amistar
29.01.05, 19:03
Mój mąż otwierając lodówkę gapi się i mruczy, że znowu nic w niej nie ma. A
przecież byłam na zakupach jest ser, wędlina, jogurty, owoce, soki, jaja,
warzywka jakaś rybka w słoiku. Ciągle to samo "nic nie ma do jedzenia".
Dlatego mój post - co takiego kupujecie drogie Panie, że Wasi mężowie nie
wiszą na drzwiach od lodówki. Może ja faktycznie robię złe zakupy. Moje
pytanie: czego u Was nigdy w lodówce nie brakuje? Może mnie olśni!!! Aga