karola.v Re: "Becikowego"nie bedzie. 02.02.05, 22:05 forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=567&w=20177147&a=20177147&rep=1 Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: "Becikowego"nie bedzie. 02.02.05, 22:06 I dobrze, ale może zamiast tego znaleźliby wiecej kasy na przedszkola w W-wie na takich dzielnicach jak Ursynów( Odpowiedz Link Zgłoś
anettab Re: "Becikowego"nie bedzie. 03.02.05, 08:17 anek.anek napisała: > I dobrze, ale może zamiast tego znaleźliby wiecej kasy na przedszkola w W-wie > na takich dzielnicach jak Ursynów( co Ty nie powiesz????? a ja mieszkam w innej dzielnicy i nie interesują mnie przedszkola na Ursynowie, ale becikowe!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: "Becikowego"nie bedzie. 03.02.05, 13:29 Interesuje cię becikowe, a mnie interesuje to, żebym miała co z dzieckiem zrobić jak będęwracać do pracy! To dużo wazniejsze niż becikowe. Bo o pomoc doraźną w postaci wyprawki można się postarać w inny sposób jeśli naprawdę się tego potzebuje. wolałabym, żeby te pieniadze przeznaczyli na zwiększenie ilości żłobków, przedszkoli, pomoc szkołom, więcej kasy na słuzbę zdrowia przeznaczoną dla dzieci (a choćby wizyty domowe pediatrów). Bo 5000 to dużo kasy, ale wydane na jedzenie czy ciuchy dla dziecka nie przynoszą takiej korzyści jak myślenie perspektywiczne. Jeśli grupy w żlobkach byłyby po 5 dzieci na opiekunkę, to więcej matek (z tych potrzebujących) zdecyduje się na oddanie malucha do żłobka, a same pójdą do pracy. Jeśli pójdą do pracy to będzie więcej pieniedzy w kasie miasta i państwa. O ursynowie napisąłm, bo tu jest dramat z przedszkoami: młode osiedle, dzieciaków od groma, a przedszkoli jak nie ma tak długo nie będzie. Muszę płacić opiekunce. Wynosi mnie to naprawdę kilka razy więcej niż przedszkole. Wbrew pozorom miasto na tym traci Bo te pieniądze wydałabym w inny sposób. A może zamist tego warto zrobić kilka ogródków Jordanowskich więcej? Ile jest teraz w W-wie? Znam dwa, z czego tylko jeden przeszdł remont i jest gozien uwagi. Jest miliard pomysłów, na które można by takie pieniadze przeznaczyć. Nie odmawiam naprawdę potrzebującym, niech miasto stworzy jakiś specjalny fundusz niezalezny od wszelkich MOPSów, instytucji państwowych i daje pieniaze najbardziej potrzebujacym rodzinom, ale ogromna część rodziców nie będzie w rzeczywistości potrzebować tej gotówki - będą mogli poradzić sobie we własnym zakresie, i te pieniądze powinny być przekazane na bardziej rozwojowe sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadabr Re: "Becikowego"nie bedzie. 03.02.05, 08:30 anek.anek napisała: > I dobrze, ale może zamiast tego znaleźliby wiecej kasy na przedszkola w W-wie > na takich dzielnicach jak Ursynów( no ciekawe masz podejscie, co ty nie powiesz? własnie ze lepiej jakby finansowali przedszkola w innych dzielnicach, bo z tego co wiem,to na ursynowie sa najbogatsze złobki i przedszkola. A tak po za tym becikowe to napewno cos by pomogło najbardziej potrzebujacym, wkoncu jakby ci przyslugiwalo, wcale nie musialabys odbierac, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: "Becikowego"nie bedzie. 03.02.05, 13:32 owszem, być może i najbogatsze, ale niestety jest ich za mało. Podałam to jako przykład. Przeczytaj rozszerzenie mojej wypowiedzi powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
karola.v Re: "Becikowego"nie bedzie. 02.02.05, 22:09 Przepraszam nie umiem wkleic linka...wstyd ;-D W kazdym bądz razie własnie wyczytałam na WP ze nie ma podstaw prawnych do wypłacania "becikowego"za urodzenie dziecka.I takowych wypłat nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Link 03.02.05, 09:01 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,6610183,wiadomosc.html Mam wrażenie, że o ten link karoli.v chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Nic straconego jeszcze 03.02.05, 09:23 Co ludzie uchwalili, ludzie mogą zmienić. Rząd pracuje nad takimi zmianami, po których te podstawy będą. I jak ogólnie tego rządu nie lubię, tak akurat to mi odpowiada. Jakimiś dalej idącymi zmianami, po których rzeczywiście łatwiej będzie mieć dzieci w Polsce, to już się będzie musiał zająć następny rząd. Na nic nam większy wzrost gospodarczy, jeżeli za jakiś czas na każdego pracującego będzie przypadało dwóch emerytów. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 09:32 Becikowe nie zwiększy przyrostu naturalnego, kraje które zdecydowały się na podobne rozwiązanie są tego najlepszym dowodem (nota bene, większość tych państw właśnie wycofuje się z tego pomysłu). Natomiast jest kilka innych spraw. Choćby to, że ten sam lek przepisywany na prostatę kosztuje 3.50 zł, a przepisywany kobietom przed in vitro kosztuje 1000 zł. I biorąc pod uwagę jak wiele par ma problemy z płodnością, to to jest akurat jeden z czynników, który bez wątpienia wpływa na przyrost naturalny. Ale co to kogo obchodzi, ważne żeby tylko wybrali nas za 4 lata, a po nas choćby potop. Odpowiedz Link Zgłoś
klubiale1 Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 09:49 melka_x napisała: Ale > > co to kogo obchodzi, ważne żeby tylko wybrali nas za 4 lata, a po nas choćby > potop. No właśnie, cały czas mam nieodparte wrażenie, że to całe "becikowe" to była tylko "wyborcza kiełbasa", a teraz powiedzą,że niestety bardzo chcieli, ale przepisy prawne im nie pozwalaja tego zrealizować. Dziewczyny, szkoda sobie tylko nerwy psuć. Faceci i tak nie zrozumieją matek, które potrzebują pieniędzy, dostępu do leczenia, przedszkoli i żłobków itd. Potrzeby matek to dla nich zupełnie inny świat. Niestety. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 10:43 melka_x napisała: > Becikowe nie zwiększy przyrostu naturalnego, kraje które zdecydowały się na > podobne rozwiązanie są tego najlepszym dowodem (nota bene, większość tych > państw właśnie wycofuje się z tego pomysłu). Otóż to. Nie trzeba być specjalista w demografii, zeby wiedziec, ze im biedniejsze panstwo, tym wyszy przyrost. Im bardziej panstwo sie rozwija, tym bardziej przyrost maleje. Inna sprawa, ze panstwa socjalne (Szwecja, Niemcy) w tej chwili 'ledwo dysza' i tna wydatki, az furczy. > Natomiast jest kilka innych spraw. Choćby to, że ten sam lek przepisywany na > prostatę kosztuje 3.50 zł, a przepisywany kobietom przed in vitro kosztuje > 1000 zł. Z tego, co mi wiadomo, wprowadzono juz (czy lada chwila wprowadzi sie) refundacje lekow na niepodlodnosc. I na to nie zal mi pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
amaia Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 11:23 A ja uważam, że każda matka w każdym mieście niezależnie od sytuacji materialnej powinna dostawać jakieś pieniądze z tytułu urodzenia dziecka, tzw. wyprawkę. Praktykuje się to w każdym cywilizowanym kraju. Dziwi mnie, że tyle matek nie tylko na tym forum było przeciwko becikowemu. Otóż to. Nie trzeba być specjalista w demografii, zeby wiedziec, ze im > biedniejsze panstwo, tym wyszy przyrost. Im bardziej panstwo sie rozwija, tym > bardziej przyrost maleje. > Inna sprawa, ze panstwa socjalne (Szwecja, Niemcy) w tej chwili 'ledwo dysza' i > > tna wydatki, az furczy. I co z tego, jakoś sobie z tym radzą i dalej pomoc socjalna w tych krajach jest super. I wogóle nie ma co porównywać tych krajów z Polską w której panuje burdel pod każdym względem. Banda głupków na szczycie się bogaci, a reszta klepie biedę Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 11:35 amaia napisała: > A ja uważam, że każda matka w każdym mieście niezależnie od sytuacji > materialnej powinna dostawać jakieś pieniądze z tytułu urodzenia dziecka, > tzw. wyprawkę. Praktykuje się to w każdym cywilizowanym kraju. Dziwi mnie, że > tyle matek nie tylko na tym forum było przeciwko becikowemu. Ja jestem przeciw becikowego w takiej formie i w taki sposob wprowadzanemu, jak to sie dzieje w Polsce. Dlaczego? Ano dlatego, ze dla mnie to jest tylko i wylacznie chwyt wyborczy. I na dluzsza mete nijak nie rozwiaze problemu niskiego przyrostu naturalnego. Predzej popre pomysl zwrotu kosztow poniesionych na dziecko zaraz po jego urodzeniu (czyli IMIENNE faktury na wozek, ciuszki itd), niz dawanie do reki kasy. Z tym, ze w kazdym kraju jest jakas forma 'wyprawki' sie nie zgadzam. > I co z tego, jakoś sobie z tym radzą i dalej pomoc socjalna w tych krajach > jest super. Ano własnie problem z tym, ze sobie nie radza. I pomoc socjalna jest coraz mniej 'super'. A przyrostu i tak, i tak to nie zwieksza. > Banda głupków na szczycie się bogaci, a reszta klepie biedę Znam tez i tak, co ani na szczycie, ani glupkami nie sa i sie bogaca. Bo im sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Nic straconego jeszcze 03.02.05, 11:49 amaia napisała: > A ja uważam, że każda matka w każdym mieście niezależnie od sytuacji > materialnej powinna dostawać jakieś pieniądze z tytułu urodzenia dziecka Aha, jeszcze jedno. Rola normalnego panstwa powinna moim zdaniem ograniczac sie do pomocy ludziom, ktorzy tej pomocy potrzebuja. To sie nazwya funkcja redystrybucyjna. I takim sie pomaga - w koncu jest cos takiego, jak zasilek porodowy, uzalezniony od dochodow. Ale dlaczego panstwo ma dawac pieniadze komus, kto na nich spi??? No przepraszam bardzo, ale samo urodzenie dziecka nie jest jakims bohaterstwem. I kolejna sprawa - na te wszystkie wyprawki i inne becikowe to pieniadze sa potrzebne. One na drzewach nie rosna. A podatkow raczej wysokich placic nie lubimy... Odpowiedz Link Zgłoś