Dodaj do ulubionych

Czy tak można...?

07.02.05, 13:13
Byłam z moją 5 miesięczną córcią u lekarza. Okazało się jednak, że za chwilę
pani doktor będzie miała przerwę. Na korytarzu 4 mamy z dziećmi(w tym moje
najmłodsze i jeszcze jedno ok.1,5 roczne). P.doktor wyszła na korytarz i
stwierdziła,że ma przerwę (minęło dopiero 10 minut od jej planowego
rozpoczęcia)i dokonała podziału pacjentów na tych, którzy mieszkają blisko i
daleko od przychodni.Po prośbie mamy z 1,5 rocznym dzieckiem, która mieszka
podobno dalej od przychodni, stwierdziła, że ją przyjmie. Pozostałym
zaproponowała przyjście po 3 godz przerwie. Jestem zła, wściekła i... Nawet
nie zapytała z jakimi dolegliwościami przyszły odesłane dzieci. Pomijam
fakt,że nie każdy będzie mógł przyjść później. Ja osobiście będę musiała
drugi raz znosić wózek z 2 piętra i dodatkowo zabrać starszą córę, która
wróci już z przedszkola (córa jest przyprowadzana przez znajomą ja nie muszę
wychodzić).Co wy na to drogie mamy?
Obserwuj wątek
    • driadea Re: Czy tak można...? 07.02.05, 13:21
      cóż, dziwne, ja bym zmienila przychodnię.
    • bea.bea Re: Czy tak można...? 07.02.05, 13:22
      myśle , że wmoim przypadku skończyło by sie to awanturą.....
      ale u mnie w przychodni pani doktor pracuje do ostatniego maluszka, a nawet
      jeśli pojawia sie maleńs\two, to przyjmuje je poza kolejnością , jesli
      oczywiście matki sie burzą....( a raczej nikt nie ma nic przeciwko).


      -----------------------------
    • lila1974 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 13:36
      Niestety w naszym kraju lekarz to ktoś w rodzaju świętej krowy. Ale po trosze
      sami jesteśmy sobie winni. Rozpuszczamy ich na każdym kroku. No może nie my, bo
      to się ciągnie już od pokoleń.
      Najwyższa pora zacząć ich traktować jak normalnych ludzi - bez tego
      bałwochwalczego czczenia.
      I nie piszę tego, bo zrobili mi jakąś wielką krzywdę. Nie. Ja wśród nich
      pracuję i z przykrością stwierdzam, że tylko nieliczni są lekarzami z
      powołania. Najważniejsza jest KASA.
      Kobietki dopominajcie się o swoje prawa!!!
      Ja zanim pójdę do lekarza to upewniam się w Funduszu, czy mój problem
      kwalifikuję się na ubezpieczenie, aby mi potem ciemnot lekarz nie wciskał.

      Moja lekarka rodzinna nie jest najgorsza. W przychodni panuje dosyć dobra
      organizacja, chociaż ostatnio też czekałam (o,5 h), bo pani dr wyszła napić się
      kawy.
    • klubiale1 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 13:39
      Co za przychodnia i co za lekarz?
      Najpierw bym zrobiła awanturę, potem zarządała książki zażaleń, a jakby nie
      mieli to wysłałabym im oficjalną skargę.
      W mnie w przychodni numerek wyciągam telefonicznie rano, mam wizytę na
      określoną godzinę i już.
      A swoją drogą, co za człowiek z tej lekarki. Jak mozna sobie robić przerwę
      mając pacjentów. Po to są godziny przyjęć, aby przyjmować a nie robić przerwy.
      Miałyście przewagę, bo były Was 4 mamy, więc trzeba ją było wytresować, aby na
      przyszłość kobieta nie robiła takich dziwnych manewrów.
      pozdr
    • 18lipiec Można. Każdy ma prawo do przerwy w pracy. 07.02.05, 16:59
      Tym bardziej lekarz, który musi cały czas trzeżwo myśleć, wiedzieć co robi, nie
      pomylić się.
    • malgosiek2 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 17:10
      Wiem,że jest to dla Was mam oburzające i złe traktowanie i poniekąd macie
      rację,ale....... w niektórych przypadkach.Siedźcie sobie np.od 13-18 bez
      szklanki kawy czy herbaty,nie wychodząc do toalety nie mówiąć już o kawałku
      kanapki.Sama pracuję w przychodni i wiem jak to jest od drugiej strony.Też nie
      mam czasu na wypicie czegokolwiek,a nawet pójścia do toalety jak jest dużo
      pacjentów w rejestracji.
      Owszem ta pani doktor źle postąpiła,ale w innych przypadkach nie zawsze są
      winni.Lekarze to też ludzie jak Wy.Pozdrawiam Gosia
      • malgosiek2 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 17:12
        Zapomniałam dodać,że zaraz posypią się na mnie gromy,że bronię lekarzy i służbę
        zdrowia wogóle skoeo w niej pracujęsmile))).Mimo to bardzo gorąco pozdrawiam w
        ten mroźny dzień Gosia
    • ma.dzia Re: Czy tak można...? 07.02.05, 17:13
      przerwa w pracy, zwlaszcza tak dluga powinna byc z gory ustalona, np od 12-15
      lekarz nie przyjmuje i wszystko jest jasne.A robienie sobie przerwy 3 godzinnej
      i olewanie malych pacjentow nie bylo madre ani grzeczne nawet. Mogla zrobic
      sobie np. 2x 30 minut w ciagu dnia i na pewno by zdazyla sie wysikac, zjesc i
      odpoczac.
    • kalina_p Re: Czy tak można...? 07.02.05, 17:54
      a w rejestracji nie mowili Ci, kiedy lekarka przyjmuje? Ja zawsze jestem
      poinstruowana, o ktorej mniej wiecej mam byc, sa stale godziny przyjec...w
      ogole nie rozumiem.
      • joasiiik25 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 17:57
        wydaje mi sie ze zachowanie lekarki bylo nie na miejscu.
        Zdarzylo mi sie czekac u kardiologa od 11 do 17:30 lekarz przyjmowal normalnie
        do 14. Mial tyle pacjentow ze zostal po godzinach pracy, nawet nie wyszedl na
        przerwe bo bylo zbyt duzo MALYCH PACJENTOW.
    • mama1974 Nie można 07.02.05, 18:18
      Ja bym się udała do kierownika przychodni po wyjaśnienia.
      Nie jestem awanturnicą, jednak rzeczowe wyjaśnienia w tym wypadku uznałabym za konieczne.
      Może pani doktor miała jakiś wyraźny powód aby opuścić swoich pacjentów...


      mama
      • mama1974 Re: A może można 07.02.05, 18:21
        Chociaż nie wiem czy dobrze zrozumiałam - bo jeśli przerwa była palnowa tzn "wg rozkładu" to hmmm... winne są mamy, które przyszły tuż przed zakończeniem tej części dyżuru pani doktor.
        Dobrym rozwiazaniem wydaje mi się umawianie się w przychodni na konkretną godzinę.
        mama
    • maxim31 Re: Czy tak można...? 07.02.05, 18:29
      Idąc do przychodni zawsze najpierw się upewniam, w jakich godzinach lekarz
      przymuje. Dlatego sytuacja przedstawione przez Ciebie u mnie nigdy nie
      nastąpiła. Pozdrawiam.
    • bea.bea małgosiek :))) 07.02.05, 23:41
      • bea.bea Re: małgosiek :))) 07.02.05, 23:47
        cośmi dzisiaj to klikanie nie wychodzi...smile
        zgadzam sie z tobą , oczywisciekazdy ma prawo do przerwy ,zwłaszcza przy tak
        odpowiedzialnej pracy, jednak chyba z organizacja pracy w przychodni kolezanki
        jest cos nie tak....poniewaz w mojej rozwiązano problem przewy w sposob
        naturalny...czyli doktor przyjmuje np.od 11- 13 dzieci zdrowe a potem od 14 - 18
        dzieci chore.....i nimkogo nie dziwi , ze miedzy 13 a 14 nikogo nie ma.....

        ilośc pacjętów weryfikuja panie w rejestracji....nasza pani doktor zamyka
        gabinet po "obsłuzeniu ostatniego pacjęta...nie zawsze punktualnie o 13 np.
        • malgosiek2 Re: małgosiek :))) 08.02.05, 06:30
          Oczywiście,że pani doktor niezbyt dobrze postąpiła co podkreśliłam wcześniej.
          No to masz szczęście,żw Twoja pani doktor ma trochę przerwy,bo w mojej
          przychodni gdzie pracuję oraz gdzie należymy doktorki ze względu na dużą liczbę
          pacjentów wogóle nie mają przerw,a nieraz kogoś trzeba przyjąć"nagle" bo musi,
          Pozdrawiam Gosia
    • suffo Re: Czy tak można...? 08.02.05, 11:19
      Nie rozumiem. P. doktor sama sobie zarzadzila przerwe, bo chciala kawy, czy
      przerwa byla wpisana w godziny pracy? Jezeli pierwsza opcja, to tak nie mozna i
      dziwie sie bardzo, ze zadna matka nie zrobila awantury. Jezeli opcja druga, to
      niestety, albo brak organizacji w rejestracji - za duzo pacjentek zapisanych,
      albo mamy przyszly w nieodpowiednim momencie. U mnie w rejestracji zapisuja
      tyle pacjetow ile p. doktor jest w stanie "przerobic" w godzinach pracy.
      Oczywiscie lekarka nie wygania z gabinetu, czy poczekalni osob juz zapisanych,a
      ktore musi przyjac troche po godzinach.
      • ewa2233 Re: Czy tak można...? 08.02.05, 11:36
        Jestem za przerwą ale nie trzygodzinną !!!
        Przede wszystkim wyjaśniłabym długość tej przerwy.
        Jeśli byłaby taka w jakimś "wewnętrznym regulaminie" żądałabym wyjaśnienia,
        dlaczego mnie o niej nie poinformowano i dlaczego nie ma informacji na drzwiach.

        Szybko zmieniłabym przychodnię na "przyjazną dziecku".
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka