Jest mi smutno:(

10.02.05, 18:54
Przebywam na urlopie wychowawczym opiekuje sie moim 14 miesiecznym synkiem ,
niestety nie moge liczyc na pomoc rodziny,maz ma mnostwo obowiazkow ,jestem
wiec sama.W styczniu zakonczyłam długie leczenie onkologiczne , przeszłam
przez chemio i radioterapie co wycienczyło moj organizm i do dzis tak
naprawde nie czuje sie dobrze.W zwiazku z tym ze przestałam dawac sobie rade
z wychowywaniem syna bo jak wiadomo do takiego malucha potrzeba mnostwo
energii postanowiłam zatrudnic nianie chocby na kilka godzin dziennie bym
mogła odrobine odpocząc od bycia mama 24 godz na dobe.Problem w tym iz
wywołałam tym pomysłem prawdziwa burze, moi bliscy wysuneli wobec mnie
zarzuty , nie mogą zrozumiec jak kobieta siedząca w domu moze wynajmowac
nianke do opieki nad wlasnym dzieckiem.Zrobili ze mnie wyrodną matkę.Czy ja
nie mam prawa do chocby najmniejszego odpoczynku????Czy siedzenie w domu to
koniecznosc wychowywania dziecka bo inaczej jest to zle widziane??Pomijam juz
moje powazne problemy ze zdrowiem yhhhhJest mi bardzo smutno
    • malgra Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 19:01
      skoro rodzinę tak to oburzyło to niech sama przyjdzie Ci pomóc. Masz prawo być
      zmęczona i odpocząć, dlatego z czystym sumieniem powinnaś zatrudnić opiekunkę.
      A z rodziną to wiesz dobrze na zdjęciach się wychodzi i to po środku ,bo nie
      wytną.
    • black_currant Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 19:04
      Jak najbardziej masz prawo. Każdy ma prawo do odpoczynku. Szczególnie po tak
      intensywnym leczeniu jak Twoje i to w sytacji, gdy mąż nie może Cię odciążyć.
      Przecież siedzenie z dzieckiem w domu nie oznacza leżenia plackiem i wpatrywania
      się w sufit. To naprawdę przykre, że Twoim bliscy tego nie rozumieją...

      Ja sama po urodzeniu Grzesia miałam nianię do dzieci będąc na macieżyńskim w
      domu. Fakt, że nie przychodziła codziennie, ale zupełnie nie wyobrażam sobie jak
      bym dała bez niej radę. Kiedy miała bym czas, żeby choć trochę odpocząć, czy po
      prostu się wyspać...

      Na pewno nie jesteś wyrodna. Jeśli tylko stać Cię na nianię to korzystaj z tego
      i wracaj do zdrowia. Szczególnie, że nie oddajesz komuś dziecka na cały czas,
      tylko po prostu potrzebujesz paru godzin dla siebie.

      Dużo zdrówka życzę smile

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • maxim31 Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 19:05
      A dlaczego Twój pomysł miałby być zły? Uważam, że idealna sytuacja to taka,w
      której Ty i dziecko się dobrze czujecie. Przecież człowiek nie jest maszyną,
      tym bardziej że jesteś po ciężkiej chorobie. Dziecku na pewno nie zaszkodzi
      przebywanie z inną osobą przez np. 4 godziny w ciągu dnia.Należy oczywiście
      stopniowo przyzwyczajać dzieciątko, bo wiadomo, że jak do tej pory przebywało
      tylko z Tobą, to może czuć na początku pewien dyskomfort.Dzieciaki jak
      barometry wyczuwają kiedy mama jest smutna, a w ten sposób poprawisz sobie
      samopoczucie i zyska na tym kontakt z dzieckiem.
    • kawka74 Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 21:48
      Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Po takim leczeniu człowiek czasem nie ma siły nawet kotu dwa razy dziennie kuwety wyczyścić, a co dopiero zajmować się dzieckiem 24 h na dobę. Jeśli Twoi bliscy tego nie rozumieją, kit im w ucho. Twoje zdrowie jest ważniejsze od ich fumów, zwłaszcza że za Twoim dobrym samopoczuciem idzie dobre samopoczucie Twojego synka. Musisz mieć czas żeby dojść do siebie. Życzę Ci zdrowia i spokoju.
    • marinera Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 22:44
      Uważam, że powinnaś wziąć kogoś do pomocy. Nie oglądaj się na to, co mówi
      rodzina. To Tobie jest ciężko i tylko Ty wiesz, że jest Ci to potrzebne. Ja też
      jestem na wychowawczym i też czasem chciałabym, aby ktoś za mnie poszedł na
      spacer, przewinął pieluchę, nakarmił Małego... Ale ja nie mam problemów
      zdrowotnych i nie przeszłam przez to co Ty. To Tobie ma być dobrze. Każdy
      potrzebuje oddechu, zwłaszcza po chorobie. A wiadomo ile sił potrzeba do
      dziecka... Głowa do góry, będzie dobrze, musi być...
    • marghe_72 Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 22:49
      Nawet i bez problemów zdrowotnych miałabyś prawo do odpoczynku.
      24 h na dobę z dzieckiem to ciezka praca.
      • olimama Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 22:54
        Dziwne jest to, że mając dziecko człowiek uczy się nagle, jak mieć opinie
        innych w głębokim poważaniu. I dobrze, sama to przerabiałam. Im szybciej
        przestaniesz słuchać dobrych rad tym lepiej. Bierz niańkę!
        Aśka
    • pola731 Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 23:03
      Cześć. Myślę że masz idealną sytuację ,móc zatrudnić nianię i móc jednoczesnie
      być z dzieckiem w domu.Pozazdrościć tylko.Nie zazdroszczę Ci kłopotów ze
      zdrowiem ale uważam ,że dziecko będzie miało wiecej pożytku z Ciebie jak
      będziesz w dobrej formie.A jak masz czas to i nianię wybierzesz taką która
      pokocha Twoje dziecko.Nie jesteś wyrodna tylko zmęczona.Zadbaj o siebie to cała
      rodzina na tym skorzysta.Pozdrawiam i życzę zdrowia i uśmiechu na codzień!
    • paquita1 Re: Jest mi smutno:( 10.02.05, 23:12
      Olej ich...ciekawe jak oni by sie czuli....bardzo dobrze zrobilassmile regeneruj
      siesmile))) zycze duzo zdrowkasmile
    • kasiula.m Re: Jest mi smutno:( 11.02.05, 07:33
      Masz prawo! Nawet zupełnie zdrowe kobiety, jeżeli stać je na to, najmuja sobie
      kogos do pomocy. To nie jest oznaką słabości...


      Pozdrawiam!
    • lila1974 Re: Jest mi smutno:( 11.02.05, 08:24
      Zaskakuje mnie tylko postawa Twoich "najbliższych".
      Czy na prawdę nikt z nich nie może Cię choć trochę odciążyć?!
      Czy aż tak brak im wyobraźni, że o uczuciach nie wspomnę?
      Może będę niesprawiedliwa, ale mam wrażenie, że naskoczyła na Ciebie rodzina
      męża a swoją masz daleko???

      Jeśli nie mogą Ci pomóc, to przynajmniej niech siedzą cicho.
      A co o Twoim pomyśle sądzi mąż? Jeśli on Cię popiera, to na resztę nie patrz.
      Jeśli ma na sprawę podobny pogląd jak rodzina, to spróbuj go przekonać.
      Zawsze łatwiej stanąć okoniem, jak się ma sojusznika.

      Jeśli nie rodzina, to może sąsiadka? koleżanka? znajoma nastolatka, która
      przynajmniej zabierze chłopca czasami na spacer?

      Trzymaj się i zdrowiej!!!
    • adsa_21 Re: Jest mi smutno:( 11.02.05, 10:31
      ja bym b. chciala siedziec w domu!
      W obecnej sytuacji siedze w robocie i bez przerwy narzekam na brak czasu,
      Rozumiem Twoja sytuacje, opiekunka to b. dobre wyjscie!
      zycze duzo zdrowka!
      A rodzine olej...
Pełna wersja