a312a
14.02.05, 14:12
Jestem w nienajlepszej formie psychicznej po ostatnich wydarzeniach w moim
zyciu. Nie mam ochoty ani odwagi zwierzac sie i radzić rodzinie czy znajomym.
Zreszta to byc może nie byłoby obiektywne. Chciałabym usłyszec (przeczytać)
opinie wasze - matek i żon, rozwódek i kochanek, kochanych i niekochanych...
A wiec... Mój mąz się zakochał... Próbował mi to powiedzieć juz kilka razy,
ale ja mu po prostu nie uwierzyłam. jestesmy ze soba od wielu lat, pobraliśmy
sie z wielkiej i wyjatkowej miłości. Tak było długo, potem zaczelo się nieco
psuć. Właściwie nic wyjatkowego i chyba nieco naturalnego. Miłośc i
namietnośc ustąpily miejsca codzienności. Ale wierzylam ze mimo to ciagle
jestesmy razem, ze mamy gorszy czas, że lepszy czas napewno nadejdzie... Ale
nie nadszedl...
Moj maż jest nietuzinkowym facetem. To romantyk nie z dzisiejszej epoki. Niby
zaleta, ale czy w tej sytuacji nie pogarsza to sprawy? czy wyobrazacie sobie
mezczyzne, który powiedzialby swojej zonie (partnerce), że się zakochał, ale
nigdy z nia nie spał, nawet sie nie całował, ze się z nia nie spotyka, nie
sms-uje, nie emailuje itd. Choc pewnie serce mu to wszystko podpowiada...
Podejrzewam że 99% facetów w ogole nie zidentyfikowalo by to jako problem.
Chyba nawet nie nazwaliby tego miłoscia. Wywołalo to wszystko we mnie
trzesienie ziemi. I paradoksalnie zaczelismy ze soba rozmawiac, przez ok. 2
tyg. powioedzielismy sobie wiecej niz przez ost. 4 lata. Zblizylo nas to do
siebie. I choc jest mi baaardzo ciezko, chwilami mysle ze nie chce juz zyc,
nie odwrocilam sie od niego a wrecz przeciwnie otworzylam swoje serce dla
niego. I widze ze on szczerze odplaca mi tym samym. Wyplakalam i nadal
wyplakuije tony lez, on rowniez placze. Jemu tez nie jest latwo. A wiec chyba
walczy sam ze soba, probuje sklecic nasz zwiazek, nasza rodzine.
Ale nie zmienia to faktu, ze czuje sie fatalnie, nie wiem ile tak pociagne...
Czy sa jeszcze jakies szanse...
Zdarzylo mi sie cos, co myslalam ze zdarza sie tylko w filmach albo innym
ludziom. Nie mi...