No właśnie chyba wiosna sie zbliża, zrzuciłam pare kilogramów i mi odbija,
haha Ostatnio oglądałam jakiś film - komedia romantyczna i wiecie co?
STRASZNIE TĘSKNIE ZA:
Czasami kiedy ja mieszkałam sama i mój(obecny małżonek) mieszkał sam i
umawiałam się na randki, 3 godziny przed zaczynałam przygotowania: kąpiel,
pilingi, golenie nóg, maseczki, makijaż, fryzura i dawaj do Niego! A On witał
mnie w progu z butelką wina, świeczki itd
Nijak sie to ma do obrazu dzisiejszej rzeczywistoście

)))
Jak mam więc wytłumaczyc bratanicy, która ma 20 lat i juz wręcz nie moze sie
doczekac kiedy zamieszka ze swoim chłopakiem, jak Jej wytłumaczyc, że te
chwile, te lata które teraz ma nigdy sie juz nie powtórzą, ze mają swój
piąkny urok,a z chłopakiem to sie jeszcze namieszka i namieszka.