papamaja1
22.02.05, 21:48
Witam serdecznie
wiele już przeczytałam na temat teściów z naciskiem na teściowe i włos mi się
jeży na głowie..... i staje w ich obronie.Każda wyedukowana mama słyszała
zapewne o depresji poporodowej i nikogo to już specjalnie nie dziwi, że matka
od początku nie musi być za szczęśliwa w swojej nowej roli, natomiast od babć
wymaga się bezwarunkowo, naturalnych instynktów, seplenienia i stawania na
głowię. Może wymyślimy jakąś babciną depresję pierwszego wnuka i też damy im
czas do przyzwyczajenia się w nowej roli
A teraz wracam do tematu
Czy możecie sobie wyobrazić, takie niewyspane, zaharowane i zakochane w
swoich chłopczykach, że pewnego dnia jakaś obca kobieta powie (albo pomyśli)
Wam przyszłym teściowym - nie wtrącaj się, mamy swoje życie, jesteś
niepotrzebna, dobrze, że tak daleko mieszkasz, jesteś obcą kobietą itd.?
Mnie to boli
Pozdrawiam