inguna2
24.02.05, 16:06
Widze z poprzedniego watku,ze brak orgazmu to wcale nie rzadkosc.U mnie na
ogol jest ale czasem za nic nie dochodze.No i wlasnie.Co teraz powiedziec
mezowi?Czasem mowie,ze mialam bardzo krotki,czasem obracam sprawe w zart ale
on to traktuje dosc ambicjonalnie.Nie obraza sie wprawdzie (no moze czasem
jest troche urazony)ale dopytuje dlaczego,co zrobil nie tak,moze sprobujemy
jeszcze raz itp.-sto pytan a nie moze zrozumiec,ze jestem zmeczona czy mam
gorszy dzien.Czasem mam ochote udawac megaorgazm ale mysle,ze to byloby
troche nie w porzadku.
A jak na wasz brak orgazmu reaguja wasi faceci?