Dodaj do ulubionych

Na czym oszczędzacie?

25.02.05, 12:51
Pytanie brzmi na czym oszczedzacie?Przed jakimi wyborami stajecie aby jakos
dociagnąc finansowo do konca miesiaca?
Jesli chodzi o dziecko oszczedzam tylko i wyłacznie na pieluchach
kupuje te najtansze (Biedronka Lider Price)wole za to super ubrac dziecko (
nie znosze uzywanej odziezy, mam jakas awersje brrr)
nie oszczędzam na kosmetykach pielegnacyjnych dla niego ani na jedzonku,
kupuje rowniez dobre proszki do prania jego ubranek.
Jesli chodzi o siebie wyznaje zasade mało ale wszystko bardzo dobrej jakosci
bo wole jedną porządna bluzke niz 5 tandetnych wiec moja szafa nie peka w
szwach za to wszystkie ubrania sa bardzo porzadne.
To samo jest z kosmetykami wybieram tylko te renomowanych firm rowniez te
selektywne i tez mam ich minimum ale dokładnie tyle ile potrzebuje moja skóra.
Jesli chodzi o zywnosc nie wiem jak to sie dzieje ale w miesiecznym
rozrachunku wychodzi ze jemy bardzo mało wiec mimo ze kupuje raczej drogie
sprawdzone produkty (pozatym mam małe słabosci typu super herbaty, dobre
słodycze) na jedzenie wcale nie wydaje zawrotnych sum.
Nie oszczędzam na proszkach do prania kupuje najlepsze natomiast srodki
czystosci typu żel do wc wybieram z tych najtanszych TIPÓW i Lider Price.
Powiem wam ze dochodów nie mam zawrotnych a nie narzekam dzieki wyznawanej
zasadzie mało a dobrej jakosci.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • moi_betti Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 12:54
      Na czym oszczędzam?
      Nie palę, szkoda kasy.
    • melka_x Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:11
      Mamy szczęście, nie musimy oszczędzać, żeby starczyło do końca miesiąca, raczej
      oszczędzamy na większe rzeczy, teraz budowę domu.
      I robimy to zupełnie w inny sposób niż Ty. Nie zawsze marka oznacza wyższą
      jakość. Pracowałam wiele lat w branży nazwijmy ją okołoreklamową i nie mam
      ochoty płacić tylko za to, że producent dokonał takiej, a nie innej
      segmentacji, czyli celuje w lepiej zarabiających lub aspirujących do tego, że
      wsadził kupę kasy w agencję reklamową i PR, w projektujących opakowania itd.
      Cena jest wypadkową jakości, czyli między innymi poniesionych kosztów oraz
      możliwości finansowych danego targetu. W przypadku proszków do prania itp.
      głównie do drugie. Naprawdę nie warto płacić niemal wyłącznie za to, że
      marketingowcy wymyślili sobie, że dany produkt najlepiej się sprzeda w dużych
      miastach, wśród ludzi między 25 a 40 rokiem życia, o dochodach przekraczających
      2 tys. zł na łebka. Wbrew temu co można obejrzeć w spotach ślepe próby
      wykazują, że konsumenci nie widzą różnic między proszkami, płynami do mycia,
      mleczkami etc. (zaznaczam, że mówię o ślepych próbach). Płać za markę tam gdzie
      widzisz, że jest ona niewątpliwie związana z jakością, nie płać za samą markę i
      nie wierz, że droższy proszek jest lepszy.
      • mamadwojga Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:37
        Akurat co do proszków to niestety się "przejechałam" próbując oszczędzać.
        Najpierw Dosia po której dostałam uczulenia (zawsze wiem że coś było prane w
        Dosi bo nieodmiennie mnie wysypuje na czerwono) a potem tani, "bezmarkowy"
        proszek do czarnych rzeczy, który w temperaturze 40 stopni ufarbował mi na
        czarno biały pasek w czarnych bawełnianych dresach. Wcześniej używałam tylko
        Ariela ale wydał mi się za drogi i skusiłam się na głupią oszczędność. Po
        jednym praniu w tym badziewnym wynalazku z Liedla moje dresy nie nadają się do
        pokazywania. A były piękne. I wcześniej wielokrotnie prane bez niespodzianek.
        Nauka stąd jedna- nawet jeśli się przepłaci na proszku to warto kupić lepszy bo
        tani proszek może wyrządzić wiele szkód.
        • melka_x Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:40
          Mamodwojga śmiem twierdzićwink, że trafiłaś na zły proszek, ale to nie jest
          związane z ceną. Zapewniam, że na rynku są proszki, które w najmniejszym
          stopniu nie różnią się składem, zaś ceną tak. Ten sam producent, ten sam skład,
          ten sam proszek tylko dwie marki, dwa opakowania, dwa różne targety i dwie
          różne ceny.
          A uczulenia można dostać i po kosmetykach z najwyższej półkismile
        • mayessa Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 13:13
          A ja mam okropne uczulenie na OMO
    • 18lipiec Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:22
      Na niczym. Ani na tym co potrzebne,ani na przyjemnościach.
    • melka_x Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:37
      A jeszcze - kupujemy dużo książek, z czego pokaźna część to stosunkowo
      kosztowne cegły, wystarczy 10% różnicy między ceną w księgarni a netem, żeby
      zostało sporo kasy. No i diesel, przy krótkich, a częstych wakacjach, częstych
      wyjazdach na weekendy i planach zamieszkania na wsi to też niezła oszczędnośćsmile
      • betka77 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 13:55
        Jesli chodzi o dziecko nigdy nie oszczedzam na niczym! I mysle ze dla dziecka wazniejszy jest komfort w pieluszce niz drogi, firmowy ciuch..( do autorki watku ). Pozdrawiam
        • bedada Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 14:15
          odnośnie pileuszek.Mój synek ma wprawdzie już 3 latka i z pieluszek zdążyliśmy
          juz wyrosnąć,ale nigdy nie kupowałam tych tanich.Wydaje mi sie,że to jest takie
          pozorne oszczędzanie,gdyż w taką tania pieluszkę trzeba częściej zmieniać niż
          Pampersa.Poprostu szybciej jest mokra.A jeżeli więcej ich zużywamy to częściej
          kupujemy nową paczkę. I na to samo wychodzi,a komfort dziecka w Pampersie i
          zwykłej jednorazówce jest nieporównywalny.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • betka77 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 15:22
            A zatem zgadzamy sie w 100 %! O tym wlasnie pisalam powyzej.
            • inia25 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 15:28
              oszczędzam na pieluszkach - nie kupuje pampersow, tylko z tesco - są identyczne
              kupuje ciuchy w lumpeksach - i sobie i dziecku
              samochod mamy na gaz, a drugi mam sluzbowy (i tu mega oszczednosc)
              i jak jedna z dziewczyn oszczedzam czas: tez nie prasuje tego co niepotrzebne,
              nie sprzatam notorycznie, na obiad albo zupa albo mieso.
              Generalnie nie musze oszczedzac, ale czasami tak dla przyzwoitosci sie staram.
              • 18lipiec Hehe komfort dziecka..... 25.02.05, 15:31
                Taa jest różnica ...Pampersy są o wiele droższe i nie ma żadnej różnicy w
                komforcie. W każdej pieluszce dziecko chyba nie ma komfortu, a kupowanie czegoś
                najdroższego co nadaje się tylko do zasikania i zasr...a to czysta rozrzutność.
                • milka_milka Re: Hehe komfort dziecka..... 25.02.05, 16:03
                  I znowu wypowiedz eksperta. Biorąc pod uwagę Twoje doświadczenia z dziećmi, na
                  pewno doskonale wiesz, czego im potrzeba i co jest dla nich ważne.
                  • 18lipiec Oj baby......... 25.02.05, 16:13
                    Oj baby baby! Komfort dziecka...Dziecko nie ma komfortu w żadnej pieluszce to
                    jest fakt nr 1.
                    Fakt numer dwa to dziecko nie wie czy ma pampersa czy pieluchę z Tesco.
                    Fakt numer trzy - obie pieluchy słuzą do tego samego.
                    Fakt numer cztery - wydaje wam się tylko że nie wiem co piszę.
                    Mam dośc niezamożną koleżankę,kupuje ona swojej córce najtańsze pieluchy.
                    Dziecko jest radosne, biega, piszczy z radości, pielucha przeszkadza jej tak
                    samo jej kuzynowi co ma pampersa.
                    • e_r_i_n Re: Oj baby......... 25.02.05, 16:15
                      Oj babo, masz racje, ze dziecko ma w nosie, czy to pampers czy tesco, czy cos
                      innego. A o reszcie poczytaj, bo nie chce mi sie powtarzac smile
                      • petto Re: Oj baby......... 25.02.05, 16:43
                        dziecko ma w nosie jaką ma założoną pieluchę, ale skóra jak jest odparzona to
                        nie nos a pupa.
                    • przeciwcialo I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:15
                      • cocollino1 Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:17
                        Ja tez, wyjątkowo coprawda ale sie zgodze, przynajmniej jesli chodzi o mojego
                        synka, pileucha dobrze dopasowana do malucha z biedronki czy tesco tez nie
                        przecieka, przynajmniej mojemu synkowi, i zgadzam sie, w jakiejkolwiek niestety
                        piluszce dziecku jest napewno niewygodnie i juz.
                        • e_r_i_n Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:20
                          Doświadczenia róznych mam sa (odkrywcze, wiem) rózne. Ja na przykład kupiłam
                          kiedyś tańsze pieluchy na próbę i efekt był taki, że musiałam dziecko przewijać
                          co chwilę, nie co dwie godziny (czy wiecej) jak w pampersie. I tak jak pampers
                          czy huggies wytrzymywał cała noc, tak na przykład bella 'padła' po dwóch
                          godzinach (dziecku komfort wyraźnie się pogorszył, bo obudził się w zasikanym
                          łózku). Tak więc dla mnie wydanie 25 zł zamiast 40 oznaczało tyle, że po dwóch
                          dniach musiałam wydać te 40, czyli w sumie 65 (oszczednosci nie widze).
                          • przeciwcialo Uczymy sie na błędach. 25.02.05, 16:23
                            Ale fakt jest taki ze pielucha słuzy do zasikania. A pralce wszystko jedno czy
                            wrzucisz 5 czy 7 spiochów. No chyba ze pierzesz w rekach no to róznica jest. Ja
                            wyleczyłam sie z prania wrekach jeszcze na studiach. Nie kupuje rzeczy które
                            wymagaja takiego prania. O - i to mój sposób na oszczedzanie.
                            • e_r_i_n Re: Uczymy sie na błędach. 25.02.05, 16:27
                              Owszem, pralce wsio ryba ile rzeczy upierze, ale na przyklad na spacerze
                              (szczegolnie gdy jest zimno) przeciekajaca pielucha to problem. W sumie na tej
                              zasadzie - po co kupowac jednorazowki, wrocmy do zasady - w domu tetra, pampers
                              tylko do lekarza smile (wiem, niektorzy tak robia)
                              Ja osobiscie wolalam zminimalizowac nieprzyjemnosci mojego dziecka wynikajace z
                              przeciekajacej pieluchy i pozorne (moim zdaniem) oszczedzanie.
                            • edytek1 o pralce 25.02.05, 16:45
                              Moje pralka waży pranie zanim je wypierze. kosztowala soro , ale już sie
                              zwocila oszczędza wode i prąd. Nawet 1 parę skarpetek prać mogę a pralka zużyje
                              wtedy ok. 3 szklanek wodu.
                              • gabrysia_s Re: o pralce 25.02.05, 20:43
                                Co to za pralka, bo nosze się z zamiarem kupna nowej, a taka by mnie
                                interesowała. Czy jest otwierana od góry?

                                Gabi
                            • kingusi Re: Uczymy sie na błędach. 26.02.05, 10:16
                              jest ogromna roznica czy zuzyjesz na dobe 10 pieluch lepiej chlonnych i lepszej
                              firmy czy 20 pieluch ktore po jednym siknieciu sa doskonalym goracym kompresem-
                              odparzona pupa w zadziwiajacym tepie, nie jestem superrozrzutna ale
                              przetestowalam kilka i roznica jest powalajaca, pampersow nie kupujemy bo bella
                              ma podobna jakosc i za nizsza cene ale maz raz kupil huggisy i stwierdzil po 13
                              przewinieciu w ciagu kilku godzin, ze to byl pierwszy i ostatni raz
                          • cocollino1 Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:24
                            Ok rozumiem ze wTwoim przypadku(Twojego dziecka) to się nie sprawdzilo, ale u
                            mnie np tak, i ja uwzam to za oszczednosc.
                            • e_r_i_n Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:28
                              Jasne smile Wiesz, niektorym przeciekaly pampersy, nie przeciekaly belle, u nas
                              bylo odwrotnie. W sumie - dziwne...
                              • cocollino1 Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 25.02.05, 16:40
                                tez nie wiem od czego to zalezy, bo naprawde mamy takie pieluchy wyprobowane
                                (biedronka) i wszystko jest ok, ale bywaly tez czasem z tych tanszych ktore
                                przeciekaly, ale ja mysle ze one byly za male poprostu, albo bywaja za duze
                                czsem i tez przeciekaja.Niwazne, kazdy robi tak jak pasuje jego dzicku i tak
                                zeby troche przyoszczedzicsmile))
                          • 18lipiec Re: I tu sie z Lipcem zgodzę. 26.02.05, 10:07
                            Hmm nie wiem czy to dobrze żeby dziecko chodziło tyle czasu w jednej pieluszce.
                            Nawet jeśli jest PAMPERSEM.
                    • umasumak Co Ty wiesz o .... przewijaniu ;)) 25.02.05, 17:06
                      Babo wink).
                      Fakt numer jeden - moje dziecko nie może mieć na pupie nic innego, tylko
                      pampersa - pieluszki pozostałych marek ją uczulają
                      Fakt numer dwa - kiedyś, zanim się przekonałam, że inne pieluchy ją uczulają,
                      robiłam pewne eksperymenty z innymi markami i żadna oprócz pampersa niestety
                      nie przetrzymywała nocy, co w efekcie łączyło się z obniżeniem komfortu dziecka.

                      Tak poza tym, racje ma Gosia - powinno to być forum z ekspertem wink
                • e_r_i_n Re: Hehe komfort dziecka..... 25.02.05, 16:04
                  18lipiec napisała:

                  > Taa jest różnica ...Pampersy są o wiele droższe i nie ma żadnej różnicy w
                  > komforcie. W każdej pieluszce dziecko chyba nie ma komfortu, a kupowanie
                  > czegoś najdroższego co nadaje się tylko do zasikania i zasr...a to czysta
                  > rozrzutność.

                  Lipiec, nie chce sie powtarzac, ale tu wychodzi Twoj brak doswiadczenia.
                  Dziecku owszem, wsio ryba, co ma na pupie do czasu, az to cos nie przecieka
                  (a zdarza sie to tanszym pieluchom). Oczywiscie rozne sa doswiadczenia roznych
                  mam, ale dla mnie kupienie tanszych pieluch zawsze bylo wydatkiem podwojnym
                  (bardziej oplacalo sie kupowadc pampersy lub huggiesy - jesli wiesz,
                  • e_r_i_n Re: Hehe komfort dziecka..... 25.02.05, 16:05
                    jesli wiesz, o czym mowie - mialo byc, ale sie wyslalo.
                  • kingusi Re: Hehe komfort dziecka..... 26.02.05, 10:20
                    popieram erin czy ty lipiec kiedykolwiek przewijales[las] dziecko ktore mialo
                    pieluche jednorazowa? jesli tak to NIE WIERZE ze roznicy nie widziale[las]
                • d.orka Re: Hehe komfort dziecka..... 25.02.05, 16:05
                  Nie zgodzę się lipcu.
                  Na własnym, tzn, dziecka doświadczeniu. MOje po innych pieluchach miały zmiany
                  skórne. Po pampersach nie. Inne pieluszki częściej przeciekały (co się łączyło
                  z częstrzym praniem ubranek i częstą zmiana pieluch). Ale to jest tylko moje
                  doświadczenie. Wiem, że inne mamy narzekają na Pampers.
                  • wieczna-gosia Re: Hehe komfort dziecka..... 26.02.05, 11:12
                    moje dziecko dzieki niebiosom na Pampersy ma uczulenie zas nie ma na happy co
                    moja kieszen chwali wink
    • nchyb Na niepotrzebnej pracy 25.02.05, 13:47
      Nie prasuję, czego nie trzeba
      Nie sprzątam dzień w dzień całej chałupy
      Okien nie myję zbyt często (np. co tydzień, jak jedna z moich znajomych)
      Nie gotuję obiadów 20-daniowych
      Umytych naczyń nie wycieram polerując do super połysku
      Sreber rodowych również co 3 dni nie poleruję, a nawet nie co 4 smile))

      itp itd

      • mamakini Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 14:08
        Mogę powiedzieć na czym nie oszczędzam: na produktach dla córeczki. Nie mam tu
        na myśli kupowania markowych ciuchów, bo nie sądzę, aby istniał 3-latek,
        któremu zależy aby takowe posiadać. Mała ma dużo zabawek, książeczek,
        kosmetyki, jedzenie dobrej jakości, zabieramy ją na basen, do zoo, nad morze,
        na wycieczki... Na wszystkim innym oszczędzam. Pozdrawiam. Basia
      • mrowka221 Re: Na niepotrzebnej pracy 25.02.05, 14:16
        Na dziecku nie oszczędzamy. Jedynie na pieluchach, kiedys kupowałam tylko
        Pampersy, teraz kupuję Happy i zawsze staram się kupić w promocji np. 62szt. -
        32-35zł (normalna cena ok. 40zł.
        U nas dobrze sprawdzaja sie tańsze proszki np. Dosia, E.
        Na jedzeniu też raczej nie oszczędzamy. Czasami kupujemy produkty tańszych
        marek, ale takie jak mąka, cukier, czasami jakieś środki czystości (ale to też
        zależy). Nie mogę sobie tylko odmówić dobrej jakościowo herbaty i kawysad(
        Staram się też nie kupować dużo jedzenia naraz, bo wtedy przeważnie coś się
        zmarnuje.
        Całkiem sporo można zaoszczędzić zabierając do pracy jedzenie z domu, a nie
        kupując na mieście.
        Wogóle na mieście jadamy raczej rzadko.
        Co do ubrań, to też wolę kupić mniej, a lepszej jakości (szczególnie buty).
        Kupuję często na różnych wyprzedażach, promocjach, ale rzeczy markowe.
        W większych miastach sa takie sklepy wyprzedażowe danej marki. Ostatnio udało
        mi się trafić na przecenę o 80% !!! To naprawdę wielka frajda!!!
        W domu większośc urządzeń mamy energooszczędnych np. żarówki, lodówka, pralka.
        A, i najważniejsze, pracuję nad mężem, żeby rzucił palenie smile))
        To by było na tyle. Jak coś mi się jeszcze przypomni, to dopiszę.

        Pozdrawiam Mama i Kacperek

        • mrowka221 Re: Na niepotrzebnej pracy 25.02.05, 14:20
          A, przypomniało mi sie jeszcze, że ostatnio udało mi sie kupić dwie bardzo
          modne i zupełnie nowe bluzki w jednym z lumpexów (wszyscy pytają się gdzie je
          kupiłam!!!)
          I książeczki dla małego kupuję w tzw. Taniej książce.
          Jest duży wybór książeczek nawet do 10zł.
          Pozdrawiam
    • amb25 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 15:14
      Ja niestety nie mogę oszczędzać. Gdy oszczędzam wydaję dwa razy więcej. Więc
      oszczędzanie rzuciłam i żyjemy normalnie.
    • d.orka Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 15:59
      U nas jest podobnie, z drobnymi róznicami wink
      Pieluchy Pampers - bo się "przejechałam" na innych
      Kosmetyki dla dzieci - balsam do ciała, szampon i płyn do kąpieli, krem.
      Ubranka - nie kupuję drogich firmowych, raczej te ze średniej półki. (NIe umiem
      kupować w lumpeksach, denerwuje mnie to przeszukiwanie). Chętnie przyjmuje
      ubranka po kuzynie, a sukieneczki dziewczynki dostaja w prezencie od babć. Tak
      więc na ubrania nie wydaje dużo.
      MOja i męża szafa.
      Mąż nie lubi sie stroić. Wystarcza mu kilkanaście koszulek typu "tshirt"(ble,
      jak to się pisze?) i kilka koszul. NIe znosi swetrów i bluz.
      Ja to inna sprawa wink, ale też nie szaleję.
      KOsmetyki.
      To co dobre i potrzebne ze średniej półki (np. Avon, soraya).
      Środki czystości - podobnie jak w pierwszym poście: do kibla i wanny tańsze, do
      prania lepsze.
      Żywność.
      Tu nie oszczędzamy, ale też nie marnujemy. NIe kupuję taniego makaronu, ryżu,
      czy kasz (takich co się rozlatują), raczej makaron włoski, hiszpański (zwykły i
      razowy), ryż brązowy. Wędliny jemy rzadko i szukamy najmniej przetworzonych co
      się przekłada na cenę. Kupuję tzw. zdrową żywność, a to kosztuje.
      Nie żałujemy kasy na komputer (mężuś lubi testować), bo to się zwraca.
    • black_currant Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 16:43
      Przede wszystkim staram się nie kupowac jedzenia 'na zapas' (bo potem się
      psuje, albo nikt nie ma na nie ochoty i wyrzucam. Kiedys kupowałam po kilka
      jogurtów, serków itp. przy jednej wizycie w sklepie. Już mi przeszło. Wolę iść
      na zakupy częściej i kupić mniej. Do jedzenia staram się kupowac rzeczy dobrej
      jakości. Nie muszą być tanie.

      Z chemii domowej szukam marek, które nie są reklamowane. Mam wrażenie, że
      produkt, który kosztuje 10% mniej niż 'markowy' non stop reklamowany w
      telewizji jest lepszy, bo producent nie płacąc za kampanię ma mniejsze koszty
      własne, więc ta niższa cena nie jest kosztem jakości.

      Część ubrań kupuję używanych. Dzięki temu co tu zaoszczędzę resztę moge kupić
      naprawdę dobrej jakości. Nie kupuję ubrań na bazarach (wyjątek - rękawiczki,
      które notorycznie gubię) - myślę, że ich cena jest odzwierciedleniem marnej
      jakości.

      Unikam marek typu Leader Price. Mam nieodparte wrażenie, że są to rzeczy
      robione z odpadków. I znowu jeden wyjątek - odkad Grześ skończył trzy miesiące
      w dzień używa różowych pieluszek z Tesco - zmieniam mu je co 1.5 - 2 godziny,
      dokładnie tak samo jak wcześniej Pampersy (jakoś mam opory przed trzymaniem
      dziecka w dzień przez dłuższy okres w jednej pieluszce), więc róznica w cenie
      jest odczuwalna.

      Kosmetyki kupuję ze środkowej półki.

      Gdy jest ciepło jeźdżę do pracy na rowerze - oszczędzam kasę za bilet
      autobusowy i fitness na raz wink)))

      Piorę gdy mam pełną pralkę. Podobnie ze zmywarką.

      Za to nie oszczędzam na jedzeniu, książkach, lekarzach. Nie oszczędzam na
      rozwoju dzieci (kupuję zabawki nie patrząc na ich cenę, ale nie idę w ilość,
      tylko w jakość; znalazłam dobrą, choć nie najtańszą, nianię; staram się
      zapewnić Emilce atrakcje typu kino, teatr, zoo, ciekawe zajęcia popołudniowe).
      I notorycznie zapominam zakręcić wodę, albo zgasić światło. A - i kąpię się
      codziennie w wannie. Nie lubię prysznica wink


      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • przeciwcialo Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 16:46
      Ja raczej oszczędzam na cos minimalizujac wydatki. Gotuje obiady w domu, do
      prania srednie proszki w duuzych opakowaniach. To samo z całą chemią domową.
      Do jedzenia to co konieczne ale bez głodzenia- nie wyrzucamy jedzenia. Woda do
      picia z filtra a nie butelkowana. Zarówki i sprzet energooszczedny. Aha- 1/3
      dochodów na inne konto.
      A pieluchy tesco fioletowe.
    • janet3 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 16:58
      Nie oszczędzamy na jedzeniu,lubimy dobrze zjeść jesteśmy młodym małżeństwem na
      dorobku więc zamiast nowych ciuchów chętniej kupujemy coś do domu.Samochód
      służbowy więc tu ogromna oszczędność, na dziecku cięzko oszczędzać ale napewno
      nie ma co tydzień nowej zabawki a ciuszki kupuje babcia .Pieluchy pampersy lub
      huggiesy bo na tańszych się przejechałam i według mnie strata kasy.Nie jestem
      niewolnikiem markowych rzeczy ale mam słabość do naprawde dobrych kosmetyków.
      Najbardziej mnie boli oszczędnosć na ciuchach i mam nadzieję w krótce to się
      zmienismileNie imprezujemy bo na to nie ma czasu ani klimatu no i szkoda kasysmile
      • 9999t Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 17:10
        kupujemy pampersy, bo sa najlepsze i rzadziej sie zmienia i nie ma dziecko
        uczulenia.Po wszystkich innych ma uczulenie i to sie wiaze z dodatkowym
        wydatkiem na masci na odparzenie.
        proszki do prania typu REX, E, BRYZA - z tych tanszych, bo dosia czy inne
        dziady to smierdzi i nie pierze. wsypuje duzo na jedno [pranie, ale zawsze
        piore polpralki, zeby na bierzaco ubrania byly prane.
        jedzenie kupujemy roznie, ale na taniznach sie przejechalismy. Lepiej dołozyc
        troche grosza i kupic cos lepszego do jedzenia niz nie zjesc i wyrzucic, bo
        przewaznie nie dobre sa tanie rzeczy.
        Kosmetyki używamy typu Avon(mam za darmo), a kupuję VICHY, raz na kwartał np
        dezodorant w kulce, jest wyśmienity,długo trzyma zapach,kosztuje 30 zł a kupuje
        raz na 3 miesiące.Avon najtansza kulka kosztuje 5,7 zł a zużywam co miesiac, i
        zadnych efektów zapachowych czy antypotowych.Lepiej dołożyc i być zadowolonym.
        oszczedzamy na rozrywkach po za domem, nie pijemy alkoholu, nie palimy.
        Dziecko ma ubranka po rodzinie, ale dobre rzeczy kupuje dziecku (deserki,
        soczki itp).
        Gotuje raz na dwa, trzy dni, oszczedzam gaz i czas i zreszta nielubie gotowacsad
        • rysia_mama_wiktorka Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 20:05
          Super wątek bo za chwilę nas to czeka. Ogromna spłata części kredytu,a potem
          żeby szybko się uporać z resztą duże raty na roczek i po bólusmile I tak się
          ostatnio zastanawiałam, bo mąż cały czas zrzędzi, że trzeba będzie oszczędzać,
          tylko jak?
          Na pewno na ciuchach. Dla małego i dla mnie allegro i ciuchlandy. Jedynie buty
          na wiosnę na pewno nowe i dobrej firmy i pewnie tyle z szaleństwsmile Następnie
          właśnie to to co napisała jedna z mam, to nie kupowanie jedzenia na zapas.
          Czyli robienie dużych zakupów raz w tygodniu w supermarkecie. Oszczędność
          pozorna, bo w końcu część wyrzucam np. wędliny. Kosmetyki z tej średniej półki
          typu:Vichy ograniczone do niezbędnego minimum. Żarówki energooszczędne już
          mamy. I sama nie wiem co by jeszcze. Na szczęście pieluchy mamy dawno za sobą
          więc odpada jeden problem.
          Jak macie jeszcze jakieś pomysły sprawdzone to piszcie pewnie się przydasmile
          Acha co do proszków, to przywiozłam sobie z zagranicy jeden z najtańszych
          proszków na rynku, który w teście konsumenckim wypadł na równi z Persilem na
          pierwszym miejscu i prawda jest taka, że rzeczywiście nie ma różnicy w praniu.
          Paulina
        • renka14 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 20:08
          ja przebieram córcię po każdym siusianiu, więc stosuję w dzien najtańsze
          pieluchy (ścisle jednorazowo), a pampersy na spacer i na noc.
          • paulka25 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 20:44
            Ja od kiedy zostalam zona i mama oszczedzam tylko na "panienskich" wydatkach
            czyli: dyskoteka, ksiazki, plyty, ciuchy i kosmetyki. Aha i ostatnio robimy
            zakupy czesciej i kupujemy mniej bo sporo sie marnowalo. I to chyba tyle sad
            • mrowka221 Re: Na czym oszczędzacie? 25.02.05, 21:08
              Podobno dużo mozna zaoszczędzić na czajniku, tzn. nie używać elektrycznego,
              tylko zwykły (na gazie).
              My jeszcze nie próbowaliśmy, ale słyszałam, że to duża oszczędność.
              • kingusi Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 10:24
                a my uzywamy tradycyjnego czajnika na gazie i zadna to hanba ale zwykly
                rozsadek wszyscy wiedza ile kosztuje energia elektryczna i wlasciwie wszyscy
                znajomi ktorych znam zrezygnowali z elektrycznego, wystarczy juz ,ze sie placi
                za prad korzystajac z innych rzeczy np. kompa[monitor duuzo zuzywa pradu]
                • grzalka Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:22
                  Samochód na gaz. Pieluchy raczej markowe (pampers, huggies i bella) ale zawsze
                  w promocji i duże paczki. Ciuchy dla dzieci z drugiej ręki (lumpeks, komis,
                  używane po dzieciach znajomych) a jeśli nowe to z wyprzedaży. Dla siebie
                  podobnie. Oszczędzam na lekach- przeziębienia leczę naturalnie. Na jedzeniu-
                  kupujemy raczej rzeczy prote, firmie danone mówimy nie, nie kupujemy słodyczy i
                  artykułów, gdzie więcej płaci się za opakowanie niż za zawartość. W sezonie
                  (wiosna- lato, część jesieni) jeździmy do pracy rowerami. Na wakacje jeździmy
                  poza sezonem, w sezonie wykorzystujemy rodziców w Gdyni i domek Teściowej nad
                  jeziorem na Mazurach. Nie wiem na zcym jeszcze, może mi się przypomni, to
                  dopiszę.
              • nadja11 Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 10:57
                Chciałam sie odnieśc do tego co piszecie na temat pieluch no name.A wiec UWAGA
                ja naprawde nie widze roznicy poza cenowa , moje dziecko nie ma absolutnie
                zadnych podraznien ,uczulen a argumenty typu tanie przemakaja wywołuja u mnie
                rozbawienie bo chyba oczywiste ze to raczej kwestia zle dobranego rozmiaru.
                Nie widze potrzeby placic 2 razy wiecej za cos co i tak w efekcie koncowym
                wyląduje usrane w koszu na smieci.Pozatym nie ma pieluch w ktorej dziecku
                byloby hiper komfortowo i aby maluch nie musiał pomykac z kilogramowym
                obciązeniem tak czy tak kazdą nalezy w miare czesto zmieniac.
                Pozatym jak zapewne wiecie drogie znawczynie, pieluchy typu pampers nasączane
                sa balsamami ktore u częsci dzieci wywołują mega uczulenia. Wniosek jest
                nastepujacy pieluchy nalezy dobierac idywidualnie do dziecka.Nie wiem kto Wam
                wtłoczył do głowek przekonanie ze tylko pampers gwarantuje wygode i full
                komfort,chyba to zasługa skutecznych strategii marketingowych producenta ale
                wypromowanie marki ,reklama jest wkalkulowana w cene wiec za to rowniez
                placicie.
                Pozdrawiam gorąco!
                • kingusi Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:15
                  droga nadi sadze , ze sie jednak mylisz uzywalam pampersy, belle i hugisy, jest
                  duuuza roznica tzn pampersy sa jak bella ale hugissy do d... i nie bylo mowy o
                  zlym rozmiaze bo akurat wszystkie byly newborny
                  • nadja11 Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:28
                    kingusi napisała:

                    > droga nadi sadze , ze sie jednak mylisz uzywalam pampersy, belle i hugisy,
                    jest
                    >
                    > duuuza roznica tzn pampersy sa jak bella ale hugissy do d... i nie bylo mowy
                    o
                    > zlym rozmiaze bo akurat wszystkie byly newborny


                    No własnie 0 reguły , hugissy mogą okazac sie lipne, pampersy uczulic, no name
                    odparzyc ,kazdy testuje i wybiera produkt ktory jest jego zdaniem optymalny
                    najczesciej rowniez sugerując sie ceną.Po coz sie wiecej rozwodzic na ten temat.

                    • kingusi Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:32
                      no wlasnie, ale mozna oszczedzac prad,C.O., gaz i wode i kupe kasy sie
                      zaoszczedzi zamiast dawac panstwu
                  • black_currant Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:31
                    Huggiesy są super - tyle, że nie te zwykle, tylko super flex smile

                    ---------------------------------------
                    Ania - podwójna mama październikowa smile
                    Emilka (1.10.2001)
                    Grześ (18.10.2004)
                    • kingusi Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 11:32
                      dobrze wiedziec, nie uzywalam tych drugich, jaki koszt?
                      • kasia_sapulka Re: Na czym oszczędzacie? 26.02.05, 13:41
                        Na pieluchach uZywam belli albo ostatnio z biedronki i wcale nie są złe. Na
                        samochodzie jeżdżę na gazie przy takiej ilości kilometrów jaką robię to spooora
                        oszczędność. Na podręcznikach (rzadko kupuje bo są bardzo drogie, a prawo
                        zmienia się i po pół roku sa juz nieaktualne). N aubrankach Filipa nie kupuje
                        mu ostatnio nic. Dostał w prezencie parę bluz i spodni (nowych) więc sa na
                        wyjścia, a resztę podziera po swoim starszym kuzynie.
    • chwilka9 Re: Na czym oszczędzacie? 01.03.05, 18:15
      Ja oszczędzam od zawsze i na wszystkim:
      -jabłka i marchew na soki na giełdzie towarowej cały worek, do tego cebula i
      ziemniaki. Mam wypróbowane artykuły w tańszych sklepach:mleko w netto Mlekowita
      po 1,55 a nie łaciate po 2.2, ryż, makaron, papier toal.w Biedronce, wędliny
      jeszcze w innym sklepie, nie dużo na 2-3 dni-nigdy się nie marnuje do 20 zł. za
      1 kg, najczęściej do 15 zł.
      -nie korzystam z usług fachowców: hydraulik, malarz, mechanik, informatyk,
      pranie, sprzątanie, dywany, gotowanie-wszystko sami.
      -ciuchy czasami w lumpeksach ale na to trzeba trochę czasu, często chodzę po
      sklepach i coś sobie upatrzę a póżniej jadę do hurtowni (nie wszystkie
      sprzedają na detal ale są takie)
      -apteka-kawałek się przejdę, ale np. na samym Eurespalu zaoszczędziłam 4 zł.a
      dużo wydaję na leki
      -książeczki można kupić do 10 zł.
      -dla nas książek nie kupuję bo nie mam gdzie trzymać i korzystamy z biblioteki
      -kosmetyki typu puder i tusz na ryneczku-długo się wahałam ale spróbowałam i
      nie widzę różnicy, kremy normalnie w sklepie
      -proszki te tańsze ale nie najtańsze -czasami kupuję coś "lepszego" żeby się
      przekonać że nie ma różnicy
      -fryzjerkę mam "za darmo"-pomagam jej w księgowości i wiele innych...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka