az sie rozryczalam

03.03.05, 20:41
Dzisiaj mam jakis dziwny dziensmile
To juz moj n-ty post w dzisiejszym dniu. Jakis taki dziwny nastroj mnie
opanowal.
Jestem sama w domu tzn, niezupelnie sama: z psem i synkiem w brzuszku. Maz
jest w pracy. Wlasnie dostalam od niego maila. On nie nalezy do tych co sie
bardzo rozczulaja nad kobieca ciaza. Owszem poglaszcze brzuszek, czasem
zagada itd, jednak duzo bardziej lubi mnie piescic niz zastanawiac sie nad
bobasem. wracajac do tematu: maz wlasnie rozmawial z kolega, ktory rowniez ma
synka juz prawie rocznego. To byla prawdziwa, meska rozmowa zwlaszcza, ze
zona kolegi wyjechala na kilka dni i zostawila tatusia z gora obowiazkowbig_grinDD.
Wiecie co, ja nie mialam pojecia, ze faceci tak przezywaja, ze potrafia gadac
o ginekologach, terminach porodu, kupkach, zupkach itd. Wlasnie o tym byl
mail mojego meza zakonczony stwierdzeniem ze bardzo kocha mnie i bobasa.
Normalnie piszac do mnie zadko wyznaje bobasowi milosc. Jestem pod wrazeniem
i smialo stwierdzam, ze takie meskie rozmowy rozwijajabig_grinDD.
    • luzix Re: az sie rozryczalam 03.03.05, 20:47
      Hm...poczekaj jeszcze trochę a zobaczysz jak zbzikuje na punkcie dzidzi gdy się
      urodzi. Wtedy tylko o kupkach, kaszkach itp będzie nawijał z dzieciatymi
      kolegami. Tak jak mój teraz...smile)))))))
    • czajkax2 Re: az sie rozryczalam 03.03.05, 20:47
      mężczyzni tez potarfią. Ja czasem rozmawiałam z niemężęm przyjaciólki(który był
      na wychowawczym)to żartowałam zawsze ze my gadamy jak matka z matką. Tak był
      oblatany we wszystkim co się tyczy dziecka.Pozdrawiam
      • jusiaz Re: az sie rozryczalam 03.03.05, 21:18
        ja też myslałam , że mąż nie przeżywa mojej ciąży a przynajmniej nie tak jakbym
        chciała żeby to robił. Ale bez słowa przynosił mi miskę z wodą żebym sobie nogi
        pomoczyła, masował mi stopy. Mężczyzna czuje lub okazuje swoje uczucia inaczej,
        przynajmniej mój najpierw przemyśli póżniej dzialła inaczej niż ja.teraz nasza
        niunia ma 1,5r a nasze powitanie kiedy wraca z pracy to: jaka kupa dziś była??
        lub coś w tym stylu. Nasze życie kręci się wokół naszej małej istotki, i myślę
        że to dobrze, że jest przy mnie ktoś opanowany i rozsądny, ktoś kto w chwilach
        nieprzewidzianych trzyma wszystko w kupie (hahaha ale mi wyszło).

        Wszystkiego dobrego Wam życzę

        justyna i Wicia
    • lila1974 Re: az sie rozryczalam 04.03.05, 09:09
      Ha ha ha
      W firmie mojego męża pracownicy spotykają się w kantynie na przerwie obiadowej.
      Dziwnym zbiegiem okoliczności prawie wszyscy panowie mają już dzieci, za to
      jest wiele pań, które funkcjonują bez potomstwa. Ulubionym tematem rozmów wśród
      pań jest obgadywanie kogo popadnie. I te babeczki śmieją się z panów, bo wśród
      nich najatrakcyjniejszym tematem są dzieciaczki i owe kupki, zupki, ząbkowanie,
      wózki itd. itp.
Pełna wersja