gepart_czester
03.03.05, 20:41
Dzisiaj mam jakis dziwny dzien

To juz moj n-ty post w dzisiejszym dniu. Jakis taki dziwny nastroj mnie
opanowal.
Jestem sama w domu tzn, niezupelnie sama: z psem i synkiem w brzuszku. Maz
jest w pracy. Wlasnie dostalam od niego maila. On nie nalezy do tych co sie
bardzo rozczulaja nad kobieca ciaza. Owszem poglaszcze brzuszek, czasem
zagada itd, jednak duzo bardziej lubi mnie piescic niz zastanawiac sie nad
bobasem. wracajac do tematu: maz wlasnie rozmawial z kolega, ktory rowniez ma
synka juz prawie rocznego. To byla prawdziwa, meska rozmowa zwlaszcza, ze
zona kolegi wyjechala na kilka dni i zostawila tatusia z gora obowiazkow

DD.
Wiecie co, ja nie mialam pojecia, ze faceci tak przezywaja, ze potrafia gadac
o ginekologach, terminach porodu, kupkach, zupkach itd. Wlasnie o tym byl
mail mojego meza zakonczony stwierdzeniem ze bardzo kocha mnie i bobasa.
Normalnie piszac do mnie zadko wyznaje bobasowi milosc. Jestem pod wrazeniem
i smialo stwierdzam, ze takie meskie rozmowy rozwijaja

DD.