Kochane Mamy

)))
oświećcie mnie, jak godziłyście ciaze ewentualnie bobasa z nauka ...???
Ja jestem w 6 m-c i wlasnie ślecze nad praca magisterska. Slecze - jest to w
moim wypadku jak najbardziej trafne okreslenie, poniewaz czuje jakbym byla
ubozsza o 3/4 mozgu, ktory mialam jeszcze 6 miesiacy temu

DD (smiech przez
lzy). Kazde zdanie z ksiazki czytam po 4 razy (nie przesadzam), mam problemy
ze skaldaniem tekstu no i jeszcze maly wciaz kopie. A moj dyplom to
naprawde "pikuś"/"bulka z maslem". Temacik nie trudny, materialów wbrod,
wszystko poparte praktyka. A ja tu takie szopki odwalam. Pocieszcie, ze dam
rade. Obiecalam sobie, ze obronie sie przed bobasem i to jest moj konik.
Bardzo chce. Chce zakonczyc ten rozdzial zanim urodzi sie nasz synek. Nawet
niech karetka czeka pod drzwiami pokoju, w ktorym mam sie bronic. Napiszcie,
ze dam rade.
Hlip, hlip, hlip...
Pozdrawiam