31.03.05, 09:25
Czy 10 mies. po porodzie można wystąpić depresja poporodowa czy to może po
prostu przemęczenie i stres pracującej matki 10cio mies. bobasa a może
przesilenie wiosenne? Nie wiem co się ze mną dzieje, po prostu jest mi źle,
wszystko mnie wkurza, krzycze na męża, chyba nie radzę sobie z obowiązkami a
może mąż za mało mi pomaga o co z resztą są ostatnio sprzeczki. Napiszcie czy
miałyście coś podobnego, bo nie wiem jak z tego wybrnąć.
Obserwuj wątek
    • myka-10 Re: depresja 31.03.05, 09:37
      być może informacje z tej strony będą dla Ciebie pomocne:

      www.latona.pl/index.php
      pozdr. K.
      • kalina_p Re: depresja 31.03.05, 10:32
        Może przesilenie wiosenne? Depresja poporodowa chyba raczej nie...Moja mała ma
        10 m-cy ale ja sie bardzo na wiosne cieszę i mnie energia rozpiera. Ale parę
        dni ostatnich było tez jakoś dziwnie - nic mi się nie chciało, dołek jakiś.
        Pozdrawiam
    • mamapolka Re: depresja 31.03.05, 12:06
      Witam wszystkie eMamusiesmilepodczytuję od czasu do czasu to forum i przyznam,że
      jest bardzo ciekawe.Wydaje mi sie jednak iż poruszanie takich drażliwych
      tematów jak depresja lub opis objawów u dzieci alkohlików jest pomylką.To nie
      to miejsce!Od samego czytania można się rozchorować,bo takie opisy
      przedstawiają wiele często spotykanych u ludzi(także moich a żadne z moich
      rodziców alkoholikiem nie było.)Po co tak straszyć mamy i kazać się zastanawiać
      czy są chore czy nie są chore(jak dobrze zrozumiałam "złapanie dołka" nazywa
      sie już chorobą).Jestem ciekwa opinii innych mam, pozdrawiam!
      • joa.joa Re: depresja 31.03.05, 15:47
        W zyciu nie czytałam czegoś tak absurdalnego? Jak można zachorować na depresję
        od samego czytania o tym?? Na prawde nie syłszałaś nigdy o nikim komu pomogłaby
        psychoterapia albo grupy wsparcia? A czym innym jest to forum(które sama
        odwiedzasz)?
        Pozdrawiam i zycze więcej zrozumienia dla problemów innych ludzi.
      • szyszunia75 Re: depresja 31.03.05, 16:02
        Aha, mamapolka, rozumiem - Twoim zdaniem nie należy mówić o niczym drażliwym,
        smutnym, trudnym, to będzie nam wszystkim lepiej? I ze sztucznym uśmiechem
        przyklejonym do twarzy poklepiemy się po ramionach, przyznamy, że jest super i
        że wszystko co nas niepokoi, przeraża, boli, smuci to tylko takie fanaberie?
        Posłuchaj, jeśli Ty nie masz poważnych problemów i nie chcesz czytać o czyimś
        nieszczęściu, to po prostu omijaj takie posty. Ale wierz mi, że dla osoby,
        która boryka się z cierpieniem, a nie ma komu o tym opowiedzieć (lub wstydzi
        przyznać się do problemów) takie anonimowe forum to jedyny ratunek. I wbrew
        temu, o co postulujesz, zachęcam cię do ZASTANAWIANIA SIĘ. To czasem bardzo
        dobrze człowiekowi robi.
        • mamapolka Re: depresja 31.03.05, 18:33
          Chyba sie nie rozumiemy- ja uważam że jak ktoś ma zwykłego doła to nie powinien
          użalać się nad sobą i mówić od razu że to depresja.A jak jest tak źle to
          dlaczego nie poójdzie do lekarza?Co do dzieci alkoholików to z tego opisu
          wynika że strasznie dużo takich osób wokół mnie?Chyba każdy się nadaje tyle tam
          możliwości.Pojawił się wątek o molestowaniu-forum to nie miejsce do takich
          zwierzeń!Co komu z tego że anonimowo się wypowie o swoim problemie jak i tak mu
          to nic nie pomoże.Dla mnie to żadne ratunek bo nie daje nic konkretengo.
          Pozdrawiam
          • kalina_p Re: depresja 31.03.05, 18:57
            A dal; wielu osób jest to pierwszy krok.
            Łatwiej się przełamać i cos napisać w sumie anonimowo na forum. A jak ktos już
            z siebie wyrzuci to, co boli to łatwiej potem powiedzieć to samo terapeucie.
            Spójrz na to z tej strony. Poza tym tym osoba pisząca o depresji własnienie
            wie, czy to zwykły dół czy depresja. Może inna mająca "prawdziwą" depresję
            kiedys pocieszy i powie, że to tylko dół?
            DDA jest dość dużym ruchem, wiele osób tam chodzi, może ktos przeczyta o tym tu
            na forum i też się zdecyduje?
            Idąc Twoim tokiem rozumowania o problemach z szefem tez się tu nie powinno
            pisać, tylko iśc do sądu pracy, o lękach i niepokojach tez nie, tylko iśc do
            psychologa...
            Pozdrawiam
            • mamapolka Re: depresja 31.03.05, 19:22
              Dobrze jeśli to na prawdę pierwszy krok.Ale coś się mi wydaje że ostatni bo
              kończy się na "biciu piany".Życie nauczyło mnie żeby szukać jak najszybciej jak
              najlepszych rozwiązań więc jeśli ktoś uważa że ma depresję niech szuka fachowej
              pomocy(opowiedzenie lekarzowi jest lepszym rozwiązaniem,prawda?).

              Kalino-nie pisałam że "nie wolno" tu poruszać takich a takich tematów ale
              rzeczywiście uważam że lepiej z bolącym zębem iść od razu do dentysty a nie
              skarżyć się gdzie popadnie że boli.Pzdrawiam
              • kalina_p Re: depresja 31.03.05, 19:40
                Hehe, ja się np. panicznie dentysty boję, czekam, aż mi się wszystkie zęby
                zepsują i pojdę na zabieg pod pełną narkoza. A póki co żalę się na forum, jak
                ząb boli i jakoś mi raźniej, jak ktos mnie pocieszy i poleci dobty lek
                przeciwbólowy.
                Pozdrawiam
                • l.e.a Re: depresja 31.03.05, 20:00
                  witaj pynian

                  Myślę,że jesteś bardzo przemęczona i rozdrażniona ale chyba nie chorujesz na
                  depresję ?. Pewnie masz wszystkiego dosyć, chciałabyś pewnego dnia wyjśc i nie
                  wrócić - myle się ? Pynia, powinnaś odpocząć, poprosić babcię, ciocię, kuzynkę
                  o pomoc, znaleźć sobie czas dla samej siebie, wyjśc do fryzjera, na ploteczki,
                  przespac się i nie mysleć o niczym. Jeżeli masz mozliwość skorzystania z
                  czyjejś pomocy - korzystaj ! Zobaczysz złe chwile miną smile

                  Depresja nie pozwala człowiekowi na normalne funkcjonowanie, człowiek nie umie
                  się cieszyć ani wściekać, depresja powoduje to, że człowiek staje się obojętny
                  na życie, w pewnej chwili przestaje wychodzić z domu, odbierać telefony,
                  rozmawiać z najbliższymi. Mam nadzieję,że to nie dotyczy Ciebie.

                  Pozdrawiam ciepło
                  lea
                  • pynian Re: depresja 01.04.05, 11:31
                    dzięki l.e.a
                    Dzieki wielkie, za twój post. Przekonałaś mnie, że faktycznie chyba jestem
                    trochę przemęczona i rozdrażniona. Przeprowadziłam z mężem poważną rozmowę o
                    tym, że chciałabym z jego strony większego zaangażowania w opiece nad dzieckiem
                    i w obowiązkach domowych. Chyba poskutkowało.
                    Czasami mam wielką ochotę się rozerwać, ale tak mało widzę swoje dziecko, że
                    szkoda mi tracić z drugiej strony czasu na inne sprawy. Wolę poświęcić go
                    malutkiej. Może przesadzam, ale tak czuję. W każdym razie myślę, że będzie
                    dobrze. Mąż poradził mi,aby zaplanować sobie chciaż krótki urlop, aby trochę
                    wzmocnić siły, odpocząć. Chyba posłucham go i wezmę ten urlop.
                    • l.e.a Re: depresja 02.04.05, 07:59
                      pynian smile

                      mam nadzieję, że teraz będzie lepiej smile przypominaj od czasu do czasu mężwoi o
                      tym, że bywasz zmęczona.

                      przytulam - lea
                • l.e.a do mamypolki 31.03.05, 20:05
                  witaj

                  wspomniałaś o DDA, pisałam również o chorobie zwanej nerwicą. Wyobraź sobie,że
                  dostałam na priva 9 maili, od ludzi, którzy bardzo mi dziękowały za te posty,
                  bo już wiedzą, że nie trzeba się wstydzić, czuły się z tym bagażem doświadczeń
                  dziwnie, nieswojo i źle. Osoby cierpiące boją się reakcji innych i uwierz nie
                  jest łatwo zrobić ten pierwszy krok jakim jest pójście do terapeuty, mi to
                  zajęło całe lata ... i żąłuję, że nie znałam nikogo wczesniej kto mógłby mnie
                  trochę poprowadzić, potrzymać za rękę. Jeżeli moje posty pomogły chociaż 1
                  osobie ich napisanie miało wielki sens. A z tego co wiem, to tylko w
                  dzisiejszym dniu, do terapeuty zapisały się 2 osoby, wcześniej tego nie robiły,
                  bo się bały.

                  Zdrowy chorego nie zrozumie - NIGDY.

                  pozdrawiam Cię
                  lea
                  • joa.joa Re: do mamypolki 31.03.05, 22:43
                    lea, daj spokój niektórzy widocznie muszą sami do pewnych rzeczy dojrzeć. Tobie
                    mamopolko życzę, abyś nigdy nie musiała korzystać z niczyich porad i wsparcia...
                    • fisherprice . 02.04.05, 22:40
                      Aż spojrzałam na datę tego tematu! Mój dół wiosenny (mam nadzieję, że wiosenny)
                      miał apogeum dzisiaj. Płakałam (prawdziwymi łzami), że: "mam już 30 lat i moje
                      życie się skończyło. Zero romantyzmu i ekscytacji w związku, myśli się już
                      tylko o dzieciach. Ja chcę mieć 15 lat i całe życie przed sobą buuuu! A jak
                      dojdę do trzydziestki to od nowa buuuu!" Ale mi trochę przeszło. I chyba jest
                      coś w powietrzu bo moja 4-letnia córka około południa płakała, że: "wszystko
                      przez nią" i była bardzo smutna. Wieczorem było już ok - normalne wygłupy przy
                      myciu zębów doprowadzające mnie do szału. Zdrowego szału. smile))) Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka