mamakevina1 12.04.05, 22:21 Dzisiaj od rana boli mnie głowa, mąż cały dzień w pracy, stłukłam wazon, wszystko mnie wkurza, nic się nie udaje, wszystko leci z rąk... Kto mnie przebije? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
irazone Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:23 synek chory,w poniedziałek ma operację wycinania guza,ja mam guza na nadgarstku co się kwalifikuje do wycięcia i miesięcznego chodzenia z gipsem(prawa ręka),na dodatek boli,a męża już 4ty miesiąc w domu nie ma i nie będzie jeszcze 3! hehehehe i co? przebiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:23 hehehe - mąż na noc w pracy, kot uparcie sika do doniczki, mam nie zdjete jeszcze szwy po zabiegu i boli, nie mam kiedy wydepilowac nóg, małej rosna górne zeby i marudzi... ale humor mam dobry)) Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:27 No to ja podbijam.Wlsnie sie radosnie upijam.Dostam nowa super prace,pojechalam dzis do mojej poprzedniej pracy-powiedzialm dyrektorowi ze rezygnuje.Wrocilam do domu a z tej nowej pracy zadzwonila pani i powiedziala ze niestety ale nic z tego.Fajnie,nie?A mojego meza nie bylo dwa tygodnie,wrocil wczoraj na cale 10 h i pojechal znow na dwa tygodnie.No to sie upijam,azeby zyskac szersza perspektywe...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:28 mąż za granicą, ja bez pracy i pieniędzy, kręgosłup nawala, a córcia ciężka i marudna dziś niesłychanie(dopiero zasnęła). Durnego psa szukałam godzinę po osiedlu bo uciekł przestraszony petardą. Teściowa mnie nie znosi. Szykuje się depresja Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:31 czajka! Uszy do góry! Moje durne psy na szczeście nie uciekaja ale tez krzyz boli (dyskopatia i korzonki) a mała coraz cięższa... trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:34 jesteśmy porypane )) ale już mi lepiej,hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:35 a Ty zapomniałas dodać, że jestes uzalezniona od internetu Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:37 kalina_p napisała: > a Ty zapomniałas dodać, że jestes uzalezniona od internetu \ o właśnie,dzięki moja droga,że przypominasz,juz mi gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:31 zapomniałam że boli mnie ząb. MAM DOŚĆ WSZYSTKIEGO Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:44 wlasnie dotarlo do mnie,dlaczego spora czesc bezrobotnych to alkoholicy .A co tu robic?Poza tym,znacznie mi juz lepiej.I ryczec przestalam. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:45 No to juz krok do przodu Pomyśl o jutrzejszym kacu i idz spac, hehehe... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: kto ma gorzej? 12.04.05, 22:53 dobra rada-ide spac bo za duzon literowek robie Dobranoc Drogie Panie. Moja siostra taki miala napis na drzwiach "nie ma tego zlego,co by tedy nie przeszlo" tak mi sie teraz przypomniao. Odpowiedz Link Zgłoś
edytek1 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 00:01 Ja dzisiaj zgubiłam dziecku teczkę na angielski... i w dodatku nie wiem gdzie Poszukiawanie nie dały rezultatu. Mała musi mieć nową na przyszły wtorek a to kosztuje ... 70 zł... Poza tym ona strsznie za tą teczka płacze. Zeszła ze mną pół osiedla ... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 08:32 a ja zapomniałam dodać,że moja ukochana rybka wczoraj umarła(pielęgnica pawiookoa) buu Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 08:42 Złamałam piątkę(zęba) na chlebie, pękł na pół, myślałam,że da sie skleić, ale dentystka mnie wyprowadziła z błedu.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 09:33 A mi dziś rano zawaliła się cała półka z wszystkimi talerzami ........... no tak, dziś 13-ty Odpowiedz Link Zgłoś
moyka_77 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 22:27 O rany tak samo jak ja!! z ta różnicą, że ja złamałam na bułce ( Jestem już umówiona do chirurga, bo jakoś tak pechowo musiał się złamać brrrrrr (( Odpowiedz Link Zgłoś
mamakevina1 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 11:01 Wychodzę rano do pracy a Synek rączki wyciąga i chce się bawić!!! A mnie się ryczeć chce! A jeść trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka-i-oskar Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 11:17 fakt dzisiaj 13-sty od rana kłótkani z mężem na teściową też pomruczałam a po południu idę z małym do chirurga na zabieg (siusiak-sklejka) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakevina1 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 11:43 A tak, zapomniałam też że nie odzywamy się z mężem do siebie (( A jak już to warczymy. Sama słodycz od wczoraj... I giełda idzie w dół! Po jaką cholerę całe oszczędności tam pchałam?! Odpowiedz Link Zgłoś
juska2 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 12:33 A ja myślałam wczoraj że wylecę w powietrze jak moje dzieci zaczęły demolować sklep w związku z czym musiałam ich zawlec do domu i nie zrobiłam zakupów, a mąż od kilku dni pracuje od świtu do nocy i jak wieczorem chciał coś przekąsić to mocno się rozczarował. No to i humor miał kiepski co i mi się udzieliło. A dziś na pocieszenie mam troje dzieci pod opieką bo siostra podrzuciła mi jeszcze swojego synkaPozdr. J Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 23:43 juska2 napisała: > A ja myślałam wczoraj że wylecę w powietrze Ja mało nie wyleciałam bo mi piekarnik "wybuchł" jak piekłam ziemniaki. Ładne fajerwerki były. Gaz mam wyłączony do dziś i nie wiem czy włączyć czy nie ryzykować a na koncie zero kasy na naprawę kuchenki Dobrze, że mam czajnik elektryczny Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb JA! Boli mnie ząb! 13.04.05, 18:43 I to jest ból nie do zniesienia! W obliczu zapalenia okostnej wszelkie inne problemy stają się małym pryszczykiem... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiaz78 Re: kto ma gorzej? 13.04.05, 23:12 jeśli Cię to pocieszy to: byłam tydzień z córcią 5-cio miesięczną w szpitalu. Była na obserwacji, ale leżała z dziecmi chorymi na zapalenie płuc i wirusówki. Po wyjściu ze szpitala dostała biegunki i w rezultacie infekcji wirusowej. Mąż traci pracę, bo szef ma takie "widzimisię". Ja nie pracuję, tylko zajmuję się małą, która po szpitalu jest bardzo "zdziczała" i tylko ja ją mogę wziąć na ręce. O rachunkach do zapłacenia nie wspominam, bo to jest zmora każdego z nas. Pocieszam się, że będzie lepiej, ale w tej sytuacji to pocieszenie przestaje do mnie trafiać. Wmuszam w siebie jedzenie, bo z nerwów jeść nie mogę, mam kłopoty ze snem. Dodam, że nie mogę się denerwować, bo dziecię wyczuwa nastrój. Ogólnie jest klawo. Odpowiedz Link Zgłoś