Dodaj do ulubionych

nici z Kegla

14.04.05, 00:15
W grudniu urodziłam zdrowe dzidzi. I wszystko byłoby w porzątku, ale czuję
się jak stara baba. Mam po prostu problemy z dotarciem na czas do łazienki w
sprawie siusiu. A na dodatek mam wrażenie, że krocze po zeszyciu jest jak
sznur nierozciągliwe, wobec czego też nie za bardzo mam kontrolę nad
mięśniami zwieraczy. Sorry za te obrzydlistwa ale czuję się jak kaleka. Nie
wybiorę się na aerobik, bo przy większym wysiłku.... Szkoda gadać. Czy któraś
z Was tak miała po porodzie i to jednak przeszło czy mam do końca życia
zaszyć się w pustelni i unikać ludzi i krępujących (fizjologicznie) sytuacji?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • melmire Re: nici z Kegla 14.04.05, 00:27
      Porozmawiaj z lekarzem, sa na to sposoby.
      Moja tesciowa bedzie na to operowana, to prosta operacja w
      laparoskopii, "podwieszaja" moczowod zeby zmniejszyc parcie, podobno bardzo
      dobre wyniki. Ale to raczej na pozniej, bo po takiej operacji nie bardzo mozna
      dzwiga
      • melmire Re: nici z Kegla 14.04.05, 00:29
        No i wyslalo sie za wczesnie!
        Nie bardzo mozna dzwigac przez jakis czas, wiec przy malym dziecku raczej
        odpada.
        Ale sa na pewno i inne sposoby zaradzenia problemowi, koniecznie porozmawiaj z
        dobrym lekarzem. Nie bedziesz przeciez do konca zycia z takim krepujacym
        drobiazgiem sie meczyc smile
    • anek.anek Re: nici z Kegla 14.04.05, 13:11
      Po pierwsze jak najczęsczęściej ćwicz te mięsnie! W każdej pozycji, zaciskaj i
      odpuszczaj i tak w kółko. Jak jedziesz samochodem, czy siedzisz przy biurku -
      wszystko jedno. Zawsze się chociaż trochę uelastycznią. Poza tym powinnaś
      wybrać się do dobrego lekarza. Nie wiem tylko czy powinien to być ginekolog czy
      może raczej urolog? chyba ten drugi.
      Nie zaniedbaj tego, bo i tak kobiety na starość mają takie przypadłości z
      powodów fizjologicznych, a Ty będziesz szczególnie narażona. Nie odbieraj sobie
      komfortu życia tylko leć do lekarza.
    • monanan Re: nici z Kegla 14.04.05, 13:15
      Ja tez mialam podobnie przez 3-4 miesiace po porodzie. Z czasem wszystko wroci
      do normy. Jak tylko wiedzialam ze musze siusiu to nie czekalam tylko biegiem do
      lazienki. Spróbuj masowac blizne po nacięciu i chocby lekko napinac jednak
      miesnie Kegla. Na poczatku jest trudniej, z czasem wsyztsko wróci do normy. Nie
      martw się
    • monanan Re: nici z Kegla 14.04.05, 13:15
      Aczkolwiek zapytanie lekarza na pewno jest dobrym pomyslem smile
    • nata76 Re: nici z Kegla 14.04.05, 15:53
      Mam podobne problemy,lecz u mnie już przed porodami się zaczęło. Cwiczenia
      robię juz prawie w odruchu bezwarunkowymwink tak sie wyuczyłam. POza tym nosiłam
      takie kulki do ćwiczeń. Niestety, po porodach..tragedia. Rozmawiałm o tym z
      moim ginekologiem. mam przekaz do szpitala na badanie urodynamiczne. W moim
      wieku nie jest polecana operacja, w stanach cięższych montuje się elektryczny
      stymulator miesni. Po badaniach u specjalistów napisze wiecej.
      pozdrawiam,nata
    • agaszm Re: nici z Kegla 14.04.05, 23:01
      Brrr, aż ciężko się czyta o takich sprawach i ich leczeniu. A tym bardziej, że
      to przecież mnie dotyczy. Mnie też ginekolożka powiedziała, żeby ćwiczyć,
      ćwiczyć, ćwiczyć. No i ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę. Ale przynajmniej słowa monanan
      dodały mi otuchy. Dzięki! Może zbyt niecierpliwa jestem? A z drugiej strony nie
      mogę uwierzyć, żeby rodzenie dzieci tak rujnowało organizm: zęby, włosy, pipka,
      pupka... Bo mnie też chodzi o to drugie na "p". Nie pękłam aż tak bardzo a i tu
      mam problemy z utrzymaniem. Czy to też jednak załatwia Kegel?
      • hanka_79 Re: nici z Kegla 14.04.05, 23:10
        Niestety ja Cię nie pocieszę- rodziłam 4 lata temu i ciągle nie jest tak jak
        być powinno. Jestem w o tyle lepszej sytuacji, że męczy mnie "tylko" częste
        sikanie. Byłam u ginka, ale nic nie pomogło. Badania mam ok, żadnych kłopotów z
        pęcherzem (według p. gin.) więc co to jest??
        Do szału mnie doprowadza ta sytuacja, bo np wychodząc z dzieckiem na spacer,
        mogłabym co 10 min szukać kibelka. Koleżanka się śmieje ze mnie, ale ja zawsze
        wybieram trasę gdzie po drodze mam gdzie wstąpić. Męczarnia!!
    • anawu Re: nici z Kegla 15.04.05, 12:36
      Miałam to samo. Dopiero ok. 8 mies. po porodzie mogłam powiedziec, że wszystko
      wróciło do normy. Na początku mnie to przerażało, przeczytałam wszystkie
      informacje o nietrzymaniu moczu jakie znalazłam w sieci. Potem się sama na
      siebie wśiekałam, że nie potrafię powstrzymać głupiego strumienia moczu podczas
      siusiania. Jednak się uparłam i bardzo długo, cierpliwie ćwiczyłam i w końcu
      pomogło. Ale myślę, że dla wszelkiego wizyta u specjalisty nie zaszkodzi.
      pozdrawiam,
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka