agaszm
14.04.05, 00:15
W grudniu urodziłam zdrowe dzidzi. I wszystko byłoby w porzątku, ale czuję
się jak stara baba. Mam po prostu problemy z dotarciem na czas do łazienki w
sprawie siusiu. A na dodatek mam wrażenie, że krocze po zeszyciu jest jak
sznur nierozciągliwe, wobec czego też nie za bardzo mam kontrolę nad
mięśniami zwieraczy. Sorry za te obrzydlistwa ale czuję się jak kaleka. Nie
wybiorę się na aerobik, bo przy większym wysiłku.... Szkoda gadać. Czy któraś
z Was tak miała po porodzie i to jednak przeszło czy mam do końca życia
zaszyć się w pustelni i unikać ludzi i krępujących (fizjologicznie) sytuacji?
Pozdrawiam