Wiem, że to może być tylko moja i męża decyzja, ale jestem ciekawa co Wy o
tym sądzicie?
Mamy dośc mieszkania w WArszawie i ciasnoty w mieszkaniu: 31 m dziecko +
duuuży pies. Parę lat temu kupiliśmy działkę, 40 km od WArszawy.W przyszłym
roku mieliśmy zacząć stawiać fundamenty i oczywiście wziąć ogromny kredyt. W
tym roku urodziłam dziecko, ma teraz 3,5 miesiaca, od września musiałaby iść
do żłobka

(I razu pewnego jadąc na tę naszą działkę zobaczyliśmy na domu że
jest na sprzedaż. Okazało się że nie dom jest na sprzedaż, ale mi zaświtała
pewien pomysł: skoro mamy brać ogromny kredyt na budowę domu, możemy poszukać
domu gotowego, do remontu i wziąc mniejszy kredyt na kupno i remont, po
sprzedaży mieszkania kredyt na kupno zostanie całkowicie spłacony a po
sprzedaży działki kredyt na remont zostanie też częściowo spłacony. I
zanleźliśmy po naprawdęokazyjnej cenie dom do wykończenia, duża działka,
cudowne urokliwe miejsce, ale...dojazd do W-wy będzie nam zajmował 1,5
godziny. Będziemy musieli ściągnąć moją mamę z bratem do siebie i ona
zajmowałaby się dzieckiem. Są zalety takiej sytuacji:Bogna nie będzie chodzić
do żłobka, powietrze tam jest prawie krystaliczie czyste, bo zaraz za bramą
jest las sosnowy, więc ma duże szanse wogóle nie chorować. Życie tam będzie
dużo bardziej spokojniejsze, ale nie będzie mnie w domu po 13 godzin od
poniedziałku do piątku.Ale te ptaki śpiewające o świcie, ta cisza i ta
przestrzeń, to nęci...