Zafarbowałam w praniu (a właściwie już w czasie suszenia na grzejniku
zafarbowały się od innych spodni) mężowi spodnie. Najlepsze jakie miał

i
najnowsze. Gacie za 200 zł. że też to akurat na te trafiło, a nie na jakieś
starsze i bardziej zniszczone (tyle takich ma). Normalny pech.Dla mnie to
tragedia, bo nie wiem, co powie, jak je zobaczy.Czy ktoś zna może jakiś
sposób, co z tym zrobić? Czym to może puścić z jeansów? Zafarbowało od
irchowych, czarnych wstawek w innych spodniach, a jeansy były granatowe. Na
razie zrobiłam je Vanishem (choć wątpię, czy to pomoże) i teraz jeszcze raz
piorę.Jest to wielka plama na jednej połówce tyłka i jeszcze mniejsza na
łydce. Najgorsza ta na tyłku. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.