askajaworska
10.05.05, 09:05
moja tez nie jest swieta. ma gdzies moja 3 letnia Lusie bo zajmuje sie 13
letnim wnusiem. jestem osoba ktora nigdy o nic jej nie poprosila. moze tu
pies pogrzebany . jej druga synowa(wrrrrr) ciagle jej potrzebuje i w
rezultacie dostaje pieniadze dom auto zainteresowanie milosc do synka bo ona
taka biedna. poplotkuja sobie o mnie. dziewczyna dla korzysci wypiela sie
nawet na wlasna matke . JA nigdy ! a moze gdyby tak pobiadolic? tesciowe
prawie zawsze sa na dystans i sie nie wcinaja jezeli my nie zaczniemy. jak
mam zly dzien to do niej nie jade bo od razu cos palne i sie zaczyna. czyja
to wina? bylo sie odzywac? im blizsza przyjazn z tesciowa tym wieksze i
bardziej bolesne z nia sciecie- a to jest nieuniknione bo na dluzsza mete to
wytrzymac mozna z lubym (poklucimy sie a za chwile tulimy) a nie z kims kto
chce byc mama a kocha tylko jedno z pary (prawdziwa matczyna miloscia)tak juz
jest jak nie pokazemy zabkow tylko bedziemy nieporadne to i tesciowa bedzie
mila i potrzebna bedzie sie czula.