Dodaj do ulubionych

Czy któraś rzucała palenie z nicorette?

31.05.05, 23:33
Dojrzewam do decyzji o rzuceniu palenia. Kupiłam gumy nicorette, ale chyba na
mnie nie działają. Mogłabym chyba żuć i palić jednocześnie. Tylko strasznie
mnie język od nich szczypie. Czy któraś z Was ma to już za sobą? A może jest
coś lepszego niż nicorette?
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 31.05.05, 23:35
      polecam forum o uzaleznieniach. Na mnie lepiej działają plastry - tylko
      pieruńsko drogie, ale to w sumie dodatkowa motywacja. Niestety po odstawieniu
      plastrów znowu wróciłam do palenia.
      Jutro będę u lekarza i przy okazji poproszę go o receptę na specyfik o nazwie
      Tabex - polecany na tym forum o uzaleznienich.
      • allija Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 31.05.05, 23:49
        Ja polecam niqutin, pastylki. Są 4mg na początek i potem 2mg.
        Ja nie stosowalam wg zaleceń tzn nie przestałam palic od razu po przejściu na
        pastylki ale gdzies tak co drugiego papierosa zastepowałam pastylką, wg mnie to
        łagodniejsza forma i przyjaźniejsza dla palacza. Dopiero gdzieś po kilku
        miesiącach całkowicie przeszłam na pastylki. Raczej bezbolesnie już wtedy.
        Jedyna wada to cena, niestety trzeba liczyć 200-300 zł na miesiąc. Ale chyba
        wszystkie te specyfiki sa drogie, niestety.
        A Tabex jest na receptę? Wydawało mi się, że nie.
        • demika Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 08:49
          Ja rzuciłam bez niczego.Mąż za to uzywał plastrów nicorette i nie palił.Po
          odstawieniu ich znów zaczął.I tak już chyba ze trzy razy.Myślę,że brak mu też
          odrobinę silnej woli.
    • anek.anek Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 09:02
      Tabez faktycznie jeszcze do niedawna był be recepty, teraz wyłaćznie na
      receptę. Ze środkami typu gumy czy plastry jest o tyle trudniej rzucić palenie,
      że one zawierają nikotynę. Jeśli więc nie ma problemu "co zrobić z rękami" ,
      to i tak pozostaje problem, że organizm nadal otrzymuje nikotynę, która
      uzależnia. Dlatego chyba tak niewiele osób znam, które przy pomocy tych środków
      zastępczych rzuciły paleniesad(
      • allija Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 09:30
        Wg mnie to właśnie jest ich zaletą. Dla zadeklarowanego palacza szok związany z
        odstawieniem nikotyny jest często nie do przejścia. To, że mozna to robic
        stopniowo i odstawiać po kolei - najpierw papieros jako taki, potem
        zmniejszając dawkę nikotyny, daje większe szanse na całkowite pozbycie się
        nałogu. Szkoda, że to takie drogie bo naprawde ciężko jest finansowo przejść
        kurację wg własnych potrzeb, niekoniecznie tych z instrukcji, u mnie to trwa
        dłużej. Czasem wychodzi na to, że papieros jest tańszy. Uważam, że takie środki
        powinny być jakoś dotowane przez państwo bo w efekcie i tak im sie to opłaci -
        mniej wydadzą na choróbska związane z paleniem.
    • joanko Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 11:05
      Mąż, który wypalał ponad 30 papierosów dziennie, nie pali od 5 miesięcy dzięki
      plastrom NiQuitin.
      Plastry stosował przez pierszy miesiąc, każdy stopień po dwa tygodnie.
      W sumie wydatek zwrócił się za trzy miesiące.
      Oczywiście same plastry nie wystarczą potrzebna jest jeszcze silna wolawink
      • g.a.b.i Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 12:16
        Brałam kiedys (jakies 5 lat temu) Tabex. Dla mnie rewelacja. Pali sie normalnie
        i łyka te tabletki stopniowo zmniejszajac ich ilosc. Zeszłam w ciagu okolo
        ponad tyg z 2 paczek dziennie do 3-4 papierosow.
        Niestety nie rzucilam z wlasnej głupoty- pojechalam na mazury.. Tam gril,
        piwko, nie wzielam ze soba tabletek. Po 2 dniach mazur zaczelam znow palic w
        ilosciach hurtowych.
        No coz, głupota ludzka nie zna granic...
        Moze i ja sie przejde po recepte?

        Nie wiecie ile to kosztuje teraz- ja placilam kiedys za to chyba 55zl.
        • anek.anek właśnie wróciłam od lekarza 01.06.05, 13:52
          mojego kardiloga, który ręce załamał jak usłyszał, że ciągle palęsad(
          Ale z usmiechem na twarzy dał mi dwie recepty: na Zyban i Tabex. Ten pierwszy
          jest silnym lekiem, ma wiele przeciwskazań (jeśli np. macie jakiekolwiek
          problemy z wysokim ciśnieniem to absolutnie nie wolno!)oparty na pochodnych
          środków antydepresyjnychsmile Dlatego jest w badaniach kilicznych pewnie
          skuteczniejszy niż Tabex. Cena zaporowa: 150 zł za opakowanie 30 tabletek (a
          bierze się w pewnym orkesie kilka dziennie).
          Kupiłam więc Tabex. Cena: 30 zł/100 tabletek (też kilka dziennie trzeba brać).
          To lek oparty wyłącznie na silnych ziołach. Też nie mogą go brać
          osoby "ciśnieniowce" i osoby z wrzodami żołądka również raczej powinny uważać.
          Kardiolog był za: powiedział, że jeśli środki nikotynowe na mnie nie działają
          to powinnam spróbować. I dodał, że tysiąc razy bardziej woli mieć pacjentów,
          którzy wódkę piją niż którzy palą smile- bo z tymi drugimi są o wiele poważniejsze
          problemy.No, ale ja na wódkę nie zamierzam się przerzucić.

          Ach, i jeszcze: jeśli zdecydowałybyście się na tego typu lek, to nie
          kombinujcie recept na własną rękę: musi Was zbadać lekarz najpierw i zdecydować
          czy w waszym przypadku można. To kardiolog kazał mi powiedzieć jeśli komkolwiek
          będę polecała te środkismile
          No, to zaczynam. Życzcie mi powodzeniasmile
    • bm73781 Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 13:49
      Ja dzieki guma nicorette rzucilam palenie 6 lat temu.To dobrze ze pieka bo
      dzieki temu czulam smak cygarka.Kosztowalo mnie to dwa razy drozej niz
      kupowanie papierosow ale byly wyniki.Zulam gumy przez pol roku.
      • hanka_79 Re: Czy któraś rzucała palenie z nicorette? 01.06.05, 16:41
        Wczoraj wieczorem zapaliłam o 21"30, potem wzięłam gumę i kiedy kładłam się
        około 2 w nocy- wcale nic chciało mi się palić- więc chyba działa. Na razie
        gumy pomagają mi mocno ograniczyć palenie, boję się, że zabraknie mi silnej
        woli- przyzwyczaiłam się do tego cholerstwa, ale jest mi wstyd, że palę.
        Zobaczymy jak będzie dalej.
        Dziękuję za odpowiedzi, lepiej mi kiedy wiem, że nie jestem z tym sama.
    • 18lipcowa Znam jedną... 01.06.05, 18:03
      udało jej się. Ponoć po tych gumach jest taki posmak w ustach że odrzuca wręcz
      od zapalenia papierosa. Potrafię to zrozumieć, mnie odrzucało od papierosa pod
      słodkim ,słonym więc po takich gumach może i bardziej dziala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka