PLAC ZABAW-SIUSIANIE

01.06.05, 13:38
drogie moje emamy. w ciagu lata stwierdzam z przykroscia brak dobrych manier u
niestety wszystkich mamus kilkulatkow. otoz chodzi mi o wysadzanie swoich
pociech tam gdzie aktualnie stoja , ewentualnie pod plotkiem lub krzaczkiem
ale zawsze w obrebie placu zabaw. ZADNA Z NICH< NIGDY nie pokusila sie zeby
przejsc kilka metrow dalej za furtke, to doslownie sekunda, kilka krokow...
nie mowcie mi ze liczy sie tutaj czas, bo naprawde nie uwierze zeby jedna
sekunda mogla cos zmienic!
zupelny brak wyobrazni, przeciez tu chodzi o to ze inne dzieci biora w reke
obsikana trawe czy kamyczki, ale te siusiajace dzieci tez cos takiego biora do
rak,
co z tymi kobietami?
jak zwracam uwage, to mi tylko pyskuja, ze sama powinnam zajmowac sie swoim
dzieckiem i uczyc nocnika a nie puszczac dwulatka w pieluchach, bezczelne jakie!
    • sylwia_alek Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 15:44
      Mój synek ma 21 miesięcy i u nas ta jedna sekunda to bardzo dużo, ponieważ on
      mówi że mu się chce w ostatniej chwili. Nie raz było tak, że nie zdążyłam i
      poleciało mi po rękach, tak więc w moim odczuciu jedna sekunda to dużo u
      takiego malucha. Na placach zabaw nam się jeszcze nie zdarzyło, ale teraz będę
      bardziej wyczulona. Na spacerkach z reguły stajemy pod drzewkiem smile
      • kanna Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 16:33
        Jak się zsika w majtki, to poczuje i nastepnym razem powie wcześniej. Ja zawsze
        wychodzę a małym z placu zabaw, ale on ma już prawie 2 i pół roku, więc czeka.
        I uczę go, ze sika się w USTRONNYM miejscu. A krew mnie zalewa, jak matki
        wysadzaja dziewczynki za ławką na placu zabaw.
        Bylismy teraz nad morzem i myslałam, ze zemdleje, jak moja znajoma prowadzała
        małego żeby sikał do morza.

        pozd. Ania
    • lola211 Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 15:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=22885899
      Temat byl poruszany przeze mnie, te mamy maja tysiac argumentów przemawiajacych
      za tym, by z placu zabaw i pobliskich krzaczkow zrobic kloake.Ponoc brak jest
      toalet- a ja widze, ze nawet jesli ona jest, to nikomu sie nie chce z niej
      korzystac, lepiej i tajniej jest sikac w krzaki czy na piach.Poźniej takie
      starsze dziecko bedzie kontynuowac wyuczony schemacik i zalatwiac sie w parku
      albo i w bramie.
      • zona_mi Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 20:28
        Lola, ten pomnik, o którym wspominałaś, już kiedyś dał mi do myślenia na temat
        Twojego miejsca zamieszkania smile

        Co do krzaczków - w naszym parku toaleta jest strasznie daleko od placu zabaw i
        do pewnego stopnia rozumiem mamy, które wyprowadzają dzieci w krzaki na górce.
        Może postawienie Toi przy placu rozwiązałoby sprawę?
        Bardziej mnie złoszczą odchody zwierząt na placu zabaw i WSZYSTKICH okolicznych
        trawnikach i chodnikach sad(( To najbardziej zas... okolica w naszym mieście.
        • zona_mi Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 20:34
          zona_mi napisała:

          > do pewnego stopnia rozumiem mamy, które wyprowadzają dzieci w krzaki na
          górce.

          Pragnę nadmienić, że mam na myśli tylko naprawdę malutkie dzieci, które jeszcze
          nie do końca panują nad zwieraczami, a nie 4, 6, 8-latki, którym (lub ich
          mamusiom) nie chce się pójść do wc (czystego i jak dla nich w przyzwoitej
          odległości).
          Pozdrawiam
          Zona
          • julola Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 23:08
            nie wszystkie 4-latki potrafią długo wytrzymać, moja przwie 4 letnia córka
            (27.09.01) i jej siostra bliźniaczka też, zawsze mówią w ostatniej chwili -
            ostatnio przed wejściem do klatki Julka mówi że chce sikać, ja na to wysikasz
            się w domu - 2 piętro - bo przed blokiem nie wolno- i co w efekcie musiałam myć
            klatkę schodową - nie wytrzymała. Też uważam ze siusianie gdzie popadnie jest
            nie estetyczne, ale czasem nie ma innego wyjścia - np kolejka w WC np w
            supermarkecie itp, wtedy biorę dzieci niestety na patrking pod jakieś drzewko i
            wtedy mam gdzieś opinie innych, lub długi spacer a dziecku się chce a tu ani
            krzaczków ani drzewek - też nam się zdarzało komuś pod płotem, trudno.
        • lola211 Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 01.06.05, 22:07
          Lola, ten pomnik, o którym wspominałaś, już kiedyś dał mi do myślenia na temat
          > Twojego miejsca zamieszkania smile
          smile)
          Bardziej mnie złoszczą odchody zwierząt na placu zabaw i WSZYSTKICH okolicznych
          >
          > trawnikach i chodnikach sad(( To najbardziej zas... okolica w naszym mieście.

          Tak, to mnie tez bardzo wnerwia, co krok to g.. lezy.

          A co do zalatwiania sie dzieci- nie tak dawno na samym placu zabaw, wewnatrz
          ogrodzenia siusial okolo 4 letni chlopiec, widac dla niego i te pobliskie
          krzaczki przy gorce byly za daleko.Mama zajeta towarzystwem nie widziala nawet.
          • zona_mi Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 02.06.05, 08:38
            Pewnie to ta sama gwiazda, która wchodzi na plac zabaw z psem i petem w gębie sad
            • urszulek6 Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 02.06.05, 13:26
              to ja dodam coś wesołegosmile mam nadzieję, była letnia niedziela, msza, my i
              jeszcze mnóstwo ludzi głównie z maluszkami na podwórku (byłam jeszcze w ciązy i
              nie mogłam być wewnątrz - duchota), dwie na oko dwulatki biegają po terenie
              kościoła,trawniku, rodzice obok, dosłownie kilka kroków, i jednej z dziewczynek
              nagle zachciało się siusiu, nie zawracając głowy mamie, tam gdzie stała
              ściągnęła majteczki jednym ruchem, kucnęła i już sika, mama nie zdążyła do niej
              podbiec i ją zabraćsmile))))))) do tej pory śmiać mi się chce,
    • pola-magda Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 02.06.05, 14:12
      cześć. Nasz plac zabaw jest ogrodzony. Mój synuś (2lata i 4m-ce) woła siusiu od
      miesiąca i zawsze zdąże plac zabaw opuścić i udać się troszkę dalej w krzaczki.
      Nie zdażyło się nam, aby kupę robił na dworzu. uwagę jednak też bym zwróciła.
      Pozdrawiam mamy dwulatków
    • thrier Re: PLAC ZABAW-SIUSIANIE 02.06.05, 14:27
      uwielbiam jak ktoś pisze NIGDY i ŻADNA. Jak widać jest sporo mam dbających o
      dobre zwyczaje. Pozostaje nieustannie zwracać uwagę tym "mniej dbającym".
      Często sprawdza się zawstydzanie - biorę moje dziecko za rękę i głośno mówię -
      widzisz, ta dziewczynka robi siusiu przy piaskownicy. Ty wiesz, że tak nie
      wolno, prawda? Bo potem będzie brudny piasek do zabawy..." Często mama się
      czerwieni i zwraca już na to uwagę.

      A tak a propos - czasem zastanawiam się ile psów i kotków nasiusiało do mojej
      (niby ogrodzonej) osiedlowej piskownicy i czy ta akcja w kierunku niedomyślnych
      mam ma jakiś sens......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja