08.06.05, 16:35
powoli zaczynam miec dosc tego wszystkiego- nie tak to sobie wyobrazalam.
mialam byc super mama a jestem...okropna. ciagle niezadowolona, zmeczona i
placzliwa. czasami dziwie sie sama sobie -przeciez moj maluch to dziecko
spokojne i kochane ale........mam dosc ze o wszystko musze sie martwic sama.
mam dosc ze nikt nie zwraca sie do mnie po imieniu-odkad jest dziecko wolaja
na mnie-"C Y C E K "
kocham moje dziecko ale czasami tesknie do mojego "poprzedniego" zycia
Dagmara
Obserwuj wątek
    • moofka Re: mam dosc 08.06.05, 17:09
      kto na Ciebie woła cycek?
      to okropne
      • ledzeppelin3 Re: mam dosc 08.06.05, 17:27
        Pokarm cyckiem jeszcze ze dwa lata, będzie mówił na Ciebie "Pierś"
      • daghmara Re: mam dosc 08.06.05, 18:33
        kto na mnie wola cycek?
        rodzice tesciowie maz
        przestalam byc dagmara 3,5 m-ca temu gdy urodzil sie hubert
        kiedys znow nia bede!!!!
        pozdrawiam
        • moofka Re: mam dosc 08.06.05, 18:37
          daghmara napisała:

          > kto na mnie wola cycek?
          > rodzice tesciowie maz
          > przestalam byc dagmara 3,5 m-ca temu gdy urodzil sie hubert
          > kiedys znow nia bede!!!!
          > pozdrawiam
          _________________________
          cały czas nią jesteś
          uświadom to męzowi i teściom
          jak trzeba dobitnie
    • maria_rosa Re: mam dosc 08.06.05, 17:11
      Pomijając cycka, to jakim prawem piszesz o mnie?
      hihihismile)))))
    • umasumak Re: mam dosc 08.06.05, 17:12
      Tupnij nogą i przypomnij wszystkim, że masz imię. A Twoje nastroje są normą -
      to wszystko minie, zobaczysz. Pzdr
      • sowa_hu_hu Re: mam dosc 08.06.05, 17:18
        moja mam wołała na mnie MATKA i to takim nie za miłym tonem...

        twoje nastroje to normalka... tak to juz jest jak sie jest mamą... ale to minie...


        a co do wyzwisk to bym sobie zazyczyła aby sie skończyły...
    • gabrysia_s Re: mam dosc 08.06.05, 17:34
      Każda z nas ma czasem dość, a jak jest malutkie dziecko to nawet dość często.
      Wydaje Ci się, że o wszystko musisz się martwić sama, po prostu jesteś teraz
      cały czas w domu i masz tylko domowe obowiązki, przez jakiś czas niestey trudno
      Ci będzie znaleźć czas na inne sprawy. Do tego hormony wracają do normy,
      czyli... wariują troszeczkę.

      Głowa do góry, maluszkowi unormuje się dzień to i Tobie będzie trochę lżej.

      Na mnie mówili "bufet idzie" kiedy pojawiłam się w zasięgu wzroku dziecka,
      szczególnie pierwszego, bo syn prawie cały czas "wisiał na cycku".

      Trzymaj się ciepło, chociaż teraz wydaje się to niemożliwe, dzieci jednak
      dorastają. A do poprzedniego życia możesz sobie tylko potęsknić - już nigdy nie
      wróci.

      Gabi
      • moofka Re: mam dosc 08.06.05, 17:39
        gabrysia_s napisała:

        > Trzymaj się ciepło, chociaż teraz wydaje się to niemożliwe, dzieci jednak
        > dorastają. A do poprzedniego życia możesz sobie tylko potęsknić - już nigdy
        nie wróci.
        ____________________________________
        no to pocieszyłaś biedną dagmare smile)
        poprzednie nie wróci
        ale nikt nie mowi, ze to musi byc gorsze

        to za czym tęsknisz, mmozesz i masz prawo robic i teraz
        oprócz tego, ze zostalas matką nic sie nie zmieniło
        nie ma nic gorszego - dla domu, dziecka męza i siebie samej - niz udreczona i
        sfrustrowana
        za to pełna świadomosci wlasnego poswiecenia matka
        jestes nadal mlodą kobietą
        masz przyjaciół znajomych zainteresowania
        a dziecko ma ojca, babcie, ciotki
        "społecznie" tylko dobrze mu zrobi jak czasem kto inny sie nim zajmie
        a ty po milym wieczorze - i paru piwach smile)
        bedziesz wracac do domu ze spiewem na ustach
        no są tez inne opcje - fitnes na przykład smile
    • donatta Re: mam dosc 08.06.05, 17:48
      Musisz znaleźć sobie jakąś odskocznię - cokolwiek, co spowoduje, że radośniej
      spojrzysz na życie. Dla mnie jest to ambitna praca zawodowa wykonywana w domu,
      przy dzieciach, dla innych regularne wychodzenie "na pyffko", zajęcia sportowe,
      basen, kino - to wszystko, co pozwala naładować akumulatory. Każde rozwiązanie
      jest dobre (no, może oprócz kochanka na boku), byle tylko Tobie służyło.
      Fakt, życie po urodzeniu dziecka nigdy nie będzie już takie samo. Ale po każdym
      ważnym wydarzeniu tak się dzieje. Po rozpoczęciu nauki w pierwszej klasie, po
      maturze, po studiach, po otrzymaniu pierwszej posady, po ślubie. Musisz po
      prostu w tym wszystkim się odnaleźć.
      To naturalne, że czasem ogarnia Cię zwątpienie i nie ma nic zdrożnego w tym, że
      od czasu do zcasu tęsknisz za tym, co minęło.

      Na tym polega życie smile
    • daghmara Re:dziekuje:) 08.06.05, 18:24
      chcialam wam wszystkim podziekowac- nie sadzilam ze ktos odpowie na moje
      biadolenia a tym czasem...nie dosc ze przeczytalyscie to jeszcze mnie
      rozumiecie. to wszystko jest trudne a sprawy nie ulatwila mi przeprowadzka do
      calkiem innego miasta gdzie znam tylko moich tescow i meza...no coz zycie sie
      toczy (oby w dobrym kierunku)
      pozdrawiam
      dziekuje
      Dagmara
      • misia695 Re:dziekuje:) 08.06.05, 18:42
        trzymaj się cieplutko!może niedługo poznasz nowych znajomych w mieście
        męża,nawet za pośrednictwem tego forum.
        szczęśliwa mama-szczęśliwe dziecko.
        mój mąż nie mówi do mnie po imieniu tylko mama-misia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka