Dodaj do ulubionych

mam dylemat duży........ co robić???

08.06.05, 16:59
tak sie cieszylam ze znalazłam to mieszkanie ale okazało sie ze to 600zł to
nie jst odstępne + czynsz tylko samo odstępne sad

tak więc wychodzi 950zł + rachunki (mieszkanie 52 metry , daleko od centrum ,
w połowie umeblowane , zadbane)

nie wiem ile wychodza rachunki - zalóżmy ze 400zł to razem wychodzi 1350zł


pojawiła sie też inna opcja - mieszkanie 47 m. z tym że jeden duży pokuj ,
duża kuchnia , duży przedpokuj , umiejscowienie dużo lepsze...

800zł (czynsz + odstępne) ( w czynszu wliczona jest woda) + rachunki

na oko liczac zaoszczedzilibysmy jakieś 200zł... i sama juz nie wiem co
robić... prawda jest taka ze koszt mieszkania i rachunków pochłonie calą marną
wypłate mojego faceta... a gdzie jedzenie? on dorabia ale te pieniądze nie są
płynne niestety...

jestem w totalnej kropce... dziś mam dac odpowiedź kobiecie od pierwszego
mieszkania a dopiero jutro mam jechac oglądac to drugie... (włascicielką jest
Pani pracująca w biurze nieruchomości więc mam nadzieje że to nie jakiś syf...)
Obserwuj wątek
    • moofka Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:06
      weż najmniejsze i najtańsze jakie tylko znajdziesz
      żeby wreszcie być na swoim
      a w tym czasie rozglądaj się za czymś już naprawde fajnym, albo - docelowym
      jak to mówią pod leżacy kamień woda nie płynie smile
      rusz się, a i los dopomoże
      nasza pierwsza wynajęta kawalerka miała 21 m
      dwa lata później byliśmy juz we własnym m4
      powodzenia
      • sowa_hu_hu Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:10
        ale ja nie chce sie przenosić z miejsca na miejce , chce wynając cos w miare
        konkretnego...
        mój facet pracuje w domu wiec przy naszym wrzeszczącym i skaczacym marceli w 21
        metrach to by sie raczej nie napracował...
        zazdroszcze ze tak szybko dorobiliście sie swojego mieszkania... u mnie jest to
        nierealne...
        • akseinga Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:13
          Tym bardziej jeśli Twój facet pracuje w domu to radziłabym 2-pokoje nawet
          kosztem ślepej kuchni. My na 38 m mamy dwa pokoje i małą kuchnie.
        • moofka Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:18
          sowa_hu_hu napisała:

          a gdzie teraz mieszkacie?
          u rodziców, czy już na swoim?

          > mój facet pracuje w domu wiec przy naszym wrzeszczącym i skaczacym marceli w
          21
          > metrach to by sie raczej nie napracował...
          ________________________________
          lato idzie smile



          > zazdroszcze ze tak szybko dorobiliście sie swojego mieszkania... u mnie jest
          to
          > nierealne...
          __________________________

          nigdy tak nie mów
          słowa maja te moc, ze czesto sie spełniają
          (afirmacje np smile))
          jestescie mlodzi zdrowi
          pełni energii, masz rewelacyjne pomysły i zapał (vide kolejne coraz lepsze
          kolekcje)
          a dwa lata to naprawde kawał czasu
          tylko działać trzeba a nie sie zamartwiać
          a wtedy to i dobre bogi pomogą smile)

          >
          >
          • sowa_hu_hu Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:21
            nie no mieszkamy u mojej mamy nadal...
            zalezy mi zeby sie wyprowadzic jak najszybciej...

            idzie lato - to fakt - ale potem będzie zima...

            ja tyle kasy łąduje w firme ze zanim cokolwiek odłoze to moze minie z 5 lat sad
            • moofka Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:25
              sowa_hu_hu napisała:

              > nie no mieszkamy u mojej mamy nadal...
              > zalezy mi zeby sie wyprowadzic jak najszybciej...
              >
              > idzie lato - to fakt - ale potem będzie zima...
              __________________________________
              weż najtańsze i najmniejsze na początek
              do zimy moze znajdziesz cos lepszego
              przeciez gdanskich szaf tiorem wozic nie musisz
              z wynajmowanym to jest tak, ze mozesz szukac i 5 lat - zawsze bezdzie jakies ale

              > ja tyle kasy łąduje w firme ze zanim cokolwiek odłoze to moze minie z 5 lat :
              (
              ___________________________
              za to jak zacznie przynosic profity to nie nadązysz wydawac smile)
    • akseinga Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:11
      W takiej sytuacji 200 zł to dużo, poza tym mniejsze mieszkanie to powinien być
      mniejszy czynsz a więc oszczędność jeszcze większa. Wydaje mi się, że w drugim
      przypadku byłabyś w stanie zmieścić się w kwocie 1000-1100 za wszystko jeśli
      zaoszczędzisz np na telefonie stacjonarnym . Gaz i prąd bez oszczędzania tak
      jak Ci psałam u nas ( 3 osoby ) to koszt: prąd 100, gaz 140- ale za 2 miesiące.
      Gdybyś miała jeszcze czas na szuknie to radziłabym Ci mniejsze mieszkanie, ale
      2-pokojowe. Metraż 47 m to mogą być spokojnie 2 pokoje. A jeżeli wystarczy Wam
      jeden pokój to naprawdę może być mniejszy metraż z co za tym idzie wysokość
      odstępnego i czynszu.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • sowa_hu_hu Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 17:15
        no my zdecydowanie wolelibyśmy dwa pokoje ale w tym z jednym pokojem jest
        podobno bardzo duża kuchnia i mozna tam wstawić komupter a pokuj podzielić jakąs
        ścianką czy coś takiego...
        szczerze mółwiąc to ja juz nie chce szukac... widze jakie są ceny... starsznie ,
        strasznie wysokie! oferty mam na bieżąco od kolezanki z biura nieruchomości...
    • kkatie Re: Sowko 08.06.05, 17:28
      ja ze wzgledow finansowych bralabym tansze, a widac ze na tym Ci zalezy. pokoj
      jak duzy mozna nawet jakims regalikiem czy polka przedzielic. 200zl to sporo
      kasy smile
      • sowa_hu_hu Re: Sowko 08.06.05, 17:37
        no własnie tak sobie o tym myśle... że by mozna było przedzielić... zobacze
        jutro jak to wygląda... dzis dzwoniłam i bylo tez do wynajęcia jednopokojowe 38
        m za 1000zł rzem z opłatami... ale to ma 47 m a koszty wyjda 100zł wiecej wiec
        sie chyba bardziej opłaca... drugi pan chciał za 42 metry 700zł odstępnego!!! +
        200zł czynsz + opłaty - to wychodzi tyle ile za to 52 metrowe o którym pisałam
        jako pierwszym... i takie sa ceny... masakra...
      • sowa_hu_hu kolejna opcja 08.06.05, 17:40
        moja kolezanka wynajmuje 2 km odemnie mieszkanie w bloku 2 pokojowe w starym
        budownictwie ( chyba 38 albo 42m) za 430zł (czynsz + odstepne) - niezła
        taniocha... do tego rachunki... i ona sie bedzie chyba wyprowadzac końcem
        wrześna albo w październiku - ale to tez nie na 100%... musiałabym czekac 4 mies
        - a ja tyle nie wytrzymam... psycha mi siądzie zupełnie...
        • moofka Re: kolejna opcja 08.06.05, 17:41
          bierz cos szybko i zaczekaj te 4 m-ce
          a moze w tym czasie cos jeszcze fajniejszego sie trafi
    • aniael Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 18:15
      Szczerze mówiąc, to ja od początku rozumiałam, że te 600 zł, to samo odstępne.
      Widać wizja Twojego sąsiedztwa u boku mnie zamroczyłasmile No, nawet jak za taki
      metraż to i to 600 odstępnego to nie dużo... Nasze ma 35 metrów i było za 500
      wynajmowane zanim je kupilismy. My wynajmowalismy kiedyś na sąsiednim osiedlu
      47 metrów - dwa pokoje za 600 odstępnego plus czynsz.
      Tak więc jak na taki metraz to nie drogo, ale rozsądek nakazywałby raczej
      tańsze wziąć, tym bardziej, że pokój można nawet regałem przedzielić. No i
      kuchnia tez może za pracownie posłuzyć. My teraz mieszkamy w jednopokojowym i
      jest tak zastawione meblami, że Mała ma swój "podpokój" a w drugiej części jest
      minipracownia i minisaloniksmile Troche to smiesznie brzmi, ale mam nadzieję, że
      juz niedługo sie tak gnieść będziemysmile
      A gdzie jest to drugie mieszkanie?
      • aniael Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 18:18
        Acha, my jak pierwsze mieszkanie wynajmowalismy, to tez cała pensja prawie szła
        na opłaty. Męża oczywiście, bo ja wtedy jeszcze nie miałam pracy. To co mąż
        dorobił szło na bieżące wydatki, a tez nie była to płynna kasa. No ale sobie
        jakos poradziliśmy, nawet nie było najgorzej. Tyle, że nie mielismy dziecka
        jeszcze.
        • sowa_hu_hu Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 18:27
          TO DRUGIE MIESZKANIE NA PRĄDNICKIEJ JEST... niedaleko dawnego giganta... tak ze
          blizko i do miejsca gdzie teraz mieszkam (do busa blizko i do stacji w sumie
          tez) i do centrum tez...
          sama juz nie wiem... nie wiem co robić... jestem w totalnej kropce!!!
          • aniael Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 18:35
            Śmieszne, ale sobie o tamtej okolicy pomyślałam właśniesmile MOże dlatego, że tam
            też oglądałam mieszkanie do wynajęcia kiedyś, a potem właśnie to mieszkanie
            wynajęli znajomismile Może teraz też o to samo mieszkanie chodzi??smile)
            Nie bardzo Ci poradzę, ale jesli tańsze, wszędzie masz bliżej, to chyba lepiej
            brać... Chociaz nie ukrywam, miło by było Cię mieć u bokusmile No ale spotkać się
            możemy i taksmile))
            • sowa_hu_hu aniu 08.06.05, 18:38
              nawet nie wiesz jak mi sie przykro zrobiło... tak sobie od razu o tych naszych
              kawkach pomyślałam sad

              a powiedz mi czy ty jak wynajmowałaś to w czynszu miałas jakies opłaty? bo na
              prądnickiej w czynszu jest woda a na biezanowie o ile sie nie myle nie ma nic...
              • linusia_75 Re: aniu 08.06.05, 18:48
                bierz to mniejsze i to szybciutko póki jest wolne.
                na większe i ładniejsze zawsze się zdążycie przeprowadzić jak już zarobisz tą
                fortunę na swoich ciuszkach.
                dacie radę - najgorzej jest się zdecydować, jak się przeniesiesz, to będzie
                musiało na wszystko starczyć, nie ma bata.
                ja rozumiem, że teraz u mamy też zajmujecie jeden pokój/ a taki duży można
                podzielić, my dzieliliśmy ściankami gipsowymi, które można zdemontować.
                byle u siebie, choć nie na swoim.
                pozdrawiam
                linusia
              • aniael Re: aniu 08.06.05, 18:48
                Eeee, skądże, jest woda w czynszu. Ja płacę w czynszu, a to ta sama
                spółdzielniasmileJesli w mieszkaniu jest licznik (a przypuszczam, że jest) to
                zazwyczaj za wodę przy rozliczeniach są nadpłaty, które się potem z czynszu
                odlicza w następnym miesiącu. No i w czynszu jest też ogrzewanie, z którym jest
                podobnie. Płaci się poza czynszem gaz, prąd, telefon no i oczywiście internet.
                • sowa_hu_hu Re: aniu 08.06.05, 19:06
                  na serio w czynszu jest ogrzewanie i woda??? jestem w szoku... musze zadzwonic
                  do tej kobiety i sie dowiedzieć co i jak....
                • sowa_hu_hu Re: aniu 08.06.05, 19:13
                  ja mam w umowie napisane tak:

                  - koszty związane z eksploatacja mieszkania ponosi najemca
                  - czynsz na rzecz spółdzielni mieszkaniowej
                  - opłaty za energie el , gaz , wode , telefon

                  z tego wynika ze ani ogrzewanie ani woda nie jest w czynszu
                  • aniael Re: aniu 08.06.05, 19:23
                    Słuchaj, to zadzwoń do kobiety i dopytaj o te wode. Zapewniam cię, że
                    ogrzewanie jest w czynszu (w umowie którą przytaczasz nie ma wzmianki, że
                    miałoby go tam nie być, a w blokach naszego pokroju ogrzewanie zawsze jest w
                    czynszu), co do wody tez jest w czynszu, potem co jakis czas przychodzi ktos ze
                    spółdzielni, sprawdza licznik a za jakis czas przychodzi rozliczenie - nadpłata
                    lub niedopłata. Może to miała kobieta na mysli wymieniając wodę w opłatach
                    eksploatacyjnych. Ale zadzwoń i dopytaj, jesli wciąż rozważasz opcje z tym
                    mieszkaniem. Jestem przekonana, że zarówno woda jak i CO (tu to nawet pewna
                    jestem) jest w czynszu.
                    • aniael Re: aniu 08.06.05, 19:24
                      Jak chcesz to odezwij na gg do mnie, podałam ci nr w mailu
              • misia695 Re: aniu 08.06.05, 18:51
                Sówko myśl o przyszłym,własnym.teraz chwilowo będzie większy komfort.też
                wynajmowaliśmy i przenosiliśmy się kilka razy,ale z dzieckiem mieszkaliśmy już
                we własnym m.
                życzę wam przytulnego własnego gniazdka,jeśli będziecie w to wierzyć
                wszechświat wam pomoże.
    • juska2 Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 18:53
      Przykro mi, że tak ci się sprawa skomplikowała. Wyobrażam sobie, że ciężko
      podjąć jakąkolwiek decyzję. Sama od kilku dni chodzę z głową nabitą myślami,
      liczę, przeliczam, kombinuję i nijak nie widzę możliwości na nawynajem
      mieszkania. Możnaby postawić na jedną kartę ale nie wybaczyłabym sobie, gdyby
      moje dzieci na tym ucierpiały. Was jest troje więc mogłabyś zdecydować się na
      ten jeden pokój, u mnie to byłoby nierealne, pozabijalibyśmy siebie nawzajem
      (2+2).
      Pozdrawiam. J
    • p_swiat Sówka mam dla Ciebie małą radę:) 08.06.05, 18:55
      Jak masz ciut czasu,albo Twój facet przejedź sie po nowych blokach albo daj
      ogłoszenie na gratce, że szukasz mieszkania. Na nowych osiedlach umieść gdzies
      na klate albo słupie ogłoszenie ze szukasz napisz jakiegosmile Bedziesz miec mase
      róznych ofert i mozesz trafic na niezłą okazję.
      Ja wynajmowałam na Ruczaju 34m2 pokój z aneksem z czynszem i opłatami mieściłam
      sie w 700 złsmile
    • sowa_hu_hu Re: mam dylemat duży........ co robić??? 08.06.05, 19:20
      już wiem że w czynszu jest ogrzewanie a na wode jest założony licznik...
      dzis musze podjąc decyzje - chyba umre sad
    • sowa_hu_hu jedziemy oglądac inne mieszaknie... 09.06.05, 10:04
      a więc jednak jedziemy dzisiaj obejrzec to drugie mieszkanie - z tego co wiem
      można zbić cene z 800zł do 700zł - wtedy byłoby super - zaoszcędzilibyśmy wtedy
      prawie 300zł!

      co prawda jest jeden pokuj ale mozna go podzielić na dwa bo jest duzy , kuchnia
      tez podobno duza , miezkanie trzeba odmalować ale to pani odliczy nam od czynszu
      , na zime ma wymienic okna na nowe , moze tez załątwić jakieś AGD...

      zobaczymy...

      no i to jest w dobrym miejscu - wszędzie blisko...
      • juska2 Re: powodzenia 09.06.05, 10:05
        • sowa_hu_hu Re: powodzenia 09.06.05, 10:08
          juśka mam kilka ogłoszeń - chciałabyś?

          podaj moze gg to podesle
          • juska2 Re: powodzenia 09.06.05, 10:11
            8962555
    • ulkapolla Sowo. 09.06.05, 10:24
      Nie pisze na priva bo akurtat nie mam dostepu do maila.
      Jest w Krakowie taka firma Krakservice na ul. Katowickiej 32(chyba). Oni
      wynajmuja tam calkiem przyzwoite mieszkanka. Tylko, ze to jest za Ikea no i
      tory kolejowe strasznie blisko tego budynku biegna. Jak chcesz to sobie sprawdz.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka