renia68
17.06.05, 10:47
Gdy dowiedziałam się że jestem ciąży to był jeden z najpiękniejszych momentów
w moim życiu.Urodziłam śliczną zdrową córeczkę wyczekaną.Wszyscy ją
rozpieszczali w dodatku okazało się że jest bardzo mądra szybko zaczeła
chodzić mówić.Gdy mała miała 1,5 roku urodziłam synka.Jak się pewnie
domyślacie to nie była planowana ciąża.Przez całe dziewięć miesięcy stres
nerwy jak zareaguje córka problemy finansowe itd.Gdy syn się urodził ja po
prostu go nie lubiłam wiem że to zbrzmi strasznie.W dodatku okazał się
dzieckiem płaczliwym bardzo wymagającym.W tej chwili moje dzieci mają 13 i 12
lat.Córka bardzo dobrze się uczy nie ma z niczym problemów.Syn same tróje
widzę że go to boli że nie może jej dorównać.Jest bojazliwy nie wierzy we
własne siły.Ja wiem że to moja wina Boże gdybym mogła cofnąć czas ale się nie
da.Wiem że on jest taki bo już w ciąży czuł się odrzucony.Dziewczyny ja nawet
nie lubię oglądć zdjęć z jego dzieciństwa bo mi się przypomina jak podła
byłam dla niego.Jak ja mam dalej żyć z tym poczuciem winy?Nigdy nikomu o tym
nie mówiłam duszę to w sobie.Czy ja wogóle mogę to jeszcze naprawić?