Nie oczekuję nawet porady bo pewnie każde wyjście ma swoje złe strony ale mam
potworny dół! Chodzę do cholernej pracy, gdzie sprawdzam się tylko na pół
gwizdka bo wręcz fizycznie czuję że powinnam być gdzie indziej, a mianowicie
z moim kochanym Synkiem! Kevin siedzi z niannią (obca kobieta) i nawet nie
mam pewności czy jest mu dobrze... niby się cieszy jak ją widzi ale ma
dopiero 10 mies. więc po prostu lubi ludzi i nie mam pewności czy gdyby
robiła coś nie tak to czy dałby mi jakiś sygnał? Tu od razu pytanie do Mam
doświadczonych w temacie - jak nagrać nianię przez wiele godzin w ciągu dnia?
od razu na dysk to ponoć za mało miejsca, a normalna kamera też ma małą
pojemność... podajcie proszę rozwiązania techniczne.
Ale nie tylko o tym chciałam... zarabiam b. dobrze i tu cały problem bo mąż
nigdy nie zgodzi się abym rzuciła pracę, mam tylko nadzieję że nie przedłużą
mi umowy (za 2 m-ce się kończy). Bardzo brakuje mi kontaktu z Synkiem, czuję
że tracę coś bbbb. ważnego, bo przecież żaden pieniądz nie zrekompensuje
pierwszych lat z Dzidzią

.
Tak sobie myślę, że co bym nie zrobiła to będzie źle, nawet jeśli rzucę tę
pracę wbrew mężowi (i trochę sobie - finanse...) to czy odnajdę się siedząc w
domu? BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU ale mam dół!