Dodaj do ulubionych

"Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani...

30.06.05, 11:05
wiadomosci.onet.pl/1122637,12,item.html

Oczywiście zboczeńcy napisałam w cudzysłowie bo sama tak nie uważam,
napisałam to w odzewie na post żony nauczyciela który zbłaznil się wyzywając
bogu ducha winnego człowieka....

Powiem tak. Nie chciałabym by u nas legalizowali to .Nie dlatego ze mam cos
przeciw, bo nie mam tylko dlatego że jakbym widziała że taką parę małżenską
przepędza gdzieś w sklepie czy w knajpie nauczycielo-dreso-fanatyk LPR to bym
się spaliła ze wstydu ze ten kraj w którym mieszkam i za ociemniałych
chamskich ludzi.
Obserwuj wątek
    • kawusia76 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 11:12
      proponuje najpierw zrównać sie z hiszpania pod innymi wzgedami a na końcu pod
      tym
      • 18lipcowa Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 11:15
        kawusia76 napisała:

        > proponuje najpierw zrównać sie z hiszpania pod innymi wzgedami a na końcu pod
        > tym

        My to się chyba nigdy nie zrównamy nawet z Afryką ....
    • ewasuwek Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 12:09
      szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko legalizacji takich związków, w końcu
      ludzie korzy żyją w wieloletnich związkach czegoś razem się dorabiają, mogą
      wspólnie się rozliczać z US i takie tam... ale z adopcją to chyba przegieli.
      Mimo wszystko normalne zwiazki to hetero nie homo...

      Ewa
      • melmire Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 12:11
        No nie wiem, przeciez to w nich wychowuja sie homo smile
        • ewasuwek Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 12:18
          oczywiście ale z tego co wiem homoseksualistą się rodzi (z pewnymi wyjątkami),
          natomiast osoba wychowywana przez homos. może przejmować pewne nawyki i uważać
          je za naturalne...

          Ewa
          • melmire Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 12:33
            Hetero tez sie rodzi. A homo wychowywani przez hetero tez wobec tego powinni
            nabyc nawyki smile
            Poped seksualny to nie nawyk smile
            • ewasuwek Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:12
              może uznasz mnie za mało postępową i zacofaną ale dla mnie kobieta + mężczyzna
              to najlepszy model rodziny.Mam wśród znajomych homoseksualistów, traktuję ich
              zwyczajnie i jest mi to obojętne co robią w swoich domach...


              EWa
              • melmire Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:21
                Moze najlepszy ale nie jedyny. Ja bylam wychowywana przez samotna matke i zyje,
                i jestem hetero. Gdyby obecnosc dwoch osob roznych plci pod jednym dachem byla
                absolutnie niezbedna do prawidlowego rozwoju dziecka nalezaloby zakazac
                rozwodow i ustawowo wyznaczyc termin w ktorym wdowa/wdowiec ma znalezc sobie
                partnera.Czasem rozumowanie nalezy posunac az do absurdu, zeby sie przekonac ze
                jest bledne smile
                • kawusia76 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:24
                  wychowywana byłaś przez matkę heterosexualną.nie widziasz róznicy? w zwiazku
                  homo nie są przekazywane tradycyjne wartosci.
                  • melmire Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:28
                    I c, myslisz ze moja mama opowiadala mi o swoim zyciu seksualnym zeby wzbudzic
                    we mnie hetero?
                    I jak sie ma przekazywanie tradycyjnych wartosci do faktu ze bylo nie bylo to w
                    rodzinach hetero pojawiaja sie homo?
                    Z tego co wiem w kilku krajach pary hetero maja prawo do dzieci, a chyba we
                    wszystkich maja prawo do dzieci lesbijki (biologicznie nieco im latwiej). I
                    bynjamniej nie wszystkie z tych dzieci w okresie dorastania staja sie homo.
                  • 18lipcowa Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 09:31
                    kawusia76 napisała:

                    > wychowywana byłaś przez matkę heterosexualną.nie widziasz róznicy? w zwiazku
                    > homo nie są przekazywane tradycyjne wartosci.

                    tradycyjne wartości homo też mogą dziecku przekazać. Uważasz że lepsze wartości
                    dziecku przekazują heteroseksualni patologiczni alkoholicy rodzice ? To juz bym
                    wolała by mnie wychowywali homo.
                  • wieczna-gosia Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 09:41
                    kawiusiu,
                    matka byla hetero ale byla samotna. Chyba ze myslimy o innych wartosciach. smile
                    ja naiwnie sobie mysle, ze jesli ludzie sie kochaja to przekazuja cale morze
                    wartosci. Jak sie kochaja wiele lat to tym bardziej. I jak kochaja dziecko, to
                    jeszcze tym bardziej.

                    mam wrazenie ze wyobrazenie homoseksualistow nam sie zatrzymalo na etapie Berlin
                    Love Parade, rzniecie sie na samochodach na dachu samochodu, a w domu sztuczna
                    wagina w lazience i wibrator w charakterze miksera, obroze, kolce i sciany na
                    czarno wink

                    i sadze ze w pewnym momencie srodowiska homoseksualne same sobie zaczely
                    wystawiac taka laurke. Teraz sie probuja odcinac od tego wizerunku, zobaczymy
                    jak im pojdzie. Moj kumpel ma mniej wiecej taki staz malzenski jak ja wiec i
                    obraz homoseksualisty jaki posiadam rozni sie od love parade
                • ewasuwek Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:27
                  mój mąż też był wychowywany tylko przez matkę ale my nie mówimy tu o takim
                  wychowywaniu ani też o patologiach typu rodziny alkoholików...
                  mówimy o wychowywaniu dzieci przez osoby tej samej płci będące w zwiazkach
                  partnerskich. MOJE zdanie jest takie - to nie jest normalne. Mojego zdania nie
                  trzeba podzielać...

                  Ewa
                  • melmire Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:28
                    Totez nie podzielam, ale szanuje.
                  • kawusia76 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 13:29
                    podzielam twoje zdanie,ewo
                • 18lipcowa Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 09:30
                  Brawo!
    • michiko w Kanadzie tez juz są legalni......... 30.06.05, 12:11

      • kawusia76 Re: w Kanadzie tez juz są legalni......... 30.06.05, 12:28
        jasne. to moze byc kolejny temat zastępczy podczas kampanii prezydenckiej.tyle
        juz ich było.
        • ewala5 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani 30.06.05, 14:24
          lipcowa ja się pod twoim postem podpisuje w 100%
    • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 22:13
      powieliłam Twój watek Lipcowo smile
      zatem dopiszę sie tutaj

      Jestem za.
      • marcysia51 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 30.06.05, 23:54
        A mi jest obojętne czy będą brać ślub czy nie,ale adopcja dzieci powinna być
        niestety zabroniona.Dla mnie to paranoja.
    • kosheen4 a wiecie co? 01.07.05, 00:08
      a ja się zastanawiam czy to do końca słuszne. jestem po lekturze wątku o panu
      mężu nauczycielu (straszny cebrzyk, nawiasem mówiąc, czego on uczy, wacików?...
      tfu, wuefu? ciskania młotem? podnoszenia ciężarów? na pewno nie tolerancji,
      poszanowania dla innych), i czytając tamten wątek pomyślałam sobie: jestem
      wielce tolerancyjna, nigdy nie zrobiłabym czegoś podobnego... no tak, chodząca
      ze mnie tolerancyjność po prostu.
      ale wjechałam tutaj - i zastanawiam się. dla jasności: nie mam nic przeciwko
      związkom homoseksualnym, i jeśli chodzi o ułatwienia prawne dla nich (nie
      konkubinat ale małżeństwo, dzeidziczenie etc.) to w porządku.
      ale dzieci
      jak mają się zwracać do "rodziców"? mamo mamo i mamo tato? tatusiu pierwszy i
      tatusiu drugi? a gdzie ta druga płeć niezbędna do, hm, wyprodukowania
      progenitury? krótko mówiąc, nie uważam za słuszną możliwości adopcji dziecka
      przez parę gejów czy lesbijek. inna sprawa, jeśli któraś ze stron ma własne
      dziecko (późne określenie orientacji, biseksualizm), bo takie dziecko ma i matkę
      i ojca, a do partnera rodzica może mówić po imieniu. dziecko wychowane przez
      powiedzmy ojca biseksualistę, tworzącego udany związek z mężczyzną, wie
      jednocześnie że mamusia go urodziła i jest, tylko tato mieszka z Jackiem czy
      Filipem. ale kiedy jest dwóch tatusiów, no ja przepraszam, ale to jest dla mnie
      gwałt na naturze.
      zjawisko homoseksualizmu zdarza się także wśród zwierząt, np. wśród gęsi. i dwaj
      panowie czy dwie panie razem wink nie budzą zgorszenia wśród innych ptaków, nie są
      zadziobywane ani odpędzane od stada. ale na litość boską, jajka z takiej imprezy
      nie będzie! naturalia non sunt turpia (czy jakoś tak), jeśli cycki ciągną do
      cycków a penis do penisa w porządku, ale dopóki nie wyewoluujemy tak, że między
      jedną płcią możliwe będzie wygenerowanie potomstwa, uważam że błędem jest
      przyzwolenie na adopcję przez gejów i lesbijki. podkreślam - nie dlatego że to
      "pedały" mają wychowywać dziecko i to jest gorszące (przeciwko wychowywaniu
      dziecka przez ojca czy matkę homo nie mam nic, nawet jeśli stanowią związek z
      osobą tej samej płci), ale dlatego, że burzy pewną tożsamość. narusza tradycję -
      i prawo natury.
      • dzindzinka Re: a wiecie co? 01.07.05, 08:26
        Moim zdaniem loegalizacja związków jak najbardziej tak, ale nie nazywałabym tego
        małżeństwem i nie dała prawa do adopcji dzieci.
      • wieczna-gosia a samotne macierzynstwo? 01.07.05, 08:36
        Kosheen, umowmy sie. Jak swiat swiatem dzieworodztwo jest mozliwe wsrod muszek
        owocowych i finito wink
        a jednak sa na swiecie samotne matki sa i samotni ojcowie.

        Moj ulubiony biolog mial swego czasu w sygnaturce "wswiecie zyjatkow nic procz
        wyjatkow" wiec przez uzyciem slow "prawo natury" raczej zadrzalaby mi reka wink

        Prawo natury jest takie ze jesli dwoje ludzi bardzo pragnie dzuecka to bedzie je
        miec. Kobiety poradza sobie wyrwaniem faceta na nocke, nawet sie gosc nie dowie
        ze ojcem zostal, faceci maja troche wiecej klopotow, ale coz to za problem sie
        ozynuec i rozwiesc, zaplacic jakies pannie co by urodzila itd?

        Ja mysle ze w ogole adopcja przez homoseksualistow bedzie marginalna, bo adopcja
        w ogole jest obwarowana tyloma ograniczeniami, ze kolesie ktorzy generalnie
        dobrze sie bawia i zmieniaja partnetow co miesiac odpadna w przedpiegach. Ale
        faktycznie tamat nosny do bicia w dzwon. Biedne dzieci wychowane przez zbokow. W
        takim domu dziecka bedzie im cudnie.

        Ja mam co do adopcji wylacznie obawy srodowiskowe. Tzn nie wiem jak jest w
        Hiszpanii z tolerancja, mam wrazenie ze jest populistyczny gest lewicy (wybory
        jakies czy cos), bo jedynym powodem dla ktorego adopcji mowie NIE jest taki, ze
        dziecko, ktore juz tyle w zyciu wycierpialo ( a nie oszukujmy sie nawet
        malenstwo wie ze ktos go odrzucil) nie powinno uslyszec syn pedlala na podworku.
        I w Polsce oczywiscie nie dosc ze by uslyszal to i bejsbolem by dostal. Nie wiem
        jak jest w Hiszpanii, ale sie zastanawiam czy tym razem populizm nie poszedl
        zbyt daleko. Bo w to ze politycy wiedza co robia to juz dosc dawno nie wierze.
        • umasumak Re: a samotne macierzynstwo? 01.07.05, 08:58
          Zgadzam sie całkowicie z Tobą Wieczna smile
        • maxim31 Nie powinniśmy , wydaje mi się, 01.07.05, 08:59
          wrzucac Polski z innymi krajami, do jednego wora. U nas takiej tolerancji
          społecznej nia ma i w najblizszym czasie nie będzie - nie wierze w to.

          Kiedys w programie Drzyzgi wypowiadali sie ludzie tej samej płci na temat
          swoich związków oraz mieszania w to dzieci (celowo mowie mieszania, ponieważ
          nie pamietam, czy para, o której mysle, wychowywała dziecko, czy tez poznały
          się, kiedy syn jednej z nich był starszy). I pani ta żyła w Szwecji. I zupełnie
          normalnie, szczęśliwym głosem opowiadała meandry swojej historii. Jak żyje z
          inną panią, syn o tym wie i absolutnie nikt nigdy do nich nie miał pretensji.
          Nie wierzę, żeby w takim kraju, ktoś za kimś wołał DZIECKO PEDAŁÓW.

          Z drugiej strony tez kiedys oglądałam program o skutkach, obawach, że dzieci
          takiej pary będą miały równiez skłonności homoseksualne.

          I tam wypowiadała się osoba (nie pamietam nawet jakiej płci), że cieszy się, że
          miała rodziców tej samej płci. Ona jest jak najbardziej hetero, ale dzięki
          temu, że miała takie układy a nie inne jest bardziej otwarta, tolerancyjna. Dla
          niej najważniejsze było uczucie, szacunek jaki w domu panował. Wychowała się w
          szczęśliwym, pozbawionym przemocy domu. I widac było - że jest z tego powodu
          dumna.

          To hetero narzucają styl życia, który uważają jako jedynie słuszny. Ale czy na
          pewno? Wyobraźmy sobie, że to nas zmuszają do zmiany orientacji na
          homoseksualną. I to nam zabraniają cieszyc sie macierzyństwem. Nie wiem - ja
          tego nie czuję.
          • wieczna-gosia Re: Nie powinniśmy , wydaje mi się, 01.07.05, 09:14
            MAKSIM,
            NO JA SIE WLASNIE ZASTANAWIAM CZY W hISZPANII, KRAJU KULTUROWO PATRIALCHALNYM I
            "MACZO" oj sorki za capsa wink
            parlament poszedl za przyzwoleniem spolecznym czy tez tolerancyjnosc
            spoleczenstwa wyprzedzil, zeby sie troszke wyborcom przypodobac.
            • maxim31 Trudno to stwierdzic. 01.07.05, 09:43
              Nie żyję w tym kraju, nie wiem.
              Ale przypuscmy, że skoro jest to kraj, w którym dominuje model patriarchalny -
              to wątpię, żeby parlament chciał to zrobic, aby sie mniejszosci przypodobac.
              U nas rownież taki model jest podstawowym - wyobrażasz sobie skutki społeczne
              takiej decyzji?
              Nie mamy przygotowania mentalnościowego, żeby nagle zrobic taki skok
              cywilizacujnysmile))
    • motylwodny Re: Jak dla mnie każdy związek homo 01.07.05, 09:31
      to anomalia. Co do wychowywania dzieci przez lesbijki czy gejów: patologia.
      Osobiście gdyby moje dziecko miało kontakt z takim dzieckiem: pełna izolacja.
      I jeszcze coś: jestem NIETOLERANCYJNA dla takich związków. Dla mnie to choroba,
      z której należy się wyleczyć. Fuj obrzydlistwo.
      • wieczna-gosia masz racje!!! 01.07.05, 09:35
        > I jeszcze coś: jestem NIETOLERANCYJNA dla takich związków. Dla mnie to choroba,
        >
        > z której należy się wyleczyć. Fuj obrzydlistwo.

        zauwazylas jak pieknie to napisalas? Dla mnie nietolerancja to tez choroba ktora
        nalezy leczyc. Fuj obrzydlistwo zgadzam sie.
        • motylwodny Re: masz racje!!! 01.07.05, 09:43
          Tak prosto napisane i nie zrozumiałaś? A myślałam, że tak prosta osoba
          zrozumie. No cóż przepraszam, dla takich jak ty trzeban napisać dużymi litrami:
          HOMOSEKSUALIZM TO CHOROBA, Z KTÓREJ NALEŻY SIĘ LECZYĆ.
          Co do mojej nietolerancji: nie iwdze nic w tym obrzydliwego. Ale jak widzę dla
          ciebie seks z osobą tej samej płci to może jest coś w tym etycznego i czystego.
          Twój wybór. Masz prawo.
          • maxim31 Dobzre, motylu, że przyznałas (przyznałeś - 01.07.05, 09:45
            gdzieś mi twoja płec się zamazała - sorry) prawo Wiecznej Gosi do własnego
            zdania.Uff!!!
          • wieczna-gosia Re: masz racje!!! 01.07.05, 09:49
            > No cóż przepraszam, dla takich jak ty trzeban napisać dużymi litrami:
            >
            Mam dwa pytania:
            1. to znaczy jakich?
            2. jak duzymi litrami zamiezasz do mnie pisac- hektolitrami na przyklad?
            • motylwodny Re: masz racje!!! 01.07.05, 10:03
              zamierzasz piszemy przez "rz"
              • umasumak Motylwodny 01.07.05, 11:41
                motylwodny napisała:

                > zamierzasz piszemy przez "rz"

                Następna purystka językowa się znalazła. Wieczna zjada litery, nagminnie.
                Podobna przypadłość jak Twoje dodawanie liter.

                Poza tym, widzę, że podaważasz osiągnięcia nauk z zakresu seksuologii.
                Homoseksualizm chorobą? A może pokusisz sie o jakąś publikację?
              • wieczna-gosia terefere 01.07.05, 13:56
                blad ortograficzny zauwazles ale na pytania nie odpowiadasz?
                jakimze czlowiekiem to ja jestem?
                bo chetnie sie dowiem.

                A co do estetyki- moim zdaniem akt kopulacji w ogole do estetycznych nie nalezy.
                Jak rowniez higienicznych.

                Nie mam ochoty ogladac kopulujacych komoseksualistow, dlatego nie chodze na
                filmy porno o tej tematyce. Gdzie jeszcze mozna kopulujacych homoseksualistow
                zobaczyc? DFo znajomych hommoseksualistow nie chodze bez pukania a kiedy juz do
                nich wchodze to sa ubrani wink
                • motylwodny [...] 01.07.05, 14:35
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • umasumak Re: terefere 01.07.05, 15:03
                    motylwodny napisała:

                    > przed chwila był wątek o tobie wieczna gosiu, że jesteś oszustką, ale juz go
                    > wykasowano. ciekawe dlaczego ktoś tak cię nienawidzi?

                    Uważaj Motyl, bo o Tobie też powstanie wątek.
          • 18lipcowa Re: masz racje!!! 01.07.05, 09:50
            motylwodny napisała:

            > Tak prosto napisane i nie zrozumiałaś? A myślałam, że tak prosta osoba
            > zrozumie. No cóż przepraszam, dla takich jak ty trzeban napisać dużymi
            litrami:
            >
            > HOMOSEKSUALIZM TO CHOROBA, Z KTÓREJ NALEŻY SIĘ LECZYĆ.
            > Co do mojej nietolerancji: nie iwdze nic w tym obrzydliwego. Ale jak widzę
            dla
            > ciebie seks z osobą tej samej płci to może jest coś w tym etycznego i
            czystego.
            > Twój wybór. Masz prawo.

            Przepraszam bardzo ale czy :
            - ktoś Ciebie do takiego seksu zmusza?
            - ktoś Cię zmusza do oglądania takiego seksu?

            że tak się brzydzisz?
            Może przestań o tym tak intensywnie myslec i bedzie po sprawie.
            • motylwodny Re: masz racje!!! 01.07.05, 10:04
              Nie mySlę o tym intensywnie, po prostu samo w sobie jest to dla mnie chore.
              Na pewno nie jest to normalne. Tak samo jak nienormalna jest zoofilia.
              • 18lipcowa Re: masz racje!!! 01.07.05, 10:10
                motylwodny napisała:

                > Nie mySlę o tym intensywnie, po prostu samo w sobie jest to dla mnie chore.
                > Na pewno nie jest to normalne. Tak samo jak nienormalna jest zoofilia.

                a dla mnie nietolerancja i ociemniałość jest bardziej niebezpieczna niz geje.
          • lila1974 Re: motyl 01.07.05, 11:19
            Nie tylko nietolerancyjna ale i jadowita.
            To byla subtelna ironia, której Ty wyraznie nie zlapalas i dlatego musialas
            ugryzc.
        • sceptyczna1 Re: masz racje!!! 01.07.05, 10:22
          Jak rozumiem nie liczy się płeć liczy się uczucie co nie zmieni w niczym faktu,
          że to anomalia i tolerancja czy jej brak nie ma tu nic do rzeczy.
      • kalina_p motylu 01.07.05, 09:53
        z tego sie nie da wyleczyc. Tak, jak jedni sa np. optymistami, inni
        pesymistami, jedni lubią słodycze, inni nie.

        Ich prawo, ich zycie, ich wybór. Nic obrzydliwego ani złego w tm nie widze, mam
        kilku znajomych homo obojga płci, bardzo mili ludzie.
        Natomiast nietolerancji takiej, jak Twoja, nie cierpię. I to jest dla mnie
        niestety przyklad ciasnoty umyslu i poglądów - co inne to jest be.
        • motylwodny Re: motylu 01.07.05, 10:06
          Masz rację ich prawo, ich życie, ich wybór. Tak samo jak moje prawo , moje
          życie, mój wybór bym nie musiała nawet patrzeć jak tacy ludzie wychowują dzieci.
          • kalina_p Re: motylu 01.07.05, 10:10
            dopóki nie robisz nic, żeby takim ludziom szkodzic i dopóki nie wychowujesz
            swoich dzieci tak, żeby takim ludziom szkodziły w przyszłości, to wszystko jest
            jak najbardziej w porządku. W swoich "czterech scianach" możesz myslec, co
            chcesz.
            • diaament Re: motylu 01.07.05, 10:41
              jasne, w czterech scianach. a wolnosc słowa i przekonań niech szlag trafi,tak?
              • dorka.3 Re: motylu 01.07.05, 11:31
                ludzie, ja nie rozumem, czy Was osobiście dotyczy to , ze dwóch facetów czy
                dwie kobiety sa razem? Co Was to tak obchodzi, zrobili Wam coś złego tym, ze
                chcą razem mieszkać? Dajcie im wreszcie spokój i pozwólcie godnie żyć. Ciekawa
                jestem, co zrobicie, gdy okaze się że Wasze dzieci są homo!
                • umasumak Re: motylu 01.07.05, 11:45
                  dorka.3 napisała:
                  Ciekawa
                  > jestem, co zrobicie, gdy okaze się że Wasze dzieci są homo!

                  No właśnie. A na dodatek będą być może chciały mieć swoje dzieci. Zgroza!
                  Babcia Motyl palpitacji serca dostanie.
    • lila1974 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 11:40
      Wlasciwie jest mi ciezko jednoznacznie sie do tematu ustosunkowac.
      Temat homo jest mi znany z bliska, bo mam w rodzinie. Postaram sie na to
      spojrzec z dwóch stron.

      1.
      Wychowana jestem na przekazie biblijnym, w którym wiadomo homoseksualizm jest
      napietnowany jako grzech (patrz: Sodoma i Gomora). Nic wiec dziwnego, ze
      postrzegam go jako nienormalny, sprzeczny z wartosciami w jakich zostalam
      wychowana.

      2.
      Z drugiej jednak strony uwazam, ze kazdy grzech jest prywatna sprawa osoby,
      która go popelnia. To ona ma go na swoim sumieniu. Ja nie czuje sie powolana do
      osadzania ludzi przez pryzmat ich seksualizmu. Tym bardziej, ze dostrzeglam, iz
      to wcale nie jest dla samych zainteresowanych latwe, pogodzenie sie z tym, ze
      jest sie odmiennym. Dla mnie homoseksualizm jest rodzajem kpiny losu, która na
      kogos spada.

      Uwazam, ze nalezy dac kazdemu czlowiekowi prawo np. do dziedziczenia po
      partnerze. Czy zalegalizowac malzenstwa? Czy pozwolic na adopcje? Tego
      zwyczajnie nie wiem, bo klóci sie we mnie moje wychowanie religijne z
      umilowaniem sprawiedliwosci.

      Jednego jestem pewna. Adopcja to trudna sztuka nawet dla par malzenskich
      heteroseksualnych. Przechodza przez niezle sito a i tak czasami okazuje sie, ze
      dziecko trafia w nieodpowiednie rece. Sam heteroseksualizm nie jest gwarancja
      szczescia i powodzenia adopcji. Osoba z mojego najblizszego otoczenia natomiast
      jest. Nie obnosi sie ze swoja odmiennoscia. Gdyby wystapil o adopcje, wiem, ze
      dziecko przez niego wychowane wyrosloby na szczesliwa osobe, o szerokich
      horyzontach, ludzkich odruchach itp.

      Co do braku tolerancji - mozna oczywiscie nie pochwalac takiego modelu zycia
      ale nie wolno napietnowac.
      • motylwodny Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 13:41
        Więc tak: przede wszystkim nie napiętnuję takich osób. Po prostu zwyczajnie nie
        przeszkadza mi to, ale... nie chcialabym z takimi osobami mieć kontakt.
        Dlaczego? Bo widocznie bardzo się przejechałam na takich ludziach i już nie
        wzbudzają we mnie zaufania (wg mnie nimi nie kieruje uczucie, to po prostu
        zboczeńcy).
        Gdyby moje dziecko się okazało homo? (ktoś pytał). Odpowiadam: to nierealne!
        Musielibyśmy popełnić straszny błąd wychowawczy, by kochało ludzi tej samej
        płci. Na pewno nie pozoliłabym mu w tym tkwić. Po prostu : terapia. A z drugiej
        strony wielka porażka wychowawcza i wielki ból. Nie wierzę że w normalnej
        rodzinie nagle dziecko 20 letnie mówi: "mamusiu ja wolę chłopczyków za siusiaki
        trzymać". homoseksualizm to proces który ma początek w zarodku, ciągnie się
        latami i niestety w duzej mierze winni są rodzice.
        • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:27
          motylku.. oj motylku.
        • maxim31 Ty, Motyl, Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. 01.07.05, 14:54
          Znowuż nie wiem, czy jestes kobietą czy męzczyzną? Jakoś mi wszysto się w jedno
          zlewa. Hm.
          Ale do rzeczy. Jak mozesz zakładac, że cos jest nierealne?
          Dla mnie nic nie jest nierealne - zakładam, że wszystko sie może zdarzyc, nawet
          to, że moej dzieci mopga miec inną orientacje seksualną. I pytam tylko - co z
          tego?
          Z takimi uprzedzeniami i świadomością - mozna się nieźle w życiu poturbowac.
          Homoseksualizm to nie choroba. To nie jest kwestia wychowania. Nie masz wiec na
          to wpływu, mój drogi (droga).
          • motylwodny Re: Ty, Motyl, Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. 01.07.05, 15:00
            Jakbym w ten sposób myślała to na pewno bym nie miała wpływu.
    • hancik5 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 13:55
      Homoseksualizm to zaburzenie seksualności... Jezeli mam wierzyć, że jest normą,
      to taka samą normą może być np. schizofrenia czy cokolwiek innego...

      Homoseksualizm nie jest absolutnie przejawem zdrowia, do tego mu zdecydowanie
      daleko...Jest to po prostu stan chorobowy ....Zaburzenie..

      Wielu ludzi daje się na to nabierać, ponieważ ich lobby jest głosne i widoczne.
      No cóż...


      • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:05
        a skąd to cytujesz?

        Ma ktoś spis chorób?
        • diaament Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:11
          dokładnie- to nie choroba. mówmy bez eufemizmów- to dewiacja i
          zboczenie.lepiej?
          • motylwodny Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:18
            Homoseksualizm, zoofilia, pedofilia, wszystko do jednej grupy się zalicza
        • hancik5 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:18
          A ty masz spis chorób ? A kto robi ten spis, w który tak niezachwianie wierzysz ?

          Ty sobie myśl jak chcesz, niedługo na pewno tacy jak ty będą głosić prawdę
          nawiedzoną, że homo są lepsi od hetero, bo są słodziutcy i delikatni, w
          przeciwieństwie do wstrętnych heteroseksualnych mężczyzn i głupiutkich
          heteroseksualnych kobietek...

          Tak będzie, już gdzieniegdzie takie cuda słyszę....
          Taka tolerancja doprowadzi nas do świata absurdu...
          • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:23
            Hanciku dawno sie tak nie ubawiłam

            lepsi?
            a dlaczego lepsi?
            tacy sami.

            O spis chorób pytam tych co szafują słowem "choroba"..
            • diaament Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:24
              obawiam sie ze jednak nie tacy sami.a motyl ma racje- zboczenie to
              zboczenie,bez rozgranicznia , kto z kim i jak.
            • hancik5 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 17:39
              Baw się, baw skarbie naiwny, obudzisz się z ręką w nocniku...
              Było już na świecie sporo naiwniaków i "postępowców" śmiejących się zkażdego kto
              śmie nazwać rzecz po imieniu...
              Hej
          • semijo Re: "Motylu nie masz racji 01.07.05, 14:24
            Twoja seksualność kształtuje się już w brzuchu matki. Kazde dziecko otrzymuje
            bodajże 3 dawki hormonów, które decydują o płciowości. Jeśli jedna dawka
            przepadnie ( nie masz na to wpływu)dziecko rodzi się homoseksualne. Twoje
            wychowanie nic nie zmieni. Jakby Ciebie ktoś wychowywał na homoseksualną,
            byłabyś nią? Nie sądzę.
            • motylwodny Re: "Motylu nie masz racji 01.07.05, 14:32
              Opowiadasz bajki. Nad popędem seksualnym normalny człowiek potrafi panować!!!!
              Jeżeli jest skierowany w stronę dzieci, zwierząt, osobnika tej samej płci,
              osoby niepełnosprawnej psychicznie i fizycznie, rodziców, siostry , czy
              noworodka to jest to zaburzenie, dewiacja. I nie opowiadaj bajek, że to wina
              hormonów. Po prostu. Czy pedofila usprawiedliwia coś? Może to człowiek z
              zaburzeniami hormonów>?
              Ja nie mówię, że wychowywałby świadomie, ale na pewno sa grupy ryzyka, gdzie
              dziecko moze być homoseksualne np. dziecko (córka)wychowywane bez ojca, koremu
              matka zaszczepia nienawiść do mężczyzn. To są podłoża psychiczne a nie
              farmakologia. Ja biorę hormony to moze powinnam przerzucić się na zwierzęta
              albo na kobiety, bo w końcu estrogeny.
              • umasumak Przede wszystkim 01.07.05, 14:35
                motylwodny napisała:

                > Opowiadasz bajki. Nad popędem seksualnym normalny człowiek potrafi panować!!!!
                > Jeżeli jest skierowany w stronę dzieci, zwierząt, osobnika tej samej płci,
                > osoby niepełnosprawnej psychicznie i fizycznie, rodziców, siostry , czy
                > noworodka to jest to zaburzenie, dewiacja. I nie opowiadaj bajek, że to wina
                > hormonów. Po prostu. Czy pedofila usprawiedliwia coś? Może to człowiek z
                > zaburzeniami hormonów>?
                > Ja nie mówię, że wychowywałby świadomie, ale na pewno sa grupy ryzyka, gdzie
                > dziecko moze być homoseksualne np. dziecko (córka)wychowywane bez ojca,
                koremu
                > matka zaszczepia nienawiść do mężczyzn. To są podłoża psychiczne a nie
                > farmakologia. Ja biorę hormony to moze powinnam przerzucić się na zwierzęta
                > albo na kobiety, bo w końcu estrogeny.


                Nie wrzucaj do jednego wora homoseksualistów z pedofilami, zoofilami itp. Radzę
                troche doczytać w temacie.
              • maxim31 Motyl, a ty nadal ględzisz. 01.07.05, 15:00
                Bzdura. Nie myl, bardzo proszę, dwóch róznych pojęc. Co innego, kiedy ktoś ot,
                tak dla zabawy bawi się w homo, a co innego, gdy ktos ma takie a nie inne
                preferencje.
                Wyobraź sobie, że to ty jestes anomalią. Prosze ciebie - zmień orientację na
                homo. Wg twojej teorii jest to możliwe przecież, bo heteroseksualizm (w
                domysle homo) można wyleczyc. Idź więc się wylecz. Myslisz, że to możliwe?
                • motylwodny Re: Motyl, a ty nadal ględzisz. 01.07.05, 15:02
                  Ale dlaczego ja mam sie leczyć, jak ja jestem normalna. Gdybym była lesbijką
                  myślisz że bym na to pozwoliła? Po prostu bym z tym walczyła i tyle. Bo to
                  zboczenie. A moze ty lubisz kobietki co?
                  • marghe_72 Re: Motyl, a ty nadal ględzisz. 01.07.05, 15:04
                    Hipotetycznie Motylku.
                  • maxim31 Nie rozumiem. 01.07.05, 15:10
                    Jednak odpowiem.
                    Jestem hetero. Ale tak jak ja to czuję, to domyslam się, że tak samo pewni
                    swego wyboru są homo. I szanuję to.
                    Ty nie. Zakładasz, że masz prawo do narzucania swojego wyboru innym. A tylko
                    spytam - czemu?
    • umasumak Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:31
      www.infogej.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=390
      • kawusia76 Re: Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:34
        uma, w PR sie specjalizujesz?
        • umasumak Re: Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:36
          kawusia76 napisała:

          > uma, w PR sie specjalizujesz?

          A jeśli tak, to co?
          • kawusia76 Re: Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:38
            to gratuluję smile to akurat strzał samobójczy
        • umasumak Re: Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:36
          kawusia76 napisała:

          > uma, w PR sie specjalizujesz?

          I czy to Twoje jedyne przemyślenie w temacie?
          • marghe_72 Re: Uma.. 01.07.05, 14:38
            jesli liczysz na dyskusję .. to si eprzeliczysz wink

            ps. to niepełnosprawyych tez nie wolno kochać???
            • kawusia76 Re: Uma.. 01.07.05, 14:40
              motyl prawdopodabnie mała na mysli niepełnosprawnych intelektualnie,a z tego co
              pamiętam to obcowanie z osobą uposledzoną fizycznie jest karalne
              • marghe_72 Re: Uma.. 01.07.05, 14:41
                ja nie wiem co Motyl miała na mysli
                moge li i jedyniue komentowac to co pojawia sie na ekranie

                czytac w myslach nie potrafię wink
          • kawusia76 Re: Do poczytania i przemyślenia: 01.07.05, 14:39
            swoje przemyslenia nt. rozmaitych zboczeńców i mojego stosunku do nich
            wyraziłam na wątku o transwestycie.
    • umasumak JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:42
      Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 1991 roku oświadczyła, że „homoseksualizm
      nie może być rozpatrywany jako zaburzenie”. Oznacza to, że nie jest on chorobą
      i nie stanowi on odstępstwa od normy. WSZYSTKIE TRZY znane nauce orientacje
      seksualne: homoseksualizm, biseksualizm i heteroseksualizm są traktowane na
      równi.
      • diaament Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:44
        teoretycznie.normalny zwiazek stanowi kobieta i męzczyzna.i obrzydliwe jest
        przyrównywanie rodziny do zwiazku homoseksualnego
        • marghe_72 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:46
          to ja z grubej rury

          kto stworzył homoseksualistów?
          • diaament Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:48
            sami sobie wybrali takie zycie. i jak dla mnie koniec tematu.
            • marghe_72 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:48
              sami??

              hehe dobre.
              oj coraz mi weselej
        • umasumak Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:47
          diaament napisała:

          > teoretycznie.normalny zwiazek stanowi kobieta i męzczyzna.i obrzydliwe jest
          > przyrównywanie rodziny do zwiazku homoseksualnego

          Przytoczyłam oświadczenie WHO. Siedzą tam troszkę modrzejsi ludzie niż Ty,
          Motyl i Kawusia. NIc na to nie poradzę.
          • diaament Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:49
            wiesz, często teoria rozmija sie z praktyką i wazniejsze stają sie normy
            obyczajowo-kulturowe niz cos co zostało opracowane ogólnie i odgórnie
            • marghe_72 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:49
              to moze cofnijmy sie troszeczkę w czasie?
              i wtedy porozmawiamy o normach wink
            • umasumak Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:51
              diaament napisała:

              > wiesz, często teoria rozmija sie z praktyką i wazniejsze stają sie normy
              > obyczajowo-kulturowe niz cos co zostało opracowane ogólnie i odgórnie

              Opracownia WHO sa oparte nie mają charakteru teoretycznego. Sa oparte na
              długoletnich badaniach.
              • kawusia76 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:53
                badaniach w Polsce?
                • marghe_72 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:54
                  Kawusiu, a to Polska aż tak sie rózni od reszty świata?

                  chociaz moze faktycznie .,. rózni sie
                • umasumak Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:55
                  kawusia76 napisała:

                  > badaniach w Polsce?

                  A co za róznica? Homoseksualista w Polsce jest taki sam, jak we Francji,
                  Szwecji czy Hiszpani
                  • kawusia76 Re: JESZCZE JEDNO: 01.07.05, 14:59
                    najpierw nalezałoby zapewnic normalnym obywatelom godziwe warunki zycia a
                    pózniej troszczyc się o margines.jak zrównany sie z wymienionymi krajami pod
                    wszystkimi innymi wzgledami to moze przyjdzie czas na homoseksualistów
    • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:53
      aha

      taka malenka, nie znacząca wink róznica między pedofilem a homoseksualistą

      pedofil krzywdzi dzieci..
      • motylwodny Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:55
        a homoseksualista nie krzywdzi dzieci? między innymi dlatego, że chcą je
        adoptować. To taka sama krzywda.
        • kawusia76 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:56
          jednak chłopcy wykorzystywani przez homoseksualistów są takze ofiarami pedofili
          • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:59
            kawusiu o czym Ty mówisz????
            Pedofil to pedofil niezaleznie od orientacji seks. I tych piętnowac zamierzam.
            Znowu stawiasz jakieś dziwne znaki równosci
            Z tego co widzę
            dla Ciebie transwestyta, transseksualista i homoseksualista = zboczeniec.. a
            własciwie pedofil

            gdzie tu logika?

            Motylku, wyjasnij mi ztaem prosze JAK krzywdzą dzieci pary homoseksualne.
            Dajmy na to 2 kobiety
            • motylwodny [...] 01.07.05, 15:06
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • umasumak Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 14:57
          motylwodny napisała:

          > a homoseksualista nie krzywdzi dzieci? między innymi dlatego, że chcą je
          > adoptować. To taka sama krzywda.

          Pozwólcie, że zacytuję treść czyjejś sygnaturki i niniejszym wycofam się
          z "dyskusji":

          "Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a
          potem
          wygra doświadczeniem."
        • maxim31 Motylu drogi, do jasnej... 01.07.05, 15:03
          Jak mozna twierdzic, że homo krzywdzi dzieci?
          Teraz ja tobie rzeknę - hetero krzywdza dzieci! Bo również miewają checi do
          posiadania postomstwa!
    • motylwodny Re: Nie no, przekonałyście mnie 01.07.05, 14:57
      Umasumak szczególnie mnie przekonała, w końcu ona taka inteligentna i
      argumentuje bardzo rzeczowo i na temat. Przekonałaś mnie umo: od jutra ZOSTAJE
      LESBIJKĄ!
      • umasumak Re: Nie no, przekonałyście mnie 01.07.05, 14:58
        motylwodny napisała:

        > Umasumak szczególnie mnie przekonała, w końcu ona taka inteligentna i
        > argumentuje bardzo rzeczowo i na temat. Przekonałaś mnie umo: od jutra
        ZOSTAJE
        > LESBIJKĄ!

        Tym postem utwierdziłaś mnie w tym, co napisałam powyżej. Pozdrawiam
        • marghe_72 Re: Nie no, przekonałyście mnie 01.07.05, 20:57
          Kto czytał ksiazkę pt "Bidul" Maslanki?
      • motylwodny [...] 01.07.05, 14:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maxim31 [...] 01.07.05, 15:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • motylwodny [...] 01.07.05, 15:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marghe_72 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 15:07
      gdzie jest moderator?
      • maxim31 Nie rozumiem. I tutaj wychodzi mój brak tolerancji 01.07.05, 15:27
        dla homofobów, ludzi piętnujących, w moim przekonaniu zacofanych - gdyż jak
        inaczej nazwac taką osobę, ktora twierdzi, że homoseksualizm jest chorobą,
        skoro jest tyle dostępnych publikacji na ten tewmat twierdzących wrecz
        odwrotnie?
        Jak można być takim egoistą? Nie posiadac uwrażliwienia na innych ludzi - ich
        potrzeby, wybory? Dziwię się, naprawdę.
    • twinmama76 a ja nie wiem... 01.07.05, 15:36
      Zawiązki homoseksulane powinny byc legalne, w sumie czemu nie mają mieć tych
      samych praw, co inni ludzie żyjący w związkach zalegalizowanych.
      Ale nie podoba mi się wizja adopcji dzieci przez homoseksualistów.
      W Polsce jest to raczej hipotetyczna sytuacja, bo to raczej chętni czekaja na
      dzieci, a nie odwrotnie. Tabuny dzieci przetrzymywanych w domach dziecka
      niestety nie mają szans na adopcję i moim zdaniem tym powinni sie nasi
      prawodawcy zająć.
      Trudności z adopcja mają dzieci chore, ale nie sądzę, by homoseksualiści
      chętniej decydowali się na dziecko z obiążeniem niż heterycy.
      A teraz dlaczego nie. Nie sądzę, że dziecko wychowywane przez homoseksualistów
      będzie miało skłonności homo, ale kto zagwarantuje, że nie będzie miało
      problemów z budowaniem związków hetero? Dzieci wychowywane przez samotnych
      rodziców miewają takie problemy.
      Ale samotni ojcowie i matki raczej sami nie wybierają dla swoich dzieci zycia w
      niepełnej rodzinie, a jeżeli jakaś kobieta chce sobie "załatwić" dziecko i sama
      je wychowywac jest nazywana skrajną egoistką. Dlaczego? POnieważ wiadomo, że
      najlepszym środowiskiem dla dziecka jest pełna rodzina, że w zyciu dziecka musi
      byc obecny pierwiastek męski i żeński, aby nauczyło się funkcjonowania w
      społeczeństwie, umiało zbudować swoją rodzinę.
      Dlatego też nikt mnie nie przekona, że związek homo będzie równie dobrą rodziną
      jak związek hetero. A rodziny adopcyjne powinny być najlepsze.
      Jesli homoseksualiści chcą mieć dzieci, to niech to będą ich biologiczne dzieci.
      Mam nadzieje, że zachowają się wtedy jak inteligentni samotni rodzice i
      powiedzą dziecku, że ma/miało biologicznego rodzica do pary, a nie tylko dwóch
      tausiów, albo dwie mamusie.
      • redmiss Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 16:03
        uff, wreszcie głos rozsądku! zgadzam się z Tobą, twinmama, a także (chyba) z
        kosheen. Tez pisała o tym samym. Zwiazki tak! owszem, niech sobie żyja jak
        chcą, niech dziedziczą, spadkują, czy co tam jeszcze. Ale dzieci?? no, nie!
        zostawmy dzieci w spokoju. One się zrodziły z kobiety, przy pomocy mężczyzny wink
        i takie jest prawo natury, tak powinny być wychowywane. Taki model powinny znać
        od początku swojego życia. Człowiek jest ssakiem, żyje żeby się płodzić. Z
        natury. Postęp cywilizacji trochę zmienił ten tok myślenia i postępowania. OK.
        Związki tworzą osoby tej samej płci (niech sobie tworzą), ale nie po to, żeby
        mieć dzieci! To jest naturalnie niemożliwe i dlatego nienormalne dla mnie. Dla
        dzieciaka też.
        • semijo Re: Motyl stuknij się w głowe 01.07.05, 16:30
          Ja bajki opowiadam? Poczytaj trochę dziecinko, więcej niż Nasz dziennik i
          literarurę przykościelną.Mozesz sobie nietolerować homoseksualizmu, ale
          przyjmij do siebie, że to jest zaburzenie, które powstało juz w łonie matki. To
          nie kwestia wychowania ani twojej resocjalizacji. Twoje dziecko też może się
          okazać homoseksualne i co będziesz je leczyć? Powodzenia...tylko dzieci żal
          • hancik5 Re: Motyl stuknij się w głowe 01.07.05, 17:59
            No właśnie, jeżeli zaburzenie powstaje w łonie matki, jest to zaburzenie, w tym
            wypadku dotyczące ukierunkowań seksualnych. Nie jest to prawidłowe
            funkcjonowanie mózgu. Powstało w skutek za dużej lub za małej dawki hormonu.
            Dawka ta była jednak nieprawidłowa.

            Moja koleżanka ma za dużo testosteronu, no i się leczy, nie krzyczy, że taka ma
            być. Rośnie jej trochę więcej włosów i ona po prostu się leczy, bo norma hormonu
            jest za wysoka. U homo zaburzenie mogło wystąpić w łonie matki i ZABURZYŁO
            rozwój pewnych struktur mózgu. Taka jest prawda, tak samo jest też prawdą, że
            homo można być nakierunkowanym również przez otoczenie, czy uwiedzenie ...

            Nadmiar estrogenów może również spowodować hermafrodytyzm u płodu. Rodzą się
            dzieci o narządach płciowych i meśkich i żeńskich, rozwiniętych w różnym
            stopniu. Jest to zaburzenie, na szczęście, jest ich za mało, żeby krzyczeć na
            cały świat, że są zdrowi inaczej.
            Homoseksualizm jest również zaburzeniem, nie zboczeniem, czy dewiacją.. To
            nieprawidłowe funkcjonowanie mózgu, a listy WHO nie mają tu nic do rzeczy, bo
            rzadzi tam polityczna poprawność...
            Tyle na razie, bo córcia ...
            • paulinka32 Re: maxim 01.07.05, 18:09
              Jak w Tobie jest tyle jadu, to jak ty funkcjonujesz w społeczeństwie, co?
              • hancik5 Re: maxim 01.07.05, 18:14
                Nazywanie homo chorobą to oznaka jadowitości ? No, no, gratuluję ...A dobiję
                cię jeszcze tym,że większośc moich znajomych jest podobnie "Jadowita". Jakoś nie
                widzę wielbicieli kochających inaczej... No cóż, zacofana prowincja...
                • paulinka32 Re: maxim 01.07.05, 18:18
                  maxim przecież jak najbardziej popiera związki homo, chyba nie doczytałeś.
                  Popieram zdanie motyla. Choroba, zboczenie, dewiacja
                  • hancik5 Re: maxim 01.07.05, 18:50
                    O rany, rzeczywiście...
                    A ja myślałam,że o tym jadzie to do mnie.Zwracam honor..
                    Boże, w jakim świecie będzie żyła moja córeczka ??
                    Jak można dać sobie tak prać mózgi??
                    Gdzie samodzielne myślenie, logiczne wyciąganie wniosków?
                    Kiedyś jako dziecko powiedziałam, że Lenin jest "be", to byłam wyśmiana (były to
                    70-te).Teraz mówię, że homo zachowania są "be" tak samo, natomiast Lenin już
                    może być "be".
                    I tak od było zawsze, od pradawnych czasów...
        • marghe_72 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:21
          dlaczego am cały czas wrażenie,ze zapominacie o lesbijkach?
          Lesbijka moze zajśc w ciążę i urodzić

          czym dziecko takiej pary róznic się będzie d dziecka zaadoptowanego?
          • redmiss Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:35
            napisałam o ZWIĄZKACH z których, ze tak powiem, są dzieci. z związku dwóch
            lesbijek, naturalnie dziecka nie będzie! to chyba jasne. poza tym jestem
            przeciwna takiemu środowisku do wychowywania dziecka, to środowisko
            nienaturalne, który może zaburzyć tożsamość młodego człowieka, lub
            zniekształcic mu w jakiś sposób świat. to nie jest naturalne! czy to chodzi o
            lesbijki czy o gejów.
          • semijo Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:39
            Ja jestem przeciwko adopcji. Nikt nie ma prawa decydować za dziecko, że ma być
            wychowane w takiej rodzinie. Ja bym nie chciała. Co nie oznacza, że jestem
            przeciwko homoseksualistom. Dla mnie to zaburzenie, które powstało jeszcze w
            łonie matki i nikt nie ma na to wpływu. Nie da się tego również leczyć. Nie
            rozumiem skąd ta nienawiść. Każdy ma prawo robić co chce to jego sprawa z kim
            śpi itp dziecko to już osoba trzecia, która nie ma nic do powiedzenia...dlatego
            adopcja -nie
            • marghe_72 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:40
              lepszy dom dziecka?
              • redmiss Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:46
                wiesz... chyba lepszy. w domu dziecka dziecko wie, że jest w domu dziecka, że
                NIE MA mamusi i tatusia, ze tak mu się przytrafiło, ze ma ciocię, wójka,
                kolegów, koleżanki. prawdziwy świat, jakkolwiek to okrutnie brzmi. i w jakis
                sposób bardziej naturalny. ssaki zyją przecież w stadach.
                • marghe_72 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:48
                  ?????
                  nie rozumiem takiego toku rozumowania

                  Moze powinny sie wypowiedziec osoby , które przez dom dziecka przeszły
                  • redmiss Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:50
                    marghe_72 napisała:

                    > ?????
                    > nie rozumiem takiego toku rozumowania
                    >
                    > Moze powinny sie wypowiedziec osoby , które przez dom dziecka przeszły

                    ale wtedy, dla sprawiedliwości, musiałyby się wypowiedzieć również osoby
                    wychowane przez homo. ;P
                    • kalina_p zaraz, zaraz...a rodziny niepelne??? to samo! 01.07.05, 20:03
                      czyli- brak wzorca 'prawdziwej rodziny". czyli z rodzin niepelnych dzieci
                      zabierac do domow dziecka, żeby im sie psychika nie zwichrowała, tak?
                      Nie, dla mnie paranoja jakas...
                      gdybym miala wybierac, to wolałabym zdecydowanie pare homoseksualna, niz dom
                      dziecka, przynajmniej miłości i ciepła rodzinnego dziecko by dosiwadczyło.
                      zaburzenia emocjonalne dzieci z domów dziecka wskutek braku milosci i uwagi
                      wlaśnie bywaja ogromne, niestety.

                      Rodzina homoseksualna nie jest "normalna", zgadzam sie, jest jednak tak samo
                      nienormalna, jak rodzina z sama mamusia czy samym tatusiem. I na pewno lepsza,
                      niz dom dziecka.
                      Tak samo rodziny alkoholików, rodziny, w których jest przemoc - tez
                      dysfunkcyjne. Dzieci z takich rodzin zabiera sie jednynie w przypadkach bardzo
                      drastycznego zaniedbywania...A jakie zworce RODZINY przekaże taka rodzina?
                      Chyba gorsze, niz kochajaca sie rodzina homo...
                      • redmiss Re: zaraz, zaraz...a rodziny niepelne??? to samo! 01.07.05, 20:14
                        ale, Kalino, Ty juz mówisz o przypadkach losowych, które mogą wystąpić, ale nie
                        muszą! że się żyje w rodzinie niepełnej... może tatuś zginął, może mamusia
                        odeszła do kochanka, może...itd. ale mamusia i tatuś był, istniał, dziecko
                        wiedziało kto to. pijak to też ojciec. w rodzinie (?) homo nie ma naturalnego
                        podziału, rozumiesz mnie? już na początku dziecko ma skrzywiony obraz. chce
                        żebyście mnie zrozumiały! wiadomo, że rodzina patologiczna to zwyrodnienie i
                        męka dla dziecka. to jest jasne! ale co powie dziecko na rodzine (?) homo? jak
                        ono patrzy na świat? co sobie myśli? jakie ustanawia sobie priorytety,
                        wartości? tego nie wiemy. możemy tylko się domyślać. ja się domyślam, że to by
                        poszło w złym kierunku. ot co. takie moje zdanie.
                        • kalina_p a co sobie mysli dziecko 01.07.05, 20:22
                          wychowywane przez sama mamę. Wie, że tatus byl i sie zml.
                          W rodzinie homoseksualnej tez sie dowie, że tatus byl.
                          To samo.
                          Rodzina homoseksualna moze przekazać dziecku lepze wzorce zycia w rodzinie -
                          chociazby miłośc, przyjaźń, szacunek. A czego nauczy sie dziecko w rodzinie, w
                          ktorej jest przemoc? Albo w takiej, w ktorej sie ze soba nie rozmawia
                          poza "dzien dobry"?

                          Takie hipotetyczne rozwazania...
                          W zasadzie jestem chyba przeciw adopcji przez rodziny homoseksualne, ale jednak
                          skłaniam sie ku "tak", patrzac na to, co sie dzieje.
                          Zobacz, ile dzieci wychowywanych jest np. przez mamę i babcię. I gdzie tu
                          wzorzec ojca? Jak takie dziecko ma potem stworzyc rodzine "prawidlowa"? Bedzie
                          mialo z tym takie same problemy, co dziecko z rodziny homoseksualnej. I jak
                          dziecko z rodziny niepelnej. I patologicznej. I jak dziecko z domu dziecka.
                          • motylwodny Re: a co sobie mysli dziecko 01.07.05, 20:24
                            tu się z Tobą zgadzam
                          • redmiss Re: a co sobie mysli dziecko 01.07.05, 20:27
                            no pewnie że tak! ale takie przypadki zdarzają się losowo. nie mamy na to
                            wpływu.

                            a tu dziecko, jakby z miejsca pakujemy do rodziny homo, gdzie czekają go dziwne
                            wrazenia. o to mi chodzi. jezeli juz miałam zapobiegać to walałabym dziecka nie
                            oddawać w ręcę homo.
                            tak samo bym wolała żeby dziecko nie przebywało w rodzinie patalogicznej, czy
                            niepełnej. ale świata nie uzdrowie. mogę tylko zapobiec. jeżeli bym miała prawo
                            wybierać za dziecko, nie pozwoliłabym na taki start dla niego.
                            • kalina_p wiesz, jesli jest do wyboru, to oczywiście 01.07.05, 20:31
                              lepiej dziecko umieścic w rodzinie damsko-meskiej.
                              Mnie chodzi o sytuacje taka: jest sobie dziecko, którego hetero nie adoptowali,
                              jest sobie w domu dziecka i chca go wziąc homo. I co? Oddać im? zakladajac
                              właśnie, że nie ma szans na zycie w "normalnej" rodzinie.
                              • redmiss Re: wiesz, jesli jest do wyboru, to oczywiście 01.07.05, 20:34
                                no to juz pisałam, nie. nie dałabym. nie wzięła bym na ciebie ciężaru
                                odpowiedzialnosci za jego psyche. za wychowanie w nienaturalny sposób. dom
                                dziecka, jak dla mnie, jest bardziej naturalny. A Ty byś oddała?
                                • kalina_p oczywiscie! 01.07.05, 20:39
                                  chyba lepiej, żeby dziecko ktos kochal, żeby bylo dla kogos Wazną Osobą a nie
                                  jednym z wielu dzieciaków łaknacych ciepła i miłości. Patologia całkowita to sa
                                  dopiero domy dzoecka!
                                  Brrr...straszne.
                                  W rodzinie, nawet homo, dziecko mialoby szanse byc kochane, nauczyłoby sie
                                  kochać, nauczyłoby się okazywac uczucia, życ zyciem rodzinnym,
                                  gotowac...miałoby swoje łózko, moż swój pokój, może psa? Ktos by jeprzytulal,
                                  kiedy by chialo, a nie wtedy, kiedy Pani ma czas i dyżur.
                                  bez porównania - dom dziecka a rodzina (homo).
                                  • redmiss Re: oczywiscie! 01.07.05, 20:43
                                    hmmm,, no nie wiem. wszystko to pięknie brzmi... te materialne rzeczy, super.
                                    ale co z jego psychiką? qrde, nie wiem. wink
                                    • kalina_p a lepsze dla psychiki zycie w "komunie" 01.07.05, 20:45
                                      bez milości, bez ZADNGO wzoru rodziny, w anonimowej grupie smutnych,
                                      spragnionych ciepła i miłości dzieciakow, przytulanych przez rózne Panie i
                                      wolontariuszy?
                                      Nie, dla mnie bez porównania...
                          • kalina_p i jeszcze o wzocu 01.07.05, 20:28
                            cos, co ziecko z rodziny homo bedzie mialo (prawdopodobnie, zakladajac, że
                            rodziny adopcyjne sa sprawdzane i prawodlowe) - bedzie mialo wzorzec taki, że
                            rodzina, to 2 osoby, które sie kochaja, szanuja i ze soba jakos współpracuja,
                            ida na kompromisy, kłóca sie i godza...Jedny slowem wzorzec, jak sie dogadac z
                            partnerem. Dobre wyposazenie na przyszłe zycie. I tego na pewno miec nie będzie
                            dziecko z roziny niepełnej, dziecko z rodziny alkoholowej (gdzie jednego/dwojga
                            rodziców de facto nie ma, bo leża pijani), dziecko z rodziny, w ktorej jest
                            przemoc.
                            To jest argument "za".
                            • twinmama76 Re: i jeszcze o wzocu 02.07.05, 13:20
                              kalina_p napisała:
                              > bedzie mialo wzorzec taki, że
                              > rodzina, to 2 osoby, które sie kochaja, szanuja i ze soba jakos współpracuja,
                              > ida na kompromisy, kłóca sie i godza...Jedny slowem wzorzec, jak sie dogadac
                              z
                              > partnerem.
                              Otóż właśnie nie będzie miało. Inne sa problemy u partnerów jednej płci, a inne
                              u partnerów hetero. Nie na darmo mówi się, że "mężczyźni sa z Marsa, a kobiety
                              z Wenus", więcej nas dzieli, niż łączy. Obawiam sie, że np. chłopiec wychowany
                              przez gejów może mieć poważne problemy w dogadaniu się z przyszłą partnerką,
                              podobnie, jak bardzo często dziewczynki wychowywane przez samotne matki mają
                              problem z dogadaniem się z partnerem. Oczywiście nie jest to niemożliwe, ale
                              sami będą musieli sobie wypracować wzorce, które dzieci wychowywane w pełnych
                              rodzinach hetero dostają niejako w spadku.
                              • kalina_p nie zrozumialas mnie. 02.07.05, 15:55
                                do konca.
                                Wiadomo, że pelna rodzina najlepsza, ale za to dzieci z rodzin homo, w
                                odróżnieniu od dzieci z rodzi niepełnych, beda nauczone tego, że 2 dorosłe
                                osoby (wszystko jedno, jakiej płci) potrafia i moga życ razem pod jednym
                                dachem. Np. kwestia wakacji - jedno chce w góry, drugie nad morze...i cos sie w
                                zwiazku z tym dzieje, jakies rozmowy, jakies kompromisy, dziecko sie uczy, jak
                                zyć z druga osoba, jak rozmawiac, jak ułozyc współzycie. I nie chodzi mi o płec
                                tylko o relacje jeden człowiek- drugi człowiek.
                    • marghe_72 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 20:55
                      zgadza sie redmiss.
                      Czemu nie smile
              • hancik5 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:47
                W domu dziecka są dzieci o nieuregulowanej sytuacji prawnej. Większość dzieci z
                uregulowana sytuacją trafia do adopcji, pani marghe...
                Na szczęście nie do lesbijek i panów homo (słowa gej nie lubię, bo znam
                angielski i wiem skąd się ta nazwa wzięła, nie ma w tym krztyny prawdy)...
                • redmiss Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 19:49
                  hancik5 napisała:

                  > W domu dziecka są dzieci o nieuregulowanej sytuacji prawnej. Większość dzieci
                  z
                  > uregulowana sytuacją trafia do adopcji, pani marghe...
                  > Na szczęście nie do lesbijek i panów homo (słowa gej nie lubię, bo znam
                  > angielski i wiem skąd się ta nazwa wzięła, nie ma w tym krztyny prawdy)...


                  hej! ale dlaczego tak napastliwie! przecież można spokojnie podyskutować...

                  napisz lepiej skad się wzięło slowo "gej", bo mnie ciekawi, a nie wiem.
                • marghe_72 Re: a ja nie wiem... 01.07.05, 20:06
                  tylko?

                  JA sobie lekko teoretyzuję
                  • motylwodny Re: a teraz was zaskoczę 01.07.05, 20:13
                    ja wolałabym (gdybym była tym dzieckiem)iść do tej rodziny homoseksualnej niż
                    do domu dziecka.
              • twinmama76 czysta demagogia :-/ 02.07.05, 13:48
                marghe_72 napisała:

                > lepszy dom dziecka?
                >
                Wiadomo, że na tak postawione pytanie odpowiedź jest tylko jedna - dom dziecka
                to najgorsze rozwiązanie.
                Prawda jest jednak taka, że ten dylemat nie istnieje. Jak juz pisałam, dzieci
                przebywające w domach dziecka NIE MOGĄ byc adoptowane, ze względu na regulacje
                prawne.
                Nie jest to więc dylemat - dom dziecka czy rodzina homo, tylko - rodzina homo
                czy rodzina hetero.
                Tak naprawdę zgoda na adopcje dzieci przez pary homoseksualne oznacza uznanie,
                że stanowią one jednakowo dobre środowisko do wychowywania dzieci, jak pary
                heterosksualne. A to nie jest prawda.
                Podobnie rzecz ma się z samotnymi rodzicami - jak często zezwala sie na adopcje
                dziecka przez osobę samotną? Bardzo rzadko. A dlaczego? Ponieważ lepsze są
                rodziny pełne.
    • kalina_p A może dowiedziec sie najpierw troche wiecej?Motyl 01.07.05, 19:56
      przyblizam problem:
      "Jakie są prawdopodobne przyczyny homoseksualizmu?
      Mechanizmy tworzenia się orientacji seksualnej nie są proste i jasne. Pomimo
      wielu przeprowadzonych badań, nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyn
      powstawania orientacji seksualnej. Prawdopodobnie proces ten jest wynikiem
      kompilacji co najmniej kilku przyczyn.



      Należą do nich;

      uwarunkowania genetyczne, homoseksualne doświadczenia w okresie dojrzewania,
      wpływ hormonów matki na dziecko w okresie okołoporodowym, wpływ środowiska
      wychowawczego i rówieśniczego, relacje rodzinne, w szczególności z rodzicami.

      Czy orientację seksualną można sobie wybrać?
      Nie są znane dokładne przyczyny tworzenia się orientacji homoseksualnej. Tworzy
      się ona w sposób nieświadomy, bez wpływu jednostki. Podobnie jak osoba
      heteroseksualna nie wybiera sobie swojej orientacji seksualnej, nie czyni tego
      także osoba homoseksualna. Dlatego też nie można mówić o ‘modzie’ na
      homoseksualizm i wybieraniu orientacji seksualnej.

      Czy z homoseksualizmu można się „wyleczyć”?
      Nie są znane przyczyny tworzenia się orientacji seksualnej, dlatego też nie
      istnieje możliwość prowadzenia takiej terapii. Nie notuje się przypadków
      trwałej zmiany orientacji homoseksualnej na heteroseksualną w trakcie terapii.


      Najpopularniejsze MITY na temat homoseksualizmu.
      Homoseksualizm nie jest normalny. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 1991
      roku oświadczyła, że „homoseksualizm nie może być rozpatrywany jako
      zaburzenie”. Oznacza to, że nie jest on chorobą i nie stanowi on odstępstwa od
      normy. Wszystkie trzy znane nauce orientacje seksualne: homoseksualizm,
      biseksualizm i heteroseksualizm są traktowane na równi."


      "Od lat toczy się spór czy homoseksualizm jest dziedziczony czy też nabyty.
      Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania
      homoseksualizmu wynosiła 52%, podczas gdy u bliźniąt dwujajowych - 22%. Liczby
      te dowodzą, że homoseksualizm jest w dużym stopniu determinowany genetycznie. W
      ok. 50% ta zmienność jest wynikiem wpływu środowiska. Niektórzy badacze
      przyjmują, że homoseksualizm jest całkowicie determinowany przez czynniki
      środowiskowe. Uważa się, że około 18% mężczyzn i 35% kobiet o skłonnościach
      homoseksualnych utraciło ojca przed 10 rokiem życia.

      Wysunięto również hipotezę, że o orientacji seksualnej decyduje budowa mózgu.
      Stwierdzono m. in., że trzecie jądro podwzgórza u gejów jest znacznie mniejsze
      niż u mężczyzn heteroseksualnych. Różnica dotyczy też spoidła wielkiego; u
      mężczyzn heteroseksualnych jest ono o 18% większe niż u kobiet i o 35% większe
      niż u mężczyzn homoseksualnych."

      Faktycznie, wychowanie i srodowisko wplyw ma, przyznam, że się zdziwilam, bo
      myślalam, że nie ma.
      Najwazniejsze jednak, że nie jest to zboczenie, że jest uwarunkowane
      genetycznie, że nie da sie leczyc.
      • motylwodny Re: A może dowiedziec sie najpierw troche wiecej? 01.07.05, 20:08
        Genetycznie? to rzeczywiście. Przyznam, że nie wiedziałam.
      • maxim31 Kalina - wysłuchałam... n\t 02.07.05, 22:57

    • kawka74 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 20:25
      Związki - tak, nic mi do tego, adopcja - nie. Przynajmniej nie w tym stuleciu.
      Biedne byłoby dziecko wychowywane przez parę homoseksualną w Polsce. Ile by się
      nasłuchało o swoich opiekunach i o sobie, ile łomotów by dostało... Szkoda
      gadać. Ale w głębi duszy mam też wiele innych wątpliwości co do adopcji dzieci
      przez pary homoseksualne. Jakoś ... no, nie godzi mi się z moim
      światopoglądem wink
      A sam homoseksualizm mnie kompletnie nie rusza. Ani nie jest dla mnie czymś
      ohydnym, ani też czymś wyjątkowym, czymś, co powinno mi wyciskać łzy wzruszenia
      z oczu. Ludzie jak ludzie, tyle że wolą swoją płeć. A to mnie kompletnie nie
      obchodzi.
    • lila1974 Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 22:45
      Co do przyczyn (nie wiem, czy to prawdziwe przyczyny ale moze mialy wplyw):
      Mój GEJ to najmlodsze z rodzenstwa. Urodzila go matka ponad 40 letnia. Ssal
      cyca do 4 r.z.

      Co do jego wyboru:
      Gdyby go mial, bylby hetero. Zdarza mu sie nawet zaplakac nad swoim losem, bo
      tak bardzo chcialby miec prawdziwa rodzine, dziecko, które urodzilaby mu zona.
      Niestety wyboru nie ma - jego seksualizm jest i nic nie mozna z nim zrobic.

      On sam.
      Nie jest zniewiescialy. To prawdziwy mezczyzna. Nikt kto go blizej nie zna, nie
      domysli sie.

      Patrze przez pryzmat Jego osoby i dlatego daleka jestem od rzucania kamieniami.
      Podtrzymuje to, co duzo wczesniej napisalam - kpina losu, slepy traf, pech.
      • umasumak Re: "Zboczeńcy" legalnie w Hiszpani... 01.07.05, 23:07
        lila1974 napisała:

        > Co do jego wyboru:
        > Gdyby go mial, bylby hetero. Zdarza mu sie nawet zaplakac nad swoim losem, bo
        > tak bardzo chcialby miec prawdziwa rodzine, dziecko, które urodzilaby mu
        zona.
        > Niestety wyboru nie ma - jego seksualizm jest i nic nie mozna z nim zrobic.

        Przypuszczam, że jest mu bardzo ciężko biorąc pod uwagę obyczajowość w Polsce.
        W ostatnich dniach, na podstawie lektury forum przekonałam się, jak wielu
        homoseksualizm ma przeciwników. Naprawdę nie wiedziałam, że aż taki wielu sad.
        Sama obracam się w środowisku, gdzie jest bardzo wiele tolerancji dla homo.
        >
        > On sam.
        > Nie jest zniewiescialy. To prawdziwy mezczyzna. Nikt kto go blizej nie zna,
        nie
        >
        > domysli sie.

        Bo to naprawdę jest mit, że geye są zniewieściali. Mam pytanie Lila. Czy Twój
        brat potrafiłby stworzyć dziecku szczęśliwy dom?
        >
        > Patrze przez pryzmat Jego osoby i dlatego daleka jestem od rzucania
        kamieniami.
        >
        > Podtrzymuje to, co duzo wczesniej napisalam - kpina losu, slepy traf, pech.
        >
        • lila1974 Re: Uma :) 01.07.05, 23:25
          To nie jest mój brat ale i tak bliski krewny, z tym ze jedno pokolenie wyzej
          ode mnie.

          Jesli chodzi o Twoje pytanie, to w poprzednim poscie baknelam na ten temat.
          Sadze, ze dziecko byloby wychowywane przede wszystkim na dobrego czlowieka, a
          na temat seksu pewnie rozmawialby z nim, tak jak inni rodzice, czyli powolutku,
          wg wieku i potrzeb, i na pewno nie wpajalby w niego, ze bycie homo to szczyt
          szczescia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka