june26 05.07.05, 12:22 Szukam takowej.Macie jakieś sprawdzone? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:05 Kazdy chyba powinien znalezc swoja Moja jest taka: - przede wszystkim marzyc i spelniac WSZYSTKIE marzenia (ja wlasnie szukam nowych, bo wszystkie mi sie spelnily - nie probowac zmieniac tego, czego sie nie da zmienic - nie isc na kompromis w sprawach dla nas istotnych (przyklad: twoj ewentualny maz widzi sie za 5 lat na jachcie plynacym dookola swiata, nie w glowie mu dzieci i stabilizacja - ty, dla odmiany, nie mozesz sie rodzinki doczekac, a na jachcie widzisz sie max. 2 tygodnie na rok. Taki zwiazek nie ma sensu, bo poswiecenie jednej osoby odbije sie predzej czy pozniej na szczesciu obojga. A osoba, ktora sie poswiecila, bedzie miala zal - chociaz powinna miec go tylko do siebie... Nie zwracac uwagi na glupie gadanie, ze lepiej byc z kimkolwiek niz samej - totalna bzdura, bo prawdziwa milosc moze nam przejsc kolo nosa, syty nie rozglada sie za jedzeniem) - interesowac sie swiatem i LUBIC GO (w tym, oczywiscie ludzi . Swiat sie odwdzieczy z nawiazka - lubic siebie. Niezaleznie od aktualnej ilosci kilogramow, ciuchow w szafie, pryszcza na pupie i celulitu - nie dac sie zwariowac i zastraszyc - mediom, sasiadkom, starym zrzedzacym ciotkom, albo kolezankom w pracy - miec swoje zdanie - nie probowac nasladowac szczescia innych - moze sie okazac, ze to nie nasz rozmiar - a jak juz znajdziemy naszego ksiecia z bajki, to nie robic z bajki horroru Nie zrzedzic, nie czepiac sie o blahostki, a milosc naprawde pielegnowac, dbac o siebie, o niego, o zwiazek i przede wszystkim rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac. Ciche dni sa zabojcze dla zwiazku. Ktos kiedys powiedzial madre zdanie - jezeli szukasz towarzysza zycia, to upewnij sie, ze macie o czym rozmawiac. Na starosc tylko to wam zostanie - Cieszyc sie drobiazgami - ze slonce wyszlo zza chmury w deszczowy dzien, ze pierwszy pierwiosnek wydostal sie spod sniegu, ze wyszla nowa plyta naszego ulubionego zespolu, ze znowu sa truskawki, ze dziecko powiedzialo pierwszy raz "mama" ... A jak mamy chandre, zatrzymac sie na chwile, posiedziec z godzinke w samotnosci, pomyslec, czy naprawde tak nam zle?... Zawsze mozna znalezc milion pozytywnych rzeczy - uczyc sie, czytac, poznawac ludzi - usmiechac sie do nieznajomych - nie bac sie zycia, nie zalowac porazek, tylko wyciagac wnioski - jak jeszcze nie wiemy czego chcemy, to chociaz zastanowmy sie, czego nie chcemy I badzmy konsekwentne Mysle, ze styknie ) U mnie dziala. Pozdrowka! --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:13 Pięknie to napisałaś...I jak prawdziwie. Tylko to czasem trudne do zastosowania w praktyce, ale warto się starać. Odpowiedz Link Zgłoś
june26 super!! 05.07.05, 13:34 naprawdę super,trudno zastosować ale warto się starać.wielkie dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
andzia001 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:52 ))) Myślę bardzo podobnie I realizuję Nie jest to trudne, trzeba się jedynie przełamać i najważniejsze - optymistycznie patrzeć na wszystko mimo chwilowych dołków czy życiowych potknięć. W dołach nie dawać się zasypywać a po potknięciach wstawać jak najszybciej i iść dalej Wszsytko jest do zrealizowania dziewczyny Własne szczęście również Tych miłych chwil jest autentycznie więcej od tych złych tylko większość z nas nie potrafi się nimi cieszyć. Tak spontanicznie, autentycznie... Wałkujemy to co złe, niedobre a nie celebrujemy chwil miłych, ciepłych... Carpe diem! Odpowiedz Link Zgłoś
maya2006 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:58 podpisuje sie po tym co napisala janowa Odpowiedz Link Zgłoś
june26 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 14:00 Masz rację,ja czepiam się męża za głupoty które robi zamiast cieszyc się z tego co mam.przecież facet nie moze miec samych wad i w gruncie rzeczy nie jest najgorszy. w wałkowaniu tego złego co było to jestem mistrzynią.strata czasu, naprawdę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
palka_zapalka Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 17:21 Gdyby była takowa zabrakło by blankietów Ja też dąze do spełniania swoich marzeń, ale jak narazie to mi kłody pod nogi wyskakują Staram się śmiać, rozumieć męża, dużo z nim rozmawiać. I mimo, ze zbliżam sie do 30 to zaczynam żyć jak małolata Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: do Janowej ;-) 05.07.05, 19:08 Tak sobie myślę, że własnie po takiej "recepcie na szczęśliwe życie" poznaję swoich przyjaciół. Bratnie dusze. Fajne babeczki. A z Ciebie jest pierwszorzędna fajna babeczka, jak się Ciebie tak czyta. Czad Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Tennessee :)) 05.07.05, 19:13 Na reszcie jestes - bardzo sie ciesze ))) Jak Ci sie udal pobyt w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
tennessee Re: hej Lila!!!! 05.07.05, 19:36 Było bosko.. ale pewnie już czytałas - tak tu sie "szarogęszę", że sobie nowy wątek założyłam. A co mi tam! Jak fajnie, że czekałaś!! Buziaczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: do Janowej ;-) 05.07.05, 19:26 Hej! Ale mi sie milo zrobilo! No qrczaki, dobrze, ze sie nie umiem rumienic Bo jeszcze by sobie Tygrys pomyslal, ze jakies niegrzeczne pisanko tu uskuteczniam! --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 15:20 janowa napisała: - przede wszystkim marzyc i spelniac WSZYSTKIE marzenia A moją metodą jest posiadanie i dążenie do realizacji TYLKO REALNYCH MARZEŃ. Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 15:21 A jakie sa REALNE? --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 15:32 Wiadomo, ze czasem kazdy ma zly dzien. Ja tez nie jestem idealem I tez sie czasem czepiam, ale jak przegne, to przepraszam i atmosfera sie poprawia. Zreszta, czasem warto sie nawet poklocic, bo potem tak fajnie jest sie pogodzic )) Najgorzej bylo po porodzie, wszystko mnie wkurzalo, czulam, ze stracilam kontrole nad swoim zyciem, czulam sie jak maszynka do opieki nad dziecmi, a nie kobieta. Trudno tez emanowac seksapilem, jak sie ma obwiski tu i uwdzie. Ale to wszystko mija! Dzieki temu, ze zawsze moge ze swoim Tygrysem pogadac, wiedzial, ze to nie chodzi o niego i jakos przeszlismy przez ten trudny okres bez siniakow na duszy Zapomnialam jeszcze dodac jedna rzecz do listy - sport. Sama sie krzywilam na to haslo jeszcze pare miesiecy temu. Ale przysiegam, dziala cuda. Robcie cokolwiek: aerobic, rower, taniec, chociaz spacer, wazne, zebyscie sie nie zmuszaly, tylko mialy radoche - niesamowicie poprawia humor i mozna sie choc na godzine oderwac od codziennej rutyny A ostatnio wymyslilam sobie jeszcze jednego poprawiacza nastroju (dla zmotoryzowanych). Jak jade samochodem wlaczam CD na full i spiewam na cale gardlo (nawet jak nie znam slow ) Dziala jak zloto! Powodzenia! --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 17:14 Janowa a co to znaczy "stracic kontrplr nad swoim zyciem"? Czy czlowiek wogole ma jakakolwiek kontrole nad swoim zyciem, czy jest to mozliwe? Czy mozesz kontrolowac kiedy sie zestarzejesz, umrzesz, czy mozesz kontrolowac swoje funkcje fizjologiczne. Czy mozesz wplywac na to co sie wydarzy???? Mysle, ze wlasnie odpuszczenie jak to sie mowi na filmach amerykanskich i pogodzenie sie z tym, ze nikt nie ma kontrloli nad swoim zyciem ulatwia sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 18:59 Ulatwia sprawe? Tak. Bo zmniejsza twoje wymagania co do twojego wlasnego zycia i przyszlosci. Jezeli to jest twoj sposob na szczescie, to ok. Ja nie lubie plynac z pradem Stawiam sobie cele, wyzwania i je realizuje, chocby inni pukali sie w glowe. I tak, wplywam na to co sie wydarzy w moim zyciu, kazdego dnia. Jak nie zasiejesz, to nie urosnie... Mam kontrole nad swoim zyciem. Wiem czego chce i jaka chce miec przyszlosc i zdazam w tym kierunku, zamiast czekac co sie wydarzy. Co do smierci - szczerze mowiac, nie interesuje mnie jak i kiedy umre - staram sie natomiast zyc tak, ze gdyby to mialo nastapic jutro, to nie bede niczego zalowac. Dlaczego? 1. Czuje sie spelniona, choc nie wszystko jeszcze osiagnelam. 2. Zdazylam powiedziec i okazac moim bliskim to co najwazniejsze, ze ich kocham. 3. Nie mam zadnych dlugow - przede wszystkim w ludzkiej sferze, nie materialnej. Co do starzenia sie - owszem, mamy na to wplyw. Nie na to, czy sie zestarzejemy, ale jak. Mozna siedziec przed tv, pogryzajac czipsy i palac kolejna fajke. A mozna inaczej - dbac o swoja kondycje i umysl. Ale wydaje mi sie, ze to zadna nowosc Tylko nie kazdemu sie chce... Co do funkcji fizjoloicznych, to nie wiem, co mialas na mysli, bo ja jak najbardziej swoje jeszcze kontroluje --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
ula_max to proste 05.07.05, 17:33 ... robić w życiu to co się lubi, nie oglądać się za siebie i uczyć się na cudzych błędach. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkakn Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:00 Nie mieszkać u teściów lub rodziców!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:18 Szczesliwi rodzice - dzieki ich szczesciu laduje sie wlasne akumulatory przez 18 lat a potem rusza w swiat z wiara, ze wszystko sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:29 Ale jak komus sie trafili rodzice z innej polki, to tez niech sobie nie mysli, ze nie moze mu sie udac! Moj stary nijak do definicji dobrego tatusia ani meza nie przystaje, ale jakos dalam rade "wyjsc na ludzi" --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:37 Wiesz Janowa, ja nikomu zle nie zycze i nie chce tu straszyc nikogo ale w zyciu bywa roznie. Sa katalkilzmy, choroby itd. i to wcale niezadko wiec jesli ktos mowi, ze moze miec kontrole nad zyciem to mnie to smieszy, ponirwaz tak sie tylko Tobie wydaje ze ja masz. Np. budujesz sobie dom a przyjdzie wichura i juz tego domu nie masz, tracisz kontrole i koniec kropka. Albo planujesz, ze urzadzisz sobie imieniny w plenerza a tu leje deszcz. Czlowiek jest naprawde malutki wobez tego swiata. I trzeba sobie zdawac sprawe z wlasnych ulomnosci co wcla enie oznacza, ze masz mniejsze wymagania. Bo mozna miec wymagania ale co z tego, nie zawsze sie to spelni. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
moofka utalia i janowa :) 05.07.05, 20:04 madre z Was kobity i pewnie obydwie macie rację przy okazji Waszej dyskusji przypomniała mi sie maksyma chyba z marka aureliusza (ale upierac sie nie bede) jak dla mnie to jest recepta na spokój ducha ) "Panie, daj mi siłę, a bym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość, abym zniósł to, czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego." Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 08:38 Moze cie to smieszyc, twoje prawo. Ja w kontroli nad swoim zyciem nie widze nic smiesznego. Znasz przyslowie "kazdy jest kowalem swojego losu"? Moim zdaniem to jedno z niewielu rzeczywiscie prawdziwych. Gdyby ludzie mysleli w ten sposob jak mowisz, nic by nie osiagneli, po prostu... Po co budowac dom, jezeli moze przyjsc wichura? A moze lepiej starac sie zbudowac taki dom, zeby go wichura nie ruszyla? A jak przyjdzie tornado i jednak sie zawali, zakasac rekawy i odbudowac? Jest jedna wazna prawda, znana z psychologii. Nazywa sie to samospelniajaca sie przepowiednia. Jezeli oczekujesz najgorszego, to najgorsze ci sie przytrafi. Dla ciebie szklanka bedzie zawsze do polowy pusta, a dla mnie zawsze pelna. Mialam pare zawirowan w zyciu, ale nigdy nie pomyslalam, ze to koniec, nic sie nie da zrobic, lepiej nawet sie nie starac, bo zaraz znowu dostane po lapach. Znam osoby, ktore mysla tak jak mowisz i nie sa one szczesliwe. A ja jestem, wiec moze jednak moj sposob jest lepszy? Lepiej nie zakladac zgory, ze dopadnie nas nieuleczalna choroba, zgina nasi bliscy, stracimy caly majatek itd. To zdecydowanie nie jest myslenie motywujace do jakiegokolwiek dzialania. Mnie sie spelnia wszystko, co sobie zaloze, moze dlatego, ze bardzo tego chce?... --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 12:46 Janowa, ja nie mowie, ze nie nalezy budowac domu, nie zakladam i nie oczekuje niczego zlego. Wrecz przeciwnie mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Ale jest w tym wszystkim subtelna roznica wlasnie, ze mnie dziwi ta niesamowita pewnosc siebie wiele osob zeby nie powiedziec arogancja, ze wszystko moga i wszystko zalezy tylko i wylacznie od ich "chcenia". Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:01 Nie wiem co widzisz aroganckiego w pozytywnym nastawieniu do swiata i wierze we wlasne sily i mozliwosci? Arogancja to "butna pewność siebie, hardość, zarozumiałość, połączona z lekceważeniem innych, z impertynenckim, zuchwałym zachowaniem się". Coz jest lekcewazacego lub zuchwalego w mojej recepcie?... Zaskakujesz mnie. Przeciez przez to, ze ja wierze, ze mi sie w zyciu wszystko uda (i udaje) nie lekcewaze ciebie ani nikogo innego w zaden sposob. Na poczatku pierwszego postu napisalam, ze jest to MOJA recepta na szczescie, sprawdzona, kto chce niech skorzysta. Napisalam tez, ze uwazam, iz kazdy powinien miec WLASNA. Twoja zdecydowanie rozni sie od mojej, ale to nie grzech Jezeli przyznamy, ze twoja recepta nie jest czarnowidztwo, tylko, jak to ujelas, nadzieja, ze sie uda, to fajnie. Roznica miedzy nami jest przede wszystkim takataka, ze ty masz nadzieje, a ja pewnosc ) Nie mnie oceniac twoje zycie. Moje doswiadczenie te pewnosc mi daje. A innym pozostawmy wolnosc wyboru, ktory sposob na szczescie jest im blizszy ) --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:20 "....ta niesamowita pewnosc siebie wielu osob zeby nie powiedziec arogancja..." ujelam to wlasnie -zeby nie powiedziec... czyli podkreslilam, ze tylko w pewnym stopniu Twoja postawa jakby "zachacza" o te arogancje i to niekoniecznie moze oznaczac, ze kogos krzywdzisz w ten sposob. Ja oczywiscie rozumiem, ze jest to Twoja recepta i nie mam odczucia, ze sie komukolwiek z tym narzucasz ale od tego jest forum abym ja mogla sie zadziwic Twoim widzeniem swiata. Wlasnie dlatego, ze swiat jest dziwny i nieprzewidywalny mozna miec jedynie nadzieje, jak mozna miec pewnosc??? Staram sie w filozoficzny sposob to pojac o co chodzi. Moze jestes przekonana, ze bedziesz z taka pewnoscia myslala o swojej przyszlosci to pozwala ci latwiej "miec nadzieje" "uwirzeyc" ze faktycznie tak bedzie? Czy to o to chodzi, tak oczywiscie rozkladajac na czynniki pierwsze? Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:34 Rozkladajac na czynniki pierwsze chodzi mi o to, ze ludzie, ktorzy uwazaja, ze maja pecha, rzeczywiscie tego pecha maja. Oczekujac (nie tylko majac nadzieje, ale wlasnie oczekujac) pozytywnych rozwiazan i udanej przyszlosci jestes niejako nastawiona na to psychicznie i w jakis sposob podswiadomie prowokujesz takie a nie inne zdarzenia w swoim zyciu. Jezeli do wszystkiego bedziesz podchodzic z rezerwa (moze sie uda, ale sa szanse, ze przyjdzie huragan i wszystko rozwali) to podswiadomie tego wlasnie oczekujesz. Nawet chorobe mozna wywolac negatywnymi myslami - wiele jest chorob o podlozu psychosomatycznym. Mozna tez pozytywnym nastawieniem i niezlomna wiara, ze sie uda, wygrac nawet z rakiem. Mam nadzieje, ze teraz latwiej ci zrozumiec o co mi chodzi --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:46 Wiesz jak tak rozlozylysmy to na czynniki pierwsze okazuje sie, ze mamy wlasciwie takie samo podejscie. ja tez uwazam, ze mozna prowokowac "lepsze zycie" oczekujac czegos dobrego ale ja jeszcze boje sie na glos wypowiadac ze jestem przekonana, ze tak bedzie bo nie chce zlego prowokowac swoja pewnoscia. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:48 Ja tez czasem odpukuje w niemalowane Tak na wszelki wypadek --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
june26 Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 21:51 hej kobitki, nie po to założyłam ten wątek zebyscie sie kłóciły.Obydwie macie rację-choć ja bardziej jestem ciałem i duchem z poglądami janowej.Żadna z was drugiej nie przekona o swojej racji.Ja zawsze i wszedzie mowie ze myśli tworzą zdarzenia.Jak myslisz pozytywnie to nie masz wrzodów na żołądku, mniej zmarszczek i wszystko ci sie udaje.Janowa mądrakobieta z ciebie naprawde az sobie druknełam co napisałś na początku i dałam mężowi do poczytania.Dałaś mi do myślenia i oto chodziło. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 21:54 Alez June czy Ty nie widzisz, ze my sobie bardzo sympatycznie rozmawiazmy o zyciu? A wrecz doszlysmy do wspolnego mianownika. Wczytaj sie uwazniej. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
janowa June :-) 06.07.05, 22:27 My sie nie klocimy My sobie wyjasniamy poglady Ciesze sie, ze ci przypadlo do gustu moje rozumowanie i bardzo dziekuje za komplement Buziaki --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
june26 Re: Janowa :-) 07.07.05, 18:05 prosze bardzo.akurat nieczytałam dokładnie jednego postu utalii i wydawało mi sie ze sie kłocicie.jak nie to sie ciesze.potege podswiadmosci czytałam, ale jakis cza temu-daje do myslenia Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 22:17 Widać że ktoś tu czytał "Potęgę podświadomości" Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 22:57 przyznaje sie, ze czytalam choc pewnie nie mnie milas na mysli poszac to. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 23:17 Dobre to? Ciekawe? --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
pantera80 Re: recepta na udane życie :-) 07.07.05, 17:55 Ja probuje zeby moje zycie bylo udane.Ostatnio znalazlam sposob-probuje spelniac swoje marzenia.Wyszlam za maz.Urodze dziecko.Przyciemnilam wlosy.Chodzilam na karate.Moje zycie nabralo barw.I weselej mi.Pozd Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 00:10 Janowa, ksiazka jest ciekawa ale czytajac ja moze obleciec nie jednego straszek. Przyznam, ze czytalam ale w koncu nie doczytalam do konca... Sa tam np. podane takie przyklady, ze facet przyspuscmy mial okropna egzeme rak i tak sie "skupil" na tej swojej podswiadomosci aby sie samowyleczyc z przypadlosci, ze pewnego ranka ucielo mu rece. Chodzi o to, ze czasem nieumiejetne takie sterowanie soba moze przyniesc zupelnie odwrotny efekt! Bo speraja sie w tobie hjakby dwie sily : Twoja siwadomosc i poswiadomosc. Pomyslalam sobie, ze strach w takim razie ryzykowac. Jak sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
janowa Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 11:19 Ale jak on stracil te rece? Nie rozumiem... Od myslenia o wyzdrowieniu?... Dziwna historia. Ja mysle, ze to jest tak jak z korzystaniem z internetu. Jezeli przesadzisz z wirtualnym swiatem, to sie zagubisz w rzeczywistym. --- "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć kilka instrumentów" Aleksander Spoerl Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 20:28 nie, oczywiscie nie stracil ich od myslenia, tak tylko skrotowo chcialam napisac. On ulegl wypadkowi i w wyniku tego stracil reke. Wiele takich przypadkow jest w tej ksiazce opisanych. Chodzi glownie o idee, ze niewlasciwie myslac mozna doprowadzic do sytuacji odwrotnej: nie dosc, ze nie wyleczyl sie z egzemy to jeszcze stracil reke.... chociaz teraz przyszlo mi do glowy, ze moze wlasnie w ten sposob pozbyl sie tej egzemy!!!!! Teraz to przypomina mi sie inna ksiazka Sapkowskiego saga o wiedzminie, chyba moja ulubiona ksiazka, tam czesto przewija sie tekst- uwazaj o co prosisz bo moze Ci to byc dane... Utalia, Odpowiedz Link Zgłoś
pesteczka5 janowa na prezydenta;) 09.07.05, 12:18 Janową sobie wydrukowałam - m.in. dlatego, że to zbiór prawd dobrze mi znanych, gdzieś nieco zagubionych i oto właśnie przypomnianych. Proponuję Janową uhonorować jakąś forumową nagrodą miesiąca) Przypomniało mi się, jak kiedyś rozmawiałam z kolegą psychiatrą o chorobach swoich dzieci. Zakończyłam - no i już nie chorują, skończył się ten koszmar, może dlatego tak chorowały, że byłam gotowa, z wdzięczności za nie po długim oczekiwaniu, to znosić, płacić losowi za nie nieustannym strachem, nieprzespanymi nocami itp. A on mi na to - a może chorowały, bo wręcz było ci to potrzebne. Brrr! Tfu! Moje dzieci są piękne, mĄdre i zdrowe, a ja i moja rodzina zasługujemy na dobre, szczęśliwe życie Faktem jest, że samospełniająca się przepowiednia działa. Sami sobie nie dajemy prawa do powodzenia, jesteśmy największymi adwokatami swoich porażek, wątpimy w okazje, które podsyła nam los. Wiem coś o tym Dlatego wydrukowałam Janową. Jeszcze przyszło mi do głowy, że te kataklizmy, które wieszczy bodajże Utalia, mogą przyjsć, owszem. Tylko że wtedy jeden siądzie i załamie się, a drugi powie - dopóki jestem i żyję, wszystko przede mną. Im więcej los zabierze, tym więcej okaże się do życia niekonieczne. Nawet cierpienie dla jednych jest końcem, dla innych drogą. Choć przyznaję, że łatwo o tym mówić, gdy nas nie dotyczy... Dlatego chciałabym nigdy tego czegoś nie utracić w sobie - wiary i nadziei, i tego poczucia, że cokolwiek się stanie, poradzę sobie - wielu ludzi po prostu tego czegoś nie ma. Nigdy nie mieli albo utracili po drodze. Dbajmy o to, jeśli to możliwe. Pozdrawiam, pesteczka Odpowiedz Link Zgłoś