Dodaj do ulubionych

recepta na udane życie :-)

05.07.05, 12:22
Szukam takowej.Macie jakieś sprawdzone?
Obserwuj wątek
    • janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:05
      Kazdy chyba powinien znalezc swoja smile
      Moja jest taka:
      - przede wszystkim marzyc i spelniac WSZYSTKIE marzenia (ja wlasnie szukam
      nowych, bo wszystkie mi sie spelnily smile
      - nie probowac zmieniac tego, czego sie nie da zmienic
      - nie isc na kompromis w sprawach dla nas istotnych (przyklad: twoj ewentualny
      maz widzi sie za 5 lat na jachcie plynacym dookola swiata, nie w glowie mu
      dzieci i stabilizacja - ty, dla odmiany, nie mozesz sie rodzinki doczekac, a na
      jachcie widzisz sie max. 2 tygodnie na rok. Taki zwiazek nie ma sensu, bo
      poswiecenie jednej osoby odbije sie predzej czy pozniej na szczesciu obojga. A
      osoba, ktora sie poswiecila, bedzie miala zal - chociaz powinna miec go tylko do
      siebie... Nie zwracac uwagi na glupie gadanie, ze lepiej byc z kimkolwiek niz
      samej - totalna bzdura, bo prawdziwa milosc moze nam przejsc kolo nosa, syty nie
      rozglada sie za jedzeniem)
      - interesowac sie swiatem i LUBIC GO (w tym, oczywiscie ludzi smile. Swiat sie
      odwdzieczy z nawiazka smile
      - lubic siebie. Niezaleznie od aktualnej ilosci kilogramow, ciuchow w szafie,
      pryszcza na pupie i celulitu smile
      - nie dac sie zwariowac i zastraszyc - mediom, sasiadkom, starym zrzedzacym
      ciotkom, albo kolezankom w pracy
      - miec swoje zdanie
      - nie probowac nasladowac szczescia innych - moze sie okazac, ze to nie nasz
      rozmiar smile
      - a jak juz znajdziemy naszego ksiecia z bajki, to nie robic z bajki horroru smile
      Nie zrzedzic, nie czepiac sie o blahostki, a milosc naprawde pielegnowac, dbac o
      siebie, o niego, o zwiazek i przede wszystkim rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac.
      Ciche dni sa zabojcze dla zwiazku. Ktos kiedys powiedzial madre zdanie - jezeli
      szukasz towarzysza zycia, to upewnij sie, ze macie o czym rozmawiac. Na starosc
      tylko to wam zostanie smile
      - Cieszyc sie drobiazgami - ze slonce wyszlo zza chmury w deszczowy dzien, ze
      pierwszy pierwiosnek wydostal sie spod sniegu, ze wyszla nowa plyta naszego
      ulubionego zespolu, ze znowu sa truskawki, ze dziecko powiedzialo pierwszy raz
      "mama" ... smile A jak mamy chandre, zatrzymac sie na chwile, posiedziec z
      godzinke w samotnosci, pomyslec, czy naprawde tak nam zle?... Zawsze mozna
      znalezc milion pozytywnych rzeczy
      - uczyc sie, czytac, poznawac ludzi
      - usmiechac sie do nieznajomych
      - nie bac sie zycia, nie zalowac porazek, tylko wyciagac wnioski
      - jak jeszcze nie wiemy czego chcemy, to chociaz zastanowmy sie, czego nie
      chcemy smile I badzmy konsekwentne

      Mysle, ze styknie smile) U mnie dziala.
      Pozdrowka!

      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • pade Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:13
        Pięknie to napisałaś...I jak prawdziwie.
        Tylko to czasem trudne do zastosowania w praktyce, ale warto się starać.
      • june26 super!! 05.07.05, 13:34
        naprawdę super,trudno zastosować ale warto się starać.wielkie dzięki
      • andzia001 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:52
        smile)))
        Myślę bardzo podobniesmile
        I realizujęsmile
        Nie jest to trudne, trzeba się jedynie przełamać i najważniejsze -
        optymistycznie patrzeć na wszystko mimo chwilowych dołków czy życiowych
        potknięć.
        W dołach nie dawać się zasypywać a po potknięciach wstawać jak najszybciej i
        iść dalejsmile
        Wszsytko jest do zrealizowania dziewczynysmile
        Własne szczęście równieżsmile
        Tych miłych chwil jest autentycznie więcej od tych złych tylko większość z nas
        nie potrafi się nimi cieszyć. Tak spontanicznie, autentycznie...
        Wałkujemy to co złe, niedobre a nie celebrujemy chwil miłych, ciepłych...
        Carpe diem!
        • maya2006 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 13:58
          podpisuje sie po tym co napisala janowasmile
        • june26 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 14:00
          Masz rację,ja czepiam się męża za głupoty które robi zamiast cieszyc się z tego
          co mam.przecież facet nie moze miec samych wad i w gruncie rzeczy nie jest
          najgorszy. w wałkowaniu tego złego co było to jestem mistrzynią.strata czasu,
          naprawdę.

          pozdrawiam
      • palka_zapalka Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 17:21
        Gdyby była takowa zabrakło by blankietówsmile
        Ja też dąze do spełniania swoich marzeń, ale jak narazie to mi kłody pod nogi
        wyskakująsad
        Staram się śmiać, rozumieć męża, dużo z nim rozmawiać.
        I mimo, ze zbliżam sie do 30 to zaczynam żyć jak małolatasmile
      • tennessee Re: do Janowej ;-) 05.07.05, 19:08
        Tak sobie myślę, że własnie po takiej "recepcie na szczęśliwe życie" poznaję
        swoich przyjaciół. Bratnie dusze. Fajne babeczki.
        A z Ciebie jest pierwszorzędna fajna babeczka, jak się Ciebie tak czyta.
        Czad wink
        • lila1974 Re: Tennessee :)) 05.07.05, 19:13
          Na reszcie jestes - bardzo sie ciesze smile)))
          Jak Ci sie udal pobyt w Polsce?
          • tennessee Re: hej Lila!!!! 05.07.05, 19:36
            Było bosko.. ale pewnie już czytałas - tak tu sie "szarogęszę", że sobie nowy
            wątek założyłam. A co mi tam!

            Jak fajnie, że czekałaś!!
            Buziaczki!!!
        • janowa Re: do Janowej ;-) 05.07.05, 19:26
          Hej! smile
          Ale mi sie milo zrobilo!
          No qrczaki, dobrze, ze sie nie umiem rumienic wink Bo jeszcze by sobie Tygrys
          pomyslal, ze jakies niegrzeczne pisanko tu uskuteczniam!

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • zona_wojtka Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 15:20
        janowa napisała:
        - przede wszystkim marzyc i spelniac WSZYSTKIE marzenia

        A moją metodą jest posiadanie i dążenie do realizacji TYLKO REALNYCH MARZEŃ.
        • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 15:21
          A jakie sa REALNE? smile

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 15:32
      Wiadomo, ze czasem kazdy ma zly dzien. Ja tez nie jestem idealem smile I tez sie
      czasem czepiam, ale jak przegne, to przepraszam i atmosfera sie poprawia.
      Zreszta, czasem warto sie nawet poklocic, bo potem tak fajnie jest sie pogodzic
      smile))
      Najgorzej bylo po porodzie, wszystko mnie wkurzalo, czulam, ze stracilam
      kontrole nad swoim zyciem, czulam sie jak maszynka do opieki nad dziecmi, a nie
      kobieta. Trudno tez emanowac seksapilem, jak sie ma obwiski tu i uwdzie. Ale to
      wszystko mija! Dzieki temu, ze zawsze moge ze swoim Tygrysem pogadac, wiedzial,
      ze to nie chodzi o niego i jakos przeszlismy przez ten trudny okres bez siniakow
      na duszy smile
      Zapomnialam jeszcze dodac jedna rzecz do listy - sport. Sama sie krzywilam na to
      haslo jeszcze pare miesiecy temu. Ale przysiegam, dziala cuda. Robcie cokolwiek:
      aerobic, rower, taniec, chociaz spacer, wazne, zebyscie sie nie zmuszaly, tylko
      mialy radoche - niesamowicie poprawia humor i mozna sie choc na godzine oderwac
      od codziennej rutyny smile
      A ostatnio wymyslilam sobie jeszcze jednego poprawiacza nastroju (dla
      zmotoryzowanych). Jak jade samochodem wlaczam CD na full i spiewam na cale
      gardlo (nawet jak nie znam slow smile) Dziala jak zloto!

      Powodzenia! smile
      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • utalia Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 17:14
        Janowa a co to znaczy "stracic kontrplr nad swoim zyciem"? Czy czlowiek wogole
        ma jakakolwiek kontrole nad swoim zyciem, czy jest to mozliwe? Czy mozesz
        kontrolowac kiedy sie zestarzejesz, umrzesz, czy mozesz kontrolowac swoje
        funkcje fizjologiczne. Czy mozesz wplywac na to co sie wydarzy???? Mysle, ze
        wlasnie odpuszczenie jak to sie mowi na filmach amerykanskich i pogodzenie sie
        z tym, ze nikt nie ma kontrloli nad swoim zyciem ulatwia sprawe.
        • janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 18:59
          Ulatwia sprawe? Tak. Bo zmniejsza twoje wymagania co do twojego wlasnego zycia i
          przyszlosci. Jezeli to jest twoj sposob na szczescie, to ok.
          Ja nie lubie plynac z pradem smile Stawiam sobie cele, wyzwania i je realizuje,
          chocby inni pukali sie w glowe. I tak, wplywam na to co sie wydarzy w moim
          zyciu, kazdego dnia. Jak nie zasiejesz, to nie urosnie...
          Mam kontrole nad swoim zyciem. Wiem czego chce i jaka chce miec przyszlosc i
          zdazam w tym kierunku, zamiast czekac co sie wydarzy.
          Co do smierci - szczerze mowiac, nie interesuje mnie jak i kiedy umre - staram
          sie natomiast zyc tak, ze gdyby to mialo nastapic jutro, to nie bede niczego
          zalowac. Dlaczego? 1. Czuje sie spelniona, choc nie wszystko jeszcze osiagnelam.
          2. Zdazylam powiedziec i okazac moim bliskim to co najwazniejsze, ze ich kocham.
          3. Nie mam zadnych dlugow - przede wszystkim w ludzkiej sferze, nie materialnej.
          Co do starzenia sie - owszem, mamy na to wplyw. Nie na to, czy sie zestarzejemy,
          ale jak. Mozna siedziec przed tv, pogryzajac czipsy i palac kolejna fajke. A
          mozna inaczej - dbac o swoja kondycje i umysl. Ale wydaje mi sie, ze to zadna
          nowosc smile Tylko nie kazdemu sie chce...
          Co do funkcji fizjoloicznych, to nie wiem, co mialas na mysli, bo ja jak
          najbardziej swoje jeszcze kontroluje smile


          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • ula_max to proste 05.07.05, 17:33
      ... robić w życiu to co się lubi, nie oglądać się za siebie i uczyć się na
      cudzych błędach.
    • lidkakn Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:00
      Nie mieszkać u teściów lub rodziców!!!
    • lila1974 Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:18
      Szczesliwi rodzice - dzieki ich szczesciu laduje sie wlasne akumulatory przez
      18 lat a potem rusza w swiat z wiara, ze wszystko sie uda.
      • janowa Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:29
        Ale jak komus sie trafili rodzice z innej polki, to tez niech sobie nie mysli,
        ze nie moze mu sie udac!
        Moj stary nijak do definicji dobrego tatusia ani meza nie przystaje, ale jakos
        dalam rade "wyjsc na ludzi" smile

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
        • utalia Re: recepta na udane życie :-) 05.07.05, 19:37
          Wiesz Janowa, ja nikomu zle nie zycze i nie chce tu straszyc nikogo ale w zyciu
          bywa roznie. Sa katalkilzmy, choroby itd. i to wcale niezadko wiec jesli ktos
          mowi, ze moze miec kontrole nad zyciem to mnie to smieszy, ponirwaz tak sie
          tylko Tobie wydaje ze ja masz. Np. budujesz sobie dom a przyjdzie wichura i juz
          tego domu nie masz, tracisz kontrole i koniec kropka. Albo planujesz, ze
          urzadzisz sobie imieniny w plenerza a tu leje deszcz. Czlowiek jest naprawde
          malutki wobez tego swiata. I trzeba sobie zdawac sprawe z wlasnych ulomnosci co
          wcla enie oznacza, ze masz mniejsze wymagania. Bo mozna miec wymagania ale co z
          tego, nie zawsze sie to spelni. Utalia
          • moofka utalia i janowa :) 05.07.05, 20:04
            madre z Was kobity
            i pewnie obydwie macie rację
            przy okazji Waszej dyskusji przypomniała mi sie maksyma chyba z marka
            aureliusza (ale upierac sie nie bede) jak dla mnie to jest recepta na spokój
            ducha smile)
            "Panie, daj mi siłę, a bym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość,
            abym zniósł to, czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od
            drugiego."
            • utalia Re: utalia i janowa :) 06.07.05, 00:51
              Oj tak madrze powiedziane. Utalia
          • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 08:38
            Moze cie to smieszyc, twoje prawo. Ja w kontroli nad swoim zyciem nie widze nic
            smiesznego. Znasz przyslowie "kazdy jest kowalem swojego losu"? Moim zdaniem to
            jedno z niewielu rzeczywiscie prawdziwych. Gdyby ludzie mysleli w ten sposob jak
            mowisz, nic by nie osiagneli, po prostu... Po co budowac dom, jezeli moze
            przyjsc wichura? A moze lepiej starac sie zbudowac taki dom, zeby go wichura nie
            ruszyla? A jak przyjdzie tornado i jednak sie zawali, zakasac rekawy i odbudowac?
            Jest jedna wazna prawda, znana z psychologii. Nazywa sie to samospelniajaca sie
            przepowiednia. Jezeli oczekujesz najgorszego, to najgorsze ci sie przytrafi. Dla
            ciebie szklanka bedzie zawsze do polowy pusta, a dla mnie zawsze pelna. Mialam
            pare zawirowan w zyciu, ale nigdy nie pomyslalam, ze to koniec, nic sie nie da
            zrobic, lepiej nawet sie nie starac, bo zaraz znowu dostane po lapach. Znam
            osoby, ktore mysla tak jak mowisz i nie sa one szczesliwe. A ja jestem, wiec
            moze jednak moj sposob jest lepszy? Lepiej nie zakladac zgory, ze dopadnie nas
            nieuleczalna choroba, zgina nasi bliscy, stracimy caly majatek itd. To
            zdecydowanie nie jest myslenie motywujace do jakiegokolwiek dzialania.
            Mnie sie spelnia wszystko, co sobie zaloze, moze dlatego, ze bardzo tego chce?...
            ---
            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
            • utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 12:46
              Janowa, ja nie mowie, ze nie nalezy budowac domu, nie zakladam i nie oczekuje
              niczego zlego. Wrecz przeciwnie mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Ale
              jest w tym wszystkim subtelna roznica wlasnie, ze mnie dziwi ta niesamowita
              pewnosc siebie wiele osob zeby nie powiedziec arogancja, ze wszystko moga i
              wszystko zalezy tylko i wylacznie od ich "chcenia".
              • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:01
                Nie wiem co widzisz aroganckiego w pozytywnym nastawieniu do swiata i wierze we
                wlasne sily i mozliwosci?
                Arogancja to "butna pewność siebie, hardość, zarozumiałość, połączona z
                lekceważeniem innych, z impertynenckim, zuchwałym zachowaniem się". Coz jest
                lekcewazacego lub zuchwalego w mojej recepcie?... Zaskakujesz mnie. Przeciez
                przez to, ze ja wierze, ze mi sie w zyciu wszystko uda (i udaje) nie lekcewaze
                ciebie ani nikogo innego w zaden sposob.
                Na poczatku pierwszego postu napisalam, ze jest to MOJA recepta na szczescie,
                sprawdzona, kto chce niech skorzysta. Napisalam tez, ze uwazam, iz kazdy
                powinien miec WLASNA. Twoja zdecydowanie rozni sie od mojej, ale to nie grzech smile
                Jezeli przyznamy, ze twoja recepta nie jest czarnowidztwo, tylko, jak to ujelas,
                nadzieja, ze sie uda, to fajnie. Roznica miedzy nami jest przede wszystkim
                takataka, ze ty masz nadzieje, a ja pewnosc smile)

                Nie mnie oceniac twoje zycie. Moje doswiadczenie te pewnosc mi daje. A innym
                pozostawmy wolnosc wyboru, ktory sposob na szczescie jest im blizszy smile)

                ---
                "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                • utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:20
                  "....ta niesamowita pewnosc siebie wielu osob zeby nie powiedziec arogancja..."
                  ujelam to wlasnie -zeby nie powiedziec... czyli podkreslilam, ze tylko w pewnym
                  stopniu Twoja postawa jakby "zachacza" o te arogancje i to niekoniecznie moze
                  oznaczac, ze kogos krzywdzisz w ten sposob.
                  Ja oczywiscie rozumiem, ze jest to Twoja recepta i nie mam odczucia, ze sie
                  komukolwiek z tym narzucasz ale od tego jest forum abym ja mogla sie zadziwic
                  Twoim widzeniem swiata. Wlasnie dlatego, ze swiat jest dziwny i
                  nieprzewidywalny mozna miec jedynie nadzieje, jak mozna miec pewnosc??? Staram
                  sie w filozoficzny sposob to pojac o co chodzi. Moze jestes przekonana, ze
                  bedziesz z taka pewnoscia myslala o swojej przyszlosci to pozwala ci
                  latwiej "miec nadzieje" "uwirzeyc" ze faktycznie tak bedzie? Czy to o to
                  chodzi, tak oczywiscie rozkladajac na czynniki pierwsze?
                  • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:34
                    Rozkladajac na czynniki pierwsze chodzi mi o to, ze ludzie, ktorzy uwazaja, ze
                    maja pecha, rzeczywiscie tego pecha maja.
                    Oczekujac (nie tylko majac nadzieje, ale wlasnie oczekujac) pozytywnych
                    rozwiazan i udanej przyszlosci jestes niejako nastawiona na to psychicznie i w
                    jakis sposob podswiadomie prowokujesz takie a nie inne zdarzenia w swoim zyciu.
                    Jezeli do wszystkiego bedziesz podchodzic z rezerwa (moze sie uda, ale sa
                    szanse, ze przyjdzie huragan i wszystko rozwali) to podswiadomie tego wlasnie
                    oczekujesz. Nawet chorobe mozna wywolac negatywnymi myslami - wiele jest chorob
                    o podlozu psychosomatycznym. Mozna tez pozytywnym nastawieniem i niezlomna
                    wiara, ze sie uda, wygrac nawet z rakiem.

                    Mam nadzieje, ze teraz latwiej ci zrozumiec o co mi chodzi smile
                    ---
                    "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                    fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                    kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                    • utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:46
                      Wiesz jak tak rozlozylysmy to na czynniki pierwsze okazuje sie, ze mamy
                      wlasciwie takie samo podejscie. ja tez uwazam, ze mozna prowokowac "lepsze
                      zycie" oczekujac czegos dobrego ale ja jeszcze boje sie na glos wypowiadac ze
                      jestem przekonana, ze tak bedzie bo nie chce zlego prowokowac swoja pewnoscia.
                      Utalia
                      • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 13:48
                        Ja tez czasem odpukuje w niemalowane smile Tak na wszelki wypadek smile

                        ---
                        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                        • june26 Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 21:51
                          hej kobitki, nie po to założyłam ten wątek zebyscie sie kłóciły.Obydwie macie
                          rację-choć ja bardziej jestem ciałem i duchem z poglądami janowej.Żadna z was
                          drugiej nie przekona o swojej racji.Ja zawsze i wszedzie mowie ze myśli tworzą
                          zdarzenia.Jak myslisz pozytywnie to nie masz wrzodów na żołądku, mniej
                          zmarszczek i wszystko ci sie udaje.Janowa mądrakobieta z ciebie naprawde az
                          sobie druknełam co napisałś na początku i dałam mężowi do poczytania.Dałaś mi
                          do myślenia i oto chodziło.
                          pozdrawiam
                          • utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 21:54
                            Alez June czy Ty nie widzisz, ze my sobie bardzo sympatycznie rozmawiazmy o
                            zyciu? A wrecz doszlysmy do wspolnego mianownika. Wczytaj sie uwazniej. Utalia
                          • janowa June :-) 06.07.05, 22:27
                            My sie nie klocimy smile My sobie wyjasniamy poglady smile
                            Ciesze sie, ze ci przypadlo do gustu moje rozumowanie i bardzo dziekuje za
                            komplement smile
                            Buziaki

                            ---
                            "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
                            fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
                            kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
                            • june26 Re: Janowa :-) 07.07.05, 18:05
                              prosze bardzo.akurat nieczytałam dokładnie jednego postu utalii i wydawało mi
                              sie ze sie kłocicie.jak nie to sie ciesze.potege podswiadmosci czytałam, ale
                              jakis cza temu-daje do myslenia
    • starucha121 Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 22:17
      Widać że ktoś tu czytał "Potęgę podświadomości" smile
      • utalia Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 22:57
        przyznaje sie, ze czytalam choc pewnie nie mnie milas na mysli poszac to. Utalia
      • janowa Re: recepta na udane życie :-) 06.07.05, 23:17
        Dobre to? Ciekawe?
        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • pantera80 Re: recepta na udane życie :-) 07.07.05, 17:55
      Ja probuje zeby moje zycie bylo udane.Ostatnio znalazlam sposob-probuje
      spelniac swoje marzenia.Wyszlam za maz.Urodze dziecko.Przyciemnilam
      wlosy.Chodzilam na karate.Moje zycie nabralo barw.I weselej mi.Pozd
      • utalia Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 00:10
        Janowa, ksiazka jest ciekawa ale czytajac ja moze obleciec nie jednego
        straszek. Przyznam, ze czytalam ale w koncu nie doczytalam do konca... Sa tam
        np. podane takie przyklady, ze facet przyspuscmy mial okropna egzeme rak i tak
        sie "skupil" na tej swojej podswiadomosci aby sie samowyleczyc z przypadlosci,
        ze pewnego ranka ucielo mu rece. Chodzi o to, ze czasem nieumiejetne takie
        sterowanie soba moze przyniesc zupelnie odwrotny efekt! Bo speraja sie w tobie
        hjakby dwie sily : Twoja siwadomosc i poswiadomosc. Pomyslalam sobie, ze strach
        w takim razie ryzykowac. Jak sadzisz?
        • janowa Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 11:19
          Ale jak on stracil te rece? Nie rozumiem... Od myslenia o wyzdrowieniu?...
          Dziwna historia.
          Ja mysle, ze to jest tak jak z korzystaniem z internetu. Jezeli przesadzisz z
          wirtualnym swiatem, to sie zagubisz w rzeczywistym.

          ---
          "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
          fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
          kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
          • utalia Re: recepta na udane życie :-) 08.07.05, 20:28
            nie, oczywiscie nie stracil ich od myslenia, tak tylko skrotowo chcialam
            napisac. On ulegl wypadkowi i w wyniku tego stracil reke. Wiele takich
            przypadkow jest w tej ksiazce opisanych. Chodzi glownie o idee, ze niewlasciwie
            myslac mozna doprowadzic do sytuacji odwrotnej: nie dosc, ze nie wyleczyl sie z
            egzemy to jeszcze stracil reke.... chociaz teraz przyszlo mi do glowy, ze moze
            wlasnie w ten sposob pozbyl sie tej egzemy!!!!! Teraz to przypomina mi sie inna
            ksiazka Sapkowskiego saga o wiedzminie, chyba moja ulubiona ksiazka, tam czesto
            przewija sie tekst- uwazaj o co prosisz bo moze Ci to byc dane... Utalia,
            • maja961 Re: recepta na udane życie :-) 09.07.05, 10:12

              • pesteczka5 janowa na prezydenta;) 09.07.05, 12:18
                Janową sobie wydrukowałam - m.in. dlatego, że to zbiór prawd dobrze mi znanych,
                gdzieś nieco zagubionych i oto właśnie przypomnianych.
                Proponuję Janową uhonorować jakąś forumową nagrodą miesiącasmile)

                Przypomniało mi się, jak kiedyś rozmawiałam z kolegą psychiatrą o chorobach
                swoich dzieci. Zakończyłam - no i już nie chorują, skończył się ten koszmar,
                może dlatego tak chorowały, że byłam gotowa, z wdzięczności za nie po długim
                oczekiwaniu, to znosić, płacić losowi za nie nieustannym strachem,
                nieprzespanymi nocami itp. A on mi na to - a może chorowały, bo wręcz było ci
                to potrzebne.
                Brrr! Tfu! Moje dzieci są piękne, mĄdre i zdrowe, a ja i moja rodzina
                zasługujemy na dobre, szczęśliwe życiesmile

                Faktem jest, że samospełniająca się przepowiednia działa. Sami sobie nie dajemy
                prawa do powodzenia, jesteśmy największymi adwokatami swoich porażek, wątpimy
                w okazje, które podsyła nam los. Wiem coś o tymsad
                Dlatego wydrukowałam Janową.

                Jeszcze przyszło mi do głowy, że te kataklizmy, które wieszczy bodajże Utalia,
                mogą przyjsć, owszem. Tylko że wtedy jeden siądzie i załamie się, a drugi
                powie - dopóki jestem i żyję, wszystko przede mną. Im więcej los zabierze, tym
                więcej okaże się do życia niekonieczne. Nawet cierpienie dla jednych jest
                końcem, dla innych drogą. Choć przyznaję, że łatwo o tym mówić, gdy nas nie
                dotyczy...
                Dlatego chciałabym nigdy tego czegoś nie utracić w sobie - wiary i nadziei, i
                tego poczucia, że cokolwiek się stanie, poradzę sobie - wielu ludzi po prostu
                tego czegoś nie ma. Nigdy nie mieli albo utracili po drodze. Dbajmy o to, jeśli
                to możliwe.
                Pozdrawiam,

                pesteczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka