mamamikolajcia
08.07.05, 18:21
Witam Was wszystkie "domowe" mamusie. Tak jak napisałam w temacie mam dzisiaj
strasznego doła. Jestem jakaś zmęczona, zniechęcona. Mam dosyć piaskownicy,
ogródka, huśtawki. Od kilku miesięcy mieszkamy z moimi rodzicami, nasze
przyszłe mieszkanie jest w trakcie wykańczania, pzredtem mieszkaliśmy w
wynajętym mieszkaniu we Wrocławiu (teraz wrócilismy do naszej rodzinnej
Częstochowy). Mieszkamy z rodzicami, moją 7-letnią siotrą i moją babcią i
czasami bardzo denerwują mnie ci wszyscy ludzie. Wiem, że to tylko chwilowe,
że niedługo bedziemy mieć własne mieszkanko i święty spokój. Ale już bardzo
mi brakuje takiego prawdziwego, tylko naszego domu.
Do tego ten mój mały synek jakiś ostatnio bardzo buntowniczy jest. Cały czas
sie złości, krzyczy i płacze. Wyrywa się i złości. I co ja mam zrobić? Nie
moge go bić ani na niego krzyczeć, bo jest przecież jeszcze malutki ale
czasami nie mam sił!
Wiem, że pewnie podobne momenty zniechęcenia ma więkkszość z Was.
Ja nacodzień jestem bardzo szczęśliwą mamą i żoną. Mam bardzo kochanego męża
i jest nam razem cudownie. I mój synek też jest super a dzisiaj mam poprostu
zły dzień i musiałam się wygadać.
Pozdrawiam.