Dodaj do ulubionych

czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli

20.07.05, 13:30
ewidentnie źle się zachowuje, może zrobić sobie lub komus krzywdę itd.?
Nurtuje mnie ta sprawa.... czasem zastanawiam się jak postąpić w podobnym
przypadku
pozdrawiam Michiko
Obserwuj wątek
    • mamastasia Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:35
      Pod naszym blokiem są dzieci jak mójsyna 2,5 latka i mniej i sa takie 5-6-7-
      latki. Zresztą przesympatyczne smile Jak czasami zapomną sie i albo mówią cos "nie
      tak" albo bawią sie w sposób niebezpieczny dla maluchów lub dla nich samych to
      owszem zwracam im uwagę. Wiekszośc mam tu tak robi. Jednak jest to zrobione w
      miły sposób, tak by dziecka nie urazić i nie zrazić do siebie, bo (jak pisałam
      wcześniej) to super dzieciaki. Jak mój syn robi coś co nie jest bezpieczne dla
      niego lub innych dzieci to w taki sam sposób jemu zwracaja uwagę, przy mnie.
      Uważam, że tak jest OK.
    • bea.bea Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:36
      mam okropny charakter...sad

      więc nie jest to dla mnie problemem zwrócic innemu dziecku uwage...a nawet
      dorosłemu jesli nie podoba mi sie jego zachowanie....

      staram sie robic to grzecznie...ale nie zawsze mi wychodzi.....

      powiem szczerze..czasem lubie sie pokłucić ...smile
    • e_madziq Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:36
      Jeśli źle sie zachowuje a bezp. mnie to nie dotyczy to nie reaguję, natomiast
      jesli mogłoby sobie lub komus zrobić krzywdę-jak najbardziej, z tym że grzecznie
      zwracam uwage, nie krzyczę itp.
    • michiko uff to widzę ze o podobnym podejściu jest więcej 20.07.05, 13:45
      mam. Ufffffffff....ostatnio kiedy dzieco biegało po parkingu zwróciłam uwagę mu
      żeby grzecznie psotał przy mamie. Mama tymczasem słodko rozmawiałą z jakimś
      panem, i nie w głowie było jej dziecko. Problem w tym,że kiedy chłopiec
      poszedł do niej i przekazał moje słowa, kobieta mnie normalnie zwymyślała.
      Paranoja...
      • bea.bea Re: uff to widzę ze o podobnym podejściu jest wię 20.07.05, 13:48
        michiko...zagladaj częściej na forumsmile)
        to sie uodpornisz na wymyslające paniusie msmile)))

        pozdrawiam cieplutko
        • michiko a na chamstwo można się uodpornić?? na głupotę 20.07.05, 13:50
          też?? przepis poproszę
          • bea.bea Re: a na chamstwo można się uodpornić?? na głupot 20.07.05, 14:04
            nie wiem na ile jesteś wierząca..ale:

            - w jaki sposób moge otrzymac łaskę , abym nigdy nie sądził mego bliźniego?

            - przez modlitwę

            - zatem dlaczego dotychczas jej nie otrzymałem?

            - dlatego , że nie modliłaś się w odpowiednim miejscu

            - a gdzie ono jest?

            - w sercu boga

            - jak mógłbym tam dotrzec?

            -ZROZUM , ZE KAZDY KTO GRZESZY , NIE WIE CO CZYNI I DLATEGO BĘDZIE MU
            PRZEBACZONE.....


      • iwles Re: uff to widzę ze o podobnym podejściu jest wię 20.07.05, 13:51
        No cóż, aż przykro słuchać, że bywają mamusie bez wyobraźni, takie, które
        uważają że na parkingach to samochody stoją, a nie mają prawa jeździć. Tylko
        ciekawe, jak one na te parkingi trafiają i jak z nich wyjeżdżają.

        Ja zwróciłam kilka razy uwagę, kiedy to, co robiło dziecko było niebezpieczne.
    • michiko mimo wszystko zaprzestanę zwracania uwagi jeszcze 20.07.05, 13:48
      dostane w ............
      wklejam post innej forumowiczki
      • Re: zwracanie uwagi CUDZEMU dziecku
      pasibrzuszek 20.07.2005 12:41 + odpowiedz
      Ale jakbyś natknął sie ńa mojego męża, a byłbyś dla nazego dziecka niemiły to
      pewnie dostłbyś w ryja.
      i co wy na to??

      ja jestem w szoku


      • basia313 Re: mimo wszystko zaprzestanę zwracania uwagi jes 20.07.05, 13:59
        Mysle, ze na zle zachowanie czy chamstwo (dzieci czy doroslych) trzeba
        reagowac. Tu gdzie mieszkam jest wielu POlakow i czesto slysze przeklenstwa.
        Prawie zawsze reaguje, chyba ze mogloby to byc niebezpieczne. Niektorzy ludzie
        to rozumieja niektorzy nie. Ostatnio dwoch Polakow szlo i jeden z nich
        przeklinal dosc duzo. Powiedzialam im zeby uwazali, bo niektorzy ludzie
        rozumieja co mowia i nawet jeden z nich obrocil; to w zart i powiedzial ze
        pracuje nad swoim kolega, ale jak widac jeszcze ma braki, ale sprobuje sie
        poprawic. A co do dzieci, to mysle, ze zwlaszcza jesli nie ma w poblizu ich
        rodzicow albo rodzic nie reaguje, a dziecko jest w niebezpieczenstwie, to
        trzeba to zrobic. Ja przynajmniej chcialabym zeby tak sie zachowano w stosunku
        do moich dzieci, jesli te by wariowaly a ja bym tego nie widziala.
      • e_madziq Re: mimo wszystko zaprzestanę zwracania uwagi jes 20.07.05, 14:00
        Wszystko zależy od okoliczności. Gdyby mój synek pod moją nieuwagę np. sypnął w
        kogoś piaskiem, a rodzic tamtego dziecka zamiast zwrócić mu uwage zwyzywałby
        mojego synka sama miałabym ochotę .....
        Nie wiem co autorka tamtego postu miała na myśli pisząc "niemiły"
    • lidkakn Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:53
      Tak, zwracam uwagę.
    • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:55
      Zwracam uwagę. Jesli dziecko np. niszczy krzewy, łamie gałąź drzewa to wisi mi
      czy matka/babcia/opiekun stoi obok i pozwala. Opieprzam bez skrupułów.
      • kawusia76 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 13:58
        nie zwracam uwagi i nie zyczę sobie aby ktoś w przyszłosci zwracał uwagę mojemu
        dziecku.za zachowanie dziecka odpowiedzialni są rodzice- dyskusja z dzieckiem
        jest bezcelowa-opieprzyc rozkoszną mamusię czy babcie - to co innegosmile)
        • michiko fakt następnym razem poczekam az wpadnie pod auto 20.07.05, 13:59
          dopiero wtedy opieprzę radośnie mamusię
        • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:03
          Mozesz sobie nie życzyć. W szkole twojemu dziecku obcy będą zwracali uwagę
          jesli źle się zachowa, podobnie na obozie, koloniach czy przedszkolu.
          Socjalizacja, moja droga. Wszystkie dzieci są nasze.P
          Jeśli społeczeństwo nie reaguje to mamy terror blokersów, którzy plują, klną,
          szczają na ulicy i malują grafitti, bo nikt nie osmiela się zwrócić im uwagi.
          • michiko Triss czy mogę uścisnac ci dłoń?? 20.07.05, 14:04

            • triss_merigold6 Ależ proszę:)) 20.07.05, 14:06
              Dziękujcie takim społecznikom i frajerom, którym jezszce nie jest wszystko
              jedno w jakim otoczeniu żyją.
              • michiko och och jestem zaszczycona.... 20.07.05, 14:14
          • e_r_i_n Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:05
            Wszystko prawda - dlatego uwazam, ze obcy czlowiek uwage zwracac moze tylko
            w sytuacji, gdy rodzica nie ma w poblizu dziecka, lub tez nie reaguje.
            W innych przypadkach - nie powinien.
          • kawusia76 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:09
            jesli to do mnie - to mam prawo sobie nie zyczyć i wymagać.wychowawcy na
            koloniach,nauczyciele itd. są dla dzieci a nie dzieci dla nich- pozatym
            utrzymywani są z podatków lub dobrowolnych wpłat. moja matka korespondowała w
            moim dzienniczku uwag zmoimi nauczycielami i regularnie robiła awantury w
            szkole.działało.w liceum juz radziałm sobie samasmilewięc mam wzorce i podstawy i
            nie pozwołe krytykowac,karać,czy ,,wychowywać "mojego dziecka.a biorąc pod
            uwagę ze Ludwika ma dopiero 5 mieisęcy mam jeszcze czas na doskonalenie swoich
            umiejętności pieniaczasmile
            • aszar.kari Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:24
              kawusia76 napisała:

              > jesli to do mnie - to mam prawo sobie nie zyczyć i wymagać.wychowawcy na
              > koloniach,nauczyciele itd. są dla dzieci a nie dzieci dla nich- pozatym
              > utrzymywani są z podatków lub dobrowolnych wpłat. moja matka korespondowała w
              > moim dzienniczku uwag zmoimi nauczycielami i regularnie robiła awantury w
              > szkole.działało.w liceum juz radziałm sobie samasmilewięc mam wzorce i podstawy
              i
              > nie pozwołe krytykowac,karać,czy ,,wychowywać "mojego dziecka.a biorąc pod
              > uwagę ze Ludwika ma dopiero 5 mieisęcy mam jeszcze czas na doskonalenie
              swoich
              > umiejętności pieniaczasmile

              Prawde mowiac, nie rozumiem Twojego zadowolenia z siebie i z mamy robiacej
              awantury. Naprawde zakladasz, ze jedynym skutecznym sposobem funcjonowania
              wsrod ludzi to wyklocanie sie? Bardzo meczace - duze straty energii!!! smile
              Poza tym nikt nie jest doskonaly, wciaz popelniamy bledy i najbolesniejsze jest
              to, ze nasze wlasne bledy wychowawcze duzo lepiej dostrzegaja ludzie postronni
              niz my sami - warto korzystac z czyichs uwag zwroconych do naszych dzieci -
              latwiej wtedy o samokontrole, samokrytyke i poprawianie wlasnych metod
              wychowawczych. To bardzo smutne, co piszesz - trudno zyc z agresywnymi ludzmi
              dookola a jeszcze trudniej z zadowolonymi z wlasnej gresji.
              Aszar
              • kawusia76 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:28
                żle mnie zrozumiałaś- nie miałam na mysli agresji i awantur,tylko kulturalne (
                lub bardziej ...wyraziste)artykułowanie swojego niezadowolenia.
        • e_madziq Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:05
          W opisanej przez michiko syt. zwrócenie dziecku uwagi było jak najbardziej
          celowe. Bezcelowe wydaje mi się krzyczeć na odległość 200 m do mamuśki siedzącej
          na ławce w syt. gdy samochód może nadjechać w kazdej chwili, a nawoływanie
          plotkującej mamusi może potrwac kilka minut. Ewentualnie potem można rodzicowi
          zwrócić uwagę.
    • e_r_i_n Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:01
      Jesli nie ma w poblizu rodzica lub opiekuna, albo tez nie reaguja, to tak -
      zwracam uwage. Nie opieprzam bez skrupułów, bo uwazam, ze nie mam prawa -
      zwracam uwage.

      Pytanie do Triss - co zrobisz, jesli ktos 'opieprzy' Twoje dziecko?
      • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:05
        Przyjmę z pokorą. Uważam, że otoczenie powinno reagować. Dziadek, ciotka,
        babcia, koleżanka mają prawo zwrócić uwagę, tak samo obcy za zachowanie
        niebezpieczne lub łamiące jakieś zasady np. za malowanie grafitti, hałasowanie,
        rzucanie kamieniami, zabawę w wykpie na budowie.
        • e_r_i_n Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:06
          A jesli Ty bedziesz stala obok? I zrobia to przy Tobie?
          • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:10
            Też. Bo ja mogę się zagapić, być zaczytana, rozmawiać przez telefon czy robić
            parę innych rzeczy i nie zauważyć. Nie zauważyć, że dziecko np. rzuciło
            kamieniem czy bawi się szkłem albo szarpie inne, wyrywa kwiaty z kwietnika itd.
            Nie mam zamiaru mieć oczu naokoło głowy i być non-stop czujnie skupiona na tym
            co mały robi. Więc jeśli ktoś zwróci uwagę to super, dziecko się zawstydzi.
            • e_r_i_n Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:18
              No widzisz - czyli podzielasz moje zdanie, ze zwrocic uwage obcy moze wtedy,
              gdy rodzica nie ma, lub nie raguje (bo olewa, albo zwyczajnie nie widzi).

              Nie podzielam natomiast zdania co do formy zwracania uwagi - uwazam,
              ze 'opieprzanie' jak to okreslilas, nie powinno miec miejsca.
              • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:22
                Wiadomo, że nie wydrę się na 5-latka. Na 15-latka jak najbardziej. Swoją drogą
                na nastolatki fantastycznie działa forma per "chłopcze, dziewczynko", narzuca
                hierarchię i ustawia bezbłędnie.
            • bea.bea Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:22
              zgadzam sie z tris... zdarza sie czasem , ze nie zauwazysz zlego zachowania się
              dziecka...
              ..czasem ..mój dwólatek dokładnie olewa moje uwagi..ale kiedy ktoś obcy mu zwróci...
              ale tez zdarza sie , że matki są tak zaslepione miłością do dziecka, ze
              zapominaja o podstawowych zasadach wychowania...i warto wylac im kubeł zimnej
              wody....choc moze skończyc sie to tak jak z michiki...

              jednak oprócz tego ze nasza michiko oberwała, to zapewne mimooburzenia tamtej
              mamusi , uwaga naszej kolezanki pozostanie gdzieś w jej podswiadomości...
              i jesli nie dla dobra własnego dziecka , to dla unikniecia kolejnej scysji z
              inna matka , bedzie sie bardziej pilnowała...
              • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:28
                Uważam, że w wielu wypadkach publiczne zawstydzenie dziecka i/lub dorosłego
                (proporcjonalnie do przewinienia) jest świetną metodą wychowawczą oraz
                elementem wpajania norm zachowania akceptowanych społecznie.
                • e_r_i_n Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 14:32
                  A ja uwazam, ze jedna z najgorszych.
                  • michiko a ja popieram triss. dlaczego zawstydzanie jest 20.07.05, 14:37
                    takie złe?? wszystko czemus słuzy
                    • triss_merigold6 Re: a ja popieram triss. dlaczego zawstydzanie je 20.07.05, 14:41
                      Zawstydzenie przypomina dziecku, że nie żyje na bezludnej wyspie. Wkoło są
                      ludzie, którym jego zachowanie może przeszkadzać.
                      W domu - jeśli rodzice pozwalają - niech lata z brudnymi butami po meblach. W
                      autobusie - nie, bo z siedzeń korzystają tez inni.
                      W domu - niech śmieci ile matka wytrzyma, skoro pozwala. Na ulicach - nie, bo
                      jeśli wszyscy będą rzucać papierki to będzie syf (właśnie jest).
                      • michiko Triss niestety niektóre mamy myślą, że są na 20.07.05, 14:43
                        wyspie. Same z dzieckiem. Reszta świata to pył, dziecko jest the best... a
                        poźniej sa samolubne, nieuzyte ., okropne. Ale czemu się dziwić skoro podobni
                        sa rodzice.
                        • bea.bea Re: Triss niestety niektóre mamy myślą, że są na 20.07.05, 14:46
                          zapewne masz racje, chociarz ja nie byłabym taka szybka w wydawaniu
                          opini...ponieważ często ludzie nie reaguja na uwagę- czyli jej treśc, choc moze
                          ona być w 10% słuszna...tylko jako napad na swoja osobe....

                          nawet nie słuchaja tego co do nich sie mówi...tylko reaguja , bo ktos do nich
                          mówi...

                          i zawsze ciekawi mnie odpowiedź takiej osoby na pytanie...
                          więc jesli nie mam racji...to co proponujesz?
                          jesli nie zwracac uwagi ..to jak reagowac?
                          • triss_merigold6 Re: Triss niestety niektóre mamy myślą, że są na 20.07.05, 14:49
                            Dziecko zareaguje na uwagę. Dorosły prędzej potraktuje uwagę jako atak. Jeżeli
                            dzieciom będzie konsekwetnie powtarzane, żeby nie zwracały uwagi na to co mówią
                            do nich obcy dorośli to z czasem zacznie mieć słuszne uwagi odnośnie zachowania
                            w dupie. I przepiękne efekty tegoż mamy na oplutych ulicach i patrząc na
                            wysmarowane sprejem mury czy połamane drzewa na osiedlowych skwerach.
                            • kawusia76 Re: Triss niestety niektóre mamy myślą, że są na 20.07.05, 14:57
                              moim zdaniem dziecko absolutnie nie powinno słuchać obcych dorosłych.zresztą -
                              dlaczego karcić dziecko? moze lepiej stanąc przeciwko jego rodzicom - jak równy
                              z równym.nakrzyczeć na dziecko to nie sztuka.a z dorosłym wiele z was by nie
                              zaczynało rozmowy.
                            • bea.bea Re: Triss niestety niektóre mamy myślą, że są na 20.07.05, 14:57
                              niestey ...
                              ludzie ciągle nie umieja rozmawiać na temat...tylko atakuja sie personalnie...
                              nie słuchając , nie czytając...

                              jestem osoba której tródno przyznac się do błędu, i tez czasem sie najezam...ale
                              potem w zaciszu domowym staram sie przeanalizowac sytuację...

                              i nawet w k€tniach domowych stosuję taką zasade....kazde swoje zdanie
                              rozpoczynac od słowa...rozumiem że...

                              bo czasem słyszymy nie to co powiedziała druga osoba...

                              i jeszcze co mnie wkurza....brak wsparcia w słusznej sprawie...np...
                              dziecko wali inne dzieci...zdesperowana matka zwraca uwagę...inne choc przyznają
                              jej racje stoja jak cielaki cicho....
                    • e_r_i_n Re: a ja popieram triss. dlaczego zawstydzanie je 20.07.05, 14:53
                      Byc moze. Ale ja uwazam, ze dziecko powinno nauczyc sie, dlaczego czegos nie
                      nalezy robic, a nie nie robic czegos tylko dlatego, ze to wstyd.
                      • michiko czasem zawstydzenie odnosi skutek a nie prośba czy 20.07.05, 14:56
                        groźba
                        • e_r_i_n Re: czasem zawstydzenie odnosi skutek a nie prośb 20.07.05, 14:58
                          Byc moze. U mnie poki co skutkuja inne metody i zawstydzania nie stosuje.
                          • michiko erin każdy ma inne sposób, prawda?? wolno mu... 20.07.05, 15:04

                            • e_r_i_n Re: erin każdy ma inne sposób, prawda?? wolno mu. 20.07.05, 15:21
                              Alez oczywiscie. Dlatego ja tylko wyrazam swoje zdaniem, ze zawstydzanie dobre
                              nie jest, ale nikomu nie zabraniam teog robic. Zareagowalabym natomaist, gdyby
                              ktos te metode zastosowal do mojego dziecka.
    • michiko a tak na marginesie co będzie4 jesli trafię na 20.07.05, 14:21
      męża pasibrzuszka i dostanę w ryja?? Hmmm...
      jaskiniowcy są na świecie
      • bea.bea Re: a tak na marginesie co będzie4 jesli trafię n 20.07.05, 14:29
        a ja moze nie o męzu pasibrzuszka, ale o tym od trawescyty...smile

        czytając ostatnio posty o zgorszonych matkach widzących karmicielki, czy
        golaski, pomyslałam sobie, ze ten facet...

        ten który naublizał trawescycie....( nie popieram tego zachowania...pisałam o tym)
        i tak byl w pewnym sensie uczciwy...
        bo zwrócił uwage na fakt który mu sie nie podobał ...o formie nie bedziemy
        pisac...bo wiadoma..

        a nie wypisuje tu , ze to czy tamto , że sie gorszy czy wymiotuje, czy go oburza....

        bo przecież łatwo jest napisac , niz zadziałac...
        łatwo jest napisac , że matka pozwala swojemy dziecku przewracac
        smietniki....niz zwrócic jej uwage..
        ostatnio byłam swiadkiem , kiedy matka przyprowadziła do marketu kolesi, by
        zrobili porzadek z ochroniarzem który złapał jejm syna na kradziezy...

        eee....gdyby ludzie reagowali, a nie tylko wyrażali swoje niezadowolenie, pewnie
        byłoby lepiej...smile)
        • michiko hmm i tak własnie dzięki rodzicom kształtują się 20.07.05, 14:32
          przestępcy.... No bo skoro matka nie widzi nic strasznego wtym że ukradł... i
          że go złapali. To co się dziwić ze rosna pod bokiem, zabójcy, złodzieje itd. A
          według mnie takta czy ojciec powienien tak sprać 4.. litery.. delikwentowi żeby
          nie usiadł. Może wtedy by wiedział co jest dobre a co złe??
    • michiko zastanawia mnie jedna sprawa- dlaczego matki 20.07.05, 14:52
      skaczą do oczu jeśli nwet bardzo miło zwróci się uwagę dziecku skoro ona
      zajmuje się czymś innym?? jakieś kompleksy sie odzywają czy co??
      • kawusia76 Re: zastanawia mnie jedna sprawa- dlaczego matki 20.07.05, 15:00
        a co tu mają kompleksy do rzeczy? to raczej instynkt matki.
    • pasibrzuszek Re: do triss 20.07.05, 14:59
      Wybacz, ale osoba o twoim poziomie (tzn. po rozwodzie, bez ślubu, nie chrzcząca
      dziecka itp) nie uważam, by miała odpowiednei priorytety i zasady, by mówić i
      zwracać uwagę czyjemuś dziecku. Moje dziecko by cię wyśmiało. Żeby zwracać
      uwagę komuś trzeba samemu być osobą w porządku i szanowaną. Niestety triss ty
      juzpoziom pokazałaś. Pani juz podziękujemy.
      • michiko oo spasibrzuszek sie pojawił............ 20.07.05, 15:02
        Coż, to że jest się niewierząca itd. nie przekreśla człowieka jako rodzica i
        wychowawcy. To raczej ty i twój mąłzonek do tej roli absolutnie się nie
        nadajecie. Lanie kogoś po ryju że zwrócił dziecku uwage to dno...........
        szczere kondolencje dziecku...
        Tobie juz podziękujemy
      • triss_merigold6 ROTFL 20.07.05, 15:09
        Rocznie rozwodzi się 40 tys. par. To daje 80 tys. osób x lata.
        Ślub mam.
        Dzecka nie będę chrzcić bo zbyt szanuję swój światopogląd, żeby robić to w imię
        hipokryzji społecznej.
        Kotarbiński też był ateistą a Kartezjusz deistą.P Mówią Ci coś te nazwiska,
        skarbie?
        Sądzisz, że trzeba mieć szczególne kwalifikacje moralne, żeby zwrócić uwagę
        dziecku rzucającemu kamieniami w kaczki? albo bawiącemu się w wykopie na
        budowie? Super, następnym razem zaczekam, aż ziemia zwali się dzieciakowi na
        łeb.
        Nie sądzę, żeby Twoje dziecko mnie wyśmiało, oj nie sądzę.
        • michiko triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:11
          miałam zapytac kim jest ta pani ( spasibrzuszek) ale na pania to trzeba mieć
          wyglą, pieniądze a przede wszystkim rozum.... a tego najbardziej "pani" brak,
          oj brak
          • triss_merigold6 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:13
            Myślę, że rozum by wystarczył.P Kiedy rozdawali rozum pasibrzuszek ustawiła się
            w kolejce po męża dresa, który lubi walić w ryj.P
            • michiko a może po wzrost?? spasibrzuszek wysoka jesteś??? 20.07.05, 15:14
              i rozumu dla niej z tego powodu zabrakło...
            • pasibrzuszek Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:15
              Prawdziwa matka pójdzie za dzieckiem w ogień.

              Widzę ,że rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Jedni o zwracaniu uwagi (typu
              nie syp piaskiem mojego dziecka),a inni o (nie kradnij, nie bij kota, nie
              wybijaj szyby)
              • kawusia76 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:16
                po wytarzaniu najlepiej zrobic Ci prysznic.zimny
              • triss_merigold6 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:18
                Jak najbardziej ma prawo powiedzieć czyjemuś dziecku, żeby nie sypało piachem
                na moje. Chociaż wolałabym swoje nauczyć się bronić i oddawać.
                Ty nie rozumiesz. Rozmawiamy o mechanizmach kontroli społecznej a jednym z nich
                jest zwracanie uwagi ludziom (dzieciom też) na zachowania społecznie
                niewłaściwe a nie tylko niebezpieczne czy przestępcze.
                • kawusia76 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:19
                  zwróc uwagę równemu sobie a nie dziecku.wtedy jest sens
                • triss_merigold6 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:21
                  Ależ zwracam. Tak dorosłym jak i dzieciom czy nastolatkom.
                  • kawusia76 Re: triss wytarzałam się ze śmiechu ... 20.07.05, 15:25
                    nie mogę sie doczekać naszej konfrontacjismiletylko gdzie,bo miejskiej komunikacji
                    nie uznajęsmile
        • pasibrzuszek Re: czytaj co piszesz 20.07.05, 15:12
          bo chyba ci umknęło. Tu nie chodzi o pomoc w stylu zagrożenia niebezpieczeństwa
          (kaczek, drugiej osoby, samego dziecka) chodzi np. o sypanie piaskiem na
          zjeżdżalnię, o krzyczenie na placu zabaw i takie tam. Ja nie mówię o rzeczach,
          które rażąco krzywdzą kogoś.
          • triss_merigold6 Re: czytaj co piszesz 20.07.05, 15:15
            Czytam. I będę zwracac uwagę dziecku, które z butami staje na siedzeniu nawet
            gdyby cała jego rodzina stała obok. Podobnie jak dziecku, które podchodzi do
            kocyka na którym mój syn ma rozłożone zabawki i bierze sobie bez pytania. Tak
            samo dziecku, które niszczy zieleń, nie szkodzi, że w wiosce mamusi dzieciaki
            dla zabawy łamały gałęzie i mamusia uważa, że "niczyje" można demolować.
            • pasibrzuszek Re: czytaj co piszesz 20.07.05, 15:17
              to uważaj, żeby kiedyś ktoś ci się nie odwinął, czego z całego serca życzę.
            • kawusia76 Re: czytaj co piszesz 20.07.05, 15:18
              zwracaj,zwracaj ,w końcu trafisz na mnie smilealbo na kogoś z podobnym do mnie
              nastawieniemsmile
              • kawusia76 Re: pasibrzuszku 20.07.05, 15:20
                dokładnie to miałam na myslismile)))
                • triss_merigold6 Szczerze wątpię 20.07.05, 15:26
                  Szczerze wątpię, żeby ktoś ośmielił się mnie uderzyć, popchnąć czy zwymyślać.
                  Jak żyję ponad 30 lat takich sytuacji nie było.
                  Zwrócenie uwagi to nie wyskoczenie z bluzgami i łapami. Robię to spokojnie i
                  oczekuję spokojnej reakcji.
                  Pieniactwo widziałam i uwierz mi, ci co tak głośno krzyczą w rzeczywistości
                  podkulają ogonki.
                  Groźba użycia siły mnie nie rusza, prosze, uderz człowieku tylko będziesz tego
                  bardzo żałował.
                  • kawusia76 Re: Szczerze wątpię 20.07.05, 15:27
                    napisać mozna wszystko,pozatym pocieszasz siebie czy tłumaczysz mnie?
                  • pasibrzuszek Re: Szczerze wątpię 20.07.05, 15:39
                    Watpisz? Wiesz jeden taki mądry był i dostał w pycholek od mojego mężusia.
                    Niestety mój mąż jest policjantem, więc jak widzisz wszystko jest możliwe. A
                    dostał w pysk, bo był bardzo niemiły dla dziecka. I nawet wezwał facet
                    radiowóz. No szkoda, że mu to nie wyszło.
                    • kawusia76 Re: Szczerze wątpię...pasibrzuszku 20.07.05, 15:42
                      zaraz Ci zarzucą ze Twój mąż to kark,dresiarz itd. wytkną Ci ze policjant.ale
                      ja jestem towarzyska - mój mąz tez by tak zareagował,a duzy jest ,ogolony na
                      łyso i nerwowysmilewięc łączmy siesmileacha, zeby nie było - mój mąz jest lekarzemsmile
                      • pasibrzuszek Re: Szczerze wątpię...pasibrzuszku 20.07.05, 15:48
                        Dla mnie to normą jest, że każdy pójdzie za swoim dzieckiem. Jak każdy będzie
                        pilnował swojego dziecka, to nie trzeba będzie zwracać nikomu uwagi.
                    • michiko rozumiem ze posiadanie męża policjanata tłumaczy 20.07.05, 16:43
                      mozliwość stania ponad prawem i walenie w ryj każdego kto zwróci uwage twojemu
                      nie wychowanemu dziecku?? tak?? To przyjmij do wiadomości ze takich policjantów
                      pozbywa sie ze służby ..... Więc jakby trafił na mnie to długo by nie
                      popracował!! A ma juz 15 lat słuzby żeby odejśc z emerytura??? Bo jak nie to
                      szczere kondolencje.
                      Bycie policjantem i żona policjanta zobowiązuje podobnie jak szlachectwo.
                      Tylko to dotyczny osób na poziomie a nie policjantów - mięśnaków rodem z ZOMO
                      Takim juz podziekujemy
                      pozdrawiam
                      Michiko - córka policjanta z 35 letnim strażem pracy
                      • kawusia76 Re: rozumiem ze posiadanie męża policjanata tłuma 20.07.05, 17:34
                        aaa...to wiele wyjasnia.i dla scislosci - raczej z 35 letnim stazem to
                        milicjsnt a nie policjant.czasy sie zmienilysmile ale jak widac na sasiadach
                        milicjant wrazenia nie robismile
                        • pasibrzuszek Re: rozumiem ze posiadanie męża policjanata tłuma 20.07.05, 17:40
                          michiko ma niezłą wyobrażnię. Ale zachowanie 13 latki. Pechowa. surprisedOOOO
                          • michiko może mój tata to milicjant ale mózg ma większy 20.07.05, 20:43
                            niz twój małzonek bo ten nawet mojemu ojcu nie może butów czyścić
                            więc nie sil sie na złosliwość
                        • michiko wiesz ale mój tata jeszce pracuje jako policjant 20.07.05, 20:46
                          pracujący umysłem a mąż spasibrzucha to zwykły mięsniak skoro tylko w ryj
                          potrafi walić
                    • anusia151 Re: 20.07.05, 21:12
                      pasibrzuszku,jestem zaszokowana tym co piszesz.wynika z tego,że gdyby twoje
                      dziecko np. sypało piaskiem mojego syna(twoj mąz np nie zauwazyl by tego)a ja
                      zwrócilabym mu uwage to dostałabym w "ryj" !!!straszne!
                      pamietam z własnego doświadczenia,że jeśli byłam niegrzeczna czy w szkole,czy
                      na placu zabaw,to moja mama nigdy nie wyskakiwała z krzykiem na osobe
                      zwracającą mi uwagę,przepraszała za moje zachowanie.szłyśmy do domu i tam
                      musiałam wytłumaczyc sie i jeśli trzeba ponosiłam kare za swoje zachowanie.
                      ja tez wskoczyłabym w ogień za swoim dzieckiem,ale nie usprawiedliwia to takich
                      zachowań o jakich piszesz.straszne!!
                      • kawusia76 Re: 21.07.05, 08:18
                        to wspólczuje sposobu w jaki zostałaś wychowanasmileserdecznie wspólczuję.rodzice
                        mają bronic dziecka przedkazdym a nie karac je za czyjes głupie uwagi czy
                        urojone niebezpieczeństwa
        • kawusia76 Re: ROTFL 20.07.05, 15:15
          moje wychowam tak aby wyśmiało Ciebie i każdą inną której sie będzie wydawało
          ze cokolwiek moze,zapewniam Cie. ja zostałam tak wychowana i na dobre mi to
          wyszło.
          pasibrzuszku,gratuluję refleksuwink
          • triss_merigold6 Re: ROTFL 20.07.05, 15:18
            Tia...na dobre... nie ma to jak zadowolone z siebie chamstwo.
            • michiko chamstwo trzeba zwalczać siłom i godnościom 20.07.05, 15:21
              osobistom.
              Triss to sa właśnie wszystko wiedzące mamuśki. Bez kija nie podchodz...i
              dlatego nawet oko mi nie drgnie jeśli dzieciak takie robiłby sobie krzywde....
              tylko poźniej byłyby pretensje dlaczego nikt nie zareagował.
              Ptroste
              Bo chamom nie potrzebne sa dzieci
    • pasibrzuszek Re: do michiko 20.07.05, 15:00
      Nie dubluj wątków, bo to takie prostackie, ta prowokacja
      • michiko [...] 20.07.05, 15:03
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pasibrzuszek Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 15:10
          Wyrywało całe drzewa z korzeniami (choć raczej to nie możliwe, bo wiele
          wkładamy w jego wychowanie) to ZAWSZE, powtarzam zawsze matka i ojciec pójdą za
          dzieckiem. Swojemu dziecko wszystko się wybacza. Dlatego też uważam, że
          zwracanie uwagi, (jesli rodzic jest obok) doprowadza do tego, że patrzy się na
          niego z politowaniem. Dla mnie słowa takiej osoby nic nie znaczą. tym bardziej,
          że mojego dziecka nie spuszczam z oka i nie życzyłabym soie, by ktoś zwracał mu
          uwagę. A zdarzyło się to kiedyś: na poczcie> mó wówczas dwulatek siadł na
          krzesło (kucnął) w bucikach. Pani powiedziała (młoda babka), żeby tak nie
          siadał i to dosyć stanowczo. Więc jej odpowiedziałam: "Pani to niech zwraca
          uwagę swojemu dziecku, jeśli je pani oczywiście ma".
          • michiko i datego tylu kryminalistów rośnie bo rodzice sa 20.07.05, 15:12
            tacy jak ich opisujesz..... a poźniej pisk, płacz i zgrzytanie zębów. Może jak
            ci dzieciak przyłozy to oprzytomniejesz?
          • triss_merigold6 Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 15:20
            Bzdura, że swojemu dziecku wszystko się wybacza. To głupia, zaślepiona miłość.
            Nie wybaczyłabym swojemu dziecku gdyby np. okradło kogoś dla zysku, pobiło "dla
            zabawy", znęcało sie nad zwierzęciem.
            • pasibrzuszek Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 15:41
              A ja bym wybaczyła. Widocznie nie masz pojęcia o miłości do dziecka. Jest to
              najsilniejsze uczucie (wg psychologów). Ale nie dziwię się, że byś nie
              wybaczyła, bo nie masz zasad moralnych. Zresztą sama wiesz.
              • triss_merigold6 Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 15:47
                Właśnie dlatego, że mam zasady moralne bym nie wybaczyła pewnych rzeczy. Tak
                samo dziecku, mężowi, przyjaciółce, rodzicom.
                Wybaczyłabyś gdyby Twoje dziecko wydłubało oko kotu dla zabawy? albo
                podpaliło,żeby zobaczyć jak biega? albo oszukało przyjaciela żeby dostać pracę?
                Ja nie. I uznałabym to za swoją całkowitą porazkę wychowawczą.
                Są rzeczy, których przyzwoici ludzie nie robią np. nie kradną w pracy. Jeśli
                robia to nie są przyzwoici.
                • pasibrzuszek Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 15:51
                  Moje dziecko by tego nie zrobiło: wydłubało oko kotu? Ja mówię o sytuacji
                  małego dziecka, a nie nastolatka? Bo chyba 5 latek nie wydłubie kotu oka? Ani
                  nie podkopie przyjaciela? Al z tym podpaleniem, żeby zobaczyc jak szybko biega
                  to powiem ci niezły pomysł. Muszę nad tym pomysleć. to moze być ciekawe
                  doświadczenie dla 4 latka. Tymbardziej, że lubi kotki gonić.
                  • triss_merigold6 Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 16:01
                    Widzisz, ja o swoim dziecku nie myślę tylko w kategoriach "tu i teraz".
                    Niemowlę czy małe dziecko nie jest w stanie świadomie (podkreslam świadomie)
                    zrobić niczego niewybaczalnego. Nastolatek i dorosłe dziecko tak. I tutaj
                    miłość matki nie musi być slepa i bezwarunkowa.
                    • pasibrzuszek Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 16:10
                      No tutaj na pewno nie. Ale czy to nie jest kwestią wychowania???Przez rodziców
                      • triss_merigold6 Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 16:14
                        Ślepa jesteś? Ze dwa posty wyżej napisałam, że uznałabym taki postępek dziecka
                        za SWOJĄ PORAŻKĘ wychowawczą. Swoją. Ponieważ oznaczałoby to, że nie potrafiłam
                        skutecznie wpoić dziecku prawidłowego systemu wartości.
              • michiko [...] 20.07.05, 16:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • iwoniaw Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 16:10
            pasibrzuszek napisała:

            > Wyrywało całe drzewa z korzeniami (choć raczej to nie możliwe, bo wiele
            > wkładamy w jego wychowanie) to ZAWSZE, powtarzam zawsze matka i ojciec pójdą
            za dzieckiem. Swojemu dziecko wszystko się wybacza.

            Jeśli się jest bezrefleksyjną, ograniczoną osobą, to pewnie tak.

            Dlatego też uważam, że
            > zwracanie uwagi, (jesli rodzic jest obok) doprowadza do tego, że patrzy się na
            > niego z politowaniem. Dla mnie słowa takiej osoby nic nie znaczą. tym
            bardziej, że mojego dziecka nie spuszczam z oka i nie życzyłabym soie, by ktoś
            zwracał mu uwagę.

            I w ten sposób wychowują się właśnie zastępy niewychowanych, nie liczących się z
            podstawowymi zasadami kultury ludzi, którzy prezentują podobne postawy, nie
            tylko na forum niestety...

            A zdarzyło się to kiedyś: na poczcie> mó wówczas dwulatek siadł na
            > krzesło (kucnął) w bucikach. Pani powiedziała (młoda babka), żeby tak nie
            > siadał i to dosyć stanowczo. Więc jej odpowiedziałam: "Pani to niech zwraca
            > uwagę swojemu dziecku, jeśli je pani oczywiście ma".

            Gdy tymczasem kobieta miała rację, a Ty wykazałaś się wyjątkowym brakiem
            poszanowania wspólnej własności, kultury, zdrowego rozsądku i talentu
            pedagogicznego. Współczuję wszystkim, którzy muszą mieć z wami kontakt w realu.
            • pasibrzuszek Re: Choćby moje dziecko... 20.07.05, 16:12
              A ja współczuję Tobie, tak się rozpisałaś. Biedaczko.
              • iwoniaw Ależ nie masz powodu. 20.07.05, 16:17
                Mnie rozpisywanie się nie sprawia trudności, czytanie też nie smile Rozumiem, że
                sądzisz po sobie, ale niepotrzebnie smile
              • triss_merigold6 Edzio prowadzi tango 20.07.05, 16:21
                Widzisz, ty i Kawusia prezentujecie postawy zadowolonych z siebie chamek. Jak
                z "Tanga" Mrożka. Mogę się załozyć, że nie czytałaś, tacy jak ty nie czytają...
                Zagubieni inteligenci ustępują przed pewną siebie i prostacką siłą. Cham
                nawrzeszczy, zagrozi pobiciem, każdą uwagę potraktuje jak atak na jego
                wyjątkową osobę. Won, otoczenie, oto idę ja CHAM. I każdy ma MNIE ustąpić. I
                mnie, CHAMOWI, nie wolno zwracać uwagi, bo ja rządzę na ulicy. Mogę pluć,
                krzyczeć, niszczyć, hałasować i brudzić.

                Tyle, że na chamów też są sposoby. Wystarczy znać prawo i egzekwować mandat za
                kazdy papierek rzucony na ulicę, za każdą złamaną gałązkę. W ostateczności
                każdy cham spotka większego chama od siebie i ulegnie sile fizycznej.

                Nie martw sie, szkoła ustawi Ci dziecko jak się masz, jeśli tylko nauczyciele
                nie dadzą się zastraszyć.
                • pasibrzuszek Re: Edzio prowadzi tango 20.07.05, 16:51
                  Jasne, ze szkoła ustawi, tym bardziej, ze jestem nauczycielką, więc na pewno
                  ustawi.
                  • michiko Boze ty nauczycielką?? A jakie ty wartosci 20.07.05, 20:44
                    przekażesz swoim uczniom??
                  • umasumak Boszzzz... 20.07.05, 21:37
                    Mamusia - nauczycielka bez zasad
                    Tatuś - policjant bandyta... aż strach sie bać...
                    • michiko Uma... zapewniam cię tacy policjanci to wybryk 21.07.05, 10:15
                      natury... Ten pan znalazł sie przez przypadek po niewłaściwej dla niego stronie
                      barykady.
                      Mojego tatę szanują i inni policjanci i przestępcy. Tak, tak przestępcy. I nie
                      ma w tym nic dziwnego, zarówno i policnat i przestępca mają swoją godność i
                      honor. Ale te cechy są obce mężowi spasibrzuszka.
                • michiko Triss one nie więdzą kim był Mrożek o jego 20.07.05, 16:52
                  twórczości tez nie mją pojecia.
                  Jak to mowi moja znajoma
                  " cham chamem na wieki wieków amen"
                  A i jeszcze jedno z tłumoka walizki sie nie zrobi żeby nie wiem jak wiązać.
                  Więc tym Paniom juz dziekujemy...
                • kawusia76 Re: Edzio prowadzi tango 20.07.05, 17:40
                  to mnie chamstwo,to instynkt samozachowawczy.normalny czlowiek najpierw mysli o
                  tym zeby jemu i jego rodzinie bylo dobrze.a co do szkoly-mnie nie utemperowala-
                  najpierw nie pozwolila na to moja matka,pozniej ja sama.mojej corki nikt nie
                  bedzie ustawial,zreszt nie planuje dl mojej corki publicznej szkoly tk jak ni
                  uznaje publicznej sluzby zdrowia.nie mam sie czego wstydzic ze mam taki a nie
                  inny poglad i model na zycie-jestem dunmna ze tak swietnie sie sprawdza.
                  Mrozka czytalam,wiec zakld przegralassmile prawo...takie prawo jest po to zeby je
                  zgrabnie omijacwink
                  • merusia Re: Edzio prowadzi tango 20.07.05, 17:50
                    oczywiscie Kawusiu , nie wysylaj dziecka do publicznej szkoly , bo tam zdarzaja
                    sie nauczyciele z misja, lubiacy mlodziez i chcacy ich uczyc, w prywatnych są w
                    wiekszosci tacy , ktorzy chca zarabiac wiecej i przez to toleruja chamstwo i
                    zachowania ponizej krytyki , bo tam uczen i rodzic ustala normy , placi to
                    wymaga,,,tyle,ze wymaga przymykania oczu na wybryki , braki w wiedzy itp ...
                    • kawusia76 Re: Edzio prowadzi tango 20.07.05, 17:55
                      nie,tam sie nie zabija indywidualnosci ucznia,szanuje sie jego i jego
                      rodziców.a wiesz dlaczego? bo tam dziala prosty schemat-place i wymagam.na
                      szczescie moja corcia jest na tyle mala e zanim pójdzxie do szkoly moze system
                      klsztalcenia znormalnieje i wygina nauczyciele uwazajacy ze sa czymkolwiek
                      wiecej niz slabo oplacanymi ludzmi z przyslowia,,bodajbys cudze dzieci uczyl"
                    • marcelino1 Re: Edzio prowadzi tango 20.07.05, 21:25
                      merusia napisała:

                      >>
                      > wiekszosci tacy , ktorzy chca zarabiac wiecej i przez to toleruja chamstwo i
                      > zachowania ponizej krytyki , bo tam uczen i rodzic ustala normy , placi to
                      > wymaga,,,tyle,ze wymaga przymykania oczu na wybryki , braki w wiedzy itp ...

                      Zgadzam się z Tobą. Sama mam koleżankę, której młodszy brat chodził do takiej
                      szkoły. Umie teraz zagrać na trąbce ale liczenie i czytanie jakoś gorzej
                      wychodzi.
          • anusia151 nie zgadzam sie.. 20.07.05, 21:17
            z Tobą,że własnemu dziecku wybacza sie wszystko.dziecko musi wiedzieć co wolno
            robić a co nie.jeśli żle postąpi powinnien ponieśc kare za to.
    • marcelino1 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 15:22
      Z moim dzieckiem nie ma takiego problemu, bo ona jest tak grzeczna i ułożona,
      że nie wyobrażam sobie żeby ktoś musiał jej zwracać uwagę. Nie chwaląc się, to
      procentuje wysiłek włożony w wychowanie.
      Innym dzieciom zwracam uwagę tylko w skrajnych wypadkach. szczególnie jeśli
      stanowią zagrożenie dla mojego dziecka, bo np. rzucją kamieniami na placu
      zabaw. Wychowywać innych nie zamierzam, bo i tak mi się nie uda.
      • merusia Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 15:57
        no nie wytrzymalam, prawie nigdy nie odzywam sie w tego typu dyskusjach,ale to
        co pisza tu dziewczeta mnie wyprowadzilo z rownowagi... jesli dziecko na placu
        zabaw z mamusia czy babcia robi rzeczy zakrawajace na wandalizm to mam sie nie
        odwezwac!??? wolne zarty... ostatnio na placu zabaw moje zaczynajace dopiero
        chodzic dziecko zostało obrzucone kamykami,a mama tego dziecka rysowala w tym
        czasie patykiem na piasku, poprosilam tego 5latka, aby przestal nie
        poskutkowalo, wiec opieprzylam mamusie,a ona mi na to ,zebym nie przesadzala,
        bo przeciez nie wcelowal!!!! odpowiedzialam na to,ze jego szczecie ,ze nie
        wcelowal, bo wtedy nie recze za siebie,a ona wzruszyla ramionami i powiedziala
        chlopcu,zeby NIE BAWIL sie z moim dzieckiem!!!

        wiem do czego prowadzi takie zachowanie jak Kawusi czy Pasibrzuszka, przez
        jakis czas uczylam w liceum i widzialam mlodziez, ktora na wszelkie uwagi
        wzrusza ramionami, smieje sie i pokazuje srodkowy palec... no i jesczcze
        jedno:jedna z moich uczennic , ktora nie umiala sie przedstawic w języku ,
        ktorego uczylam, poprosila o szanse na poprawe, poprosilam aby napisala
        streszczenie filmu , ktory ogladalismy razem na zajeciach i ona przyniosla mi
        wyproacowanie napisane super brytyjskim, pelne idiomow i zwrotow o ktorych nie
        miala pojecia, zapytalam czy uwaza mnie za glupią, bo jesli tak to swiadczy to
        o jej głupocie ,a ona przyszla na drugi dzien z mamusia , zrobily mega
        awanture, poszly do pani dyrektor ,zeby mi wpisala nagane do akt za obrazanie
        uczennicy!!! i jaka lekcje wychowania dostala ta dziewczynka, ze jej oszustwo
        bylo oki ,a mamusia kretynka pewnie jest z siebie dumna!! nikt nie bedzie
        zwracal uwagi jej dziecku!!!

        moglabym opisac jesczze szereg takich sytuacji ,ale chyba wystarczy,
        nieprawdaz???
        pozdrawiam Triss, Michiko , i inne normalne mamusiesmile
        • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:09
          Cóż, tak się hoduje cwane dresy.wink Silne fizycznie, cwane i nie liczące się z
          otoczeniem.
          Trzeba było panienkę na komisyjny odesłać. Na komisyjnym by poległa.
          • pasibrzuszek Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:15
            Chyba, że matka jest nauczycielka to by niepoległa.
            Widzisz triss liczą sie wtyki i znajomości.
            • triss_merigold6 Może w twoim świecie 20.07.05, 16:23
              Może w Twoim świecie chamów liczą się wtyki i znajomości. W moim na szczęście
              nie. Nie umie = nie zdaje. Oszukuje = sprawdzamy wiedzę komisyjnie, żeby nie
              było wątpliwości czy nie chodzi o "uwzięcie się" nauczyciela.
              • kawusia76 Re: Może w twoim świecie 20.07.05, 17:44
                to na jakim swiecoie Ty zyjesz,Triss? bo ja polegam -oprócz wlasnej wiedzy-na
                znajomosciach,pieniadzach i ukladach.w dzisiejszych czasach tylko ryba nie
                bierze a nikt nie jest swiety i na kazdego ,,cos"mozna znalezc
                • triss_merigold6 Re: Może w twoim świecie 20.07.05, 18:37
                  W takiej inteligenckiej enklawie żyję. Nigdy nie dałam ani nie wzięłam łapówki,
                  o ile wiem moi rodzice też nie.
                • umasumak Re: Może w twoim świecie 20.07.05, 21:43
                  kawusia76 napisała:

                  w dzisiejszych czasach tylko ryba nie
                  > bierze a nikt nie jest swiety i na kazdego ,,cos"mozna znalezc

                  Ty chora jesteś...
                • e_r_i_n Re: Może w twoim świecie 20.07.05, 22:59
                  Dzieki Bogu ja tez nie zyje w Twoim swiecie. DZIEKI BOGU!!!
          • merusia Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:17
            wiem,ze moglam ją oblac,ale nie o to tu chodzilo, nie chcialam jej oblewac, bo
            wiedzialam,ze odchodze od wrzesnia / uczenie to nie moj swiat/ i chcialam ,zeby
            napisala kilka, prostych poprawnych zdan, a ona mnie oszukala... - ale nic to,
            rozne sie rzeczy robi w szkole , dla mnie zenujace bylo zachowanie mamusi tej
            panny i to mnie zniechecilo do pracy w szkole na dobre... a jak widze ,ze
            takich mamus jest wiecej , to mi sie robi słabo
            pozdr
            • merusia Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:19
              nigdy jesczze nie obrazilam nikogo na tym forum ,ale wypowiedz Pasibrzuszka o
              wtykach i kontaktach jest tak kretynska ,ze rece opadaja nad galopujacą
              glupotą... przepraszam, moze moderator to wyciac, jesli uzna ,ze zlamalam
              regulamin!
              • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:24
                To nie głupota. To Edzio z "Tanga" zszedł na forum e-mama.
                • merusia Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:28
                  smile))
                  • triss_merigold6 :)))) 20.07.05, 16:33
                    Szkoda, że adresatki powyższego przykładu na 100% nie zrozumieją dlaczego jest
                    przerażająco śmieszny i trafny.wink
                • jagienkaa Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:30
                  Triss, Twoje argumenty do nich nie przemówią. Jeśli one uważają że nie wolno
                  zwrócić uwagi ich dziecku, to tymbardziej nie zrozumieją krytyki ich samych.
                  Przerażające. Ale często spotykane.
                  Zawsze będę kochac moje dziecko ale też zawsze będę je strofować gdy źle coś
                  zrobi. To się nazywa wychowanie, miłość rodzica a wychowanie to dwie różne
                  sprawy.
                  Inne dzieci też strofuję jak mi zajdą za skóręsmile
                  • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:34
                    Ależ wiem, że nie przemówią. Chama przekona tylko inny cham używając łomu.
                    Tak sobie tylko ćwiczę erystycznie.P
    • g0sik Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:38
      Boże jaka żenada.....Na szczęście za takie wychowanie rodzice najczęściej
      dostają sowitą zapłatę, bo chamskie, cwane, wulgarne i nie słuchające obcych
      dzieci w przyszłości tak samo będą traktować swoich "starych" jak otoczenie...I
      jak na razie to jedyne pocieszenie.
      • triss_merigold6 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 16:41
        Nio! Mam okazję słyszeć przechodząc przez dresiarską część osiedla jak urocze
        nastolatki mówią do swoich rodziców "nie p...ol stara tylko daj chajs" (chajs -
        pieniadze).
        Szkoda, że otoczenie też będzie musiało się z nimi męczyć.
        • michiko Triss sprawdz pocztę 20.07.05, 16:53

      • kawusia76 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 17:48
        i tu sie mylisz bardzo-zostalam wychowana tak abym poradzila sobie w kazdej
        sytuacji,kazdym mozliwym sposobem.dzieki moim rodzicom jestem jaka jestem i mam
        to czego chcialam.bardzo kocham moich rodziców,bardzo ich szanuje i sa dla mnie
        wzorem do nasladowania. wniosek? generalizowanie nie poplacawink
        • pasibrzuszek [...] 20.07.05, 17:57
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kawusia76 Re: pasibrzuszku... 20.07.05, 18:00
            absolutnia racjasmileszkoda czasu na przekonywanie kogos kogo wartosci
            sa ...powiedzmy delikatnie -dyskusyjne
            • mawikt Kawusia 20.07.05, 22:01
              Dla Ciebie slowo 'wartosci' to suma wydana na lapowki w ostatnim tygodniu czy
              miesiacu?

              M.
          • jagienkaa Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 18:10
            pasibrzuszku: teraz to już mnie całkiem załamałaś swoją ignorancją i chamstwem.
            Porażka życiowa bo dziecko nie ma chrztu? czy ktoś jest gorszy bo po rozwodzie?
            a może ją mąż bił - i co wtedy trzeba zostać w związku małżeńskim żeby 'mieć
            zasady'?
            dobrze że Ci szkoda klawiatury, bo już nie chce mi się czytać co tu wypisujesz.
            Żenujące.
          • bea.bea Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 18:40
            co ma piernik do wiatraka...
            ja to chyba mało inteligentna jestem , jeśli nie rozumiem co ty teraz piszasz....

            proszę cie pacibrzuszkhodzi...

            pisz powoli ..bo mam problemy z czytaniem...
            czy tez jestem gorszasmile))
          • michiko Kochana wszystko przed Tobą..... 20.07.05, 20:48

    • g0sik Młodzież Wszechpolska??? 20.07.05, 18:22
      >Doszłam do wniosku, ze szkoda klawiatury dla osób bez zasad: po rozwodzie, nie
      >wierzącej, dziecko bez chrztu, po prostu nie na tym poziomie. Takie osoby same
      >poniosły porażki zyciowe, więc trzeba im wybaczyć.

      Łomatko Boska!!!Po rozwodzie, bez ślubu i chrztu???? Niemożliwe!!!!

      A rozwód być może przed Tobą.........kto wie? Jedno jest pewne za parę lat
      będziesz starą dewotą. Zresztą co tam za parę lat - ty już nią jesteś smile
      • triss_merigold6 Re: Młodzież Wszechpolska??? 20.07.05, 18:40
        To by było śmieszne gdyby nie było serio.wink
        Panny potwierdzają moją tezę, że ludzie z zupełnie różnych światów nigdy nie
        dojdą do porozumienia ponieważ operują innym językiem.
        • mamaloli Re: Młodzież Wszechpolska??? 20.07.05, 19:14
          No Triss - pierwszy raz się z tobą
          zgadzam!
          Starzeję się, czy co?!
    • bl_aneczka Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 19:20
      Mogę wtrącić?
      Tak sobie czytam i myślę... Jeśli chodzi o kawusię i p-brzuszka to przypomina
      mi się napis na jednej koszulce, którą widziałam:"Idąc ciemną doliną zła się
      nie ulęknę... Bo to ja jestem największym s...synem w tej dolinie"wink
      Co ma rozwód metod wychowawczych? Albo chrzest? I czy koleżanki przypadkiem nie
      usiłują zlinczować każdego kto nie zgadza się z ich nieomylnymi sądami?
      Zwracam uwagę, jeśli rodzice nie zwracają, zwracam też uwagę rodzicom. Też nie
      przeszkadza mi, że ktoś mojej córci zwróci uwagę z uzasadnionych przyczyn.
      Tylko kwestia formy, ale dla ww. pań ten zwrot to abstrakcja (jeszcze
      trudniejsze słowowink)
    • nanuk24 Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 19:46
      Uwage zwracam i bede zwracac. A czy grzecznie i delikatnie, to zalezy od danej
      sytuacji.
      Kiedys stalam w kolejce w supermarkecie, przede mna dziecko okolo trzyletnie
      wraz z mama i babcia prawdopodobnie. Dzieciak zadowolony siedzi w wozku i
      groszki wysypuje na podloge, mama z babcia jeszcze bardziej zadowolone, ze
      dziecko wreszcie znalazlo sobie zajecie. No nie wytrzymalam i zwrocilam uwage.
      Za nim kobiety na mnie naskoczyly, to pan z obslugi sklepu ladnie wreczyl paniom
      miotle i szufelkesmile

      Nigdy nie bede miala pretensji do osob zwracajacych uwage mojemu dziecku. A
      jeszcze dziecku bede tlumaczyc, ze ow pan/i dobrze zrobil/a.
    • g0sik Re: czy zwracacie uwagę obcemu dziecku jeśli 20.07.05, 22:04
      pasibrzuszek napisał:

      >Jasne, ze szkoła ustawi, tym bardziej, ze jestem nauczycielką, więc na pewno
      >ustawi.

      No tak ale kiedyś dzieciak w końcu skończy wiejską podstawówkę i co dalej?
      Zresztą, nie ma się co martwić na zapas....zawsze możesz go pchnąć na księdza.
    • umasumak A mnie przeraża... 20.07.05, 22:56
      .... pokrętna filozofia pani nauczycielki Pasibrzuszka. Wedle niej, Triss jest
      niemoralna ponieważ nie jest wierząca, natomiast Ona, katoliczka, wyznaje
      zasady posiadania "wtyk" i znajomości oraz prania po mordzie każdego, kto śmie
      zwrócić jej dziecku uwagę...
      Koniec świata - jak to mawiał Popiołek...
      • triss_merigold6 Re: A mnie przeraża... 20.07.05, 23:03
        A wg. Kawusi "tylko ryba nie bierze".P Tyz piknie.
        One są inkarnacją Edzia z "Tanga". Edzio miał opcję no limits. Nikodem Dyzma
        przynajmniej ukrywał swoje chamstwo ponieważ wiedział, że pewnych rzeczy nie
        wypada publicznie.
        • michiko skoro w tym kraju tylko ryba nie bierze to oznacza 21.07.05, 08:08
          że KAWUSIA TEŻ BIERZE- A PISAŁA COS O ZASADACH MORALNYCH.... straszne
          • kawusia76 Re: skoro w tym kraju tylko ryba nie bierze to oz 21.07.05, 08:14
            smile))) a co mają tzw.wyrazy wdzięczności do wartości moralnych? moje wartosci
            róznią sie jak widzę od tych wyznawanych przez interlokutorki. moją wartościa
            nadrzędną jest spokój i bezpieczeństwo mojej rodziny a wiec i mój. i tego będę
            bronic jak lew ,wszelkimi dostępnymi środkami wyznając zasadę ze w pewnych
            sytuacjach cel uświęca środki.i tyle na ten temat
            • michiko [...] 21.07.05, 08:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kawusia76 Re: wiesz co?? napisz sobie na czole 21.07.05, 08:20
                spróbuj sie o to pomodlicsmilejesli jesteś wierząca - cuda sie zdajrzająsmile
            • iwles o (nie) biorących rybkach :):):):) 21.07.05, 09:00
              Niedawno jadłam przepysznego dorsza........ smile mniam, mniam....
              Mówili, że polski.........
              eh.......... widać kłamali..........
            • g0sik [...] 21.07.05, 09:20
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • michiko od wczoraj bola mnie dziąsła, spucham... muszę 21.07.05, 09:35
      sie przynajmniej usmiechnac żeby humor mi sie poprawił, więc żartuję na forum...
      Mam nadzieje ze się nie pogniewałaś
      • kawusia76 Re: od wczoraj bola mnie dziąsła, spucham... musz 21.07.05, 09:37
        to od zgrzytania zębami z bezsilnoscismile))
        • e_r_i_n Re: od wczoraj bola mnie dziąsła, spucham... musz 21.07.05, 09:38
          Pewnie wiesz z doswiadcznia smile

          Do Michiko: raczej za soba nie przepadamy, ale ubawiłas mnie w tym watku.
          I podziwiam, ze Ci sie chcialo 'dyskutowac'...
          • kawusia76 Re: od wczoraj bola mnie dziąsła, spucham... musz 21.07.05, 09:40
            ja? a z jakiego powodu?mnie to bawismile))
            • michiko to nie było do Ciebie..... 21.07.05, 09:46
              do ciebie to przemawia tylko lanie kogoś w łep i rozpychanie się łokciami. na
              chama tylko taki sposób skutkuje żaden inny
    • michiko [...] 21.07.05, 09:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kawusia76 Re: to chyba tylko w takich kręgach znajomch jak 21.07.05, 09:58
      ja przynajmniej jestem szczęsliwa i zyję tak jak chcę,otaczam sie ludzmi którzy
      myślą podobnie do mniesmile
      miłego dnia zyczęsmile
    • umasumak Oj Kawusiu... 21.07.05, 10:00
      kawusia76 napisała:

      > a uwagi nie skomentuję.nie znizę się do takiego poziomu zeby admin wykasował
      > post. moze jak sie nie ma wykształcenia,rodziny,męza, pieniedzy i znajomości
      > (czego i wam zyczę) to sie zostaje prostytutką z braku perspektyw i pomysłu
      na
      > zyciesmile

      Jak Ty sobie biedna poradzisz, jak Cię wreszcie pokara i zostaniesz bez
      pieniędzy, znajomości i męża?
      • michiko to wtedy poradzi sobie inną cześcią ciała jak 21.07.05, 10:04
        napisała inna koeżanka troszkę wyżej
    • michiko wracając do tematu o zwracaniu uwagi to 21.07.05, 10:11
      Kawusia76 i spasibrzuszek przypominaja mi taką Żydówkę - matkę, której syna
      nauczycielka odesła do domu ponieważ brzydkopachniał ( czyscioszkiem nie był)
      więc matka przybiegła do szkoły i krzyczy
      - Mój Mojsze to nie fiołek pani ma go uczyć nie wąchać...
      i co wy na to drogie panie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka