Dodaj do ulubionych

Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-)

    • kaja2071 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 26.07.05, 16:20
      to i ja sie dopisze,oprocz standardow typu brak czapki i skarpetek w upaly, do moich ulubionych zarzutów nalezy ten, ze nie nagrzewam pomieszczenia do kapieli do temperatury 35 stopni, i zaraz po niej nie opatulam synka w koc, becik, bawełniana czapke i rekawiczki
    • berecik7 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 26.07.05, 20:52
      Pampers waży tonę po całej nocy (tzn. od 19 wieczorem do 7 rano). W ciągu dnia
      jestesmy trochę bardziej rozrzutni (jakoś tak średnio co cztery godziny się
      napełniasmile) No chyba że kupsko zostało wytoczone.

      Bokser faktycznie chrapie skubaniec.
      • viviene12 Tona w gaciach 27.07.05, 09:06
        Eee berecik, rozczarowywujesz mnie. Tylko po jednej nocce? A co, moze chcialabys
        dziecko budzic w nocy na zmiane pieluchy? Nawet moja polozna mowi, ze jak
        dziecko spi, to sie go nie budzi!

        Rozwzalam tez opcje nie zmienianai pieluchy wogole (po co? przeciez sie i tak
        zapelnie, mysle ze pampers po osiagnieciu pewnej wagi odpada sam - rzepy po
        bokach puszczaja,) nie przebierania (i tak si znowu uleje)oraz nie mycia(i tak
        sie ubrudzi). A jaka czasu oszczednosc, nie mowiac o wodzie itp. Podzielcie sie
        swoimi drogocennymi doswiadczeniami! Za wszelkie sugestie, spostrzezenia i
        uwagi bede wdzieczna.

        Aaaaa i czy ktos zna namiar na tych cyganow? Pytam tak na wszelki wypadek, na
        arzie nie sa i potrzebni, ale kto wie, nigdy nie wiadomo, a przezorny zwsze
        ubezpieczony.

        • viviene12 >>> berecik 27.07.05, 09:11
          a co Ty dajesz swojemu potomkowi do picia ze tyle sika? Czyzby piwko?
          A co do nocnych przewijan to dodam jeszcze, ze dzieci maja jakis taki dziwna
          wlasciwosc przystosownia sie do warunkow zewnetrznych. Moj na ten przyklad od
          jakiegos czasu przestal praktycznie sikac w nocy, za to po pierwszym
          przewinieciu porannym 2 tony mam w pampersie. Moze kurcze uslyszal, ze w nocy
          nici z przewijania i jak sobie poscieli... Sama juz nie wiem, moze dawac jednak
          to piwo?
        • jusienka Re: Tona w gaciach 27.07.05, 12:13
          > Aaaaa i czy ktos zna namiar na tych cyganow? Pytam tak na wszelki wypadek, na
          > arzie nie sa i potrzebni, ale kto wie, nigdy nie wiadomo, a przezorny zwsze
          > ubezpieczony.

          Heh, mnie tez tym strasza.
          Ale... strasza, bo moja mala mame naprawde porwali cyganie. Bylo to w Drawsku
          Pomorskim z 50 lat temu. Wiec wiesz: tam musisz uwazac!
    • jamaska Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 26.07.05, 21:06
      to sie dopisze do listy zwyrodnialców (wcześniej podpisawszy się pod w/w
      zwyrodnieniami)
      -nie chodzi w bucikach przez co będzie miała stopy jak praczka (...nie
      pytajcie, nie wiem jakie praczka ma stopy)
      - bidulka nie dostaje cukru ani soli (a po co skoro i tak wcina wszystko az
      miło)
      - bidulka nie dostaje nabiału bo ma skazę ("ale jak to ma skaze skoro nie ma
      żadnego uczulenia" - tłumaczenie, że to właśnie dlatego, że nie dostaje nabiału
      jakos nie przemawia....)
      - do rozkosznego bobaska mówię Potforze ("nie mów tak przy ludziach bo pomyslą,
      że jej nie chciałaś")
      - pozwalam jej przesypiac całą noc od początków jej dni
      - przestałam karmic piersia w 7ym miesiącu (aż dziw, że jeszcze sie nie
      rozchorowała...bo przecież przeciwciał nie ma - szczegół, że z mleczkiem są do
      6go miesiąca)
      - nosze ją w nosidle
      - nie ma i nie będzie mieć chodzika
      - jeździmy samochodem od pierwszych dni
      - ma za dużo klocków
      - nie daje jej chleba i ciasta na proszku do pieczenia
      .....ech jeszcze mam parę innych zwyrodnień....
    • asientos A propos idealnych 26.07.05, 21:27
      mój tato tyłek suszył mi suszarką, żebym się nie poodparzała....
    • rianon Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 27.07.05, 09:11
      To ja też chcesmile popełniłam tyle grzechów, że az sobie nie zdawałam z tego
      sprawywink chyba daje teściowej za mało czasu na uświadamianie mniesmile a co gorsza
      teraz to ja jej urządzam przesłuchania (zostaje z mała bo ja w pracy) i szykuje
      wszystko dla dziecka żadnej dowolnosci z jej stronywink Właśnie sobie
      uświadomiłam że ani razu nie wyparzyłam piersi oj jak Łobuzica to przeżyławink
      (czasem Glizda albo jeszcze co innego zależy od zachowania) Ulubiona rozrywka
      kulanie się po podłodze w moim towarzystwie a tam tak brudno lepiej w łóżeczku
      (tylko ja się tam nie mieszcze). Spacerówka w uzyciu od kilku tygodni (mamy 5
      miesięcy) tępienie za noszenie na rękach (teraz nie chce leżeć no ale babcia
      wcale jej nie nosi), śpi od początku w swoim pokoju, zasypia przy piersi, na
      zabawki wydałam chyba ze 20 zł (kaczka, piłka i gryzaczek) oprócz tego mata od
      cioci i wiecej nie potrzebuje (za to nauczyłyśmy się już kopać piłkę).
      Generalnie zakaz kupowania zabawek (babcia nie może przezyć) Je ile chce
      obojętnie czy z piersi (bez ograniczeń czasowych a ja sobie mogę poczytać) czy
      ze słoiczka (żadnych zabaw dzisiaj łyżeczke jutro dwie). Właściwie to mogłabym
      się podpisać pod większością grzechów z wyjatkiem tych dotyczących zwierząt
      (nie mam i nie przepadam, cóż alergia). Przyjmiecie???
      • viviene12 ale dlaczego zakaz kupowania zabawek? 27.07.05, 09:14
        dlaczego nie chcesz kupic dziecku glupiej puszki tunczyka?
        • wenus.z.willendorfu Re: ale dlaczego zakaz kupowania zabawek? 27.07.05, 10:43
          To chociaż szprotki w pomidorach
        • rianon Re: ale dlaczego zakaz kupowania zabawek? 27.07.05, 12:14
          Aż taka niedobra nie jestem. Dziecko samo sobie wybrało piłkę i gryzaczka. A
          zakaz kupowania zabawek ma reszta rodziny. Wykazali sie duzym zapałem i gdzie
          ja to wszystko będę trzyamła? A Młoda i tak ma zabawki gdzieś woli różne dziwne
          przedmioty (np. puszki). Młodej na razie wszytsko jedno czym się bawi. Wg niej
          chyba nie jestem aż taka wrednawink)
          • alicia83 Re: ale dlaczego zakaz kupowania zabawek? 27.07.05, 13:23
            witajcie!nawet nie wiecie jak mi sie humor poprawił po przeczytaniu tych
            okropienstw ,które robicie Waszym dzieciomsmileMoja mała ma 2 miesiace,karmie
            piersią i :
            1.pijam wino i piwo
            2.nie ubieram jej w 100 warstw
            3.spie z nia w nocy(tzn zasypiamy razem przy karmieniu,gdy wezme ja z
            łóżeczka,kiedy obudzi się w nocy,wniosek:w nocy nie pilnuje by sie jej
            odbilo!!!)
            4.chodzimy z Wiktoria po hipermarketach
            5.o 22 siedzielismy z Wiktoria w "ogródku"przy pubie!
            6.sadzamy ja na kanapie(po pbu stronach sa poduszki,żeby biedna nie klapneła:-
            ),a jak uwielbia takie siedzenie!!)
            7.spi na brzuchu w nocy
            to na razie tyle!pozdrawiam Was Wszystkie!
    • pancerniczek Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 27.07.05, 14:39
      jestem wyrodną matką bo nikomu się nie tłumaczę z tego w co ubieram, czym
      karmię, co kupuję i co robię z moim dzieckiem smile
      • brogla Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 28.07.05, 19:38
        Ja też to wszystko ,ale ubieram na rożowo , bo już mnie wkurw... jak stado
        Mocherowych Beretów pyta sie czy to chłopiec mimo ,ze siedzi w różóżowych
        spodenkach.
        Na swoja córke mówie Nata Szczerbata, Natalula Obsurula, albo Klops lub Guga.
        Wyrodana- chyba raczej normalna?
        • roxi_hart Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 28.07.05, 21:22
          Mnie najbardziej wnerwia to ze jak moja corka nie ma rozowej sukienki i kapelusika to jest straszna rzecz bo przeciez w innym ubranku wyglada jak chlopiec! A ja sie pytam co z tego, wystarczy ze ja wiem ze to Lena, reszta nie musi, niech sie domysla.
          Druga rzecz wnerwiajaca to zdziwienie ze woze ja bez skarpetek! Ja sama nie znosze skarpet (nawet zima chetnie bym ich nie nosila) a przeciez nie zaloze dziecku skarpet jak 32 st. w cieniu.
          Uffffffff ulzylam sobiesmile
    • emilap1 ZAPRASZAM 31.07.05, 14:17
      Hej dziewczyny zapraszam na forum które utworzyłam.Myśle ze tam bedziemy mogly rozmawiac bardziej otwarcie i ze bedzie to fajna przygoda i lepiej sie poznamy.Zapraszam
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32464
      • shiva772 Re: ZAPRASZAM 31.07.05, 20:46
        Przeczytałam tylko kilka pierwszych postów i mam dość - lepsza nazwa dla tego
        wątku to Kółko wzajemnej adoracji albo Klub mam zachwyconych sobą.
        Pozdrawiam
        • viviene12 na szczescie czlonkowstwo w Klubie 01.08.05, 14:01
          nie jest obowiazkowesmile
          O poczuciu humoru podobnie jak o gustach - trudno sie wypowiadac.
          • wenus.z.willendorfu Racja, viviene! 01.08.05, 14:17
            A tak przy okazji: to jak wypadła wizyta u fryzjera?
            • viviene12 Buuuu szukam nowego fryzjera 01.08.05, 14:32
              no moze AZ TAK zle nie jest, ale efekt daleki od zamierzonegosad Chyba jednak
              kurna inaczej lapia, czy jak???
              • wenus.z.willendorfu A co? Masz niebieskie włosy? 01.08.05, 14:35
                • viviene12 nie, ale pasemka zbyt czerwone, kolezanko 01.08.05, 15:18
                  z klubu wzajemnej adoracjismile))
                  a wiesz co ja wlsnie wpalaszowalam? Otpz mor-ta-delke;smile)) Tak mnie nasza
                  dyskusja zainspirowala, ze ostatnio w sklepie siegnelam na polke hihi ona jest z
                  indyka i calkiem dobrasmile))
                  sorry za male litery, pisze jedna reka, bo druga trzymam mlodego.
    • magda.waw1 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 31.07.05, 22:05
      Witam w klubie wyrodnych matek.
      Nie cierpię różowego ale moje mamy (oczywiście nie wyrodne haha) kupują mojej
      Klaudynie wiecznie różówe rzeczy a jak je chowam w najgłębszą część szafy to się
      obrażają.
      Jestem najbardziej wyrodną matką bo nie słucham rad szacownych babć które
      oczywiście wychowały już dziecie i te dalsze brednie ble ble ble.
      I do całej reszty oczywiście się zgadzam
      Pozdrwiam wyrodne matki.
    • kubona Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 31.07.05, 22:52
      dopisuję się obiema rękami. jestem wyrodna w oczach mojej teściowej i bardziej
      doświadczonych koleżanek, bo
      - daję mu do jedzenia mleko w temp pokojowej
      - nie karmie piersią
      - nie nakładam czapki po kąpieli
      - nie ubieram w tysiąc ubrań gdy idziemy na spacer
      - pozwalam popłakać
      - nie pozwalam nosic go ciągle na rękach
      - nie leczę go sama tylko idę do lekarza- ma skazę białkową i anemię
      - kupuje ciuszki z drugiej ręki
      - nie sterylizuję butelek
      - nie pozwalam palić przy dziecku - argument babci- przy moich palili i są
      zdrowe
      - nie podaje smoczka gdy płacze- sam nie chce
      - uczę zasypiania w łóżeczku bez noszenia na rękach - no ale on jest taki
      malutki
      - nie kupiłam i nie kupię chodzika
      - podaję zupki ze słoiczka bo jest zbyt gorąco żeby gotować zresztą nie mam
      dostępu do zdrowych warzyw
      - noszę go na biodrze przodem do świata - jkoś nie krzyczy
      zbyt wcześnie według niektórych wyszłam na pierwszy spacer - miał 7 dni
      - zbyt wiele czasu spędzam na spacerze
      - nie pozwalam bawić się telefonem- a bardzo by chciał
      - nie pozwalam bawić sie klawiaturą
      - nie drżę ze strachu na widok psa podchodząego do wózka
      - pozwalam by gryzł moje palce
      - nie podaje smoczka moczonego w cukrze, nie dosładzam mleka,
      - zdarza mi się przypalić zupkę mojego synka
      - przypominam że ma imię gdy babcia mówi o nim dziecko - nie cierpię tego
      więcej grzechów na dzień dzisiejszy nie pamiętam ale na pewno je popełniłam
      wobec czego nalezy mnie co najmiej powiesić utłuc, odebrać mi dziecko a
      najlepiej oddać je babci
      • magda.waw1 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 01.08.05, 13:40
        Drodzy wyrodni rodzice czytając wszystkie komentarze stwierdzam że nasze
        teściowe i mamy są nieźle szurnięte a nasze dzieci to zombi które nie da się
        zabić.
        Pozdrawia wyrodna matka
        • mmm265 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 03.08.05, 00:25
          Witam wyrodne mamusie!!
          Chetnie wpisze sie do waszego klubu.Oczywiscie skarpetki,czapeczka i wszystkie
          inne przewinienia na porzadku dziennym!!
          -nie daje jej herbatki z sucharkiem(ma 4.5 miesiaca i tylko cyc!!!)
          -nie kupilam granatowego wozka tylko jasno bezowy
          -w samochodzie nie trzymam na kolanach
          -nie kapie codziennie
          -nie czyszcze noska "gruszka"
          Napewno cos mi sie jeszcze przypomni a narazie pozdrawiam okropne mamusie
          Czy nasze potworki nam to kiedys wybacza?
          • kajka271 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 03.08.05, 11:04
            Hej!
            Nie chcę sie powtarzac więc dodam tylko te jeszcze nie wymieniane moje grzeszki:
            -pozwalam grzesiowi zajadac piankę z gumowych kaszuszek w kapieli (jak
            upilnować, żeby ich nie brałdo buzi?)
            -odwiedzamy hipermarkety (co tydzien), a co mam ciagle siedziec w domu? a poza
            tym mąż robi zawsze jakies dziwne zakupy i wiekszosci rzeczy zapomina, a z
            synkiem sam zostac nie chce (apropos, jak mial kupic mala miseczke na wode do
            przemywania malemu oczek w pierwszych dniach, to kupil komplet misek z ikei (3
            duże sztuki), a smoczek dla 1miesiecznego dziecka trafil mu sie na 18msc (a to
            są rozmiary?)) i dlatego wlasnie chodze z nim na zakupy smile
            -wyjazdzamy z nim co tydzien na kaszuby, ostatnio nawet byl na koncercie w lesie
            do polnocy, spal w wozku pod drzewem, obudzil sie o 12tej jak przestali grac i
            rozgladajac sie wokolo budzil ogolne zainteresowanie smile
            -a jesli chodzi o zmiany pieluszek to przypomniala mi sie anegdotka, o mamach,
            ktore jak chca oszczedzic na pieluszkach jednorazowych, suszą zużyte pampersy na
            kaloryferze i nakladaja znowu (taka wredna to ja juz niestety nie jestem)
            -no i pomimo dziecka w domu nie pozbylismy sie kota (taki wariat, pewnie zrobi
            cos malenstwu), a nawet kat nasz chyba sie dzieci spodziewa wiec bedziemy mieli
            ich wiecej smile
            -skarpetek w upaly nie nosimy, ale jak jedziemy do tesciow, to nie chce mi sie
            sluchac tych tekstow i zabieram na wszelki wypadek jedna paresmile
            -a i nie nosimy bucikow, mimo ze maly ma juz pol roku (sami zreszta tez kapci
            nie nosimy i budzimy tym ogolna odraze rodziny meza)
            Więcej rzeczy nie pamietam, za wszystkie żalujesmile ale chyba sie nie poprawie smile
    • elus11 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 03.08.05, 12:39
      Witajcie, witajcie!
      Milenka ma 13 miesięcy, a ja jestem wyrodną mamą,przede wszystkim dlatego że:
      1. w trzydziesostopniowy upał nie zakładam córci do spania minimun kaftanika i
      śpiochów tylko body na ramiączkach (przecież się przeziębi), aha i nie
      przykrywam po uszy kołdrą.
      2. walczę z babciami nt. dokarmiania słodyczami.
      3. nie pcham w dziecko ciągle jedzenia (musi być chora skoro nie zjada na dobę
      dwa razy tyle co jej prababcia)
      4. nie pozwalam na wszystko co tylko chce (jak chce się bawić lekami prababci
      to czemu nie, przecież jest mądra i niczego do buzi nie weźmie)
      5. nie biegam z nią cały dzień po schodach w górę i w dół bo Milenka tak chce.
      6. no i przede wszystkim dlaczego dziecko ze mną "ciągle" płacze ( z babcią nie
      płacze bo może robić co chce)
      7. nie pozwalam zakładać na głowe nocnika w którym 5 min. wcześniej była kupa i
      litr sików.
      8 nie pozwalałam od 2 miesiąca życia "próbować" dziecku czekoladki i kawy ( no
      przecież jak spróbuje kropelkę to nic jej się nie stanie.
      9. do ok 6 miesiąca dziecko nie ubierałam pod kaftan lub bluzkę dodatkowo
      koszulki lub body ( co z tego że w domu min 25 stopni, ale każdy niemowlak
      powinien mieć na sobie przynajmniej 2 warstwy)
      10. czasem mówię do córci Potworzątko, Potworek lub Godzilla ( zwłaszcza
      dziadek sie pieni o to)
      Na konec dodam ża wyrodna matka wróciła do pracy jak Milenka miała 4 miesiące i
      babcie rozpuściły wnuczkę na maxa.
      A najbardziej razi je to, że matka taka wyrodna i czasem krzyczy na dziecko i
      wszystkiego zabrania (np. głaskania chorego psa, bo przecież to nie zaraźliwe)
      a Milena i tak woli mamusię niż wszyskie babcie razem wzięte ( a ma ich trochę,
      łącznie z prababciami 5 sztuk) smile))

      No i jeszcze pewnie by się coś znalazło na sumieniu, ale teraz umknęło z głowy.
      Pozdrawiam
    • schaapje Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 03.08.05, 15:24
      Wstapilam dzis na spacerze do apteki kupic sobie (zachwalany zreszta na forum)
      zel poporodowy Musteli. Nawet nie zapytalam o cene, bo wiem, ze 100pln to
      minimum. Przy okazji zapytalam o jakis plyn do kapieli niemowlat, ale taki
      pieniacy, nie tlusty jak Ojlatum. Pan podal mi specyfik firmy CVR czy jakos
      tak. Popatrzylam sceptycznie i mowie "A ile to kosztuje, bo ta firma to chyba
      ma drogie produkty". Pan na to "65 zlotych". A ja "Nie to dziekuje - za
      drogie....."

      no comments...
      • viviene12 hehe dobre 03.08.05, 15:39
        sobie mustelke na brzuszek a biednemu dziecku to co? szare mydlo?smile


        schaapje napisała:

        > Wstapilam dzis na spacerze do apteki kupic sobie (zachwalany zreszta na forum)
        > zel poporodowy Musteli. Nawet nie zapytalam o cene, bo wiem, ze 100pln to
        > minimum. Przy okazji zapytalam o jakis plyn do kapieli niemowlat, ale taki
        > pieniacy, nie tlusty jak Ojlatum. Pan podal mi specyfik firmy CVR czy jakos
        > tak. Popatrzylam sceptycznie i mowie "A ile to kosztuje, bo ta firma to chyba
        > ma drogie produkty". Pan na to "65 zlotych". A ja "Nie to dziekuje - za
        > drogie....."
        >
        > no comments...
        • schaapje Re: hehe dobre 03.08.05, 16:46
          zebys wiedziala sad

          myjemy ja tym, ktorego ja uzywalam w szpitalu po porodzie - czyli dumnie
          brzmiacy "bialy jelen". a raz na jakis czas ojlatum. no ale dzis tatus obiecal
          kupic cos, po czym wlsoki na glowie nie beda takie ulizane smile) i wcale mu nie
          powiem, ze kupilam sobie taki fajny zel... bo by mnie chyba z domu wyrzucil smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka