Dodaj do ulubionych

Niechlujni faceci

26.07.05, 07:29
Wsataję sobie ostatnio wcześniej żeby mieć spokój zanim się wszyscy obudzą no
i zastaję w kuchni to co zwykle... choć walczę z tym już parę lat. Czy wasi
faceci też tak mają, bo mój jest niereformowalny?
1.Bierze wieczorem pieczywo nie zamyka chlebaka= rano chleb wyschnięty,
2.Ser żółty to samo-obeschnięty w lodówce, bo dokładnie nie zawinął w folię,
3.Masło rozplaskane +patrz wyżej ser,
4.No i kurde najochydniejsze-pianka do golenia z opiłkami zarostu
poprzyklejana na umywalce.
To tak na dziś rano, a i nie jestem pedantką, daleko mi do tego, ale kurde po
sobie sprzątam. Może wy macie jeszcze jakieś przykłady niechlujstwa waszych
facetów?
Obserwuj wątek
    • ja275 skad ja to znam:) 26.07.05, 07:43
      z tym ze po kilku konkretnych awanturach wynikajacych z mojej strony widze
      malutka poprawesmile, najgorzej dobijala mnie sterta nieumytych naczyc ( mimo
      prosby o ich umycie ), kubki po mleku pozostawione wszedzie gdzie sie dalo,
      a w lazience to juz jak w miejskim szalecie, opilki zarostu na wannie, woda na
      podlodze no koszmar, wzielam sie w garsci i zrobilam mu awanturke, mysle ze
      poskutkowalo chociaz czasem widze ze nie do konca, pozdrawiam
    • adsa_21 a jak jest odwrotnie... 26.07.05, 07:51
      to ja jestem niechlujna bo notorycznie nie dokrecam butelek, zostawiam otwarte
      maslo, ser, czy co tam jeszcze. Nigdy nie zjem wszystkiego co sobie na talerz
      naloze, musi dojadac po mnie moj maz, ale jakos nigdy nie narzekalsmilemaszynke
      do golenia na umywalce, podobnie jak szczotke i make - up.

      moglabym jeszcze pisac i pisac..
    • e_r_i_n Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 08:05
      Z czterech opisanych przez Ciebie rzeczy zadna sie mojemu mezowi nie
      przytrafia smile To mi czesciej zdarza sie niedokladnie zawinac ser czy wedline smile
      Zlew po goleniu czy myciu zebow myje dokladnie. Natoamiast namietnie zostawia
      nie odniesione do zlewu naczynia i nie wyrzucone smieci (jakies papierki,
      pudeleczka po jogutrach itd).
    • dorka.3 Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 08:13
      u mnie jest podobnie, średnio co miesiąc robię małą awanturę i działa to przez
      jakieś 2 tygodnie, póxniej wracają jego stare nawyki. jak juz nie mam siły ani
      chęci zwracać uwagi, to jego porozrzucane rzeczy (skarpetki, majtki, bluzki
      itp) kładę ładnie porozwieszane na komputerze. Też działa na jakiś czas.
      to moje dziecię:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26786830
    • umasumak Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 08:55
      W życiu! Mój mąż jest typowym synem Ślązaczki, wyrósł w domu w którym skarpetki
      prasowało się i składało w kantkę, od "bajtla" był uczony sprzątać po sobie, a
      także uczestniczył w wielu domowych pracach. Dzięki temu, nie ma mowy, żeby
      został choć ślad po jego działalności w kuchni czy łazience, czego nie można
      powiedzieć o mnie wink. Pzdr
      • 76kitka Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 09:56

        a ja jestem Ślązaczką i do szłu doprowadzają mnie plamy pasty do zębów na lustrze, okrągłe plamy po nakrętce od żelu do golenia na umywalcwe, brudne naczynia na stoliku nocnym, skarpetki na krześle, czy włosy w brodziku. Awanturuję się i przez czas jakiś jest lepiej, a potem trzeba kolejnej awantury. Jednak efekt wychowawczy jest, plamy na lustrze ściera papierem toaletowym, może z czasem niechlujstwo przejdzie do historii smile
    • atenka11 Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 08:55
      Moj w niechlujsrwie nie ma sobie rownych , rano wszystko tzn chleb, ser, maslo
      na szawce +pelno okruchow, bo po co deska.
      Na umywalce panka do golenia, pasta nie zakrecona i rzucona szczoteczka.
      Niezakreca butelek z napojami.
      Zostawia smieci gdziekolwiek np papierki po czekoladkach, kubki po jogurtach,
      pestki po czeresniach w szklankach (fuj, to chyba najgorsze, stary, a nie wie
      do czego szklanka sluzy)
      Zostawia brudne ubrania gdziekolwiek.
      I cala masa innych.
      Nic na to nie pomaga, od lat z tym walcze. Na razie osiagnelam to ze uzywa
      talezy.
      Nigdy nie moze niczego znalesc w swoim balaganie w pokoju i wola mnie na
      pomoc...
      Pedantka nie jestem, bo bym musiala zycie z moim mezem ciezka nerwica
      przyplacic lub sie rozwiesc.
      • maqwa73 Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 11:22
        Atenka to ja się przyłączam, zapomniałam o tych wszystkich rzeczach, które
        byłaś łaskawa wymienić
      • maqwa73 Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 11:29
        Wiecie co trochę mnie bawią te wszystkie winy naszych facetów, ale z tego
        powodu jak można być takim pomysłowym i te wszystkie rzeczy robić tak bezsensu.
        Jak patrzę jak mój facet ogarnia swoją pracownię to się zastanawiam po co on
        sobie robi podwójną robote? Przecież jakby najpierw to wszystko powywalał gdzie
        należy to by nie robił tego podwójnie. A najśmieszniejsze jest to jak czegoś
        szuka stoi, przygląda się, myśli o czymś innym i nic nie widzi, a ja to od razu
        znajduję no bo trzeba czasami wykonać taką trudną czynność jak podniesienie
        jakiś papierków, albo teczek. Pewnie faceci bez nas by nie zgineli, bo jakoś
        się uchowali tylko jak oni to zrobili?smile
    • skitmamusia Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 09:07
      gdybym zaczela wymieniac wszystkie to pisalabym do jutra hehehe
      a te najwazniejsze to skarpetki pod lozkiem, stol w kuchni obsmarwany masłem, i to czego NIENAWIDZE: popiół od papierosów w wannie!!!!!
    • agatris Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 09:55
      mój mąż został juz mocno zreformowany, ale zdarzaja się skarpety gdzies
      pacnięte, i co mnie denerwuje szczególnie:zbiór szklanek, kubków i talerzy w
      różnych miejscach pokoju
      pozdr
    • e_madziq Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 10:26
      maqwa73 napisała:

      > Wsataję sobie ostatnio wcześniej żeby mieć spokój zanim się wszyscy obudzą no
      > i zastaję w kuchni to co zwykle... choć walczę z tym już parę lat. Czy wasi
      > faceci też tak mają, bo mój jest niereformowalny?
      Na szczeście nie smile)
    • karina1974 Moj to pedant... 26.07.05, 10:27
      ... "typowy syn ślązaczki" do kwadratu!! Czym również doprowadza mnie do szału!
    • 18lipcowa Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 10:27
      maqwa73 napisała:

      > Wsataję sobie ostatnio wcześniej żeby mieć spokój zanim się wszyscy obudzą no
      > i zastaję w kuchni to co zwykle... choć walczę z tym już parę lat. Czy wasi
      > faceci też tak mają, bo mój jest niereformowalny?
      > 1.Bierze wieczorem pieczywo nie zamyka chlebaka= rano chleb wyschnięty,
      > 2.Ser żółty to samo-obeschnięty w lodówce, bo dokładnie nie zawinął w folię,
      > 3.Masło rozplaskane +patrz wyżej ser,
      > 4.No i kurde najochydniejsze-pianka do golenia z opiłkami zarostu
      > poprzyklejana na umywalce.
      > To tak na dziś rano, a i nie jestem pedantką, daleko mi do tego, ale kurde po
      > sobie sprzątam. Może wy macie jeszcze jakieś przykłady niechlujstwa waszych
      > facetów?


      Heh mój tak nie ma. Po nim zawsze czysto,pachnąco -czy to w kuchni czy w
      łazience.
    • iwles Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 10:36
      U nas raczej odwrotnie.... smile
      Mąż potrafi, zamiast odkurzacza, wyzbierać z dywanu wszystkie okruszki...... smile
    • ikaes Re: Niechlujni faceci 26.07.05, 11:02
      skąd ja to znam - nie zamknięty chlebak, nie zawinięty ser. Właśnie wróciłam po
      3 tygodniach urlopu do domu - mąż był sam, bo musiał chodzić do pracy. Matko,
      jaki syf w domu, płyta gazowa nie myta od 3 tygodni, chyba będę musiała ją
      skrobrać albo namaczać jakieś 2 dni, w mieszkaniu kurz, bo sąsiedzi robią
      generalny remont, ale ani razu nie odkurzył, bałagan straszny - ja też jestem
      bałaganiarą, ale to już przekroczyło wszystkie moje możliwości. W niedzielę
      wieczorem dowiedziałam się również, że nie umyję sobie włosów, bo nie ma czym -
      zużył mi cały szampon i nie kupił nowego, nie ma też mydła do rąk - dobrze
      chociaż, że zostawił mi żel pod prysznic, wannę wczoraj szorowałam bo pełno w
      niej pyłu - nie kąpał się czy co? (chociaż twierdzi, że się kąpał).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka