doktorus 03.08.05, 08:43 dziśjestem w pracy ze swoją Marysią. Ma tu frajdę, bo jako chemok ma fajny jak dla Niej sprzęt do zabawy.Czy wY CZESEM TEŻ ZABIERACIE SWOJE dzieci do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kate33 Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 09:02 Ja pracuję w urzędzie i niestety jakby pracodawca dowiedział się że jest ze mną dziecko w pracy to chyba by się nieźle wkurzył, ale jak synek podrośnie (narazie ma 10 m-cy) to napewno wezmę go do mnie do pracy na chwilkę, żeby zobaczył gdzie i jak mam pracuje (o ile będę tu jeszcze pracować). Odpowiedz Link Zgłoś
pavlaczka Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 09:12 Ja dopiero zaczęłam pracę (ok.3 tygodni) natomiast kiedyś byliśmy w sytuacji podbramkowej i mój mąż musiał wziąć synka na służbę (jest żołnierzem) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 09:37 Zdarzalo mi sie,ale dziecko po godzinie juz sie nudzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorus Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 09:52 Moja Marysia od prawie godziny wrzuca plastykowe lejeczki do woreczka. Jest super. Pracuję na uczelni, więc w wakacje jest luz. Zresztą w roku akademickim też było kilka sytuacji awaryjnych. W pracy jesteśmy we 3 mamy (dzieci w tym samym roku.Wszyscy są wyrozumiali jak na razie. Każdy ma swój pokój, więc moje dziecko nikomu nie przeszkadza, każdy może robić swoje. Marysia spędzi ze mną w pracy 5 dni. Mam nadzieję , że się nie zanudzi, tym bardziej, że do domciu wrócimy pociągiem, a to dopiero dla niej zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
aniask_mama Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 11:40 Nigdy nie zabierałam, dla mnie praca to nie miejsce dla dziecka. No, może nigdy nie byłam w sytuacji podbramkowej Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: w pracy z dzieckiem 03.08.05, 12:20 Ja zabieram ze sobą dzieci bardzo często i mój szef nie ma nic przeciwko temu, bo to też jego dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Wegatka 03.08.05, 12:38 wegatka napisała: > Ja zabieram ze sobą dzieci bardzo często i mój szef nie ma nic przeciwko temu, > bo to też jego dzieci a czy twój mąż o tym wie?))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś