20.08.05, 19:20
się zaczęły smile
chodzicie, lubicie?
wcześnie, rano, po poludniu, z mezem, z kolezanką, z dziećmi?
ja uwielbiam
nie same zdobycze, ni cholery nie wiem, co z nimi robić smile
ale samo szwędanie sie po lesie, zielono, wrzosowo, babie lato we włosach
dzięciol w drzewo stuka
chyba tyl;ko wtedy czuje, ze lubie jesien
a zapach suszonych grzybkow - z czym wam sie kojarzy?

dzisiaj bylismy pierwszy raz w tym roku
a moj mlody - pierwszy raz w zyciu
i byl zachwycony
wrocilam z pelnym koszem grzybow i nareczem wrzosu
jest fajnie - lubie takie popoludnia
czesc suszę - pachnie bosko
maslaczki w smietanie
a reszta - co Wy robicie?
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: grzyby 20.08.05, 20:57
      Zazdroszczę Ci , bo lubię las i przyrodę ale mieszkam w mieście
    • moofka Re: grzyby 20.08.05, 21:02
      ja też
      i nie jest to moja codzienna aktywność - dlatego tak lubię smile
      • babka71 Re: grzyby 20.08.05, 21:05
        A jak się ma do rzeczywistości to gadanie o kleszczach jest strach czy raczej
        olewałaś tę sprawę
        • moofka kleszcze? 20.08.05, 21:12
          widywalam, wyiagalam smile
          trzeba zalozyc dlugie spodnie, posmarowac odkryte czesci offem i nie wlazic w
          geste paprocie
          • babka71 Re: kleszcze? 20.08.05, 21:18
            A jakie jeszcze zwierzątka spotkałaś??
            • moofka Re: kleszcze? 20.08.05, 21:21
              babka71 napisała:

              > A jakie jeszcze zwierzątka spotkałaś??
              ________________
              slimaki i jeze smile
              • babka71 Re: kleszcze? 20.08.05, 21:26
                wiewióreczki nie było????
                • babka71 Re: kleszcze? 20.08.05, 22:43
                  to było pytanie do moofki, także wybacz nie musisz za kogoś odpowiadać....
                • moofka Re: kleszcze? 20.08.05, 22:54
                  babka71 napisała:

                  > wiewióreczki nie było????
                  ___________________
                  niee
                  wiewioreczki to juz dawno nie widzialam smile
              • kosheen4 Re: kleszcze? 20.08.05, 21:38
                kukułeczka kuka smile
    • czajkax2 Re: grzyby 20.08.05, 22:44
      Mój szanowny małżonek jutro jedzie na grzyby. Ja kiedyś lubiłam,nie powiem.
      teraz mam fobię na punkcie kleszczy i wolę nie.
    • smagliszka Re: grzyby 20.08.05, 23:37
      Ja byłam dzisiaj- na własnym podwórku. 89 maślaków i 16 pieczarek.
      ehhh... uroki mieszkania na wsi smile
      Ale to żadna przyjemność tylko roboty mnostwo przy tym sad
      Las mam niby o dwa kroki od domu, a tak jakoś ciężko się zebrac... Młoda by
      tylko na rękach chciała, więc z lenistwa ograniczam sie do podworka...
      pzdr
      • l.e.a Re: grzyby 21.08.05, 08:47
        moofka, musimy razem poleźć na te grzyby smile

        Ps. w poniedziałek będę w Twoim mieście wink
        • nicol.lublin Re: grzyby 21.08.05, 09:36
          takie grzybki w occie marynowane, to super są! no i sosik z kurek...mniam
          • jklk Re: grzyby 21.08.05, 09:54
            Ja uwielbiam uwielbiam uwielbiam jeździć na grzyby! Tylko wciąż nie mam czasu,
            okazji, pieniędzy. No i mąż nie podziela mojej fascynacji zbieraniem grzybów.
            Nawet dzisiaj storpedował moją propozycję wypadu do lasu... Ach, szkoda słów...
            A gdzie mieszkacie i jeździcie na te grzyby? W jakiej części Polski? Ja
            mieszkam we Wrocławiu i powiem szczerze, że w pobliżu nie ma takich super
            lasów. Tzn. ludzie jeżdżą i zbierają, ale ja zawsze się rozczarowuję. Bo dla
            mnie ideał lasu to sosnowy cudny las z okolic Nowej Soli, Zielonej Góry, Sławy.
            A żeby tam pojechac, zwłaszcza z dzieckiem, to jednak musi być wyprawa co
            najmniej dwudniowa, z noclegiem.
            Co do kleszczy, to jeszcze nigdy nie przynieśliśmy żadnego z lasu. Ale od czasu
            jak jeżdzę z dzieckiem, to oczywiście troche się boję - ubieramy się dobrze i
            spryskujemy środniem na kleszcze i komary.
            • katse Re: grzyby 23.08.05, 14:12
              w okolice Nowej Soli z Wrocławia
              zamierzam sie wybrac na jeden dzien
              moze mi sie udasmile
              K
        • moofka Re: grzyby 22.08.05, 17:07
          .e.a napisała:

          > moofka, musimy razem poleźć na te grzyby smile
          >
          > Ps. w poniedziałek będę w Twoim mieście wink
          ___________________
          no, koniecznie smile

          szkoda ze dopiero dzisiaj zagladam
          bylas juz w moim miescie??
    • lila1974 Re: grzyby 21.08.05, 11:52
      W watku o grzybach nie moze mnie zabraknac. Kocham lazic na grzyby nawet
      wyrwana ze snu o 5:00 rano. Tata mnie zarazil ta miloscia. Na szczescie okazalo
      sie, ze i maz grzybiarz i tesciowie, i cala reszta mojej i jego rodziny. A do
      tego wszystkiego jeszcze mieszkamy na grzybodajnych terenach. Co prawda na
      naszych nie znajduje prawdziwków zaraz po wyjsciu z auta, jak to ma miejsce w
      lasach rozposcierajacych sie niedaleko domu tesciowej, nie mniej jednak
      potrafie i u nas zebrac niezle plony.

      W tym roku wreszcie Tata wraca z poczatkiem wrzesnia, wiec po 5 latach chyba
      nieobecnosci w sezonie grzybowym, bedzie zawziecie nadrabial zaleglosci. Juz
      widze jak go dzika natura ciagnie do lasu. Zamierzam w tym szalenstwie
      uczestniczyc bez reszty. Dzieci sie komus podrzuci, a my wreszcie bedziemy
      dowoli ryc w ziemi jak dziki. Zbierala któras grzyby w buczynowym lesie? Nie?
      Musicie spróbowac!!!

      Jak sie uda, to Tate namówie na wyjazd do tesciów, a tam zrobimy zawody. Moja
      tesciowa to grzybiara pelna geba, wiec stanawszy oko w oko z moim Tata nie
      popusci. Oj, bede miala niezly ubaw smile))

      A wiecie, jaki sposób mial Tata na moja siostre, która sie do grzybobrania nie
      rwala? W czasacj naszej podstawówki, czyli w czasach braków asortymentowych,
      wyciagal w lesie gume Donald i oglaszal:
      "Kto nazbiera najszybciej swoje wiaderko, ten dostaje gume!"
      Lepszej zachety na moja siostre nie bylo. Szla po lesie z takim swistem, ze
      tylko runo fruwalo. A na koniec okazywalo sie, ze i tak Tata wygral.
      Zawiedzionej miny mojej siostry nie zapomne do konca zycie, gdy Tata
      rozpakoweal gume i ja zjadl. Byla bliska rozpaczy ... na szczescie Tata mial w
      zanadrzu jeszcze kilka, które wreczal jej ze slowami pelnego uznania dla jej
      staran. Tym oto sposobem polykala haczyk i w kolejnym roku juz nie protestowala
      zrywana bladym switem.

      Za nic na swiecie natomiast nie dam sie nikomu namówic na JAGODY! Zgroza i
      zgrzytanie zebów. Odcierpialam za gó..arza, bo mnie mama w tym celu ganiala po
      lesie. Nie bylo zmiluj. W dodatku to najczesciej ja wlasnie pochlanialam zapasy
      jagód, gdyz w dziecinstwie bylam dziecko chorowite i bóle brzucha ze wszystkimi
      konsekwencjami smile lagodzily tylko jagody. Co bylo robic? Szlam na te jagody
      placzac z wscieklosci. Poprzysieglam sobie, ze nigdy w zyciu nie skarze mojego
      dziecka na tulaczke po lesie za jagodami.
      • jklk Re: grzyby 21.08.05, 22:38
        Jednak mało tych grzybiarzy (czy raczej grzybiarek) wśród matek...
        lila1974 ale zazdroszczę Ci rodzinnego wsparcia! Moi rodzice owszem jeżdżą, ale
        z biegiem lat jednak coraz mniej. Zawsze jakoś tak było, że to ja najbardziej
        gnałam do tego lasu. I powiem szczerze, że nawet jagody lubiłam zbierać, choć
        zupa jagodowa z wstrętnym rozgotowanym makaronem była jedną ze zmor mojego
        dzieciństwa.
        I w tym roku też nie popuszczę. Postanowiłam, że za tydzień pojadę z córką sama
        do lasu (liczę że ten szantaż zdopinguje mojego męża).
        A we wrześniu na trzy dni do Sławy z Rodzicami. A jak nie, to choćby z
        Teściową!
        • katrin74 Re: grzyby 21.08.05, 22:51
          Ja również uwielbiam zbierać grzyby.Niestety mój mąż nie bardzo.Ale i tak
          jeździmy do lasu bo córcia uwielbia chodzić po lesie,zbiera szyszki.Ostatnio
          nie mamy szczęścia do grzybów,chyba trzeba będzie zmienić teren.
    • kiniaan Re: no to się pochwalę;) 21.08.05, 23:45
      Byliśmy dziś na grzybkach z mężem. Uwielbiam zbierać grzyby... Zawsze kojarzyło
      mi sie to z ciszą spokojem i odpoczynkiem. Mogłabym chodzić nawet o 4.00
      rano... Nawet mogłabym mieszkać w lesiesmile). Męża pasją zaraziłam. Córa też
      lubi las, ale staramy się jej nie zabierać ze względu na kleszcze...
      Przed chwilą skończyłam walkę z naszymi zbiorami, mąż dzielnie asystowałwink. A
      niemało tego było, 2 kosze podgrzybków zmiesznych z prawdziwkami i kosz kurek.
      Cały problem w tym, że nielubię ich jeść... Na szczęście mąż uwielbiawink...
      Pozdrawiam mamusie grzybiarkismile
    • palka_zapalka Re: grzyby 22.08.05, 00:06
      Nie znam sie zupełnie na grzybach i nigdy mnie ku temu nie ciągło.
      Wręcz przeciwnie kiedyś po lekcji tzn pouczającej niech ich szlak boję się
      panicznie grzybów ( prucz pieczarek) pokazywano nam zatrucia grzybami, płukania
      i wszelakie makabryczne rzeczycrying
      Byłam w tedy chyba w 7 klasie podstawówki do dziś to pamiętam, nawet mój kolega
      wtedy zemdlał crying
      I tak lekcja z filmem wywarł u mnie strach do grzybów.
      Zjem ,ale muszę mieć opinię sanepidu ze są ok - to głupie, ale co zrobię STRACH
      STRACH!
    • palka_zapalka Re: grzyby 22.08.05, 00:15
      Przypmniało mi się pewne zdarznie z grzybami w roli głównejwink
      Poszłam z mężem i znajomymi do lasu - wycieczka ustalona dużo wcześniej - ja
      chciałm sie wykazać i popytałam męża o grzyby i pczytałam książeczkę poradnik
      grzybowiczawink
      JUż w lesie dumna i blada - zrelaksowana, wyciszona zbieram sobie grzybki.
      Po wyprawie zanieśliśmy je do speca od grzbów na znaczny koszyk miałam ilość
      jadalnych 3 sztuki - więc taka ze mnie grzybowiczkawink
      To ostrzeżenie jak ktoś chce ze mną iść na grzybki, ale ja wolę spacerki bez
      zbieractwawink chyba ze jagodywink
    • kate33 Re: grzyby 22.08.05, 09:14
      Również uwielbiam zbierać grzyby, ale znacznie mniejszy zapał mam później do
      czyszczenia ich. Właśnie wczoraj zostawiliśmy małego z teściową, a my
      zerwaliśmy się z mężem przed 5 rano, aby zrobić sobie taki wypad do lasu i nie
      żałuje - super spacer, a do tego przywieźliśmy sporo grzybków.

      Pozdrawiam wszystkie mamy lubiące zbierać grzybki.
    • niutaki Re: moofka 22.08.05, 09:26
      <ale samo szwędanie sie po lesie, zielono, wrzosowo, babie lato we włosach
      dzięciol w drzewo stuka > ale fajnie napisałaś, aż mi się do lasu zatęskniło,
      na grzybach się nie znam, ale bym połaziłasad
      • pesteczka5 Re: moofka 22.08.05, 09:56
        Uwielbiam łażenie po lesie.
        A z grzybów najbardziej lubię kurki, przepada za nimi mój mąż.
        Mój tata zawsze wyciągał nas na grzybobranie wczesnym rankiem i darł się na
        cały głos "Kto się umyje, ten grzybobrania nie użyje!" Że niby myć się nie
        wolno, bo się grzybów nie znajdzie! Ja tam się zawsze myłamsmile
        W moim rodzinnym domu w ogóle tata jest wyciągaczem na wszystkie fajne imprezy -
        grzyby, wczasy, wycieczki, łódki itd. A atmosferę taką potrafi zrobić, że hej.
        Teraz korzystają z tego moje dzieci. Te wierszowane zachęty, zagadki, strachy...
        Nawoływanie grzybów, wprowadzanie dzieci prostu na dorodnego prawdziwka i potem
        biegi do niego, kto pierwszy, te wszystkie grzyby "psie" i papierzaki, a potem
        wyjadanie fasolki po "brytyjsku" z termosu łyżeczką wystruganą z kory.

        U nas w domu to ja jestem animator kutrury, w porównaniu z tatą - nędzna
        podróbka. Mojego męża wyciągnąć gdziekolwiek to dramat. Ale jestem
        niestrudzona! Zaraz go wezmę na grzyby, będzie strasznie jęczał, bo wczoraj
        byliśmy w Niedzicy i Czorsztynie, pływaliśmy łódkami, łaziliśmy trochę po
        górach, pewnie uważa, ża ma spokójsmile))
        • aniaop Re: moofka 22.08.05, 10:23
          U mnie akurat przeciwnie, bo to maz "grzybiarz"- wychowany w lesie po prostu no
          i ponad 30 lat mieszkania pod lasem. W tym roku chodzi sam, bo corka, ktora rok
          temu potrafila szukac grzybow godzinami, teraz nudzi sie po 10 min i jeczy, ze
          chce do domu. Mamy juz 8 sloiczkow marnowanych (te robimy najchetniej, z oliwa
          i rozmarynem) i caly pojemnik w zamrazarce. No i risotto lub tagiatelle z
          prawdziwkami obowiazkowo, raz w tygodniusmile)
    • moofka Re: grzyby 22.08.05, 17:11
      no witam wszystkie milosniczki grzybobrania smile
      u nas cala rodzina grzybna
      dziadek mnie zabieral odkad rok skonczylam

      zarazil tym mame
      i mnie tez

      maz z grzybnej rodziny
      to moja mama wreszcie ma towarzystwo
      wczoraj bylismy w dwa samochody
      tescie, mama, siostra, maz moje dziecko - taka ekipa smile
      i dla wszystkich starczylo

      aniaop - ja koniecznie prosze o te przepisy na rosotto i tagiatelle smile
      • aniaop Risotto i tagiatelle 23.08.05, 12:18
        Z kluchami latwiej niz ryzem, wiec od kluch zaczynam. Podsmazasz na oliwie
        czosnek i cebulke, dodajesz grzybki, dusisz. Dodajesz smietane, dusisz nadal i
        zaraz sosik gotowy. Bardzo prosty przepis. Polewasz ugotowane al dente
        tagiatelle, posypujesz natka i parmezanem i gotowe.
        Jesli chodzi o risotto, to przede wszystkim musisz kupic ryz do risotto, np
        arborio. Potem przygotowujesz sobie rosol (ja zwykle robie na kostce). Do
        podsmazonych grzybow (czosnek i cebula wedlug uznania) dolewasz po trochu
        rosolu i dosypujesz ryzu i caly czas mieszasz, mieszasz, mieszasz. Tu
        najwazniejsza jest konsystencja. Ryz nie moze byc za twardy ani za bardzo
        rozgotowany, po prostu musi wchlonac caly rosol. Doprawiasz lyzka smietany,
        odrobina oregano, oczywiscie sol, pieprz i tu i w poprzednim przepisie.
        Podajesz rowniez z parmezanem i natka.
        Mam nadzieje, ze o niczym nie zapomnialam, bo te dania to u mnie zwykle maz
        gotuje.
        • moofka Re: Risotto i tagiatelle 23.08.05, 14:42
          mmmmmmmmmmm brzmi pysznie
          dziękuje bardzo smile
          jeszcze dzisiaj zrobie
      • cocollino1 Re: grzyby 23.08.05, 14:08
        no to musze sie wpisac, bo ja tez z "grzybnej" rodzinki i maz zrowniezsmile))))
        dwa latka temu to chodzilam po lesie z pokaznym brzuszkiem i grzyby zberalam na
        zupke. U nas to to juz dziala jak rywalizacja, rodzice, tescie, moj brat z
        rodzina , my, wszyscy zbieramysmile) w borach tucholskichsmile))
        • aniaop Re: grzyby 23.08.05, 15:47
          Ew jeszcze moge podrzucic przepis na krem z borowikow. Uwielbiam zupke w tej
          postaci
          • moofka Re: grzyby 23.08.05, 15:52
            koniecznie!!!
            borowikow bylo zatrzesienie smile)
            • aniaop Krem z borowikow 23.08.05, 16:06
              Siekamy 75 dag grzybow i podsmazamy na masle, zeby puscily wode. Dodajemy 30
              dag ziemniakow pokrojonych w mala kostke, zalewamy 0,5 litra rosolu i gotujemy
              25min. Soliimy, pieprzymy, dodajemy szczypte galki muszkatulowej. Ugotowana
              zupe przelewamy do blendera, dodajemy 100 ml smietanki i lyzeczke suszonego
              estragonu, miksujemy na krem i podajemy.
              • moofka Re: Krem z borowikow 23.08.05, 16:39
                to tez brzmi pysznie
                wyprobuje przy najblizszej okazji

                a dzisiaj wg Twojego przepisu robie tagiatele
                problem, bo tagiatele u nas nie było
                kupiłam spirali smile
                opowiem jak wyszlo
                • aniaop Re: Krem z borowikow 23.08.05, 16:41
                  Szkoda, ze nie bylo tagiatelli, bo to powinien byc makaron jajeczny. Ale mimo
                  wszystko zycze smacznegosmile)
                  • moofka Re: Krem z borowikow 23.08.05, 16:51
                    aniaop napisała:

                    > Szkoda, ze nie bylo tagiatelli, bo to powinien byc makaron jajeczny. Ale mimo
                    > wszystko zycze smacznegosmile)
                    ________________________
                    sad
                    a ja glupol szukalam wloskiego twardego z durum
                    ale moze mimo wszystko zle nie bedzie?
                    • aniaop Re: Krem z borowikow 23.08.05, 17:55
                      Na pewno bedzie pysznesmile)
    • moofka a prospos tych niejadalnych 22.08.05, 17:32
      zdarza mi sie w biegu zebrac troche szatanów
      na szczescie przy obieraniu to wychodzi smile
      chociaz mamy w rodzinie jeden tajemniczy przypadek zejscia wujka po grzybkach -
      cioci nic nie udowodnili tongue_out
    • kasiali2 Re: grzyby 23.08.05, 12:21
      Uwielbiam zbierac grzybki, właśnie ten las, babie lato, wrzosy i szukanie
      grzybków to fajna zabawa. Ja swoje zbiory przekazuję mojej mamie, która to
      obrabia, bo ja nie lubię jeść grzybów więc ich nie obrabiam. smile Ale samo
      zbieranie to fajna frajda smile
      • wieczna-gosia Re: grzyby 23.08.05, 20:45
        nienawidze zbierac grzybow, bo nie mam cierpliwosci. W ogole nic zbierac nie
        lubie- nawet znaczkow. No kurki jeszcze ewentualnie bo one w bandach rosna i do
        jajecznicy starczy wink poza tym grzybow nie znam wiec sie boje, kurki sa dosyc
        charakterystyczne chyba trudno jej z czyms trujacym pomylic.
        ale jesc to lubie wink
    • lila1974 Re: no właśnie GRZYBY!!! 25.10.05, 11:18
      Hej mamy grzybiary - jak Wam idzie?
      • kate33 Re: no właśnie GRZYBY!!! 25.10.05, 11:39
        Jak pisałam w jednym z wątków o wyborach, dla zmiany tematu, wybieram się jutro
        ze znajomymi z pracy na grzyby i mam nadzieję że coś nazbieram.

        Ale się cieszę, napewno będzie super!!!

        • lila1974 Re: no właśnie GRZYBY!!! 25.10.05, 11:59
          Natchnął mnie właśnie Twój wpis w tamtym wątku smile
          Ja pierwsze porządne grzybobranie mam już za sobą, a że grzybki lubią
          pływać .... to i marynata była tego samego dnia smile
      • moofka Re: no właśnie GRZYBY!!! 25.10.05, 13:20
        lila1974 napisała:

        > Hej mamy grzybiary - jak Wam idzie?
        ___________________________
        ee
        niespecjalnie
        w zeszlym tygodniu bylismy na spacerku, no i przy okazji
        troche sie nazbieralo
        nasuszylam troche
        robilam tarte z grzybkami, lazanje z grzybkami, i inne cuda
        ale chyba juz po
        w ogole w tym roku troche bieda byla, u Was tez?




    • julia246 Re: grzyby 25.10.05, 11:38
      Uwielbiam zbierać, chodzić po lesie,
      i oczywiście jeść.
    • babka71 Re: grzyby 25.10.05, 12:04
      sprawdzam wizytówkę nie na temat
      a grzyby...ostatnio dostałam słoiczek marynowanych prawdziwków w prezencie i:!!!
      dwa dni się do męża nie odzywałam, bo mi prawie wszystkie zjadł BUUUUUUUUU
      • ledzeppelin3 Re: grzyby 25.10.05, 13:02
        W klinikach chirurgii wątroby, dorosłych i dzieci, od razu widać, że zaczął się
        czas zbierania grzybków przez niemających o tym pojęcia nieboraków.
        Zdecydowanie wzrasta zapotrzebowanie na wątroby do przeszczepów, a oddziały
        intensywnej opieki hepatologicznej nie wyrabiają z miejscami. Drugi szczyt
        pracy dla chirurgów wątrobianych jest na Gwiazdkę, kiedy zebrane jesienią przez
        całą rodzinkę grzybki znajdą się w kapustce i barszczyku.
    • zona_wojtka A ja nie przepadam. Poza prawdziwkami ;))))))))))) 25.10.05, 13:39

      • lila1974 Re: Specjalnie dla Was fotka :) 25.10.05, 13:54
        fotka w mojej sygnaturce - ostatnia.

        U nas w tym roku też średnio, co nie znaczy, że tracimy zapał.
        Ja z przyjaciólmi wybrałam się w sumie tylko raz w tym roku na porządne
        grzybobranie i z mizernym skutkiem (czyli nie wiadrami a w reklamóweczkę).

        Jednak i tak zdołaliśmy "zabłysnąć" przed nimi. Mąż ma wyjątkowy talent i psim
        swedem te grzyby czuje. My tu kocyk trach na polanie, bo niby już po wszystkim
        i posiłek jakiś dobrze by było wciągnąć, a on łapę za koc, otrawkę odgarnął i
        jest! Znów grzybek, obok jeszcze 3.

        Powoli zaczyna na mnie ten talent przechodzić, też znalazłam w drodze pod
        krzaczek z Koniczyną.
        • dagmama Dziwne grzyby? 25.10.05, 14:25
          Zbieracie nietypowe?
          Ja z grzybnej rodziny i jak byłam mała, karmiono mnie takimi dziwnymi.
          Kojarzycie olszówki?
          Albo płachetki?
          No i odlot: niedojrzała purchawka do sosu.
          Mój mąż nie zbiera nic z blaszkami oprócz kurek...
          • lila1974 Re: Dziwne grzyby? 25.10.05, 14:40
            Ja tylko podgrzybki, maślaki, zajączki i prawdziwki.
            Ufam w tym względzie teściowej i mężowi, jeśli oni coś zbiorą, to na bank nie
            jest trujące.

            Pamiętam takie grzybobranie w 20 osób. Wszystkie zebrane grzyby zostały
            wysypane na złączone dwa wielkie stoły, a moja teściowa robiła ich przegląd. W
            tej górze grzybów znalazła szatana, którego najprawdopodobniej zerwała taka
            pani Ela, poznała, że to jej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka