czy są jeszcze dzieci z takimi dziwnymi upodobaniami...?? raz przeleciała płytka z kołysankami - nie, drugi raz - ble, włączyłam najnudniejszy odcinek Krecika - nieeeee..... w końcu się wściekłam, siadłam przy kompie plecami do łóżka, a w wieży akurat zapodał się kawałek Ironów, a potem Ira. Odwracam się po chwili - mała śpi.
Momentami przy niej wymiękam. I ktoś powie, że dzieci nie wdają się w rodziców....

pozdrawiam
Aga