Dodaj do ulubionych

Jak poprawiacie sobie humor???

25.08.05, 12:34
Kiedy macie "dołek", przykładowo: małżonek nie zauważył Waszej nowej
fryzury, obiad się przypalił, dzieciaki wrzeszczą niemiłosiernie, szef w
pracy wciąż się czepia, kobieta w spożywczym cedzi przez zęby: "z wózkiem
nie wolno" i w ogóle macie wrażenie, że spadły na Was wszystkie nieszczęścia
świata, jak sobie radzicie?
Powiedzcie proszę, bo mi coraz trudniej znależć złoty środek!
Obserwuj wątek
    • chimba Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:41
      Nie przejmować się za bardzo. Ja kiedyś wszystkim się przejmowałam, a
      najbardziej teściową, przestałam i stosunki polepszyły się o 100%.
      A tak jak morzna to jakiś wypad nad jezioro. Książka, dobra kawka, przytulenie
      się do dziecka - na mnie zbawiennie działa.
      Pozdrawiam
    • balba_77 Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:45
      Ja miałam kiedyś środek idealny wink
      TO panaceum na wszelkie stresy nazywało sie capoeira (możliwe że przekręciłam
      nazwę), taka sztuka walki z brazylijskim rodowodem.
      Z treningów wychodziłam jak nowonarodzona, wszystkie stresy niwelowałam w ten
      sposób (tylko przez pierwszy miesiąc miałam takie zakwsy ze hej!)
      • balba_77 Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:48
        zwykle jak mam już wszystkiego dosyć to zaczynam układać puzzle, też mnie
        nieźle odprężają, tyle że nie nadają siędo szybkiego relaksu.
        A jak mnie ktoś krótkotrwale rozeźli to pykam w tarczę strzałkami, też
        rozładowuje napięcie.
    • babka71 Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:51
      przyzwyczaiłam się do doła ot co i już mi to wisi
    • ana_mama_patrycji Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:52
      Ja wysyłam męża na spacer ( jak jest w domu) a sama robię sobie cudowną kąpiel
      z dużą ilością piany, z maseczkami i innymi bajerami. Włączam ulubioną płytę
      i "olewam" cały świat. Innym sposobem jest kawa, ciacho i fajny film.
      Najfajniejszy humor mam jednak jak razem z moimi skarbami jedziemy na plażę i
      tam wypluskam sie w wodzie pogram w piłkę, czuję się wtedy zrelaksowana.
      Dobrego humoru!
      P.s. jak wysyłacie zdjęcia swoich maluszków na forum?
    • lila1974 Re: Do natiz o babce71 25.08.05, 12:54
      Natiz trzeba jakos konstruktywnie wplynac na kolezanke - Wodnik nam sie marnuje.
      Dasz wiare?
      No zjawisko wrecz niespotykane - podlamana Wodniczka.
      Natiz, co robimy?
      • natiz Re: Do natiz o babce71 25.08.05, 12:57
        Ale ona napisała, że jej "wisi" więc zrozumiałam, że ma w doopie doła i jest
        szczęśliwa! Niech sama zainteresowana się wypowie. Jeżeli zaś jest odwrotnie,
        to zaraz temu zaradzimy!
        • babka71 EE tam, bo krzesło do komputera.... 25.08.05, 13:04
          kupione za 200 zł rozwaliło się, a mówiłam żeby kupić inne
          I teraz żal mi d.. ściska, a poza tym wszystko jest do d...
          • lila1974 Re: Natiz - sama widzisz :) 25.08.05, 13:07
            I jeszcze Ci naskarze, ze Ona bywa uszczypliwa i czasami taka bee.
            I malo tolerancyjna - jeszcze mi sie przypomnialo.
            Wez cos z nia zrób, bo nam opinie podkopuje.

            Babka71!
            Babo jedna wez sie w garsc.
            Zeby wyszczerz w usmiechu i pomysl, ze zycie jest piekne...
          • natiz Babka 25.08.05, 13:15
            Weź sobie taborecik, wyluzuj się... Nie trzeba było tak się huśtać na tym
            krześle! Jesteś z nami na forum, jesteś jedną z nas - to już jest piękne! Jakby
            było do d... to byś tu nie kisła. Przyznaj, że Ci sie podoba!
    • 18lipcowa1 Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 12:56
      natiz napisała:

      > Kiedy macie "dołek", przykładowo: małżonek nie zauważył Waszej nowej
      > fryzury, obiad się przypalił, dzieciaki wrzeszczą niemiłosiernie, szef w
      > pracy wciąż się czepia, kobieta w spożywczym cedzi przez zęby: "z wózkiem
      > nie wolno" i w ogóle macie wrażenie, że spadły na Was wszystkie nieszczęścia
      > świata, jak sobie radzicie?
      > Powiedzcie proszę, bo mi coraz trudniej znależć złoty środek!



      Rzadko kiedy mam doła bo dzieci mi nie wrzeszczą ,obiady rzadko gotuje, facet
      prawi komplementy i wszyscy naookoło są mili. Ale jeśli już to zakupy albo
      jakieś zabieg upiększający. Albo imprezka.
      • natiz Re: 18lipcowa1 25.08.05, 13:00
        Po pierwsze takie pytanie nie na temat - dlaczego taki nick (ta jedynka na
        końcu?), bo trochę nieobecna byłam i nie nadążam...
        Po drugie - szef w pracy też się nie czepia, nie?
        • 18lipcowa1 Re: 18lipcowa1 25.08.05, 13:04
          natiz napisała:

          > Po pierwsze takie pytanie nie na temat - dlaczego taki nick (ta jedynka na
          > końcu?), bo trochę nieobecna byłam i nie nadążam...

          A tak sobie zmieniłam.

          > Po drugie - szef w pracy też się nie czepia, nie?

          No nie czepia, bo nie mam szefa.
    • morgen_stern Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 13:08
      Leżenie w łóżku z zajmującą książką i "maszketami", czyli toną przegryzek -
      ostatnio na topie Bake Rolls o smaku pizzy smile)
      Kupienie sobie czegoś ładnego, choćby drobiazgu.
    • natiz Lila - cd. dot. babki1 25.08.05, 13:09
      Ona ma naprawdę doła!!! Co robimy?
      • lila1974 Re: Lila - cd. dot. babki1 25.08.05, 13:13
        Bierzemy kobitke w obroty.
        Humor jej trzeba na poczatek poprawic.
        A moze michiko poprosimy o czary jakies?
      • babka71 Re: Lila - cd. dot. babki1 25.08.05, 13:14
        nakarmcie mnie bo jeszcze nic nie jadłam, a już wypadałyby coś zjeść tak z
        rozsądku...
        • lila1974 Re: Babka71 :) 25.08.05, 13:17
          no to teraz rozumiem dzisiejszy stan - jak Polak glodny to zly - o!
          A czemu nie jadlas? Pedem po kanapke, bo nam jeszcze zaslabniesz przed kompem.
          My sobie bedziemy tu plotkowac na Twój temat, wiec sie nie martw.
          • babka71 Re: Babka71 :) 25.08.05, 13:22
            Nie jestem zła mogę nic nie jeść do wieczora to nie ma znaczenia czy zjem czy
            nie ale rozsądek podpowiada , że trzeba jeść by żyć.....
            Dobra może za godzinkę wypiję kefir
    • natiz Michiko 25.08.05, 13:19
      Babka nam skisła, uważa, że wszystko jest do doopy. Zaczarować ją czy jak???
      • michiko wrednej babie to nic nie pomoże... zahibernować ją 25.08.05, 13:21

        • babka71 Re: wrednej babie to nic nie pomoże... zahibernow 25.08.05, 13:27
          tylko jak to zrobić???
          podaj adres to zadzwonię
          • michiko zadzwoń do rodziny Disneya on sie zahibernował 25.08.05, 13:36
            ponoć....
            • balba_77 Re: zadzwoń do rodziny Disneya on sie zahibernowa 25.08.05, 13:40
              A po co zaraz Disneya w to mieszać, wystarczy zwykły Elektroluks wink
            • babka71 Re: zadzwoń do rodziny Disneya on sie zahibernowa 25.08.05, 13:41
              zapłacisz za połączenie????
    • palka_zapalka Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:25
      ale lubię wtedy wypad do solarium, albo na zakupy czasami siadam dla relaksu i
      zapomnienia nad starymi albumamiwink
      • natiz Re: Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:29
        Ale mam nadzieję, że dbasz o higienę w tych stringach? Żadnego przecierania
        sznureczka ani odwracania na drugą stronę, hihihi
        • palka_zapalka hahahahaha 25.08.05, 13:30
          hahahaha jasne higiena najważniejszawink
        • palka_zapalka Re: Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:31
          taaa kolekcja stringów to maniactwo jedno z wielu tak jak zegarki, ale te kupuje
          zadkowink stringi jednak tańszewink
          przecieranie sznureczka dobrewink)
          • babka71 Re: Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:32
            stringi też są do d..
            • natiz Re: Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:34
              Dokładniej do rowka w d...
            • palka_zapalka Re: Ja kupuje kolejną parę stringów;) to nie żart 25.08.05, 13:37
              no do d..., ale jak ta d...a w nich wygląda - babka uśmiechnij się słonko wyszło wink
              może chcesz lizaka??mam dobre i może przyklei /ci sie do włosów i pujdziesz
              zrobić sbie odjazd fryz??wink ja mam dziś głupawę remont mi sie skończył meble mam
              dopiero za 2 tyg więc mam kuchnię super sti tylko lodówka stolik turystyczny,
              kuchenka i eja gotuję w warunakh polwych - tak mnie mąż załatwił, a obiecanki
              cacanki , a głupiemu radośćwink
        • palka_zapalka Jeszcze jedna propozycja na poprawę humoru 25.08.05, 13:33
          lody z masą owoców, likierek, bita śmietana wielgachna rura i dziecko w domku z
          tatusiem winka i wypadzik wieczorny na tańce i pogaduchy babskiewink
          • babka71 Re: Jeszcze jedna propozycja na poprawę humoru 25.08.05, 13:39
            lodów nie lubię i słodyczy też,
            tańczyć lubię ale nie mam z kim oprócz syna..
            • palka_zapalka babka to zapraszam do Kraka 25.08.05, 13:53
              tu się zabawimywinktańce co nie miara klubów masa wink) tylko więcej uśmiechuwink
              • babka71 Ta.. z całą rodzinką się zwalę do Krakowa?? 25.08.05, 13:58
                Tobie na łeb..
                Znam Kraków fajne miasto mam tam nawet rodzinę ....
                ,a kiedyś poznałam tam prawdziwego francuza serio.!! całowałam się z nim pod
                Wawelem bodajże ale nie dam gwarancji na 100%
                Dzięki , poprawiłaś mi humor Ech stare czasy
                • palka_zapalka No nareszcie trochę więcej optymizmu;) 25.08.05, 14:09
                  Cieszę sięwink
    • m_o_k_o Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 13:38
      czytając forum edziecka tongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_out
      • palka_zapalka Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 13:39
        o to teżwink
    • lila1974 Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 13:42
      Hm... ja nie miewam zlego humoru. Zdaje sie, ze gospodarka hormonalna calkiem
      ok. A! Fakt! Lato jest, jesienia bedzie gorzej ... wrrr.

      No jak juz jestem bardzo zmeczona (bo oto u mnie duzo latwiej) to wskakuje do
      wanny z goraca woda, pachnacej jak rajski ogród i zatapiam wszystko co zle. I
      pora dnia nie ma tu zadnego znaczenia. A juz pelnia szczescia, gdy mam w
      zasiegu reki meza smile)))
    • weronikarb Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 13:43
      Jak juz mam naprawde kilka pod rzad takich złych dni, że czuje iż mi się aż żyć
      odechciewa. To wtedy tata zostaje z synkiem, a mama rusz w rejs czyli:
      solarium (jejku jak mi to pomaga polozyc sie wygrzac stare kosci smile
      kometyczka (tylko brwi, ale zawsze cos)
      lazenie po miescie lub umowienie sie z kolezanka na kawe po tych "zabiegach".
      To mi pomaga, ale to juz musze miec mega dola,
      bo na ogol pomaga ogladniecie albumow i przytulenie sie do synka i meza.
      Zreszta jak juz maz widzi ze naprawde jest mi ciezko to sam mnie wypedzi do
      maista, zajmie dzieckiem, ugotuje obiad i posprzata.
    • natiz Małżonek mi pomaga!!!!!! 25.08.05, 14:00
      Jak miałam doła i nie chciało mi się rano zwlec tyłka z łoża, to przygotował mi
      śniadanie do wyrka... Postawił obok łóżka kuchenny taboret, nakrył ścierą,
      ugotował jajko, postawił jakąś zakurzoną świecę i wynalazł jakiś sztuczny
      wiecheć imitujący kwiatek... Acha, suchy chleb też postawił... Pomogło od razu.
      Ryknęłam gromkim śmiechem!!!
      • babka71 Natiz 25.08.05, 14:02
        fajnego masz męża!!
        • natiz Re: Natiz 25.08.05, 14:20
          Czasami się stara... Najważniejsze, że poptrafi mnie rozśmieszyć!
          • babka71 A mój już nie........ 25.08.05, 14:24
            • natiz Re: A mój już nie........ 25.08.05, 14:30
              Mąż nie potrafi czy Ty sie juz nie śmiejesz? Mój czasem rozśmieszy mnie nawet
              nie zamierzając (jak np. z tym śniadaniem), ale chęci się liczą!
            • michiko zapłace za piołącznie!Dzwoń! szybko bo sie rozmyśl 25.08.05, 14:31
              ę
              • babka71 Re: zapłace za piołącznie!Dzwoń! szybko bo sie ro 25.08.05, 14:35
                połączenie
                zapłacę
                się
                ale podaj numer
                • michiko Mnie skąd wiedzieć?? ja nie wróżka... 25.08.05, 14:36

      • weronikarb Re: Małżonek mi pomaga!!!!!! 25.08.05, 14:09
        no to pod wzgledami kucharzenia jest lepszy od Twojego. Sniadanie rzadko robi,
        teraz tez opuscil sie w obiadach. Jednak zrobi dwudaniowy plus jakas surowke do
        obiadu. Najbardziej lubi i umie robic rosol - jarzynowa taka sobie smile - tylko
        te dwie robi.
        Mieso i sos to zrobi kazde. Dlatego wychodzac na cale popoludnie (cholerka
        ostatni raz bylam w marcu sad teraz mi sie przypomnialo) nie boje sie go
        zostawic bo z brudu i glodu ni e umra.
        Choc teraz roznie jest sad
    • oktomvre Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 22:22
      Żadna z Was nie robi sobie drinka???? To ja z kosmosu chyba jestem...
      • frajba Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 25.08.05, 23:07
        oktomvre napisała:

        > Żadna z Was nie robi sobie drinka???? To ja z kosmosu chyba jestem...

        a i owszem, "siarpana" piję z sąsiadką, jak ciepło to na balkonie; a poza tym
        wieczorami dobra herbatka, muza i komputerek, jak męża nie ma oczywiście, bo ja
        to taka słomiana wdowa trochę.. (Lila, znalazłam Cię, kobitko big_grin)
        • lila1974 Re: Frajba ??? 26.08.05, 02:23
          Wybacz, ze Cie nie kojarze, bo jak widze powinnam.
          Czy mozesz mi uchylic rabka tajemnicy, skd sie znamy?
          • frajba Re: Frajba ??? 26.08.05, 22:16
            Franek pozdrawia Koni, Kornelcię i Kaję !!
            • lila1974 Re: Frajba :))) 27.08.05, 08:51
              Witaj! Super, ze jestes. Rozgosc sie.
              Jak tam Franek? Mam nadzieje, ze nie obcielas mu wlosków?
              Po calusie od nas dla Was.
    • frajba Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 28.08.05, 19:11
      maaaam! od dziś, na poprawę humoru, co proponuję i innym, serwuję sobie parę
      wątków z forum emama big_grin, np.:"DZIĘKUJĘ" moderatorkom że.....
      • kalafior_tez_kwiat Re: Jak poprawiacie sobie humor??? 28.08.05, 22:17
        Robię coś dla siebie (fryzjer, kosmetyczka, zakupy), lampka wina i... rozmowa z
        moją siostrą (niestety przez telefon). Tak mi poprawiła dziś nastrój, że się
        popłakałam ze śmiechu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka