natiz
25.08.05, 12:34
Kiedy macie "dołek", przykładowo: małżonek nie zauważył Waszej nowej
fryzury, obiad się przypalił, dzieciaki wrzeszczą niemiłosiernie, szef w
pracy wciąż się czepia, kobieta w spożywczym cedzi przez zęby: "z wózkiem
nie wolno" i w ogóle macie wrażenie, że spadły na Was wszystkie nieszczęścia
świata, jak sobie radzicie?
Powiedzcie proszę, bo mi coraz trudniej znależć złoty środek!