miłość w autobusie

26.08.05, 09:11
jak zachowałybyście się gdyby siedząca naprzeciwko was parka (na oko 17-18
lat) całowała sie bezwstydnie w autobusie?. Ja udałam że nie widzę ale
słyszałam jak mlaskjają jęzorami, fuj, jak sobie przypomną to mi się niedobrze
robi. Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
zniesmaczone.
    • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:12
      zapomniałam napisać że przyglądały sie temu również dzieci...
    • skarolina Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:12
      Hehe, sądząc po tytule myślałam, że co najmiej seks uprawiali big_grin

      Nigdy się nie całowałaś z chłopakiem w autobusie??
      • palka_zapalka Re: miłość w autobusie 28.08.05, 22:43
        ja też myślał, ze to był seks, a tu całowaniewink
    • natiz Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:15
      Ale pikantny tytuł wątku...
    • karina1974 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:32
      całowanie sie to nic takiego w sumie, a stare babki niech nie będą oburzone, bo
      same nie były leppsze- tylko robiły takie rzeczy po kryjomu wink
      • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:36
        spoko, pokryjomu, ale nie na oczach widowni. Gdybym jechała z dzieckiem to
        pewnie bym zwróciła im uwagę. Bo to nie było buzi buzi tylko scena ja z filmu
        tylko w ubraniach.
    • 18lipcowa1 hehe 26.08.05, 09:33
      karolcia111 napisała:

      > jak zachowałybyście się gdyby siedząca naprzeciwko was parka (na oko 17-18
      > lat) całowała sie bezwstydnie w autobusie?. Ja udałam że nie widzę ale
      > słyszałam jak mlaskjają jęzorami, fuj, jak sobie przypomną to mi się niedobrze
      > robi. Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
      > zniesmaczone.

      A niech sie całują. Nie jestem zdewociała stara niedopchnięta panna by mi to
      przeszkadzało.
      • umasumak Re: hehe 26.08.05, 09:35
        18lipcowa1 napisała:

        > A niech sie całują. Nie jestem zdewociała stara niedopchnięta panna by mi to
        > przeszkadzało.
        >

        Lipiec, buźka!!!
        >
        • 18lipcowa1 Re: hehe 26.08.05, 09:38
          umasumak napisała:

          > 18lipcowa1 napisała:
          >
          > > A niech sie całują. Nie jestem zdewociała stara niedopchnięta panna by mi
          > to
          > > przeszkadzało.
          > >
          >
          > Lipiec, buźka!!!
          > >
          >
          wink)))
      • tojaola2 Re: hehe-do !8 lipcowej 1 26.08.05, 10:01
        Nie jestem jak to pięknie ujęłaś"niedopchnietą starą panną" a mimo wszystko
        równiez mi to przeszkadza.podobne scenki mozna ogladac także w szkole gdzie
        wszystko odbywa sie na kaloryferach a nauczyciele niejednokrotnie odwracają
        głowę.Chciałam zauwazyć ,ze jest subtelna różnica pomiedzy delikatnym
        pocałunkiem a całowaniem po 3 migdał z wydawaniam mlaskających odgłosów w
        miejscach użyteczności publicznej.Ale to moje zdanie Lipiec,Herbert okresliłby
        to "kwestią smaku"...
    • umasumak Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:34
      karolcia111 napisała:


      Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
      > zniesmaczone.

      Jasna, zapewne dlatego, że im samym juz się to nie przytrafi.
      A jak bym się zachowała? Zwyczajnie, nie patrzyłabym, a jakby mi mlaskanie
      przeszkadzało, to posłuchałabym muzyki z discmana. Pzdr
      • karina1974 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:36
        umasumak napisała:

        > karolcia111 napisała:
        >
        >
        > Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
        > > zniesmaczone.
        >
        > Jasna, zapewne dlatego, że im samym juz się to nie przytrafi.
        > A jak bym się zachowała? Zwyczajnie, nie patrzyłabym, a jakby mi mlaskanie
        > przeszkadzało, to posłuchałabym muzyki z discmana. Pzdr
        >


        albo bym sie przesiadła
      • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:37
        kurde, a ja nie miałam discmana. sad
        • umasumak Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:40
          karolcia111 napisała:

          > kurde, a ja nie miałam discmana. sad

          To mogłaś sobie coś zanucić wink. Pzdr
          • natiz Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:46
            i najlepiej coś czułego i romantycznego, aby parka bardziej w rolę weszła...
            • umasumak Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:48
              natiz napisała:

              > i najlepiej coś czułego i romantycznego, aby parka bardziej w rolę weszła...

              Oooo to to!!
    • triss_merigold6 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:47
      Zapomniał wół jak cielęciem był. P
      • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:49
        nie przypominam sobie żebym robiła takie przedstawienia w autobusie. za to windę
        mile wspominam , bez gapiów oczywiście.
        • triss_merigold6 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:52
          Ja za to nieźle pamiętam jak miałam te 17-18 lat.wink
          Nie wadzi mi. Mogę spojrzeć z pobłażliwym rozbawienim, westchnąć i wrócić do
          czytania prasy. Bardziej przeszkadzają mi: dresy w jakiejkolwiek postaci,
          podpici i wylewni panowie, wycieczka szkolna z nadmiarem decybeli zachowująca
          się tak jakby pierwszy raz widziała autobus.
          • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 09:57
            generalnie mi też się chce śmiać jak widzę taką wielką MILOŚĆ (przez L) ,
            maślane oczy, języki na wierzchusmile
            • triss_merigold6 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 10:00
              Ja im lekko współczuję, doprowadzać się do stanu przedorgazmowego bez opcji
              natychmiastowego rozładowania...
    • nie_mowie Re: miłość w autobusie 26.08.05, 10:07
      a jakby dzieko widzialo to natychmiast zaczelabym glosno (dla starszych pan-
      coby nie regulowaly aparacikow) opowiadac skad sie biora dzieci hehehe a nie
      czekac az mnie kiedys dzieciak w trakcie modlitwy wiernych spyta czy zapusciw
      wakacje kasete z porniolkiem.
      • aasiunia Re: miłość w autobusie 26.08.05, 10:59
        A ja się w zeszłym roku będąc nad morzem dowiedziałam, dlaczego wydemka nazywa
        się wydemkąsmile)) He, he...oj, działo się, działo..
      • niutaki Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:04
        miałam dwa skojarzenia:
        1. że zakochałaś się w kierowcy autobususmile))
        2. po przeczytaniu pierwszych słów Twojego postu myślałam, że doszło do hmmm
        penetracji poważniejszych narządówsmile))
    • kubusala Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:37
      karolcia111 napisała:

      > jak zachowałybyście się gdyby siedząca naprzeciwko was parka (na oko 17-18
      > lat) całowała sie bezwstydnie w autobusie?. Ja udałam że nie widzę ale
      > słyszałam jak mlaskjają jęzorami, fuj, jak sobie przypomną to mi się niedobrze
      > robi. Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
      > zniesmaczone.


      wink)) Tyle dziś chamstwa na ulicy i przemocy, miło popatrzeć dla odmiany na
      miłość, rozkoszsmile) kompletnie mi to nie przeszkadza, nawet trochę im
      zazdroszczę,że mi juz nie wypada...smile))
      Kiedys jak mieszkałam jeszcze w bloku usłyszałam wieczorem jakies jęki i piski
      w schowku na wózki i wyganiam męża żeby poszedł sprawdzić, On nie chciał. więc
      zrobiłam mu wykład na temat obecnej znieczulicy ludzkiej, że tu morduja sąsiada
      a każdy udaje ,że nic nie słyszy. No więc maz dla świętego spokoju odłożył
      pilota z telewizora i poszedł sprawdzić. Za chwile wraca z miną rozwścieczonego
      wilka i z wózkiem w ręce i mówi do mnie: wariatko tam uprawiają sex!!! Do dziś
      nie wiem po co ten wózek stamtąd zabrał smile))))))

      • fugitive Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:46
        wiadomo po co, żeby mieli lużniejsmile, a pewnie uznał, że musi coś wziąć jakiś
        pretekst miecsmile
        a ja nie uważam to za fajne całowanie się w autobusie , (tez tak kiedyś robiłam
        hehe, choć raczej za namową, niż z wląsnej inicjatywy) patrząc na to z boku to
        dla mnie całujące się w taki sposób pary z lekka obrzydliwe są, i nie mam
        ochoty absolutnie na to patrzeć, jak dotąd nie zwracałam nikomu uwagi,
        natomiast ewakuje się w inną część autobusu czy przystanku, z miłością mi sie
        to nie kojarzy, bo o miłości to akurat wcale nie musi świadczyć, podobnie
        jakbym widział parę uprawiającą sex nie pomyślałabym s
    • lola211 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:42
      Prostactwo, buractwo i tyle.
      • wszystkienikizajete Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:48
        Zgadzam się z przedmówczynią! Nie cierpię! Czemu ja mam na to patrzeć? W ogóle
        nie cierpię rozmemłanych par, które non stop wiszą na sobie, obcałowują się ,
        obściskuja, blee...Mam takich jednych znajomych, ludzie! siedzimy przy kawce we
        trójkę, a oni misiu misu, buzia, buzia...bleee...Ja rozumiem, że inaczej
        zachowujemy sie w stosunku do osób ukochanych, ale bez przesady! Z obserwacji
        jednak wiem, iż takie czułości na pokaz, wcale nie swiadczą o tym, iz to taka
        wielka miłość...są właśnie tylko na pokaz, a z jakich przyczyn, tego nie wiem.
        • kubusala Re: miłość w autobusie 26.08.05, 11:52
          wszystkienikizajete napisała:

          > Zgadzam się z przedmówczynią! Nie cierpię! Czemu ja mam na to patrzeć? W
          ogóle
          > nie cierpię rozmemłanych par, które non stop wiszą na sobie, obcałowują się ,
          > obściskuja, blee...Mam takich jednych znajomych, ludzie! siedzimy przy kawce
          we
          >
          > trójkę, a oni misiu misu, buzia, buzia...bleee...Ja rozumiem, że inaczej
          > zachowujemy sie w stosunku do osób ukochanych, ale bez przesady! Z obserwacji
          > jednak wiem, iż takie czułości na pokaz, wcale nie swiadczą o tym, iz to taka
          > wielka miłość...są właśnie tylko na pokaz, a z jakich przyczyn, tego nie wiem.

          e no to Ty o czyms innym mówisz, ja akurat nie sądzę,żeby taka młoda para która
          zapomina w autobusie o tym,że są ludzie, dookoła robiła to na pokaz. Oni
          własnie są tak w siebie zapatrzeni,że nie widza innych, nie widza ich spojrzeń,
          uśmieszków, oburzenia itd i to jest w tym piekne.
          • lola211 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 12:28
            Co jest pieknego w widoku namietnie sie calujacych, mlaskajacych przy tym ?
            Fuj, obrzydzenie bierze.To czynnosc na tyle intymna, ze epatowanie tym jest
            niedopuszczalne i swiadczy tylko i wyłacznie o braku wychowania.
          • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 12:41
            skoro tak zapomnieli o całym świecie że nie zauważyli że patrzy na nich cały
            autobus to dlaczego nie zaczeli się bzykać?
            • skarolina Re: miłość w autobusie 26.08.05, 12:43
              Bo im niechybnie żal było tych bab, co z zazdrości by zawału dostały na miejscu tongue_out
              • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 12:49
                ja mam poczucie estetyki, a coś takiego jest dla mnie obleśne. Panna w rozkroku
                myziająca gnojka po klacie która się jeszcze nie opierzyła i jeszcze to
                mlaskanie....fuj
                • skarolina Re: miłość w autobusie 26.08.05, 12:57
                  A sądzisz, że Ty w takiej sytuacji wyglądasz inaczej?? tongue_out
                  • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:01
                    a ty nie widzisz różnicy? jeśli mam ochotę to robię to w sypialni a nie na
                    oczach ludzi! Moich gaci i jęzora nie musi widziec stado gapiów. To było wulgarne.
                    • umasumak zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:07
                      ...na początku pisałaś, że się całowali, a tu proszę, coraz pikantnejsze
                      szczegóły... zaraz nam powiesz, że jednak się bzykneli wink, no to jak było?
                      • karolcia111 Re: zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:09
                        no to już wiesz wszystkosmile ale się nie bzyknęli (chyba) bo wysaidłam wcześniej.
                        • karolcia111 Re: zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:11
                          widziłąś kiedyś parę która się całuje na odległość?
                          • kubusala Re: zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:19
                            Ano własnie jak co niektórych to nie oburzyło to zaczynasz dopisywać szczegóły.
                            Odrazu napisze, że jesli zaraz sie okarze że facet wyciągnął pisiora na wierzch
                            to mnie równiez by to zniesmaczyłosmile
                            Samo całowanie na ulicy sie ludzi nawet mlaskających jakos kompletnie mnie nie
                            oburza, no bynajmniej nie na tyle zebym miała o tym rozpamietywać. jak juz
                            pisałam napotykam na codzień tyle chamstwa, ludzi plujących i smarkających na
                            chodnik, smarkaczy rzucających mięsem na około, tłukących butelki. Ostatnio
                            przed przedszkolem gdy Pani odgoniła grupę gó..arzy okupujacych ławki
                            przedszkolne i plujących słonecznikiem do piasku na drugi dzień w piaskownicy
                            lezało kilkaset pinezek..... Wiec w obliczu takiego chamstwa wolę,żeby sie
                            wszyscy lizali wokoło, przynajmiej ja moge odwrócic głowe i wtedy mnie to nie
                            dotyczy niz jak mam dziecku wyciągac pinezki z tyłka.
                            po prostu uwazam,że takie całowanie w autobusie jest nieszkodliwe dla nikogo.
                            No chyba,że w kims to wywoła oburzenie na tyle duże,ze musi potem korzystac z
                            pomocy psychoanalityka, ja w kazdym bądx razie nie.
                            • karolcia111 Re: zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:24
                              wiesz, no chyba to oczywiste ze grzeczne buziaczki w policzek czy usteczka
                              nikogo nie obrzydzają. A wulgarnie to chyba wszyscy wiedzą co to oznacza.
                              myślałam że nie MUSZĘ INTELIGENTNYM OSOBĄ WYJAŚNIAĆ O CO CHODZI.






                              • umasumak O nie! Wklejam dla przypomnienia post startowy: 26.08.05, 13:29
                                miłość w autobusie
                                Autor: karolcia111
                                Data: 26.08.2005 09:11 + dodaj do ulubionych wątków

                                skasujcie post

                                + odpowiedz cytując + odpowiedz

                                --------------------------------------------------------------------------------
                                jak zachowałybyście się gdyby siedząca naprzeciwko was parka (na oko 17-18
                                lat) całowała sie bezwstydnie w autobusie?. Ja udałam że nie widzę ale
                                słyszałam jak mlaskjają jęzorami, fuj, jak sobie przypomną to mi się niedobrze
                                robi. Już nie wpomnę o starszych paniach które widząc owe zjawisko były mocno
                                zniesmaczone.

                                Gdzie tu pisze, że pocałunek był wulgarny???



                                • karolcia111 Re: O nie! Wklejam dla przypomnienia post startow 26.08.05, 13:31
                                  no nie...a bezwstydnie to znaczy grzecznie dla ciebie? a że mlaskaja jęzorami to
                                  dla ciebie tez grzeczny buziaczek?
                                  • kubusala Re: O nie! Wklejam dla przypomnienia post startow 26.08.05, 13:40
                                    karolcia111 napisała:

                                    > no nie...a bezwstydnie to znaczy grzecznie dla ciebie? a że mlaskaja jęzorami
                                    t
                                    > o
                                    > dla ciebie tez grzeczny buziaczek?

                                    Rany ile Ty masz lat??? 80??? to juz Pani która prowadziła nauki przedślubne w
                                    naszym kościele była bardziej liberalna.
                                    • karolcia111 mam 80 lat 26.08.05, 13:50
                                      • kubusala Re: mam 80 lat 26.08.05, 13:51
                                        no i wszystko jasnesmile
                                  • umasumak W kwestii grzecznych buziaczków....;-) 26.08.05, 14:02
                                    karolcia111 napisała:

                                    > no nie...a bezwstydnie to znaczy grzecznie dla ciebie? a że mlaskaja jęzorami
                                    t
                                    > o
                                    > dla ciebie tez grzeczny buziaczek?

                                    Takie dawałam jak miałam 2 lata smile. Potem długo, długo nic i jak dorosłam to
                                    były juz mniej grzeczne, albo całkiem niegrzeczne i tak jest do tej pory. Ale
                                    niegrzeczne buziaczki nie oznaczają wulgarnych buziaczków wink.
                                • czajkax2 A ja bym chciała 26.08.05, 13:32
                                  mieć znowu takie podejśc ie,jak te małolaty. Co tam śiwat, co tam ludzie, ważne
                                  że MY ze ON i JA. Brakuje mi tego czasem. Bo im człowiek starszy tym bardziej
                                  ulega konwenansom i temu co ludzie powiedzą. A ja tak bym chiała mieć wszystko
                                  w dupie i nie martwić się co sasiadka na to powiesmile
                                • babka71 Re:Uma powinno być napisane jest, a nie pisze, 26.08.05, 16:17
                                  a mlaskanie jęzorami na oczach ludzi jest dla mnie wulgarne ...
                                  dla Ciebie nie Ok ale pozwól ludziom mieć swoje gusta
                                  • umasumak Babka, nie zgrywaj takiej purystki językowej... 28.08.05, 22:39
                                    babka71 napisała:

                                    > a mlaskanie jęzorami na oczach ludzi jest dla mnie wulgarne ...
                                    > dla Ciebie nie Ok ale pozwól ludziom mieć swoje gusta

                                    ...boś sama wcale nie lepsza. Brak znaków interpunkcyjnych w Twoich
                                    wypowiedziach sprawia, że często są po prostu niezrozumiałe. A co do "mlaskania
                                    jęzorami" to jest tylko jednostronna relacja, która wcale nie musi być
                                    obiektywna, a odnoszę wrażenie z dalszych postów autorki, że jest mocno
                                    ubarwiona. Aha, pozwól ludziom mieć swoje gusta jeśli łaska. Pzdr
                          • umasumak Re: zaraz, zaraz... 26.08.05, 13:22
                            karolcia111 napisała:

                            > widziłąś kiedyś parę która się całuje na odległość?

                            Nie rozumiem, to jakaś nowa dyscyplna, pocałunek na odległość wink?
                    • babka71 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 16:08
                      Zgadzam się wszystko jest dla ludzi ale do cholery autobus czy tramwaj to
                      miejsce publiczne i ja sobie nie życzę oglądania wulgarnego , obleśnego
                      całowania z wywalonymi jęzorami na wierzchu.
                      Scenka w piaskownicy przysiadła się taka parka na ławce (na oko 16 lat podpici
                      bo piwko w ręku), mnóstwo dzieci, a oni dawaj czadu (ręka za stanik i w
                      majtki)..
                      W odróżnieniu od innych Mam forumowych zwróciłam uwagę , bo jest mnóstwo
                      zacisznych ławeczek w parku i tam "róbta co chceta" ale nie przy dzieciach....
                      To piaskownica do cholery, a nie pokaz filmów erotycznych.....na żywo
                      Oczywiście zdziwione prostackie i puste oczy !!!owych małolatów ale poszli,
                      Niedopchnięta nie jestem i w młodości po klatkach też się całowałam lub w
                      parkach ale nie na oczach całego Osiedla no Ludzie trochę Kultury!!!!
                      • karolcia111 dzięki babka bo już myślałam że tylko ja taka 26.08.05, 16:21
                        nieżyciowa jestem. moherkowa dama...smile
                        • babka71 Re: Nie ma za co 26.08.05, 16:41
                          Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i tego sie trzymaj!!!
                          • justinka_27 A ja też nie lubię... 26.08.05, 16:51
                            może nie do tego stopnia, żeby robić z tego jakiś wielki problem, ale jednak. U
                            mnie to raczej nie efekt starzenia się, bo jako małolata też tego nie robiłam,
                            a baaardzo daleko mi było do grzecznej dziewczynki patrzącej na to co ludzie
                            powiedzą. Jednak gorące, namiętne pocałunki wolałam bez udziału publiczności.
                  • lola211 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:02
                    Dlatego wlasnie miejsce publiczne nie jest odpowiednie dla takich czynnosci, to
                    chyba oczywiste.
                  • bozia2 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:03
                    To jest młodość i ma swojeprawa,gorzej by było jakby babcia z dziadkiem
                    powyciągali sztuczne szczęki i uderzyli w ślinkę-ze
                    ślinotokiem.Fujjjjj,wyobraziłam to sobie i sama nie wyrabiam,ależ jestem
                    niedobrasmile))
    • adsa_21 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:21
      a niech sie calujasmile))

      mi to nie przeszkadza.
      • higa Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:36
        o Jezu jak mnie wpieniają wątki takich osób które by chciały żeby wszyscy
        ludzie na całym swiecie byli dokładnie tacy jak oni i mieli takie poglądy jak
        oni.
        to po co się nas pytasz co my na to, jesli potem się oburzasz że śmiemy mieć
        inne poczucie estetyki niż ty? to daruj sobie to pytanie a jak chcesz żeby się
        kazdy z Tobą zgadzał to nie zadawaj takich pytań na forum tylko załóż klub
        wzajemnej adoracji w którym każdy bedzie myślał dokładnie to samo i klaskał na
        każde wypowiedziane przez ciebie zdanie.

        ok - jak się nastolatki obściskują i całują obśliniając się przy wszystkich to
        nie jest to super estetyczne. ale jak sobie przypomnę - to byłam taka sama i
        miałam w dupie wszystkie baby zapyziałe które się by tym mogly oburzyć. od tego
        jest młodość żeby gorszyć starszych i tyle.
        a na drugi raz - zwróc takim uwagę - będą mieli jeszcze więcej radości hehehe

        zdewociała baba z ciebie heheheh
        • karolcia111 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:38
          i pewnie świeciłaś gaciami w autobusie, powodzenia...
        • bozia2 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:41
          A jeszcze jeśli chodzi o te zniesmaczone starsze panie,to same dawały d...py
          przy śmietnikach jak miały 15 lat,bo gaci nie nosiły i każdy je miał kto
          chciał,a teraz takie oburzone na młodych,że niby jakie to one święte
          były-ciekawe skąd tyle dzieci miały.
          • ekan13 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 13:48
            Buuu, wchodzę na forum, patrzę taki tytuł i co, że buziaczki z jęzorkami...eee, myślałam, że fajny link będzie i se cosik obejrze...
            Mnie bardziej irytują ludzie co w autobusie drą się w komóre aby przekrzyczeć ryk silnika. Kurcze ale narobiłaś mi ochoty na tę miłość w autobusie...
    • g0sik Re: miłość w autobusie 26.08.05, 15:18
      Mam nadzieję, że z wrażenia i oburzenia nie zgubiłaś moherowego berecika?

      Ja z łezką w oku wspominam czasy pocałunków w środku miasta... I wszystkie
      kazania mamy której usłużne dewotki zawsze zdały relację zanim zdążyłam wrócić
      do domu.....eh to były czasy....
      • karolcia111 nie, zostawiłam tylko siaty w autobusie 26.08.05, 15:23
        i pobiegłam dać na tace...za grzeszników
        • headonshoulders Re: nie, zostawiłam tylko siaty w autobusie 26.08.05, 15:31
          nie wiem, mnie sie to nie podoba i nie mialabym ochoty patrzec na to.
          Ale jak chca niech sie caluja, odwrocilabym glowe po prostu
    • moofka Re: miłość w autobusie 26.08.05, 15:36
      nie przeszkadza, wolę jak się całują niż biją i rzucają mięsem
      a i dzieciom od spojrzenia na czulosci nic sie zlego nie stanie
      • lola211 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 17:27
        Efekt tego moze byc taki, ze dziecko przyjdzie do Ciebie i zacznie Ci calowac w
        usta jednoczesnie wpychajac jezyk- taka wlasnie byla reakcja mojej 6-letniej
        wowczas córki, ktora na pytanie skad to podlapala powiedziala, ze widziala jak
        chlopak z dziewczyna robili tak na lawce w parku.Przyznam , ze bylam zaskoczona
        i sporo musialam sie jej natlumaczyc, ze takie zachowanie nie jest ok.
    • kosheen4 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 17:22
      nie widzę powodu do zasłaniania dziecku oczu smile bo z takimi widokami oswoi się z
      wiekiem. fakt, jest to niesmaczne, tak samo jak piłowanie pzanokci w tramwaju
      czy malowanie ust szminką w rytm podskoków autobusu, ale to nie mój problem
      tylko matki, która nie nauczyła swoich pociech że pewne rzeczy robi się przy
      mniejszym audytorium.
      • pq5 Re: miłość w autobusie 26.08.05, 19:57
        PIekne to o tym maszyniscie !!!!!!!!!!! pozdrowienia !!!
    • edytkus Re: miłość w autobusie 27.08.05, 06:07
      Para malolatow to pryszcz. Raz jeden widzialam jak podpity gosc wyciagnal z baru rownie wstawiona
      "laske," rzucil na maske stojacego obok auta i zaczal ja obsliniac (chociaz oni pewnie byli przekonani ze
      sie caluja smile) przy czym jego dlonie nie ustawaly w poszukiwaniach, w pewnym momencie ona odwrocila
      sie w moja strone i glupkowato sie usmiechnela = brakowalo jej uzebienia. To dopiero bylo
      obrzydliwe. Innym znowu razem, tez w barze pelnym ludzi ale nie przepelnionym) gosc wkladal
      siedzacej na przeciw niego kobiecie reke pod miniowke. Blee.
      • headonshoulders Re: miłość w autobusie 27.08.05, 12:19
        uo matko...gdzies ty to widziala??
        Ja tez kiedys widzialam taki LOVE ze szczeka mi opadla.
        Restauracja tajska, na dosc wysokim poziomie, siedzimy z exem i wcinamy nasze krewetki a obok przyt
        stoliku panna bez zebow z odrostami na pol glowy nawalona jak stodola noga strzela 'footsie' swojemu
        facetowi pod stolem. On pijany jak swinia , obrus polprzezroczysty tak ze widac bylo co sie dzieje pod
        tym stolem , extaza na twarzach. Z poczatku zabawne, pozniej zrobilo mi sie oblesnie niedobrze.
    • hadrjana Re: miłość w autobusie 27.08.05, 12:14
      prawda jest taka, że małolaty potrafia robic to obrzydliwie - to znaczy nie ma
      w takim aktywnym całowaniu się erotyzmu i czułości, tylko prawie porno, jakby
      faktycznie tym całowaniem chcieli zastąpic to, czego akurat w tej chwili nie
      moga zrobić.
      a gdyby tak przerwać im i poprosić o możliwość zrobienia zdjęcia do jutrzejrzej
      gazety?
      ja podejrzewam że prawo nasze jakos sie tam ma do takich zachowań w miejscach
      publicznych, to nie tylko widzimisie "niedopchanych" tudziez "niedopchnietych"
      dewotek w moherowych berecikach.
      i nie zgodziłabym się na to, zeby cos takiego oglądało moje dziecko (właśnie ze
      wzgledu na to, że dzieci uczą się obserwując; no i mimo wszystko wolałabym,
      żeby mój syn w przyszłości umiał odróżnić erotyzm od "dymania"). gdyby
      siedzieli pół metra ode mnie - to tez bym zażądała zejścia mi z oczu. Dlaczego
      to ja mam sie przesiadać?
      ... ale każdy ma prawo do swojej opinii ... !!!!
      • hadrjana Re: miłość w autobusie 27.08.05, 12:18
        a jak trafi mi sie nastepna wolna chwilka, to Wam opisze "pip-show" (wg mojego
        niemieckiego szwagra) pod mym oknem, i pneumatyczny tyłek w krzakach podczas
        spaceru z psem.
        Chyba że nie chcecie! (Wulgaryzmów nie będzie!)
        • mandosia1 Re: miłość w autobusie 29.08.05, 14:37
          Ja nie cierpię liżacych sie małolatów. Ciekawa jestem czy mamusie które w sposób
          "lajtowy" podchodza do takiego zachowania dzieci chciałyby aby w przyszłości ich
          pociechy ogladano w takich sytuacjach. Bo ja bym sie ze wstydu spaliła.
          • czajkax2 Re: miłość w autobusie 29.08.05, 20:59
            mandosia1 napisała:

            Ciekawa jestem czy mamusie które w sposó
            > b "lajtowy" podchodza do takiego zachowania dzieci chciałyby aby w
            przyszłości ich pociechy ogladano w takich sytuacjach. Bo ja bym sie ze wstydu
            spaliła.

            Myślisz że będziesz wiedzieć o wszystkim co robią twoje nastoletnie dzieci??

            • mandosia1 Re: miłość w autobusie 30.08.05, 08:42
              nie będę wiedziec wszystkiego, ale to nie znaczy że podoba mi się takie
              zachowanie, przepraszam, łajdaczenie.
              • ledzeppelin3 Re: miłość w autobusie 30.08.05, 10:31
                Aaaa, to specjalnie dla mamuś jutro zabieram do środka komunikacji miejskiej
                mego partnera seksualnego i zaczynamy łajdaczkę! Języczek to będzie pikuś,
                mamcie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja