Dodaj do ulubionych

jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczniki?

    • umasumak No i po co te kąśliwe komentarze? 07.09.05, 15:21
      Jeśli ktoś się poczuł brudasem z powodu czyjegoś zamiłowania do czystej
      pościeli, to już jego problem. Dla mnie częsta zmiana pościeli, piżam i
      ręczników jest oczywista, po prostu nie czekam z praniem aż będą brudne, lecz
      robię to, zanim zdążą się wybrudzić. Podobnie jest z bielizną i odzieżą
      wierzchnią. Ktoś może postępować inaczej i dobrze, ja komentować tego nie
      zamierzam.
      W każdym bądź razie nie widzę problemu w praniu i prasowaniu, tym bardziej, że
      niektórych gatunków pościeli (np z dżerseju) i ręczników nie prasuje, a pościel
      z satyny bawełnianej i flanelowa idzie po prostu do magla, gdzie jest prasowana
      za grosze. Pzdr
      • semijo Re: No i po co te kąśliwe komentarze? 07.09.05, 15:30
        czemu kąsliwe? i wcale nie czuje sie brudasem. Uważam tak częste zmiany
        ręczników i piżam za przesadę i to wyrazam. Chyba po to jest forum by pewne
        rzeczy komentować, po to zakłada się watki. oczywiście jest to indywidualna
        sprawa, choć problemy związane z rosnącym deficytem wody poniosą już
        wszyscy...no ale po co tym się martwic w końcu nas już wtedy i tak nie będzie..
        • umasumak Re: No i po co te kąśliwe komentarze? 07.09.05, 16:00
          semijo napisała:

          > czemu kąsliwe? i wcale nie czuje sie brudasem.

          Nie chodziło mi dokładnie o Ciebie, ktoś napisał w tym wątku, że poczuł się
          brudasem.

          Uważam tak częste zmiany
          > ręczników i piżam za przesadę i to wyrazam. Chyba po to jest forum by pewne
          > rzeczy komentować, po to zakłada się watki.

          Nie chcę być złośliwa Semijo, ale to Ty chyba pisałaś, że będziesz moje posty
          omijać z daleka, właśnie z powodu problemów z przyjmowaniem komentarzy wink? Cóż
          za cudowny brak konsekwencji wink

          oczywiście jest to indywidualna
          > sprawa, choć problemy związane z rosnącym deficytem wody poniosą już
          > wszyscy...no ale po co tym się martwic w końcu nas już wtedy i tak nie
          będzie..

          Zapewniam Cię, że nie wylewam wody za okno i nie leje jej strumieniami bez
          potrzeby. Współczesne pralki posiadają juz opcję ekonomicznego prania, z której
          korzystam smile. Pzdr
          • semijo Re: No i po co te kąśliwe komentarze? 07.09.05, 16:14
            umasumak napisała:

            >> Nie chcę być złośliwa Semijo, ale to Ty chyba pisałaś, że będziesz moje
            posty
            > omijać z daleka, właśnie z powodu problemów z przyjmowaniem komentarzy wink?
            Cóż za cudowny brak konsekwencji wink

            Gdzie ja coś takiego napisałam? Nie mam problemów z przyjmowaniem komentarzy.
            Nawet lubie takie komentarze ze szpileczkąsmile tylko chamstwa nie uznaje

            >> Zapewniam Cię, że nie wylewam wody za okno i nie leje jej strumieniami bez
            > potrzeby. Współczesne pralki posiadają juz opcję ekonomicznego prania, z
            której korzystam smile. Pzdr

            to dobrze, ale dla mnie i tak jest to marnowanie wody, no i czasu
            Pozdrsmile
            >
            >
            • umasumak Ups... 07.09.05, 16:30
              ...sprawdziłam, to faktycznie nie byłaś Ty, ale nick podobny smile. Pzdr
      • michiko właśnie uma ma rację. U mnie koszul M nie prasuję. 07.09.05, 18:41
        odwożę do pralnii. A co leniwa jestem i nie mam czasu
    • zona_wojtka Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 16:30
      Tak rzadko???
      Sorry, ale dla mnie to nie do pomyślenia, abym spała dwa tygodnie w jednej
      pidżamie...
      Reszta też mnie zadziwia...
    • edytkus Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 17:04
      Fuj!
      Moja rodzinka codziennie spi w swiezych pidzamach, wyciera sie czystymi recznikami (za kazdym ,
      razem, nawet przy wycieraniu rak, swiezym). Z posciela bywa roznie, czasem piore nawet codziennie -
      nie ma to jak zalety spania z malym dzieckiem wink Prania rzeczywisice mam duzo, ok. 8-10 pralek
      tygodniowo w tym 3 samych recznikow, ale o wiele bardziej przeszkadzaloby mi zalozenie tego
      samego ubrania dwa razy bez prania pomiedzy, a cos mi sie zdaje ze u wielu to norma, blee surprised
      A jak mi sie akurat nie chce prac poscieli to zakladam inny komplet, wtedy tez wymieniam zaslonki na
      pasujace i w gruncie rzeczy po jakims czasie mam wiecej prania wink

      Moja siostra rzadko pierze ale ona ma ubran do wyboru i koloru na caly rok wiec moze sobie pozwolic
      wink))
      • semijo Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 17:51
        edytkus napisała:

        > Fuj!
        > Moja rodzinka codziennie spi w swiezych pidzamach, wyciera sie czystymi
        recznik
        > ami (za kazdym ,
        > razem, nawet przy wycieraniu rak, swiezym).

        a może lepiej wprowadź ręczniki jednorazowe, wyjdzie ekonomiczniej. a możesz mi
        powiedzieć po co się zmienia ręcznik po jednej kąpieli? Pytam poważnie, bo
        strasznie mnie to zastanawia
        • edytkus Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 21:27
          semijo napisała:

          > a może lepiej wprowadź ręczniki jednorazowe, wyjdzie ekonomiczniej.

          tylko powiedz gdzie nabyc a nie omieszkam tego zrobic (jestem fanka jednorazowych produktow!)


          a możesz mi
          >
          > powiedzieć po co się zmienia ręcznik po jednej kąpieli? Pytam poważnie, bo
          > strasznie mnie to zastanawia

          no wlasnie po to zeby niechluje mialy sie nad czym zastanawiac wink
          • semijo Re: Edytkus. 07.09.05, 23:16
            edytkus napisała:

            > semijo napisała:
            >

            > a możesz mi powiedzieć po co się zmienia ręcznik po jednej kąpieli? Pytam
            poważnie, bo strasznie mnie to zastanawia

            >no wlasnie po to zeby niechluje mialy sie nad czym zastanawiac wink


            E tam od razu niechluje. Po prostu zdroworozsądkowe podejście. Dla mnie to
            jakaś forma nadgorliwości, a ona gorsza niż faszyzm. A pytałam, bo mnie to
            ciekawi jak po jednej kąpieli może sie ręcznik zbrudzić? no chyba że się
            płuczesz a nie myjeszwink
            • edytkus Re: Semijo 08.09.05, 04:42



              semijo napisała:

              > E tam od razu niechluje. Po prostu zdroworozsądkowe podejście. Dla mnie to
              > jakaś forma nadgorliwości, a ona gorsza niż faszyzm.

              Oj Semijo, ja nawet sztucce i talerze po kazdym posilku myje chociaz wylizane do czysta tez moga
              ladnie sie blyszczec wink)

              A pytałam, bo mnie to
              > ciekawi jak po jednej kąpieli może sie ręcznik zbrudzić? no chyba że się
              > płuczesz a nie myjeszwink

              Myje sie myje, calosciowo nawet dwa razy dziennie (daj znac jesli zastanawia Cie dlaczego wink).
    • kosheen4 nie zmieniam 07.09.05, 17:54
      jak już piżamy, ręczniki i pościel zesztywnieją z brudu, zwijam je w wałeczki i
      używam jako młotków. oczywiście, każdego młotka używam TYLKO RAZ.
      ;-P
    • olka444 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 18:18
      posciel co 2 3 tygodnie
      reczniki co tydzien , kazdy ma swoj kapielowyi dugi malutki do buzi, do rak
      jest wspolny i prany codzien
      pizama (koszulka tzn)moja co 3, 4 dni chyba ze czuje ze mi bylo goraco w nocy
      to codzien
      maz bez pizamy
      dziecko pizame codzien swieza bo sie poci strasznie
      a w przedszkolu np maja reczniki papierowe a posciel dostajemy co tydzien do
      prania
    • michiko posciel co 2 miesiące??no nie chyba żarty 07.09.05, 18:40
      ja zmieniam pościel co dwa tygodnie, piżamę co parę dni.
      • maya2006 Re: posciel co 2 miesiące??no nie chyba żarty 07.09.05, 18:44
        no fakt posciel co dwa miesiace lub pizama co dwa tygodnie to raczej szok...

        moje zwyczaje: pizama co 2, 3 dni. posciel co 2 tygodnie. recznieki obowiazkowo
        co 2, 3 dni.
        • titicaka Re: posciel co 2 miesiące??tak dlugo? 07.09.05, 20:43

          Ja zmieniam nasza posciel w kazdy poniedzialek , reczniki w poniedzialek i
          czwartek , a pizame co 2 dni . Posciel dziecka co 2 tygodnie , chyba ,ze sie
          wczesniej czyms pobrudzi.
          Pozdrawiam
        • utalia Re: posciel co 2 miesiące??no nie chyba żarty 07.09.05, 20:45
          "....Ja np, bez gaci nie umiem spać i dlatego piżamę zmieniam rzadziej.' Ło
          rajussa Dziwuchy, Wy mnie kompeltnie zadziwiacie. jak jeszcze przeczytam, ze
          spicie w butach to....
          Acha a co do zmieniania recznika po jednym uzyciu to nie martwcie sie, to mozna
          pewnie wyleczyc! Ale moze nie zrozumialam, moze Wy sie nie myjecie tylko
          wycieracie. Skro tak, to insza sprawa, tez bym pewnie tak czesto zmieniala.
          Pozdrawaim Utalia
    • kdb.se Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 20:48
      u nas wyglada to tak :

      - posciel co 2 tygodnie
      - reczniki co tydzien , czasem sie zdaza 2 w tygodniu
      - pizamka synka - 3 razy w tygodniu
      - moja koszula nocna 3 razy w tygodniu

      i u nas tak jest zawsze i jest ok !
      • ekan13 Re: nie wiecie co tracicie 07.09.05, 21:24
        zmieniając tak często pościel... ja zmieniam tylko na święta Bożego Narodzenia. Wtedy Swięta mają swój urok i można docenić zalety śieżej pościeli, a Wy jak możecie to docenić zmieniając ją co tydzień. Zresztą po 3 miesiącach taka pościel jest jak wykrochmalona, taka fajna sztywna.
        W piżamach nie śpimy. Ubieramy rzeczy przeznaczone na następny dzień, dzięki czemu rano możemy dłużej pospać.
        Ręczniki zmieniamy raz na dwamiesiące, po kąpieli.
        Kto mnie zna temu to nie dziwnesmile
        • umasumak Ekan ;-) 07.09.05, 22:14
          ekan13 napisała:

          > zmieniając tak często pościel... ja zmieniam tylko na święta Bożego
          Narodzenia.
          > Wtedy Swięta mają swój urok i można docenić zalety śieżej pościeli, a Wy jak
          m
          > ożecie to docenić zmieniając ją co tydzień.


          Ale ja muszę zmieniać co tydzień, bo wiesz, że w ogóle się nie myję i obcasy mi
          się w tę pościel wycierają. Ale tak naprawdę, to ja jej nie zmieniam, tylko
          przekładam na drugą stronę wink

          Zresztą po 3 miesiącach taka poście
          > l jest jak wykrochmalona, taka fajna sztywna.

          Moja niestety po 2 tygodniach się całkiem rozpada i muszę zakładać nową ;-(


          > W piżamach nie śpimy. Ubieramy rzeczy przeznaczone na następny dzień, dzięki
          cz
          > emu rano możemy dłużej pospać.

          Hmmm... przyznam, że nie wpadłam na tak doskonały pomysł.... pozwolisz, że go
          wykorzystam?


          > Ręczniki zmieniamy raz na dwamiesiące, po kąpieli.

          Ja muszę zmieniać, bo w ogóle się nie kąpię, tylko wycieram brud i po kilku
          użyciach ręcznik jest czarny i tylko rozmazuje nim brud po sobie. Co, jak co,
          ale brudna nie lubię chodzić. Czyli Utalia strzeliła w dychę wink. Pzdr


          > Kto mnie zna temu to nie dziwnesmile
          • ekan13 Re: Umo:) 07.09.05, 22:31
            Tym razem ja mam lepszą gatunkowo pościelsmile))
            Jeżeli chodzi o ręczniki, to ja zmieniam raz na dwa miesiące po kąpieli, bo oczywiście kąpię się raz na dwa miesiące. Wtedy ręcznik tak bardzo się nie brudzi, bo jak się nim wycierasz to robią się takie wałeczki na skórze więc ręcznik wytrzepujesz i wyciera się nim następny członek rodziny.
            A za uznanie pomysłu dziękuję.
    • edyta9912 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 22:52
      Jak czytam że zmieniacie piżamki dziecku raz w tygodniu ,to mi się słabo robi.
      My zmieniamy piżamy każdego dnia-wszyscy.
      Pościel raz na dwa tygodnie,a ręczniki co drugi dzień.I to chyba nie jest
      pedantyzm?!
      • volta2 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 23:24
        No, dla mnie to już jest pedantyzm, jeśli piżamy częściej jak każdego dnia już
        nie da się zmienić.
      • rozrzutny Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 23:42
        edyta9912 napisała:

        > Jak czytam że zmieniacie piżamki dziecku raz w tygodniu ,to mi się słabo robi.
        > My zmieniamy piżamy każdego dnia-wszyscy.
        > Pościel raz na dwa tygodnie,a ręczniki co drugi dzień.I to chyba nie jest
        > pedantyzm?!

        Nie, to zespół Ksantypy.
        • semijo Re: zespół ksantypy:))) 08.09.05, 00:22
          rozrzutny napisał:
          >Nie, to zespół Ksantypy.

          rzeczywiście jest coś takiego. Zaciekawiłaś mnie i poszperałam...a to wyniki
          poszukiwań

          "Zespół Ksantypy- Postawa kobiety, wyrażająca się zbyt dużą troską o czystość
          oraz porządek w domu i nadmierną pedanterią wraz z niewielką wyobraźnią,
          sztywnością charakterologiczną oraz dużym rozgoryczeniem seksualnym i słabą
          więzią uczuciową z partnerem" hehe ciekawesmile)))))
          • umasumak Re: zespół ksantypy:))) 08.09.05, 01:12
            No tak, ale czym jest nadmierna pedanteria? Za mało danych, żeby stwierdzić, że
            którąś wpisujących się w tym wątku charakteryzuje nadmierna pedanteria. Np ja w
            ogóle nie jestem pedantką, mam wieczny bałagan w książkach, papierach,
            przyprawach kuchennych wink, szafach z ciuchami itp., natomiast jestem
            miłośniczką czystości.. Lubię zapach wymytych podłóg, przejrzyste szyby w
            oknach i świeżą, pachnącą pościel. Mimo to mam wyobraźnię, poczucie humoru,
            seksualnie jestem usatysfakcjonowana, a więź uczuciowa między mną a moim mężem
            jest ogromna. Czyli pudło kochane smile. A może to Wy, drogie panie, jesteście
            takie gospodynie Magdy z domu Flejtuch wink? Pzdr

            >
            • edyta9912 Re: zespół ksantypy:))) 08.09.05, 21:10
              umasumak napisała:

              > No tak, ale czym jest nadmierna pedanteria? Za mało danych, żeby stwierdzić,
              że
              >
              > którąś wpisujących się w tym wątku charakteryzuje nadmierna pedanteria. Np ja
              w
              >
              > ogóle nie jestem pedantką, mam wieczny bałagan w książkach, papierach,
              > przyprawach kuchennych wink, szafach z ciuchami itp., natomiast jestem
              > miłośniczką czystości.. Lubię zapach wymytych podłóg, przejrzyste szyby w
              > oknach i świeżą, pachnącą pościel. Mimo to mam wyobraźnię, poczucie humoru,
              > seksualnie jestem usatysfakcjonowana, a więź uczuciowa między mną a moim
              mężem
              > jest ogromna. Czyli pudło kochane smile. A może to Wy, drogie panie, jesteście
              > takie gospodynie Magdy z domu Flejtuch wink? Pzdr
              >
              > > I tu kochana jestem z Tobą.Nie wiem czemu ktoś napisał że mam jakis tam
              POŻAL SIĘ BOŻE zespół.U mnie w domu jest wieczna sterta zabawek na
              podlodze,buty nie schowane do szafki a w zlewie sajgon, ale bielizne to lubie
              mieć czystą. Nie wiem tylko czy ktoś kto śpi w jednej pościeli przez miesiąc i
              przez dwa tygodnie nie zmienia pożamki nie czuje że się psuje i
              zalatuje .BLEEEE.
              >
              >
    • vase Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 07.09.05, 23:39
      Dziewczyny! Jestescie super!! Ab - fab, nic dodac nic ujac!! smile)) Kupa smichu!
      Wiele z Was pyta "po co", "jak mozna".. itd, zmieniac reczniki codziennie. Juz
      tlumacze: JA UWIELBIAM TE SWIEZOSC!!!!! I co mi zrobicie?! Wcale nie mowie, ze
      reczniki po jednorazowym uzyciu sa "brudne", ale ja po prostu uwielbiam taki
      swiezutki, pachnacy recznik (jak i posciel, jak i bielizne.. itd) Skoro mam
      stosy recznikow (poscieli, bielizny..), skoro mam pralke automatyczna smile))),
      czas oraz srodki aby prac... - to czemu mialabym spac w nieswiezej
      poscieli/wycierac sie nieswiezym recznkiem? ? ? ? ? Kazdy robi wedle woli - i
      niech tak zostanie smile)
      • semijo Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 00:16
        vase napisała:

        > Dziewczyny! Jestescie super!! Ab - fab, nic dodac nic ujac!! smile)) Kupa
        smichu! Wiele z Was pyta "po co", "jak mozna".. itd, zmieniac reczniki
        codziennie. Juz tlumacze: JA UWIELBIAM TE SWIEZOSC!!!!! I co mi zrobicie?!
        Wcale nie mowie, ze reczniki po jednorazowym uzyciu sa "brudne", ale ja po
        prostu uwielbiam taki swiezutki, pachnacy recznik (jak i posciel, jak i
        bielizne.. itd) Skoro mam stosy recznikow (poscieli, bielizny..), skoro mam
        pralke automatyczna smile))), czas oraz srodki aby prac... - to czemu mialabym
        spac w nieswiezej poscieli/wycierac sie nieswiezym recznkiem? ? ? ? ? Kazdy
        robi wedle woli - i
        > niech tak zostanie smile)
        >
        No tak z takim podejściem to się nie dziwie, że ekolodzy biją na alarm,że za
        kilkadziesiąt lat może nam grozić deficyt wody...ale co tam niech "Kazdy robi
        wedle woli - i niech tak zostanie smile)"
        • marta76 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 00:46
          Ręczniki co 3 dni,ciagle myląs się mojemu mężowi co mnie doprowadza do szału i
          zmieniam.
          Pościel co dwa tygodnie.
          Piżamy różnie.Jak jest to koszulka koło tygodnia.Spodnie co 4 dni.Czasem
          codziennie jeżeli akurat mam ochote na cos innego,wg nastroju.
      • ciociacesia Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 11:50
        > Wiele z Was pyta "po co", "jak mozna".. itd, zmieniac reczniki codziennie. Juz
        > tlumacze: JA UWIELBIAM TE SWIEZOSC!!!!! I co mi zrobicie?!

        włamiemy sie do twojej willi i poprzestawiamy bibeloty i zostawimy karteczke "du
        hast zu viel geld" tongue_out tez lubie swierze reczniki, lubie tez długie kąpiele,
        jedzenie z fast foodow i innne niemoralne, nieewkologiczne rzeczy. czasem trzeba
        sie troche poswiecic dla dobra przyszlycxh pokolen. i tak tego ni8e docenią wink
    • ulkapolla do zmieniajacych reczniki codziennie - pytanko 08.09.05, 11:23
      Czy jak jedziecie na dwutygodniowe wczasy do jakiegos osrodka, to bierzecie
      zapas recznikow na kazdy dzien? Czteroosobowa rodzina, kazdemu po 3 reczniki
      dziennie (do ciala, twarzy, nog) czyli 12 recznikow *14 dni czyli 168 recznikow
      na wyjazd. Bo przeciez zaden osrodek wczasowy nie zgodzi sie na codzienna
      wymiane recznikow a nie sadze, ze jezdzicie do super drogich hoteli.

      Swoja droga juz od dluzszego czasu w hotelach jest akcja, zeby nie prac
      recznikow po jednym uzyciu w trosce o srodowisko naturalne. Wszedzie w
      lazienkach sa takie karteczki z prosba zeby wieszac recznik jezeli nadaje sie
      jeszcze do uzycia albo rzucac na podloge jezeli sie nie nadaje.
      • umasumak Re: do zmieniajacych reczniki codziennie - pytank 08.09.05, 12:02
        W prawdzie nie zmieniam ręczników po każdym użyciu, lecz co dwa, trzy dni, a
        tylko w razie wyraźnego zabrudzenia codziennie, ale juz Ci odpowiadam. Jeżdżę
        do takich ośrodków, których właściciele przewidują pranie rzeczy swoich gości
        za drobną opłatą. Np w tym roku byliśmy w domku kampingowym, wzieliśmy na 10
        dni dwie zmiany ręczników (jedna zmiana to po dwa dla każdego, czyli w sumie
        osiem) i co dwa dni dawaliśmy zmianę do prania za drobną opłatą 5 zł. Proste?
        Proste smile. Pzdr
        • ulkapolla Re: do zmieniajacych reczniki codziennie - pytank 08.09.05, 12:13
          umasumak napisała:

          >Jeżdżę do takich ośrodków, których właściciele przewidują pranie rzeczy swoich
          >gości za drobną opłatą.

          Czyli swoim zamilowaniem do czystych recznikow ograniczasz sobie liczbe miejsc
          do jakich mozesz pojechac ;P
          • umasumak Re: do zmieniajacych reczniki codziennie - pytank 08.09.05, 12:30
            ulkapolla napisała:

            > umasumak napisała:
            >
            > >Jeżdżę do takich ośrodków, których właściciele przewidują pranie rzeczy sw
            > oich
            > >gości za drobną opłatą.
            >
            > Czyli swoim zamilowaniem do czystych recznikow ograniczasz sobie liczbe
            miejsc
            > do jakich mozesz pojechac ;P

            Ulka wink, teraz rzadko gdzie nie oferują takiej usługi. A ograniczam sobie
            ilość miejsc gdzie mogę pojechać, przede wszystkim innymi względami. Np
            wybieram ośrodki, gdzie nie ma możliwości przyjeżdżania ze zwierzętami,
            przyjmowania gości (automatycznie maleje ryzyko głośnych libacji u sąsiadów),
            gdzie jest plac zabaw dla dzieci i dostatecznie zabezpieczony teren. Jeśli te
            warunki są spełnione, to nie przeszkadza mi nawet brak opcji prania u
            gospodarzy, bo w każdej miejscowości letniskowej jest kilka pralni ;-P. Pzdr
            >
          • cocollino1 Re: do zmieniajacych reczniki codziennie - pytank 08.09.05, 12:32
            kochana nawet nie probuj udowodnic ze tak jest, nie masz szanssmile)))
            pozdrawiamsmile))))))
            • umasumak Cocollino, masz racje :-))) 08.09.05, 13:34
              Jeśli Ulkapolla chciałaby mi udowodnić, że zamiłowanie do czystych ręczników w
              czymkolwiek miałoby mnie ograniczać, to nie ma szans ;-P. Pzdr
              • ulkapolla Umo! 08.09.05, 13:38
                Ja Ci nie chce niczego udowadniac. Nie traktuj zbyt powaznie moich postow
                akurat w tym temacie, ktory generalnie jest smieszny.

                Chociaz z drugiej strony malo zabawne jest nazwanie flejtuchami tych, co nie
                wrzucaja do pralki recznika po kazdym uzyciu. Ale to akurat nie do Ciebie chyba.
              • cocollino1 uma:)) 08.09.05, 13:38
                Umasmile)) ja wiem ze Ciebie przyłapać jest cięzko na czymś kurdesmile)) juz sie
                przyzwyczaiłamsmile))))Niezła besta z Ciebiesmile))pozdrawiamsmile)
      • titicaka Re: do zmieniajacych reczniki codziennie - pytank 09.09.05, 11:00
        Ja zmieniam reczzniki 2 razy na tydzien ale jesli juz gdzies jade to zawsze
        wybieram hotele , w ktorych tak czesto jak chce wymieniaja reczniki , posciel
        etc ...
    • mama_oli_i_tomka Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 12:21
      Ja mam taki system - co tydzień w sobotę rano zbieram piżamy dzieci i nasze do
      prania i daję świeże. To samo ręczniki kapielowe nasze i dzieci.
      Ręcznik gościnny, do rąk zmieniam kiedy jest taka potrzeba - codziennie lub co
      kilka dni.
      Pościel dzieci zmieniam co 2 tygodnie też w sobotę, naszą raz na miesiąc w
      pierwszą sobotę mca. No chyba że coś ubrudzi się wcześniej to oczywiście
      zmieniam.
      Pozdrawiam
    • alistar1 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 12:36
      Polska oazą czystości. Taki wniosek nasuwa się z tej rozmowy. Chyba więc nie
      powinniśmy mieć kompleksów. Zeby tylko jeszcze na ulicach było tak czyściutko,
      biało i jednorazowo! Albo żeby trawnik przed moim blokiem był troszeczkę
      czystszy po wizycie piesków... Ale to już pewnie temat na kolejny wątek...
      Pozdrawiam wszystkie pachnące i dbające o siebie mamy.
      • utalia Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 17:28
        Wypowiedz Alister sprowokowala mnie do takiego wnisoku. Ze najorsze sa takie
        pseudoczyscioszki, ktore w domciu sie kapia po 30x raczniczki piora co 5 minut.
        I na dokladke okzauje sie, ze jest Was tak duze, wiecej niz nas normalnych. A
        na ulicach brudy...no skad? Czasto tak bywa, ze ci porzadniccy wywalaja brudy
        na ulice
        • marta76 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 17:34

          hahahah.Czy ktos jest pseudoczyscioszka bo woli wycierac sie czystym recznikiem?
          • vase Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 18:52
            O! Ho! Ho! Dowiedzialam sie przy okazji tego watku, ze jestem
            PSEUDOczyscioszka, smieci wyrzucam przez okno, zalatwiam sie na trawie przed
            Waszymi blokami (psa nie mam wiec te odchody to na pewno moje), noi jestem
            nienormalna (post utalii). A, oraz nieekologiczna (no niby segreguje smieci,
            wszedzie chodze na nogach, kapiele zastepuje prysznicem, wody w czajniku gotuje
            tylko tyle ile akurat potrzebuje, kupuje sprzet energooszczedny... co tam
            jeszcze... Pewnie powinnam sie owinac przescieradlem (brudnym), a wode odkrecac
            raz w miesiacu smile))

            P.S Jezeli ktos sie czuje przy mnie brudasem, to jego problem.
            • nanuk24 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 19:30
              he he dobresmile)
              Ale zupelnie sie z Toba zgadzamsmile
              Pozdrawiam
            • semijo Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 19:48
              vase napisała:

              > O! Ho! Ho! Dowiedzialam sie przy okazji tego watku, ze jestem
              > PSEUDOczyscioszka, smieci wyrzucam przez okno, zalatwiam sie na trawie przed
              > Waszymi blokami (psa nie mam wiec te odchody to na pewno moje), noi jestem
              > nienormalna (post utalii). A, oraz nieekologiczna (no niby segreguje smieci,
              > wszedzie chodze na nogach, kapiele zastepuje prysznicem, wody w czajniku
              gotuje
              >
              > tylko tyle ile akurat potrzebuje, kupuje sprzet energooszczedny... co tam
              > jeszcze... Pewnie powinnam sie owinac przescieradlem (brudnym), a wode
              odkrecac
              >
              > raz w miesiacu smile))
              >
              > P.S Jezeli ktos sie czuje przy mnie brudasem, to jego problem.
              >
              >
              Widzisz a ja sie dowiedziałam że jestem brudasem, niechlujem i ogólnie w realu
              śmierdzę, bo zdarza mi się założyc jedną bluzkę parę razy zanim wypiorę.
              Ręczniki są nieswieze i brudne, bo nie lecą do pralki po jednym użyciu...itd
              Dla mnie wasze zachowanie ( w wiekszości o dziwo ) jest lekko nienormalne
              i "śmierdzi"smile jakąś obsesją. Pytałam o jakieś racjonalne argumenty tej
              nadmiernej czystości, ale odpowiedzi nie uzyskałam. Tyle
        • umasumak Utalio :-) 08.09.05, 21:24
          utalia napisała:

          Czasto tak bywa, ze ci porzadniccy wywalaja brudy
          > na ulice

          Oooo, przeprowadziłaś jakieś badania? Sondaż uliczny? Z jakich przesłanek
          wnioskujesz, we właściwy Ci cudownie bezceremonialny sposób, że osoby często
          zmieniające ręczniki, wywalają brudy na ulicę wink?
    • buba27 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 20:33
      jak wiele można się dowiedzieć o ludziach po takim głupkowatym wątku... nie
      piszę o autorce postu tylko wogóle o tych wypowiedziach. Ale to dziwne,
      wszystkie czyscioszki siedza chyba w domu i piora bo w tramwajach i autobusach
      to ich raczej nie ma - to się czuje...
      • vase Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 21:55
        buba27 napisała:

        > jak wiele można się dowiedzieć o ludziach po takim głupkowatym wątku...

        He! He! Wlasnie. Sama sie dalam wciagnac.


        > Ale to dziwne,
        > wszystkie czyscioszki siedza chyba w domu i piora bo w tramwajach i
        autobusach
        > to ich raczej nie ma - to się czuje...

        No juz mowilam, ze wszedzie na piechote chodze.

        Semijo, przeciez ja wyraznie napisalam czemu nie lubie uzywac nieswiezych
        recznikow. Nie doczytalas?
        Ty moje "zachowanie" uwazasz za nienormalne, ja Twojego nie. Nic mi do tego jak
        czesto co zmieniasz. Ja akurat zyje w kraju gdzie ludzie postepuja wg
        zasady: "Zyj i daj zyc". W zadnej mojej wypowiedzi nikogo nie "nazwalam". (A
        nazwana zostalam) Taka tu panuje kulturka.
        Pa! Ide prac reczniki.

        • semijo Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 22:17
          vase napisała:

          > Semijo, przeciez ja wyraznie napisalam czemu nie lubie uzywac nieswiezych
          > recznikow. Nie doczytalas?
          > Ty moje "zachowanie" uwazasz za nienormalne, ja Twojego nie. Nic mi do tego
          jak czesto co zmieniasz. Ja akurat zyje w kraju gdzie ludzie postepuja wg
          > zasady: "Zyj i daj zyc". W zadnej mojej wypowiedzi nikogo nie "nazwalam". (A
          > nazwana zostalam) Taka tu panuje kulturka.
          > Pa! Ide prac reczniki.

          Napisałaś że zmieniasz rećznik codziennie, bo nie lubisz nieświeżych...no i ja
          nie rozumiem po jednej/dwóch kąpielach twój ręcznik nie jest świeży??? To mnie
          zaciekawiło...a tak w ogóle nadwrażliwa jesteś ...i może Cię zdziwię, ale też
          żyję według zasady "Żyj i daj żyć innym"smile Co nie znaczy, że jak coś mnie
          zadziwia to nie pytam. Pozdr z kraju w który kulturki braksmile
          >
          >
          >
    • poleczka2 Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 08.09.05, 21:42
      Od dawna się tak nie uśmiałam jak na tym wątku. Ja zmieniam ręczniki raz w
      tygodniu, do rąk częściej, nie śpię w piżamie ale bardzo się pocę w nocy więc
      pościel co tydzień. Synek też się poci więc jego pościel wymieniam co 5,6 dni,
      piżamę co drugi dzień. Córeczce zmieniam piżamę co 2 dni. Nie czuję się
      brudasem bo nie wkładam ręcznika do pralki po każdym użyciu.
      Jak bym miała pralkę która pierze 25 minut to też bym prała każdy ciuch po
      jednym założeniu. Zresztą jak zakładam wyjściową bluzkę żeby odebrać syna z
      przedszkola, jestem w niej 25 minut i potem zdejmuję w domu nie widzę powodu
      aby zaraz ją wkładać do prania jak nie jest ubrudzona a chyba bym musiała się
      nie myć od lat (a zapewniam, że myję się codziennie) aby zaśmierdła w nawet nie
      pół godziny. Bieliznę zmieniam codziennie.
      • bea-chiara Re: jak często zmieniacie piżamę, pościel, ręczni 09.09.05, 06:45
        Zaskakujacy watek...
        U mnie wiec:posciel,reczniki kapielowe,pizamy do pralki co tydzien lub czesciej
        (szczegolnie te ostatnie).Male reczniki-codziennie.Przyznaje,ze jestem pod
        wrazeniem zmieniania przescieradel i t.p. co miesiac lub dwa...Naprawde.Ale nie
        krytykujesmile
    • alutka100 wspolny ręcznik??? 09.09.05, 08:38
      > > ręczniki, bo ja wiem? jako że są "użytku ogólnego", nieprzypisane do konk
      > retnej
      > >
      >
      > Recznik "wlasny" dostaje tylko chory czlowiek i wtedy piore codziennie.

      Chwileczke, czegoś nie rozumiem, szczególnie gdy piszą to moje ulubienicesmile
      Wspolny ręcznik przy umywalce do wytarcia rąk, czy buzi - OK
      Ale przecież chybya myjecie codziennie wiecej niż dłonie i co we wspolny
      recznik wycieracie się ???
      To przecież ten, kto wychodzi np 4. spod prysznica to ma przekichane, brrr, fuj,
      w taki MOKRY ręcznik po kimś ???
      • hancik5 A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 08:59
        Odnoszę wrażenie, że piorąc, czyszcząc i prasując, czytając i kłocąc się na
        forum, odkurzając, zmywając podłogi i okna , pracując jednocześnie zawodowo nie
        starcza Wam już czasu na przebywanie z dziećmi... Gdy Was czytam, wiem że to
        jest fizycznie NIEMOŻLIWE....

        Ja po pracy lecę z córeczką na spacer, wracam o siódmej... U mnie jest lekki
        bałagan, a uwielbiam czystość i chętnie też bym wszystko wyczyściła na blask.
        ale trzeba też porozmawiać z mężem, coś ugotować...

        Dla mnie to przesadny pedantyzm, tym bardzie,że ciągłe użycie proszków do
        prania nie służy ani waszym dzieciom, ani tym wam...
        Przesadna czystość to skłonność do między innymi skłonność do alergii...

        Kocham czystość, ale tym to mnie powaliłyście na łopatki, nawet moja super
        czysta i pachnąca teściowa was nie pobije...A jest naprawdę czysta...
        Niezłe...
        • umasumak Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 09:28
          hancik5 napisała:

          > Odnoszę wrażenie, że piorąc, czyszcząc i prasując, czytając i kłocąc się na
          > forum, odkurzając, zmywając podłogi i okna , pracując jednocześnie zawodowo
          nie
          >
          > starcza Wam już czasu na przebywanie z dziećmi... Gdy Was czytam, wiem że to
          > jest fizycznie NIEMOŻLIWE....

          No cóż, kwestia prawidłowego zarządzania i dysponowania dostępnymi dla siebie
          środkami. Np do prania służy w obecnych czasach pralka automatyczna
          (przypominam o tym, bo odnoszę wrażenie, że niktóre panie uważają, że pranie
          pochłania czas, zupełnie jak onegdaj, gdy używało sie tary do tego celu),
          wyprasować większą część rzeczy można oddając je do magla itp
          >
          > Ja po pracy lecę z córeczką na spacer, wracam o siódmej... U mnie jest lekki
          > bałagan, a uwielbiam czystość i chętnie też bym wszystko wyczyściła na blask.
          > ale trzeba też porozmawiać z mężem, coś ugotować...
          >
          > Dla mnie to przesadny pedantyzm, tym bardzie,że ciągłe użycie proszków do
          > prania nie służy ani waszym dzieciom, ani tym wam...
          > Przesadna czystość to skłonność do między innymi skłonność do alergii...

          no właśnie, alergii... ,moje dzieci są uczulone przede wszystkim na kurz, a
          proszków używam dla całej rodziny antyalergicznych
          >
          > Kocham czystość, ale tym to mnie powaliłyście na łopatki, nawet moja super
          > czysta i pachnąca teściowa was nie pobije...A jest naprawdę czysta...
          > Niezłe...

          Czysta? Pojęcie względne, dla każdego oznacza coś innego. Jeśli Twoja teściowa
          zminia ręczniki rzadziej niż co dwa, trzy dni, to wybacz, ale według mnie, nie
          jest ani czysta, ani pachnąca. Natomiast dla kogoś, kto wrzuca ręcznik do
          prania po każdym użyciu, ja mogę być brudasem. Tak po prostu smile.
          • hancik5 Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 09:44
            I właśnie dlatego uważam Cie za pedantkę.. Moja teściowa jest bardzo czysta,
            chyba że pod lupą dojrzałabyś jakieś podejrzane mikroby...

            Poza tym dzieci chowane w sterylnych warunkach tylko na tym tracą... A co np. z
            obozem harcerskim ?? Pewnie tam w takich brudach dostalibyście apopleksji...

            Moja córeczka za to nie ma ani kawałka alergii...
            • umasumak Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 10:22
              hancik5 napisała:

              > I właśnie dlatego uważam Cie za pedantkę.. Moja teściowa jest bardzo czysta,
              > chyba że pod lupą dojrzałabyś jakieś podejrzane mikroby...

              Juz pisałam, nie jestem pedantką, nie chodzę z lupą w poszukiwaniu mikrobów,
              nie sprawdzam w białych rękawiczkach czy na meblach osiada kurz, nie składam
              ubrań w kosteczkę, mam bajzel w papierach, ksiazkach itp.


              > Poza tym dzieci chowane w sterylnych warunkach tylko na tym tracą... A co np.
              z
              >
              > obozem harcerskim ?? Pewnie tam w takich brudach dostalibyście apopleksji...

              Mycie (nie wyparzanie) podłóg kilka razy w tygodniu, zmiana ręczników co kilka
              dni i pościeli raz w tygoniu, to nie są sterylne warunki. Nie wiem co by było
              na obzie harcerskim, starsza nie należy do harcerstwa, a młodsza jeszcze za
              mała. Zgadza się, pewne rzeczy są dla nich niedostępne, ale to normalne w
              przypadku alergii, która w ich przypadku jest uwarunkowana genetycznie i nie ma
              nic wspólnego ze sposobem prowadzenia przez mnie domu. Mój dziadek np wychował
              się w nie tak "sterylnych" warunkach, a niestety na kurz jest również uczulony.
              >
              > Moja córeczka za to nie ma ani kawałka alergii...

              To Ci szczerze zazdroszczę, ale w takim wypadku nie wypowiadaj się w kwestii
              alergii i tego jak postępować z dziećmi alergicznymi. Pzdr
              • umasumak A w ogóle... 09.09.05, 10:26
                ... nie zamierzam dłużej tłumaczyć mniej czystym koleżnkom, dlaczego tamto, czy
                owamto. To moja sprawa. Pozdrawiam i wypisuje się z wątku.
                • hancik5 Re: A w ogóle... 09.09.05, 10:34
                  Mniej czysta koleżanka.. No, no... Jestem czysta i to bardzo...
                  Zawsze od ciebie umo może być jeszcze ktoś czystszy...
                  Pomyśl o tym...
                  • umasumak Re: A w ogóle... 09.09.05, 10:55
                    hancik5 napisała:

                    > Mniej czysta koleżanka.. No, no... Jestem czysta i to bardzo...
                    > Zawsze od ciebie umo może być jeszcze ktoś czystszy...
                    > Pomyśl o tym...

                    Pomyślałam i napisałam o tym zresztą w którymś z powyższych postów. Oto cytat:

                    "Natomiast dla kogoś, kto wrzuca ręcznik do
                    prania po każdym użyciu, ja mogę być brudasem. Tak po prostu smile."
                • ulkapolla Re: A w ogóle... 09.09.05, 10:35
                  Nie uwazam sie za "mniej czysta" tylko dlatego, ze rzadziej niz Ty zmieniam
                  reczniki czy posciel. "Mniej czysta" to jest osoba, ktora rzadko sie kapie a
                  nie ta, ktora pare razy wiecej wytrze sie po tej kapieli tym samym recznikiem.

                  Poza tym, jako kobieta pracujaca spedzajaca 10 godzin dziennie poza domem
                  jestem wieczorami zmeczona. Resztki energii wole poswiecic dziecku niz myciu
                  podlog. Mam pania do sprzatania ale przychodzi tylko raz w tygodniu, sama
                  sprzatam w soboty.

                  Moze, gdzybym nie pracowala to tez bym bez przerwy prala i sprzatala bo
                  uwielbiam sterylna czystosc. Musialam jednak odpuscic, zeby nie zwariowac.
                  • umasumak Re: A w ogóle... 09.09.05, 11:03
                    ulkapolla napisała:

                    > Nie uwazam sie za "mniej czysta" tylko dlatego, ze rzadziej niz Ty zmieniam
                    > reczniki czy posciel. "Mniej czysta" to jest osoba, ktora rzadko sie kapie a
                    > nie ta, ktora pare razy wiecej wytrze sie po tej kapieli tym samym recznikiem.

                    ANalogicznie, nie uważam się za osobę z fobią mikrobową, ponieważ zmieniam
                    ręczniki co dwa, trzy dni.
                    >
                    > Poza tym, jako kobieta pracujaca spedzajaca 10 godzin dziennie poza domem
                    > jestem wieczorami zmeczona. Resztki energii wole poswiecic dziecku niz myciu
                    > podlog. Mam pania do sprzatania ale przychodzi tylko raz w tygodniu, sama
                    > sprzatam w soboty.

                    Teraz nie muszę samam sprzątać, ale były czasy kiedy musiałam, a spędzałam poza
                    domem wiecej niż 1o godzin. Myłam podłogi gdy dziecko (wtedy było jedno)spało.
                    Nie była to żadna fobia tylko konieczność.

                    >
              • hancik5 Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 10:31
                Sterylność jednak wpływa na wystąpienie alergii, jako jeden z możliwych
                czynników...

                Nie dajmy się zwariować...
                Czystość jest cudna, ale czystość chemiczna jest zdradliwa... Tak samo częste
                czyszczenie kibli super sterylnymi specyfikami.
                Badania wykazują, że dzieci średnio czyste są dużo zdrowsze od tych
                sterylnych...Coś w tym jest, czuję to nosem , całkiem czystym...

                Najlepszy jest złoty środek, taki w sam raz... Ale pranie ręczników codziennie,
                to już dla mnie szczyt absurdu i objaw jakiejś fobii antymikrobowej !!!
                • ulkapolla Hancik5 - pozdrawiam serdecznie n/t. 09.09.05, 10:36

                • umasumak Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 10:52
                  hancik5 napisała:

                  >
                  > Najlepszy jest złoty środek, taki w sam raz... Ale pranie ręczników
                  codziennie,
                  >
                  > to już dla mnie szczyt absurdu i objaw jakiejś fobii antymikrobowej !!!

                  Nie piorę ręczników codzinnie
                • umasumak Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 10:57
                  hancik5 napisała:

                  > Sterylność jednak wpływa na wystąpienie alergii, jako jeden z możliwych
                  > czynników...

                  Jeden z możliwych, ale nie jedyny ZUWAŻ. Uwielbiam, gdy ktoś nie doznał czegoś
                  na własnej skórze, a wypowiada sie autorytatywnie.
                  >
                  • marta76 Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 11:10

                    Moja łazienka jest doscy wilgotna i uwierzcie jezeli maż zostawi recznik na noc
                    to potem po prostu smierdzi jak stara szmata.Wiec jezeli ktos lubi uzywac
                    takich recznikow jego wola.Ja wole wyprac.
                    Dodam,ze podobnie jak dziewczyny nie pire kazdej bluzki po jednorazowym
                    załozeniu,jezeli nie ma takiej koniecznosci.Po domu chodze w sukience na ktora
                    jak cos chlapnie "serce nie boli",ktora oczywscie tez piore co pare dni.
                • umasumak Re: A co z innnymi rzeczami ? 09.09.05, 11:11
                  hancik5 napisała:

                  > Badania wykazują, że dzieci średnio czyste są dużo zdrowsze od tych
                  > sterylnych...

                  MOje dzieci nie są sterylne (na marginesie polecam sprawdzić znaczenie
                  słowa "sterylne"), a to, że dbam o czystość w taki sposób jaki dbam, jest
                  warunkiem ich zdrowia. Czy to tak trudno zrozumieć?
      • ciociacesia Re: wspolny ręcznik??? 09.09.05, 12:29
        > Ale przecież chybya myjecie codziennie wiecej niż dłonie i co we wspolny
        > recznik wycieracie się ???
        > To przecież ten, kto wychodzi np 4. spod prysznica to ma przekichane, brrr, fuj
        > ,
        > w taki MOKRY ręcznik po kimś ???

        no reczniki sa wspolne,. ale przeciez nie jest tak ze na 7 osob mają jeden
        recznik kąpielowy w łazience wink ilość jest odpowiednia do liczby osób, tylko
        reczniki nie sa do konkretnych osób przypisane. tez tak kiedys mielismy smile
    • alistar1 A ile razy się kąpiecie/ na dobę??? ;))))) 09.09.05, 11:19
      Ja 8-10 razy.
      Proszę wpisywać o kolejne rekordy.
      wink)))

      A poważnie- nie sądzicie, że rozmowa ta zmierza do absurdu???
      • vase Re: A ile razy się kąpiecie/ na dobę??? ;))))) 09.09.05, 11:23
        alistar1 napisała:

        >
        >
        > A poważnie- nie sądzicie, że rozmowa ta zmierza do absurdu???
        >

        A i owszem smile)
      • umasumak Re: A ile razy się kąpiecie/ na dobę??? ;))))) 09.09.05, 11:30
        alistar1 napisała:

        > Ja 8-10 razy.
        > Proszę wpisywać o kolejne rekordy.
        > wink)))

        Ja bym sie kąpała 30 razy, gdyby nie to, że mi się nie chce i nie kąpie się
        nigdy. Zresztą była o tym mowa w wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=26527978&a=26527994
        > A poważnie- nie sądzicie, że rozmowa ta zmierza do absurdu???
        >
    • 18_lipcowa jak tylko przestaną pachnieć praniem... 09.09.05, 11:40
      mispolonia napisała:

      > może głupi wątek ale tak sobie obserwuję różnych znajomych i rodzinę i różnie
      > to bywa. U mnie to tak: piżama dziecka co tydzień, piżama moja co 2 tyg,
      > pościel co m-c lub 2, ręczniki raz na tydzień, chyba że oczywiście coś się
      > wczesniej ubrudzi. A wy?

      • gorajka Re: jak tylko przestaną pachnieć praniem... 09.09.05, 12:13
        gdzies, kiedys przeczytalam, ze badania przeprowadzone przez japonskich
        naukowcow dowiodly, ze na czystych jak i na tych zuzytych recznikach egzystuje
        taka sama ilosc bakterii!
        pozdrawiam te czyste i nieczyste! he he
        • ledzeppelin3 Re: jak tylko przestaną pachnieć praniem... 09.09.05, 12:15
          Nie powiemsmile)))))))))))))
        • kubusala Re: jak tylko przestaną pachnieć praniem... 09.09.05, 12:24
          smile))) ale wąteksmile) teraz prześcigamy sie która bardziej higieny przestrzega?
          Te które za często to źle, bo wody nie oszczędzają a te które za rzadko to
          jeszcze gorzej, bo brudasy? Kobiety kobiety, ja i tak Was podziwiam, że Wy
          jakos o tym wszystkim pamietacie kiedy i ile razy, ja za diabła nie pamiętam.
          To jaki jest złoty środek na bycie idealną gospodynią, skoro za czesto źle a za
          rzadko jeszcze gorzej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka