drukarka2005
14.09.05, 10:52
Moja była znajoma złapała faceta z niezłą kasą,bo dla niej kasa to jakby
powiedzieć - wartość najwyższa.Zrobiła z siebie przed nim i przed jego rodziną
, ofiare swojego byłego faceta z którym ma dziecko.Fakt że była bita i
wyzywana ale miała to na własne życzenie - mogła sie rozstać z tamtym
człowiekiem a jednak tego nie robiła - poniżanie rekomensowały jej zakupy za
sporą gotówke - zakupy oczywiście tylko dla siebie , bo dziecko mogło przecież
chodzić jesienią w pantoflach o 2 numery za dużych! ważniejsze żeby mamusia
miała torebke za 500zł.Oczywiście nowy chłopak i jego rodzina nie mają pojęcia
o tym jak laksa potrafi wykorzystywac ludzi , jak ważna jest dla niej kasa (do
tego stopnia że potrafiła ukraść jak nie miała za co kupić sobie nowego
ciucha) Ale to co usłyszałam ostatnio było już ponad wszystko - potrafiła
powiedzieć swojemu facetowi i jego rodzicom że jej dziecko pochodzi z gwałtu!
podczas gdy jest to totalną bzdurą!
Nie wiem jak ci ludzie dają sie na to wszystko nabierać.Zastanawiam sie jak
długo ta laska będzie sie jeszcze ślizgać.I czy w ogóle kiedyś prawda wyjdzie
na jaw (niestety nie bardzo ma jak) , a może sami będą mieli sie okazje
przekonać.Najgorsze jest to że oni są w nią zapatrzeni jak w obrazek i nic do
nich nie dociera , ktokolwiek powie na nią coś złego ( acz prawdziwego) oni
nie wierzą.A laska pewnie sie cieszy w duchu że tak wszystkich w kuku zrobiła
,ma to co chciała , pieniądze , drogie ciuchy , elegancki dom w którym mieszka.
Cały czas zastanawiam sie jak tak można.Jak można tak kłamać???