Witajcie.Moje dziecko ma 14,5 mies i przeważnie zasypia ze mną,chociaż czasem
z tatusiem jest szybciej.Dziś tatuś powiedział,że to on będzie go usypiał,a
ja mogę sobie odpocząc po ciężkim dniu(jak ja to lubię...).Chwilę leżeli
sobie obaj na naszym łóżku,po czym zrezygnowany mąż mnie woła i prosi,żebym
jednak ja utuliła małego,bo z nim nie zaśnie.Kręcił się,wiercił, a tata na
zmianę przykrywał go i odkrywał,bo nie wiedział czy mu zimno czy
gorąco.Maluszek tymczasem chciał mamusię

Przyczłapałam,położyłam się koło
mojego Skarba,a on biedny mocno się we mnie wtulił i objął rączką za szyję,po
czym spokojnie zasnął.Wiecie jak się wzruszyłam?Jej...takie maleństwo a już
umie okazać uczucie.Normalnie się rozkleiłam.Pozdrawiam,Honi