gabrysia_s
22.09.05, 21:38
Proszę o wyjaśnienie mi pewnej kwestii, szczególnie osoby, które są Świadkami
Jehowy.
Moja kuzynka katoliczka miała ślub, jej mąż ochrzczony, był u komunii, ale
jego rodzice przystąpili do ŚJ i kategorycznie odmówili udziału w ślubie
kościelnym. Kuzynka wzięła ślub cywilny, być może kiedyś wezmą cichy kościelny
- dla siebie.
Druga sytuacja - koleżanka bierze ślub konkordatowy, więc tylko jeden.
Chciałam iść, inna koleżanka też powiadomiona o ślubie nie pójdzie bo jest ŚJ
i ona NIE WEJDZIE DO KOŚCIOŁA!!!
Wg mnie jej zachowanie jest conajmniej nietaktem nie z punktu widzenia
religii, ale zwykłych zachowań międzyludzkich. Teraz jest dopuszczalny jeden
ślub, jest zaproszona, nikt nie prosi aby modliła się w kościele czy się
spowiadała. Chodzi o obecność, złożenie życzeń. Gdzie tam, ona nawet pod
kościół nie przyjedzie.
Rozumię,że chodzi o wiarę, symbole itd. Ale czy katolicy nie chodzą np. na
śluby do cerkwii? Niech ktoś mi proszę wytłumaczy to logicznie. Bo ja niestety
to odbieram to zachowanie jak coś pomiędzy nietolerancją a bardzo zawężonym
spojrzeniem na świat (wyłącznie przez pryzmat właśnej religii).
Koleżanka nie wytłumaczy mi niestety - traktuje to jako "nagonkę" na swoją
religię i się obraża.
Czy to na pewno kwestia wyznania, czy te osoby po prostu nie chcą uczestniczyć
w takich uroczystościach czy nie mogą (jako bierni uczestnicy oczywiście, bez
angażowania się w jakiekolwiek obrzędy).