huggire
14.10.05, 14:27
Sory, ze tu, bo na żłobkach mało kto pisze i zagląda tam wogole. Pytanie, co
zrobiłybyście?
dzis w złobku....
Dzis oddając dziecko do żlobka, opiekunka nie dotykając dziecka powiedziała,
ona ma mokrą pieluchę, ja: co? przed wyjsciem zmieniałam, a ona niech pani
dotchnie.
Aż mną zatrzęsło. Co to miałabyć za aluzja? Paniom nie chce się zmieniac
pieluch, czy moze ja mam zmianic w szatni dziecku? dopiero co ząłożoną w
domu.Dziecko ma prawo sie zesikac po drodze do żłobka, albo zrobic kupę, jak
jest dopiero po śniadaniu, a może panie opiekunki nie są od zmieniania
pieluch tylko moze od odpoczywania.
Chcę iść do kierowniczki, bo ja nie będę wysłuchiwała aluzji.
Co myślicie drogie mamy??? co powinnam powiedziec tej pani albo kierowniczce,
albo jak powinnam się zachowac?
Ja NIE POWIEDZIAŁAM NIC, ALE MOGĘ JESZCZE POWIEDZIEC.