przyziemne pytanie

22.10.05, 10:01
wlasciwie do mam wielodzietnych.Jak sobie radzicie z ta niesamowita iloscia
prania?5 osob w domu,codziennie wlasciwie zbiera sie cala pralka,jeszcze
prania dodatkowe typu reczniki,posciel,narzuty itp.Wlasciwie zeby byc na
bierzaco musialabym puszczac 2 pralki dziennie.Proszek tez nie jest tani.A
potem jeszcze to powiesic i gora prasowania...po prostu nie wyrabiam chociaz
mam wrazenie ,ze piore na okraglo
    • faceeet co powiedzial lekarz na obsesje prania? 22.10.05, 10:13
      • wegatka Re: co powiedzial lekarz na obsesje prania? 22.10.05, 10:34
        Lekarz powiedział, że faceeet powinien zacząć w domu pomagać wink
        • faceeet Ale niby jak? Przeciez to pralka pierze, mam jej 22.10.05, 10:44
          pomagac zeby sie szybciej krecila czy jak?
          Panna co zalozyla watek powinna sie pogodzic chyba z tym, ze dziecku nie trzeba
          zmieniac ubranek 16 razy dziennie jak tylko sie pochalapie soczkiem. A i
          recznikow czesciej niz raz w tygodniu prac nie trzeba, a sa tacy co piora raz
          na miesiac - myc sie po prostu trzeba dokladniej.
      • gruba-buba Re: co powiedzial lekarz na obsesje prania? 22.10.05, 18:00
        faceeet, ale codzień pewnie czyste gatki i koszulkę zakładasz, co? więc jakiś
        krasnoludek to pierze i prasuje.
        • paulka25 Re: co powiedzial lekarz na obsesje prania? 22.10.05, 18:08
          Nas jest troje ale poniewaz maz i ja sportowcy to codziennie musze robic 2
          prania a bywa, ze i 3. Roboty nie ma z tym zbyt wiele bo pralka sama pierze smile
          Trzeba tylko potem rozwiesic a jak wyschnie to kazdy swoje poskladac i
          pochowac. Dzieki Bogu koszulek treningowych i dresow nie trzeba prasowacsmile
    • lila1974 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 10:37
      Cieszyć się, że minęły czasy bali i tarek smile
    • gandzia4 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 10:41
      U nas też 5 osób i pralka miewa czasami przestoje jedniodniowe. A jak mnie
      łapie "dół pralniczy" to przypominam sobie jak moja babcia prała - dzieci miała
      sześcioro. Dziadek zaraz po wojnie fundnął jej cud techniki - szklaną tarę, a
      później jedną z pierwszych pralek typu frania. Wodę nosiła ze studni, która
      była na sąsiednim podwórku. Latem rozkładała się z tą robota na podwórku naszej
      kamieniczki (tylko 3 odrębne mieszkania), wynosiła pralkę i stawiała przy
      oknie, do tego dwie metalowe balie i kilka pomniejszych miednic, woda w baliach
      i miednicach grzała się na słoneczku na płukanie, a woda na pranie była grzana
      w wielkich kotłach na kuchni węglowej i trzeba było ją w tych kotłach
      wytaszczyć na podwórze do pralki. Zimą było jeszcze trudniej bo woda ze studni
      była lodowata i z całą robotą musiała babcia rozłożyć się w kuchni. Wiesz jak
      to sobie przypominam to od razu lecę do łazieńki i głaszczę moją praleczkę i
      proszę by jeszcze jeden roczek wytrzymała. Mam nadzieję, że to podziała i na
      ciebiesmile)
    • anika27 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 11:36
      Nas są tylko 3 osoby a pierzemy tylko 3 pralki w weekend. Przy wielkim
      sprzątaniu 5 praleczek i też w weekend.
      • irena111 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 11:49
        wiecie jak sobie radzę z tym problemem... Po przyjściu dzieci ze szkoły i
        przedszkola przebieram je w rzeczy do brudzenia, Sciągnięte czyste ubranka
        chowam do szafki, w ten sposób codzienni chodzą w czym innym i nie brudzą się
        tyle. Po domu mogą chodzić w jednych roboczych ubraniach nawet trzy dni i nie
        są takie utytłane, a ja nie mam sterty prania. Jest nas troje i piorę w
        zasadzie tylko w sobotę raz kolory i raz białe i powiem wam jaszcze coś,
        zauważyłam, że przy białym są tylko koszulki i majteczki, czasem białe
        skarpetki no i jest miejsce na ręczniki. Powodzenia z praniem.
        • andaba Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 12:36
          Ja mam siedem osób w domu i jedna-dwie pralki dziennie poza niedzielą. Za to w
          poniedziałek trzy.
          • agnieszkas72 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 14:46
            Ja mam 6 osób i tyle prania co Andaba.Nie jest to takie znowu bardzo
            uciążliwe-prawie niczego nie prasuję.Używam proszku z Biedronki,niedrogi,a
            działa jak każdy inny,nawet ubranka noworodka prałam z naszymi rzeczami i nie
            było podrażnień.
        • mruwa9 Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 22:26
          irena111 napisała

          wiecie jak sobie radzę z tym problemem... Po przyjściu dzieci ze szkoły i
          > przedszkola przebieram je w rzeczy do brudzenia, Sciągnięte czyste ubranka
          > chowam do szafki

          Jak ty to robisz, ze dzieci z przedszkola przychodza w CZYSTYCH ubrankach? Moje
          dzieci w sezonie "blotnistym" zuzywaja czasem po 2-3 zmiany ubran dziennie (
          te, w ktorych wyszly z domu, te, ktore zalozyly w szkole-przedszkolu, gdy
          ublocily i zmoczyly pierwsze, oraz te, w ktorych szaleja po domu, tj, po
          bliskich spotkaniach 3 stopnia z jedzeniem..). U nas po prostu pralka pracuje
          codziennie (czasem 2-3 razy), mam 2 stojaki-suszarki do prania, rozwazam kupno
          suszarki bebnowej, przynajmniej na sezon wiosenno-jesienny, gdy prania nie da
          sie rozwieszac na balkonie.
    • ivia Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 14:56
      U nas też jest 5 sztuk. Pierzemy raz na tydzień, w sobotę, 4 lub 5 pralek,
      jakieś pranie ekstra (pościel) na tygodniu (nie zmieniam poscieli codzienie). U
      mnie to właściwe mąż pierze, ja w piętek rozkładam na kupki, a on raniutko (ok.
      5) w sobotę załącza pralkę i ok. południa już jest po praniu. Jesli chodzi o
      prasowanie to prasuję to co jest potrzebne do założenia wieczorem, a też czasem
      mąż mnie wyręcza. Jak mam ogromną ochotę na prasowanie to prasuję wszystko, ale
      to się rzadko zdarza. Proszek kupuję zwykle w promocji, w wielkich workach -
      ok. 9 kg. Jeśli chodzi o pranie i prasowanie - to nie widzę problemu, w moim
      przypadku gorzej jest ze zmywaniem bo nie mam zmywarki.
      • mika_p Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 15:11
        A gdzie to wszytsko wieszasz ?
    • wieczna-gosia Re: przyziemne pytanie 22.10.05, 22:55
      puszczam pralke dziennie
      nie prasuje chyba ze musze tyle co trzeba na nastepny dzien.
      Zamierzam sobie kupic pralke na 6 kg, moze sie uda puszczac pralke raz na dwa dni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja