Dodaj do ulubionych

Do Polski Samochodem po 20 latach

19.05.05, 18:26
Jade do Polski na 6 tygodni po 20 latach nieobecnosci (wyjechalem jako mlody
chlopak). Jestem nastawiony bardzo pozytywnie. Bedziemy mieli samochod z
Niemiec na caly pobyt. Znajomi radzili zeby przemieszczac sie na dluzsze
dystanse (pierwszy bedzie Berlin-Krakow po kilku dniach w Niemczech)w nocy ze
wzgledu na jakosc drog i styl jazdy kierowcow ktore robia podrozowanie w
ciagu dnia uciazliwe dla ludzi do tamtejszych warunkow drogowych nie
przyzwyczjonych. Jakie sa wasze doswiadczenia? Kieruje pytanie naturalnie
do osob ktore byly w podobnej sytuacji w przeszlosci.
Obserwuj wątek
    • lulu13 Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 19:31
      obecnie mozesz rowniez tanio wypozyczyc samochod w Polsce jest mnostwo
      malych prywatnych firm ktore oferuja wypozyczenie samochodu juz od 25/dobe.
      Wypozyczajac w Niemczech narazasz sie nato ze po powrocie dolicza ci za
      zatankowanie gasoliny do pelnego w momencie oddania [okolo60US$] oraz wlepia
      ci dodatkowe inne oplaty. Wszystko to przyjdzie na rachunek twej credit Card
      jak juz wrocisz z powrotem. Pozatym ceny benzyny w Niemczech i w Polsce sa
      zawrotne ! ,nie dostan ataku serca pod gasolin station ,jak zobaczysz
      rachunek za pelny tank +- 100$$ = za jeden 1 litr okolo 1,60 Us$. Dostaniesz
      szoku rowniez jezdrzac po polskich drogach dwukierunkowych ,kiedy czesto i
      gesto ,traktory, rowerzysci,ciezarowki z przyczepami i inne dziwolagi
      mechanizacyjne ,beda staraly cie stranaowac." Przyjemnej" podrozy ! - zycze.
      • bambooko lulu 25/dobe ale czego? 20.05.05, 04:58
        czy jest tez bezpiecznie w Polsce placic karta kredytowa? Czy np. po przyjezdzie
        do US znajde jakies extra charges?
        • ghotir Re: lulu 25/dobe ale czego? 20.05.05, 05:06
          po 1989 bylem w polsce cztery razy (jeden raz dosc dlugo). placilem karta
          kredytowa gdziekolwiek moglem. moja zona sprawdzala nasze/moje rachunki. nigdy,
          nigdzie nie zaplacilismy za duzo, nikt nam/mnie niczego nie wcisnal. nie wiem
          czy bezpiecznie jest tam placic karta; wiem ze ja nie mialem z tym zadnych
          klopotow.
          'extra charges' sa ale naliczane przez amerykanskie karty kredytowe (oplata za
          wymiane waluty). teraz okazuje sie ze nasze karty kredytowe nie mialy prawa
          naliczac tych oplat wiec nawet dostalem jakies wyrownanie.
          pamietaj jednak ze w polsce funkcjonuja kieszonkowcy i lepiej trzymac karty
          kredytowe z dala od nich.
          • bambooko Re: lulu 25/dobe ale czego? 20.05.05, 05:26
            dzieki, czy wiesz moze czy mozna np: wynajac samochod w Hiszpanii czy Francji i
            oddac w Niemczech? Czy mozna nim tez wiechac do Polski i czy zagraniczne numery
            nie stawiaja turyste pierwszego na celowniku.
            • ghotir Re: lulu 25/dobe ale czego? 20.05.05, 05:56
              nic nie wiem o wynajmowaniu samochodow na zachod od niemiec.

              zagraniczne numery stawiaja Cie na celowniku w polsce i dlatego lepiej zaplacic
              za strzezony parking niz miec wybita szybe. kilka osob w polsce powiedzialo mi
              ze na celowniku sa po pierwsze samochody z niemiecka rejestracja, ale ja w to
              nie wierze. wierze, ze zachodnie numery oznaczaja ze mozna cos znalezc w
              samochodzie wiec zlodzieje sie czaja.

              nauczylem sie ze warto sluchac tego co mowia ludzie w agencjach wynajmujacych
              samochody. jak mowia ze nie chca aby ta konkretna marka przekroczyla polska
              granice to ludzie probujacy przepchnac sie ta marka przez granice maja klopoty.
              dwoch moich kolegow probowalo to zrobic i obaj mieli klopoty na granicy (100%
              wsrod ludzi ktorych znam). ja uniknalem takich problemow informujac agencje o
              moich planach podrozy. raz nawet dostalem lepszy woz niz zamowilem bo nie mieli
              tego co zamowilem a nastepna marka byla duzo lepsza niz ta za ktora zaplacilem.
              to nauczylo mnie uczciwosci w relacjach z tymi agencjami.
            • jj7 wynajmowanie samochodu 20.05.05, 23:35
              Ja przez 5 lat wynajmowalem samochod we Francji i nim jezdzilem do Polski. W
              gruncie rzeczy to nie bylo wynajecie, ale leasing. Francuzi maja specjalny
              system, gdzie dostajesz samochod na czerwonych tablicach rejestracyjnych, bez
              VAT. Powyzej miesiaca bylo to duzo tansze niz renting. Nowy samochod, wszystko
              oplacone. Bralem normalnie na 6 miesiecy (najdluzszy okres). Wtedy tylko Citroen
              pozwalal brac samochod do Polski, teraz o ile wiem wszytkie francuzkie firmy na
              to pozwalaja. Sprawdz Citroen, driveaway, czy drive in Europe. Odbieralem
              samochod na lotnisku w Genewie (francuzkiej) i tam tez oddawalem. Chyba mozna go
              zostawic gdzie indziej, za dodatkowa oplata.

              Pozdrowienia
              • bambooko Re: wynajmowanie samochodu 21.05.05, 05:29
                jj7, interesujaca oferta. W USA nie mozna nic wziasc na leasing mniej niz 2 lata.
                Ile to kosztowalo?
                • jj7 Re: wynajmowanie samochodu 21.05.05, 11:35
                  Wyglada ze Citroena nie ma w US. Podaje australijska strone, tam znajdziesz
                  wszystkie info.

                  www.citroen.com.au/cms/default.asp?action=article&ID=336
                  Byc moze ze mozesz to tez zalatwic w US. Musi byc zalatwione poza Francja (UE),
                  i zaplacone zagraniczna waluta.

                  Na dluzsze okresy czasu, ceny byly bardzo dobre, ale juz od miesiaca byly
                  oplacalne. I duza zaleta ze wszystko jest wliczone i masz nowiutki nie uzywany
                  samochod.

                  Mnie kiedys w tym systemie samochod nawalil (Citroen, jakies 10 lat temu). Bylem
                  naprawde zaskoczony serwisem. Jeden telefon do Paryza (z garazu Citroena),
                  zalatwil wszystko. Przyslali taksowke, ktora zawiozla mnie do miejsca wynajmu
                  samochodow, dali mi wynajety na czas reperacji. Wszystko oczywiscie bezplatne.
                  Nie gwarantuje ze tak jest zawsze, ale takie bylo moje doswiadczenie.

                  Sprawdz na tej australijskiej stronie, oni tam maja gdzies cennik (zawsze
                  mieli). Ja bralem ostatnio Xsare. No I sprawdz Peugeota i Renault - maja podobne
                  propozycje, tyle ze nie mozna bylo w tamtych czasach brac samochodu do Polski
                  (ze wzgledu na ubezpieczenie).

                  Znalazlem Ci jakies strony Peugeota. Wyglada ze nie maja cennika na
                  Internecie.(Dawniej mieli, tylko Renault chcial zeby ich kontaktowac przez
                  e-mail.) Wyglada ze musisz do nich zadzwonic albo napisac e-mail po info.

                  www.peugeot-openeurope.com/html/default-en.htm
                  www.peugeot-openeurope.com/images/en/offre/memento.pdf

                  Pozdrowienia

                  • bambooko Re: wynajmowanie samochodu 21.05.05, 18:28
                    to jest super, wlasnie co potrzebuje. Hertz czy inne jest dobry ale na 3 dni nie
                    na 3 miesiace.
    • state.gov Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 19:56
      W zeszlym roku jezdzilem samochodem miesiac, na niemieckich numerach. Za kilka tygodni bede ponownie, ale juz na numerach z Golden State.
      Podroz po Niemczech, Szwajcarii czy Skandynawii to sama przyjemnosc. Kierowcy sa uprzejmi, usmiechaja sie, nikt nie zajezdzal mi drogi, nikt oponami nie piszczal.
      Wystarczylo wjechac przez Slubice i sie zaczelo: najpierw prawie 20cm wyrwa w jezdni, prawie podwoziem zahaczylem. Godzine pozniej: na parkingu wystawal pret zbrojeniowy, omal nie wbil sie w opone.
      Dziury, wyrwy, otwarte zeliwne studzienki, 10-20cm koleiny w calej Polsce - to typowa nawierzchnia.

      Teraz sami kierowcy: Sa wsciekli - na widok zielonego swiatla ruszaja z piskiem opon - po to, aby 200m dalej z piskiem hamowac i czekac na nastepne zielone.
      Gwaltownie zmieniaja pas ruchu, bez powodu, bez kierunkowskazow.
      Notorycznie trąbią - na innych kierowcow i pokazuja im srodkowy palec lub w czolo sie pukaja. Trąbią rowniez, aby pozdrowic znajomych.

      Piesi - patrza sie na nadjezdzjacy samochod tylko po to, aby w ostatniej chwili zmusic kierowce do hamowania. I spacerkiem przechodza.
      Uwaga na wsiach - brak lamp, krete drogi - duzo pijanych zatacza sie srodkiem drogi. Czesto ci pijani maja lat nascie.

      Osiedla, tzw blokowiska - tam juz osiedlowe bandy czyhaja na wasze auto. Nie zostawiac nic w srodku, bo dla byle monety sa gotowi wybic szybe. Za jedno euro maja piwo i sie nachleja.
      Bron Boze zostawiac palmtopa z nawigacja - slyszalem o wybiciu przedniej szyby podczas doslownie minutowej nieobecnosci wlasciciela. Takie rzeczy zabieramy ze soba, do kieszeni.

      Policja:
      W duzych miastach sa zajeci, tylko czasami cos dluzej sprawdzaja.
      Ale na prowincji niektorzy sa upierdliwi: Kiedy pan wyjechal, czy dopelnil pan obowiazku obrony ojczyzny, itp. Gdzie pan pracuje, do kogo pan tu przyjechal i na ile czasu. Z reguly uwazam takie pytania za calkiem naturalne i chetnie odpowiadam, ale czasami trafi sie upierdliwy milicjant i 15 minut bedzie sprawdzal.

      Ah, te koleiny: Sa to dwa glebokie tory, wyrzezbione przez 20-30 tonowe ciezarowki podczas upalnych dni. Asfalt wtedy jak tak miekki, ze swodobnie mozna zostawic odcisk buta. Te dwa tory sa szersze, niz rozstaw osi nawet duzego SUV.
      Samochod nasz bedzie jednym kolem jechal w tym 10-20 cm rowku. Tego nie da sie ominac. Albo lewa, albo prawa strona. Chyba, ze mamy Fiata 126p - jest tak wąski, ze ma kola miedzy koleinami. Albo motorem.

      Warszawa: Horror - kierowcy jezdza na pamiec, wszedzie sie spiesza.
      Policjanci tylko na rondach stoja i wylawiaja zagranicznych. Szukaja problemow, ze tu albo tam nie tak pojechalem. Dlugie korki, przy 30 C upale nie do zniesienia. Na szczescie mialem AirCond. Przejechanie 10km w centrum zajelo mi prawie godzine. Byle stluczka i natychmiast robi sie zator.

      Uwaga na bandy wyrostkow myjacych szyby i zebrakow: Jak im nie dacie na odczepke 1 zl to gwozdziem nadwozie porysuja !
      Ci myjacy szyby sa bezczelni - bez pytania pryskaja szybe i szmata rozmazuja to.
      Dopiero spryskiwacz w aucie to zmyje.
      Uwaga na stacjach benzynowych - nie zostawiajcie auta otwartego nawet na chwilke. Zlodzieje tylko czekaja na odpowiedni moment.
      Parkingi przed centrami handlowymi: Nic nie zostawiac w srodku - ochroniarze sa w zmowie ze zlodziejami i "nie widzą". Wlasciciele sklepow tez maja to gdzies.

      Uzbrojony w takie uwagi wybralem sie do Polski w zeszlym roku. Na szczescie nic zlego sie nie stalo. Za kilka tygodni bede ponownie. Mam nadzieje, ze pobyt i podroz beda bez problemow, czego i wam tez zycze.
      • waldek.usa jednem slowem horror (bez konkretnego komentaza) 19.05.05, 20:27

        • vvedera1 Re: jednem slowem horror (bez konkretnego komenta 19.05.05, 20:29
          taj, wyglada ze w tym roku nici
          • waldek.usa Re: jednem slowem horror (bez konkretnego komenta 19.05.05, 20:43
            Hej, o co Tobie szlo w odpowiedzi na moje wyjasnienia anglistyczne???
            ki diabel?
    • ghotir Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 20:31
      trzy razy odwiedzilem polske samochodem wypozyczonym w niemczech. klopotow
      mialem co niemiara, glownie z parkowaniem. raz ktos wlamal mi sie do samochodu.
      nic nie ukradl ale stlukl szybe; zadna przyjemnosc w grudniu. ostatnio,
      mieszkalem w polsce przez blisko piec miesiecy. przylecialem samolotem do w-wy;
      tam wypozyczylem samochod na kilka dni. znowu mialem klopoty.
      zrezygnowalem z samochodu i poruszalem sie pociagami (inter-city) i taksowkami.
      nawet odwiedziny kolegi w jakiejs pipidowce zalatwilem taksowka. czysto,
      wygodnie i na czas. nikt mnie wiecej na samochod w polsce nie namowi;
      przynajmniej do czasu pojawienia sie tam autostrad, ale to chyba juz nie za
      mojego zycia.
      • corgan1 Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 20:41
        > nikt mnie wiecej na samochod w polsce nie namowi;
        > przynajmniej do czasu pojawienia sie tam autostrad, ale to chyba juz nie za
        > mojego zycia.

        Masz pecha! Widocznie tam gdzie byłeś nie było autostrad. Mamy ok. 550 km
        autostrad w uzyciu + ok. 200 km w budowie w tej chwili.

        Jak długo masz zamiar pożyć...? smile
        • ghotir Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 21:02
          bylem w krakowie, w-wie, wroclawiu, szczecinie, czyli w okolicach gdzie buduje
          sie autostrady. na tych 200 kilometrach w budowie pracuje corka mojej
          przyjaciolki. milo jechalo mi sie platna autostrada (choc drogo w porownaniu do
          usa lub kanady), ale problemem sa miasta i miasteczka. jak wyrwiesz sie z
          autostrady to ladujesz na dziurawej drodze lokalnej, na dodatek uczeszczanej
          przez samobojczych kierowcow i lokalnych pijaczkow. jadac w jednym dniu z
          krakowa do gniezna widzialem szesc (6) wypadkow na drogach lokalnych. po co mi
          to kiedy pociagi jeszcze chodza a taksowki sa duzo wygodniejsze niz pozyczony
          samochod?

          pamietasz odpowiedz bufetowego do wolanda kiedy ten zadal to niedyskretne pytanie?
        • jecki.p corganku, czym Ty sie zachlystujesz ? 19.05.05, 22:57
          Pierwszy 1000 km autostrad Niemcy mialy w roku 1936, tzn. 70 (siedemdziesiat)
          lat temu. Obecna dlugosc autostrad w Niemczech wynosi prawie 12 000 kilometrow.
          Jeszcze pytania ?
          j.
        • flipflap 550 km powiadasz 20.05.05, 00:10
          corgan1 napisał:
          > Masz pecha! Widocznie tam gdzie byłeś nie było autostrad. Mamy ok. 550 km
          > autostrad w uzyciu + ok. 200 km w budowie w tej chwili.
          >
          > Jak długo masz zamiar pożyć...? smile


          Całe 550 km powiadasz. Co za cud. Tymbardziej że większość to pozostałości po
          niemcach.
          Niesamowity powód do zachwytu jak z Philadelphi do New York i z powrotem,
          hehehehe

          Niedawno czytałem jak zostało otworzone następne 20 km obwodnicy na Śląsku po
          10 latach ciężkiej pracy, hehehehe.

          Ja mam zamiar jeszcze pożyć i dlatego jak tylko mogę to nie jeżdżę w Polsce
          samochodem.
          • corgan1 Re: 550 km powiadasz 20.05.05, 01:16
            Autostrad po Niemcach już nie ma. Znikają na zawsze. Znikają najdłuższe schody
            z Wrocławia do Niemiec. Te nowe są w 95% polskie.

            Chyba że chodzi ci o to, ze polskie autostrady są budowane na śladzie autostrad
            niemieckich. Ale to ma sens, bo budowanie autostrady w odległości 1 km od tej
            niemieckiej żeby specjalnie dla polonii podkreślić jej polskość jest nieco bez
            sensu.

            Od ilu km musielibyśmy uznać ze PL są autostrady? bo w tym roku przybedzie ok
            120km to razem byłoby 670km. I tak A4 połączy Legnice-Wrocław-Opole-Gliwice-
            Katowice-Kraków oraz A2 NowyTomysl-Poznań-Września-Konin-Stryków pod Łodzią.
            Może być....?


            ------------
            Forum SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
            Strona internetowa SISKOM
            • ghotir Re: 550 km powiadasz 20.05.05, 04:52
              cieszy mnie ze buduje sie tyle autostrad w polsce. jezdzilem i po tych nowych i
              po tych starych w remoncie. masz racje, zmiana nawierzchni na poniemieckich
              autostradach (schodach) ma wiekszy sens niz budowanie nowych drog (ku
              pokrzepieniu polonii, jak mowisz). szczegolnie ze miasta rozwijaja sie w
              kierunku tych autostrad (przynajmniej wroclaw) wiec one przestaly byc w
              'szczerym polu' jak hitler je zaplanowal.

              niepokoi mnie w Twoim poscie cos innego. pytasz od ilu kilometrow polskich
              autostrad mozemy mowic ze polska ma autostrady. ja wychowalem sie w cieniu
              autostrady (wroclaw) ale takze w cieniu dziurawych ulic grunwaldzkiej i
              sienkiewicza ktore przechodza przez mosty na odrze, jedyne polaczenia miedzy
              poludniem a w-wa. polska moze zafundowac sobie cala mase autostrad ale tak dlugo
              jak nie uwspolczesni tras przelotowych przez miasta i miasteczka tak dlugo ja
              bede unikac prowadzenia samochodu w polsce. drogi w miastach to odpowiedzialnosc
              wladz lokalnych. te wladze po prostu nie maja forsy na budowe, a nawet naprawe
              istniejacych, drog. tak dlugo jak wladze lokalne nie moga poprawic stanu drog w
              ich regionach, tak dlugo ja bede unikac jezdzenia samochodem po kraju, bez
              wzgledu na dlugosc polskich autostrad laczacych zachod ze wschodem lub
              skandynawie z poludniem. moi przyjaciele i rodzina mieszkaja z dala od tych
              miedzynarodowych drog i polegaja na panstwowej naprawie istniejacych, lokalnych,
              drog. wiem ze stan tych drog jest bardzo zly, wiec wole zamowic taksowke, niz
              przepychac sie przez pulapki na nie znanej mi drodze lokalnej. wsiade za
              kierownice w polsce kiedy bede wiedzial ze lokalne drogi sa mniej wiecej tak
              'reliable' jak autostrady. zwazywszy na obecna sytuacje ekonomiczna na swiecie,
              nie mam nadziei ze sytuacja poprawi sie w ciagu najblizszych 30 - 50 lat.
              dlatego wybieram inter-city pociagi i lokalne taksowki.
            • kan_z_oz A co z A-7 23.05.05, 04:43
              A polaczyli juz W-we - Radom - Krakow czyli slynna A-7?
              Z ostatniej podrozy pamietam na trasie dwupasmowej z rozszerzonym poboczem
              mijanke na 3-go jako normalna, czesto na 4. Konie ,furmanki, baby,
              dzieci,rowery i Tiry czyli wszystko co zylo i sie ruszalo na zasadach roskiej
              ruletki.

              Kan
              • corgan1 nie będzie A7, będzie trasa ekspresowa S-7 23.05.05, 18:55
                kan_z_oz napisała:

                > A polaczyli juz W-we - Radom - Krakow czyli slynna A-7?
                > Z ostatniej podrozy pamietam na trasie dwupasmowej z rozszerzonym poboczem
                > mijanke na 3-go jako normalna, czesto na 4. Konie ,furmanki, baby,
                > dzieci,rowery i Tiry czyli wszystko co zylo i sie ruszalo na zasadach roskiej
                > ruletki.
                > Kan


                W chwili obecnej na trasie Warszawa-Radom-Kielce-Kraków DK7 (docelowo S-7):

                - wybudowano 11km 2-pasmowej obwodnicy Białobrzegów z mostem na Pilicy - a to
                jedno z większych wąskich gardeł na tej trasie,

                - trwa budowa dwupasmowej obwodnicy Jędrzejowa i Skarzysko-Kamienna w ciągu "7"
                (w tym roku w lecie ma być skończone)

                - trwa uzgodnienie i projektowanie obwodnicy Warszawy w ciągu drogi S7; od
                Łomianek droga pojedzie przez Bemowo do budowanej trasy ekspresowej S-8 przez
                węzeł za Ursusem - styk 3 dróg: budowanej lada moment autostrady A2
                przechodzacej przez Warszawę w S2 prze Ursynów oraz S7 i S8 miedzy Bemowem a
                Jelonkami; dodatkowo wybudowana zostanie 2-pasmowa trasa wylotowa od Al.
                Jerozlimskich prosto na Janki i Sekocin omijającą Okecie i Raszyn.

                - trwa projektowanie i wykup gruntów od Grójca do Radomia do S7 aby przerobić 1-
                jezdniową "7" na 2-jezdniową S-7

                - trwa projektowanie drogi od Radomia do Kielc i Jędrzejowa

                - trwa projektowanie S7 na północ od Krakowa jako pólnocna i wschodnia
                obwodnica Krakowa. Bowiem na "zakopiankę" będzie się wjeżdżać od wschodu przez
                Nową Hutę, potem na południe w kierunku na Wieliczke i po wjeździe na
                południową autostradę A4 kierowac na zachód do drogi na Rabke, Myslenice i
                Zakopane, ktora odbija na południe na jednym z węzłów

                - trwa budowa 16km dwupasmowej S-7 zwanej "zakopianką" od Myślenic do Pcimia;
                oddanie do użytku w przyszłym roku. W chwili obecnej trwa wykup gruntów i
                projektowanie pozostałego odcinka do Rabki, Nowego Targu i Zakopanego. Pod
                jakaś góra budowany będzie 2-km tunel drogowy. Były przepychanki czy zachowac
                wille w Poroninie w ktorej nocował był Lenin, bo okazało się ze stała na
                projektowanym 2-poziomowym węźle drogowym, ale uzgodniono że jednak zostaje
                tylko bedzie przesunięta.

                pzdr



                ------------
                Forum SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
                Strona internetowa SISKOM
                • kan_z_oz będzie trasa ekspresowa S-7- tnkx; n/tx 24.05.05, 04:02
    • gv1 Prosze o Slowa Otuchy 19.05.05, 23:27
      Jeszcze troche a wpadne w rozpacz. Czy ktos mial dobre, lub chociaz neutralne
      doswiadczenia?
      • jj7 Re: Prosze o Slowa Otuchy 19.05.05, 23:45
        Tak dla wyjasnienia, nasze ostatnie posty sie minely. Pisalem w odpowiedzi na
        Pana pierwszy list, nie ostatni.
      • ghotir Re: Prosze o Slowa Otuchy 20.05.05, 04:22
        jezdzilem po polsce samochodem trzy razy (po 1989) nie dlatego ze lubie sie
        umartwiac ale dlatego ze tak zle nie bylo. owszem, sa problemy, tak jak
        napisalem wczesniej, ale tez sa mile zdarzenia. na dodatek, generalnie trafialem
        na bardzo mila obsluge.
        jezdzic po polsce samochodem nie chce nie tylko dlatego ze sa z tym problemy,
        ale takze dlatego ze w pociagu i taksowce spotyka sie ludzi. duzo to
        przyjemniejsze niz szarpanie sobie nerwow za kierownica.
        jednak, jak juz masz samochod na polske to po prostu stosuj sie do rad
        udzielanych Ci tutaj tak samo jak przez agencje: parkowanie, zabezpieczenie
        przed wlamaniem, ubezpieczenie. upewnij sie ze wynajmujesz samochod na 'zlota'
        lub 'platynowa' karte kredytowa (masz tam ubezpieczenie) lub ze wlasciciel ma
        wszelkie mozliwe ubezpieczenia; jedna wybita szyba kosztowala moja karte
        kredytowa us$ 1200. diabli by mnie wzieli gdybym mial to placic z wlasnej kieszeni.
        ktos powiedzial tutaj ze jazda noca nie jest bardzo sensowna i ja mysle ze mial
        racje. sam jezdzilem po polsce nocami kiedy tam mieszkalem. ciezarowek bylo malo
        i ubecki ogon byl latwy do zauwazenia. teraz sytuacja sie zmienila. ciezarowki
        jezdza i noca i dniem, ubecja nie istnieje, za to oznakowania sa duzo
        trudniejsze do odczytania w nocy.
        gdybym mogl Ci cos radzic to radzilbym przespanie sie w niemczech i rozpoczecie
        podrozy stamtad switem. to zaniosloby Cie do granicy z polska przed poludniem i
        nadzialbys sie na korki w polskich miastach (ludzie w polsce koncza prace miedzy
        15 a 16) kiedy jeszcze jest tam jasno, duze ulatwienie. Pozniej tez sa korki,
        mniej wiecej do godz. 18 - 19 we wroclawiu i szczecinie, ale swiatlo jest gorsze.

        poza samochodem mozesz miec jeszcze jeden problem: ciuchy. na nasza pierwsza
        wycieczke do polski wybralismy sie w tych ciuchach ktore nosimy tutaj na
        codzien. moja zona byla traktowana jak ku.., ja jak nadziany cudzoziemiec,
        ktorego mozna obrobic, najlepiej przez podeslanie panienki (wroclaw i szczecin).
        ja mialem troche zabawy, moja zona byla wsciekla bo nie rozumiala o co chodzilo
        (nie zna polskiego) wiec nie mogla sie wlaczyc do zabawy. na nastepne wycieczki
        skompletowalismy sobie odpowiednio bezbarwne ubrania. bylo duzo lepiej.

        innym, malutkim juz, problemem jest przystosowanie sie do tego jak uslugodawcy
        traktuja ludzi w polsce. jezeli jestes dobrze ubrany i zajezdzasz gablota
        traktuja Cie jak boga. jezeli wyskoczyles z autobusu w poszarpanych dzinsach to
        traktuja Cie jak g...o. podczas mojego dlugiego pobytu (mieszkalem w w-wie)
        nauczylem sie nie zwracac na to uwagi lub nawiazywac osobisty kontakt z
        uslugodawca. to pomoglo tak bardzo, ze moja ostatnia wycieczka z zona (koniec
        2003) byla wspaniala. czlowiek sie uczy.

        wracajac do Twojego wolania o slowa otuchy, nie przejmuj sie klopotami, ktore
        tutaj opisujemy. to Twoja podroz jest wazna, nie samochod lub uslugodawcy. jak
        samochod Ci doje to wstaw go do garazu kumpla i uzywaj publicznej komunikacji.
        jak uslugodawcy Ci dojedza to zawsze mozesz uzyskac dobre uslugi w hotelach dla
        cudzoziemcow. co za problem? wazne, ze bedziesz w polsce przez jakis czas i ze
        spotkasz tam wielu ludzi, ktorzy uciesza sie Twoja wizyta. reszta to nie istotne
        szczegoly. na dodatek, w tych szczegolach bedzie wielu zyczliwych nieznajomych,
        moze okazje do nawiazania nowych znajomosci. jak juz polska naprawde Ci doje,
        wybierz sie do krakowa. bedziesz i w polsce (zabytki) i na zachodzie (uslugi).
        zyc nie umierac.

        zycze Ci udanej wycieczki i jak najmniej klopotow. jezeli masz dodatkowe
        pytania, nie wahaj sie zadac ich tutaj lub przez moja poczte. pozdrowienia.
    • jj7 Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 19.05.05, 23:38
      Panowie, bez przesady!

      To prawda, ze polscy kierowcy sa nieuprzejmi, niebezpieczni, jezdza zle i duzo
      za szybko. Poprostu trzeba jezdzic defenzywnie - wolniej niz na zachodzie, i
      przypadkiem nie probowac sie z nimi scigac. Oni musza pokazac, jaki to dobry
      maja samochod.

      To prawda, ze drogi sa zle i z dziurami. Poprostu trzeba jezdzic wolniej i duzo
      wiecej uwazac.

      Jezdze w Polsce samochodem od 5-ciu lat, w tym roku na polskiej rejestracji,
      przedtem na zagranicznej. Parkuje na ulicy (przez noc), nigdy mi sie do
      samochodu nie wlamano ani nie mialem zadnych wiekszych problemow. Moze mialem
      szczescie, ale troche ostroznosci to wszystko.

      Nie widze powodu zeby specjalnie jezdzic w nocy. Jezeli juz, to wole jezdzic w
      dzien. Drogi sa zle oznakowane i w nocy gorzej widac.

      Natomiast prawda, ze taksowki sa tanie i praktyczne, zwlaszcza w centrum miasta.

      Pozdrowienia
      • state.gov Auto do zwiedzania Polski :) 19.05.05, 23:48
        Co drugie auto na polskich drogach tak wyglada:
        Zreszta, sami przeczytajcie opis:

        (...)Samochod przeszedl gryntowna przebudowe : brak z tylu wycieraczki, zaspawana klapa, brak klamek z tylu, kierunki w lusterkach, badlook, lampy tylne w kolorze nadwazia, zmiana zawieszenia i wiele innych.(...)

        moto.allegro.pl/show_item.php?item=50655054
        Proponuje kupic takie autko, to standard na polskie drogi i tym jezdzic po (k)raju. Na pewno nikt sie nie wlamie i nic nie ukradnie.
        • klient.z.comcast.tx Re: Auto do zwiedzania Polski :) 20.05.05, 01:14
          Szkoda ze pogoda tam taka przegrana bo tak to atmosfera by byla jak w Mexicu. A
          tak... Ukraina.

          PS. Ten samochod wyglada jakby mial zderzak przyklejony na dukt tape. A opis
          sprzedawcy tez w niczym nie ustepuje typowej mentalnosci i zdolnosciom krapoli.
          Ciekawe czy to takim cudem nadau jechal na te narty do Austrii. Takim do
          Austrii najdalej bo jakby tak do Szwajcarii na ten przyklad to jakby mu tak
          Szwajcar z buta zasunal to by sie to cudo rozsypalo na cztery strony a dach by
          spadl na glowe.
          • kan_z_oz Re: Auto do zwiedzania Polski :) 20.05.05, 11:02
            gv1 napisal; Jeszcze troche a wpadne w rozpacz. Czy ktos mial dobre, lub
            chociaz neutralne doswiadczenia?
            Jezdzilam po Polsce miedzy 1994- 1996, okolo 20,000km. Glownie Warszawa oraz
            poludnie Polski. Dziury sa i benzyna byla droga, sama jazda w miare. Najwieksze
            problemy mialam z parkowaniem samochodu na noc. Polecam tylko i wylacznie
            strzezone parkingi, polecane przez lokalnych. Pod zadnym pozorem nie parkuj na
            osiedlu, ulicy itp.
            Furmanki, rowery sa i w dzien i nocy, w nocy nie oswietlone - to normalne.
            Normalne jest wyprzedzanie na 3-go uzywajac pobocze. Swiatla awaryjne sluza do
            podziekowania. Jesli jedziesz w swoim tempie to zrob miejsce dla tych ktorzy
            chca wyprzedzac - zostaw 200m jesli wleczesz sie za jakim pojazdem. Na trasie
            bardzo malo mialam 'palcow', za to sporo mandatow. Maj byl najbadziej owocnym
            miesiacem w ich zbieraniu. W miastach Taxi jest najlepszym i najtanszym
            srodkiem transporu bez wzgledu na to czy masz samochod. Przyjezdzaja na czas,
            robia zakupy jesli potrzebujesz - polecam.
            Warszawy nie wspominam mile - nie lubia obcych, mam na mysli tablice
            rejestracyjne. Parking w okolicach Srodmiescia trudny do zdobycia. Praga - w
            nocy 'podprowadzili' mi samochod gdy stalam w oknie. Malo wzieli ale rozwalili
            zamek i stacyjke. Zoliborz - wybili mi w nocy szybe i zabrali radio, ktore i
            tak nie dzialalo. Jak juz pisalam; nie parkuj w nocy na ulicy.
            Glowne skrzyzowania nie maja swiatel bezkolizyjnych; pamietaj na pomaranczowym
            przejezdzaja tylko 3 samochody. Nie pchaj sie na 4-go to bedziesz rozjechany.
            Widzialam taki numer na skrzyzowaniu Marszalkowskiej z Al. Swietokrzyska. Nigdy
            nie zatrzymuj sie na torach tramwajowych - samobojstwo.
            Krakow - cale centrum jest wykluczone z ruchu samochodeowego, sa platne strefy.
            czesto bilety kupuje sie w kiosku i na slupach szukasz czy juz jestes w strefie
            czy nie. Wlepiaja ostre mandaty za to. Sama zaplacilam sporo.
            Przyjemnosc bedzie wiec zalezala od twojego nastawienia i zachowania na drodze.
            Zycze powodzenia

            Kan z Sydney


            • szakal25 po takim opisie 23.05.05, 01:23
              atrakcji jazdy samochodem po Polsce to zachodzi pytanie ,po co sie tam
              pchac ???, czy nie lepiej lezec do gory brzuchem na piaskach Bermudow i
              popijac zimne piwko ?? i wrocic do pracy opalonym i wypoczetym niz
              zestresowanym i zdepnietym po wizycie w Polsce?
              • wojoxx Re: po takim opisie 23.05.05, 03:26
                Po to sie wlasnie do Polski przyjezdza .Jezeli chcesz poczuc sie jak prawdziwy
                Indiana Jones , to wlasnie mozesz to zrobic tylko w Polsce .
                Nie musisz pozyczac samochodu , wystarczy , ze wsiadziesz do slynnego autobusu
                nr 175 z Centrum w kierunku Okecia .Podczas mojej przedostatniej wizyty , juz
                na schodach tego autobusu dostalem amoku i pobilem prawie wszystkich
                pasazerow , potem jeszcze chcialem wlac Komendantowi Policji Srodmiescie ,
                pisala o tym sama Gazeta Wyborcza i pare innych dziennikow w calej Polsce .
                Rok pozniej jednak nie mialem juz ochoty na duze przygody i po Polsce
                podrozowalem tylko samolotami (pociagi sa tak samo niebezpieczne ,jak autobusy
                linii 175 z Warszawy ) , a w miastach wylacznie radio-taxi i niestety bylo
                nudnie , zadnych przygod .
                • szakal25 Re: po takim opisie 23.05.05, 03:59
                  ehehehhe ! czyli przygody a,la indiana jones ,tak wierze ci ,tam mozna
                  tylko wybrac sie majac spluwe w kieszeni,szczegolnie podrozujac komunikacja
                  publiczna
                • ghotir Re: po takim opisie 23.05.05, 04:13
                  wojoxx napisał: 'Jezeli chcesz poczuc sie jak prawdziwy Indiana Jones , to
                  wlasnie mozesz to zrobic tylko w Polsce .
                  -----------
                  wiesz, cos dziwnego dzieje sie z nami w polsce, ze mna przynajmniej przez
                  pierwsze trzy - piec dni po przyjezdzie. wszystko tak irytuje ze naprawde ma sie
                  ochote na bycie indiana jones. nie wiem czy to nasz (polonii) problem czy
                  polski, ale rozumiem Twoje wystepy w 'slynnym autobusie'.
                  jednak nie mysle ze rozwiazaniem jest samolot lub helikopter. w koncu poddajemy
                  sie tej meczarni zamiast odpoczywac na hawajach bo chcemy sie zanuzyc w
                  'polskosci'. irytujace elementy to nieodlaczna czesc naszego starego kraju.
                  mozna sie od nich odseparowac ale wtedy ja czuje sie jak w zoo. nie mam nic
                  przeciwko robieniu tego w indiach lub ameryce poludniowej ale w polsce te zyrafy
                  i lwy to czesc mojej wspolnoty kulturowej kiedy bezpieczne sciezki miedzy
                  klatkami to teren globalny.

                  • kan_z_oz Re: po takim opisie 23.05.05, 04:36
                    wojoxx napisal; ...Nie musisz pozyczac samochodu , wystarczy , ze wsiadziesz do
                    slynnego autobusu nr 175 z Centrum w kierunku Okecia .Podczas mojej
                    przedostatniej wizyty , juz na schodach tego autobusu dostalem amoku i pobilem
                    prawie wszystkich pasazerow , potem jeszcze chcialem wlac Komendantowi Policji
                    Srodmiescie , pisala o tym sama Gazeta Wyborcza i pare innych dziennikow w
                    calej Polsce .

                    Jesli to nie tajemnica...napisz co sie stalo w tym autobusie?

                    Kan
                    • flipflap Autostrady w Polsce 23.05.05, 13:26

                      • flipflap Re: Autostrady w Polsce 23.05.05, 13:31
                        Miało byc:
                        polskaludowa.com/dziwolagi/jpg/koncepcja_zagospodarowania.jpg
                        Jest:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Autostrady_w_Polsce
                    • wojoxx Re: po takim opisie do kana 23.05.05, 16:23
                      Powinienes juz wiedziec cos niecos o tym autobusie , to najslynniejsza linia
                      swiata , pisza o niej nawet w przewodnikach wielu jezykow .
                      Takowa wiedze juz mialem ,chociaz lekko bylem zaskoczony ,kiedy napadla mnie
                      banda rabusiow kieszonkowcow .Zlalem mordy na miejscu ,tak ze szyby
                      powylatywaly z autobusu .
    • xiv Re: Do Polski Samochodem po 20 latach 23.05.05, 14:15

      na codzien jezdze po Londynie, ktore dla Polakow wydaje sie byc okropnym
      miejscem do jazdy samochodem, co jest zupelnie dziwne bo dla mnie Polska ma
      dziwne obyczaje drogowe...

      "dzieki" polityce komunalnej bilety komunikacji miejskiej w PL sa drogie w
      porownaniu do podrozy prywatnym samochodem; [czyli tak jak w Stanach, przy czym
      w Stanach budowalo sie i buduje miasta z zalozeniem, ze podstawa
      przemieszczania jest samochod (przynajmniej takie mialem wrazenie);] w wyniku
      powyzszegeo i otwarcia granic celnych z EU - praktycznia kazda rodzina ma
      samochod, a czasem i dwa (choc statystycznie zyja na granicy ubostwa!)

      dodajac do tego frustracje (nie wnikajac w przyczyne), naprawde czasem sie boje
      jezdzic w Polsce - szczegolnie w Kielcach i Rzeszowie

      w Londynie wlaczenie migacza w wiekszosci praypadkow spowoduje zrobienie Ci
      miejsca na sasiednim pasie - w PL konczy sie to klaksonem

      ustapienie drogi dla goscia z podporzadkowanej - klakson, bluzgi a czasem i
      pobicie (przypadek w mojej rodzinie)

      zatrzymalem sie przed przesciem dla pieszych - piesi ani drgneli, pomyslalem
      sobie, ze musza byc strasznie sterroryzowani przez kierowcow - chwila pozniej,
      gosciu mnie wymija i sie wcale juz nie dziwie pieszym - tez bym sie bal

      powodzenia w dzungli!
      • state.gov Uważajcie na polską policję !!! 23.05.05, 17:52
        Jeżdżąc po Polsce samochodem nie ufajcie mundurowym !
        Nie wdawajcie sie w dyskusje, nie zdradzajcie do kogo jedziecie, ani gdzie samochod zaparkujecie. Policja współpracuje z gangami, natychmiast doniosą, gdzie wasz samochód stoi !

        Jeżeli myslicie, ze człowiek w mundurze jest uczciwy, to poczytajcie tylko dzisiejsze tytuły z gazeta.pl:

        Stracą pracę za seks w komisariacie

        ZOBACZ TAKŻE

        • Skandal we wrocławskiej policji (20-05-05, 23:00)
        • Policjanci zrobili ze mnie dziwkę (20-05-05, 20:21)
        • Orgie w komisariacie na Psim Polu (19-05-05, 23:00)

        Eliza Głowicka, rg 22-05-2005 , ostatnia aktualizacja 23-05-2005 09:29

        Zwolnienia we wrocławskim sekskomisariacie - pracę straci komendant i jego zastępca, dziewięciu policjantów zawieszonych

        To efekt naszych tekstów. Śledztwo w tej sprawie toczy się od marca, decyzje zapadły dopiero w niedzielę.

        W komisariacie przez dwa lata były organizowane orgie z młodą kobietą, informatorem policjantów. 20-letnia dziś Monika twierdzi, że policjanci kazali się jej rozbierać, dawali broń i robili zdjęcia. Musiała też uprawiać seks oralny.
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2724468.html
        Jak policja szuka złodziei samochodów

        Piotr Machajski 23-05-2005 , ostatnia aktualizacja 23-05-2005 12:32

        Po skandalicznym śledztwie w sprawie kradzieży samochodu, policja skupiła energię nie na łapaniu złodziei, ale odwodzeniu okradzionego od złożenia skargi na jej pracę

        Wiktor Piasecki mieszka w Dąbrówce koło Celestynowa. Rano 1 kwietnia zobaczył, że z garażu złodzieje ukradli jego samochód - furgonetkę kia. W aucie były narzędzia i materiały budowlane - rzeczy, których potrzebuje do pracy.

        Policjanci pojawili się po godzinie. Spisali protokół, zabezpieczyli kawałek przeciętej siatki i odjechali. Cztery dni później umorzyli dochodzenie.
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2724785.html
        Gang w Komendzie Głównej Policji

        ZOBACZ TAKŻE

        • KGP: klimatyzatory nie pochodzą z kradzieży (23-05-05, 14:26)
        • Szef MSWiA Ryszard Kalisz podał się do dymisji (23-05-05, 11:54)
        • Brachmański: artykuł "GW" w 99 proc. nieprawdziwy (23-05-05, 10:35)
        • Ryszard Kalisz: To wręcz bardzo nieprzyjemne (23-05-05, 09:00)
        • Wielka czystka w CBŚ (20-05-05, 14:42)
        • CBŚ handluje przejętymi narkotykami (20-05-05, 02:00)

        Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 23-05-2005, ostatnia aktualizacja 23-05-2005 08:51

        Wysocy oficerowie Komendy Głównej Policji współpracują z gangsterami napadającymi na tiry. Przestępcy pod osłoną policjantów hurtowo handlują skradzionym z ciężarówek towarem i bronią. Jednym z paserów jest policyjna centrala - w biurach szefów KGP pracują kradzione klimatyzatory.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2724411.html
        B. szef śląskiej policji przekazał mafii dokumenty

        PAP 23-05-2005, ostatnia aktualizacja 23-05-2005 12:30

        To były komendant wojewódzki śląskiej policji Mieczysław Kluk przekazał mafii paliwowej tajne dokumenty na temat śledztwa - poinformował w poniedziałek w Krakowie podczas konferencji prasowej szef Prokuratury Apelacyjnej Bogusław Słupik.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2725074.html
        Az się boję, bo za 2 tygodnie bede jezdzil po drogach najbardziej skorumpowanego kraju Europy !
    • corgan1 budowa autostrady A2 Konin-Stryków k/Łodzi 23.05.05, 19:09
      www.lodzkie.autostrady.prv.pl/
      Klikniejcie na galerię. Oceńce sami postepy prac smile

      pzdr

      ------------
      Forum SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
      Strona internetowa SISKOM
      • camouflage Re: budowa autostrady A2 Konin-Stryków k/Łodzi 23.05.05, 19:50
        ja jakoś jeżdżę od trzech lat samochodem na niemieckich numerach i nic
        szczególnego się nie zdarzyło . Jakieś horrory tu wypisujecie pt.: jak to
        wspaniale jest tu gdzie mieszkam , a jak źle w Polsce. Jak macie takiego
        stracha to nie przyjeżdżajcie najlepiej wcale.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka