aaaaa54
11.11.05, 21:31
Nie piszę nigdy nic - jedynie czytam. Dzisiaj jest po raz pierwszy... Chodzi
o mojego męża. W skrócie: przyłapałam go kiedyś jak oglądał "zakazane" stroy
w necie. Było mi przykro - co tu dużo mówić. Rozmawialiśmy. Stwierdził, że
każdy mężczyzna lubi czasem popatrzeć. Przebolałam. Obiecał że już nigdy tego
nie zrobi. I dzisiaj przez przypadek zajrzałam do jego komputera. Dwa
tygodnie temu był w delegacji i zgadnijcie co robił wieczorem?? Oczywiście
wchodził na te same strony. Nie wiem co o tym sądzić. Jestem zawiedziona i
cholernie mi przykro. Zrobić awanturę?? Tylko co to da - skoro wtedy też nic
nie dało?? Przemilczeć?? Czy każdy męczyzna taki jest?? Jak Wy do tego
podchodzicie??