alinaw1
09.12.05, 23:04
... jesli tu takowe są. No więc tak: Mam 38 lat, synka lat 4 i córcię - 4
miesiące. Wczoraj wieczorem wracam z nią z przychodni, mijam jakąś babę. Ta
zagląda do wózka i szczebiocze: "Jaka piękna dzidzia. To wnuczuś czy wnusia?"
Zauważyła moją konsternację i szybko dodała: "Pewnie pani opiekunka?". Szybko
odpowiedziałam: "Tak" i jeszcze szybciej oddaliłam się. Pani z daleka
dodała: "Ja też mam piękną wnuczkę". Dodam, że byłam ubrana dziadosko ale to
styl dziadoski, a nie babciny (sztruksy, szeroka kurtka, beretka,
trapery...). Było zbyt ciemno, żeby paniusia ta zauważyła moje sińce pod
oczami (mała budzi się w nocy co godzinę), nie zauważyła też strasznie
wypadających włosów (siwizna przykryta kolorem), bo miałam beretkę. Owszem,
mam 7 kg nadwagi po porodzie ale przecież nawet młódki ważą 70 kg! To jeszcze
bardziej mnie zdołowało. Zryczana zadzwoniłam do męża. Odpowiedź:"Ciesz się,
że masz choć młodo wyglądającego męża". Czy Was, podstarzałe mamusie też
spotykają takie historie?
Czy ja naprawdę już tak źle wyglądam (zainteresowanym prześlę foto bez
żadnych upiększeń), czy moja córcia skazana będzie na takie teksty coraz
częściej (np. od rówieśników)? Akceptuję upływający czas, zdaję sobie
sprawę,że miss nie jestem (choć w czasach studenckich...ech, wspomnienia
młodości...)ale nie czuję się jakoś staro i babcino. Załamałam się.