Dodaj do ulubionych

okropne prezenty od teściowej

30.12.05, 13:37
Dostałam pod choinkę od teściowej sześć par skarpet. Nie - eleganckich, nie - zabawanych. Praktycznych.
Moja szwagierka dostała perfumy Chanel i piękny zestaw filiżanek.
I tak co roku, dostaję prezenty znacznie gorsze od reszty rodziny. I jest mi je po prostu niezręcznie i nieprzyjemnie rozpakowywać.
A teściowa zaprasza mnie na wigilę z właśnej woli, pewnie jako doczepkę do mojego męża, ale jednak z własnej.
Jestem małostkowa, czy Wy też byście się tak czuły?
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 13:42
      od kogo szwagierka dostała perfumy i filiżanki? Od tej samej teściowej?

      > Jestem małostkowa, czy Wy też byście się tak czuły?
      Szukałabym prezentu od męża, czy aby on nie ofiarował mi perfum. Ofiarował!
    • elena70 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 13:44
      Moja dała mi parę lat temu watowany szlafrok z lat 80, jaki moja mama ma po
      babci. To był prezent na imieniny, bo gwiazdki nie obchodzimy. Musiałam mieć
      wymowną minę, bo od tego czasu daje mi pieniądze. A co do twojego odczucia.
      Właśnie z tych względów nie robimy gwiazdki. Na wigili mam co roku 10-15 osób.
      Gdybym każdemu chciała kupić prezent za 100zł to kosztowałoby mnie to więcej
      niż miesięcznie zarabiam. Może twojej teściowej po prostu nie stać na więcej?
      • roszpunka7 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 13:55
        Szwagierka perfumy i filiżanki dostała od teściowej. Mi nie chodzi o prezent za 100 zł, choć akurat ją stać, jak widać. Chodzi mi o to, żeby nie czuć się tak ewidentnie gorszą.
        • elena70 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:15
          Jeśli tak to masz prawo czuć się dziwnie. Jeśli jedniej kupuje dobre perfumy i
          cudne filiżanki, a drugiej skarpetki to jest głupia i krótko wzroczna. Jak się
          domyślam ta druga to córka?
    • karolcia801 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 13:52
      jak to dobrze że moja tesciowa nawet lepiej mnie traktuje jak swego
      syna.....Moge Wam ją pozyczyc na świeta za rok?..albo lepiej nie smile nie
      zamieniłabym jej za nic w świecie!!!!
      • dagmama Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 13:58
        To szwagierka żona brata męża, czy siostra męża?
        Ja zrozumiałam, że córce dała perfumy...
        No to jesteś mniej lubianą synową.

        Ja jestem jedyną synową i dostję praktyczne prezenty. Dostałam wagę kuchenną i
        taką strzykawkę do dekorowania tortu, nie wiem, jak się to nazywasmile))
        • zielona_zaba1 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:10
          Moja kilka lat temu kupiła mi okropny sweter,ohyda wręcz ja nie wiem ale ona
          musiała sie namęczyć ,żeby coś takiego znaleść.Nie przesadzam obleśne to było w
          100% sztuczne i z jakimś cekinkami i pióro-misiem czy jak to nazwac dookoła
          szyji i rękawów.No i kazała mi go przymierzyć,opierałam sie 15 min.Ale wiecie
          pierwsze wspólne święta,wiec się krępowałam ostentacyjnie odmówić i zrobiłam
          to.A ta poleciała po aparat obcykała mnie ze wszystkich razem z wystrojoną
          szwagierką i potem wysłała te zdjęcia w świat ich rodzinie.Ludzie serio takiego
          obciachu w życiu nie przyżyłam,potem ja sie domyślacie dostawałam od rodziny
          męza zza oceanu takie własnie cuda z lat 80 z datków chybasmile.No cóż trzeba olac
          teściowe i żyć bo po co brac takie do głowy.
          Ps.Do dzisiaj a lat już pare ładnych jestem po ślubie ja dostaje prezenty
          takiego tupu jak ty,nawet babcia dostaje seksowniejsze ubrania ,czy
          praktyczniejsze.Ale mam to w .. mi mąz zawsze to wynagradza,sam z siebiesmile
        • edytkaq Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:10
          to pewnie jesteś mniej lubiana i tyle.
    • kaja5 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:03
      Nie jesteś małostkowa. Tez bym czuła się gorsza.
    • iwoniaw Ja bym się absolutnie nie czuła gorsza 30.12.05, 14:18
      Zachwycona bym pewnie nie była, no ale w końcu to chyba teściowej powinno być
      głupio, jak przy rozpakowywaniu prezentów wszyscy widzą takie dysproporcje. A że
      skarpetki też rzecz użyteczna, to bym się ucieszyła, że to nie jakiś "durnostój"
      na regał w rodzaju porcelanowego pieska z widocznym zezem wink takie prezenty to
      mnie dopiero złoszczą - ani używać, ani wyrzucić...
      Naprawdę źle to bym się poczuła, gdyby mi mąż kupił skarpetki, a szwagierce
      perfumy. wink
      • tynia3 Re: Ja bym się absolutnie nie czuła gorsza 30.12.05, 14:33
        No zaraz, choćby nie wiem co, to między córką a synową jest różnica wink. Córkę
        pewnie kocha a Ciebie lubi - mam nadzieję. Nie zachowała się taktownie (mogła
        droższy prezent wręczyć póżniej/wcześniej, no w każdym razie nie robić
        kontrastów), ale ja bym sprawę olała.
        Nie musisz być gorsza, ale jej córką nie jestes i tyle.
        • elena70 Re: Ja bym się absolutnie nie czuła gorsza 30.12.05, 14:39
          Jak to trafnie ujęła moja babcia, a teściowa mojej mamy "córka to ma złote
          piórka" tylko na starość nie kto inny się nią wypiął tylko własna córka.
          • buanitka Re: Ja bym się absolutnie nie czuła gorsza 30.12.05, 14:43
            A co teściowa dostała od Was?
    • triss_merigold6 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:49
      Skarpety niekoniecznie są najfajniejszym prezentem ale trudno żebys miała
      pretensje do kobiety, że lepszy prezent dała córce. Córka to córka, synową
      można mieć niejedną.
    • rita75 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:52
      Nie lubi cię, a córkę kocha.
      • cocollino1 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:54
        no moze tak jest, ale czy to pania tesciowa, ze tak powiem rozgrzesza??? a
        gdzie poczucie taktu??? nie pomyslala, ze synowej moze byc przykro??? Dla mie
        to dosyc jawne okazywanie nielubienia.
        • elena70 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 14:58
          Dla mnie też to jest nie do przyjęcia.Moja teściowa ma dwóch synów (ten drugi
          kawaler) na razie nie różnicuje dawanych mnie i mężowi kwot pieniędzy, tzn
          dostajemy po równo.
          • cocollino1 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:06
            Jak sie chce dac wiecej corce niz synowej, to mozna dac corce cos extra na boku
            ze tak powiem, nie na forum rodzinnym, kiedy kazdy widzi roznice w otrzymanych
            prezentach i ogolnie robi sie niesmak. Ale to juz jak pisalalm kwestia taktu
            pani tesciowej, a rczej braku takowego.
        • rita75 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:06
          > no moze tak jest, ale czy to pania tesciowa, ze tak powiem rozgrzesza??? a
          > gdzie poczucie taktu??? nie pomyslala, ze synowej moze byc przykro??? Dla mie
          > to dosyc jawne okazywanie nielubienia.

          Są ludzie i taborety (odnośnie teściowej), trzeba było mysleć przed slubem, w
          jaką rodzinkę się wchodzi. Osobiscie, przelknelabym to jak gorzką pigułkę i
          obralabym odpowiednie nastawienie na przyszlosc. Nie ma co rozdzierać szat, nie
          warto.
          • cocollino1 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:08
            Jasne, ze nie warto szat rozdzierac, zgadzam sie, pzełknąc jak gorzka pigulke.
            ale trzeba było mysleć przed slubem, w
            > jaką rodzinkę się wchodzi.
            Coz, moze autorka wiedziala, ale przyznasz, ze nie jest to powod, dla ktorego
            miala by nie wyjsc za faceta, ktorego kocha. A moze trudno bylo zauwazyc przed
            slubem takie sytuacje? Dlatego wlasnie tak jak piszesz, przelknac, trudno.
            • rita75 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:13
              > Coz, moze autorka wiedziala, ale przyznasz, ze nie jest to powod, dla ktorego
              > miala by nie wyjsc za faceta, ktorego kocha.

              Myśleć przed slubem, a i po slubie zaden afront niestraszny, a w szczegolnosci
              nietaktowna, acz otwarta tesciowa wink
          • elena70 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:09
            A ja Ci radzę zrób jej tak samo za rok. Swojej mamie coś extra, a jej dwie pary
            ciepłych majtek z targowiska.
    • 18_lipcowa Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:18
      Jesteś małostkowa. Bo córce ma prawo dać lepszy/ładniejszy/droższy prezent. W
      końcu synowa to nie to samo co córka.
      Przestan biadolić, przejmować się , olej to i zajmij sie sobą.
      • kssia Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:24
        Ja akurat w tej kwesti nie mogę złego słowa powiedziec na moja teściowa. Zawsze
        dostaje forse bo ona nie lubi nic kupować. Zawsze dostaje dokładnie tyle samo
        co mój mązsmile))Niestety tesciowej zdarza sie zapomniej w kwesti prezentów o
        jedynej wnuczce ale to inna melodiasmile
        pozdrawiam
      • lola211 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 15:41
        JAkby nie patrzec to duzy nietakt.Tesciowa jest na bakier z kultura.
        • sowa_hu_hu Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 16:34
          ale to chyba naturalne że córce kupuje prezent droższy... chociaż uwazam ze
          mogła ci kupić coś z gustem - przynajmniej łądne te skarpetki albo fajną piżamke...

          moja mam np kupiła mojemu facetowi prezent o takiej równowartosci jak mój czy
          mojej siostry....
          • koralik12 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 16:57
            Gdybym ja dostała taki prezent to chwile byłoby mi przykro,ale zaraz jakby mąż i
            szwagrowie zobaczyli co dostałam, tak by wyśmiali mamę że pewnie jeszcze
            musiałabym jej bronićsmile) Ale ja dostałam (tak samo jak w zeszłym roku) śliczny
            elegancki sweter i znowu rozmiar za dużysmile Trochę szkoda, bo jakby był dobry
            pewnie byłby ulubionym ciuchem- jest śliczny.
            • ewcialinka Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 17:19
              no to faktycznie głupio sie czułas na pewno ..od razu widac kogo bardziej darzy
              sympatia ..no cóż

              ja jestem w szoku dostałam śliczną jedwabna piżamkę !! nigdy takiej nie miałam
              i nie stac by mnie było..dziwiłam się bo w tamtym roku mąz był obsypany
              prezentami a ja nic nie dostałam od jego rodziny dlatego moje zdziwienie było
              podwójne...
      • edycia274 Lipcowa jak zwykle dowali madrosc heheh 31.12.05, 01:32

      • julia246 Nie powinno tak być, to nie w porządku 31.12.05, 12:08
        18_lipcowa napisała:

        > Jesteś małostkowa. Bo córce ma prawo dać lepszy/ładniejszy/droższy prezent. W
        > końcu synowa to nie to samo co córka.
        > Przestan biadolić, przejmować się , olej to i zajmij sie sobą.
        >
        >
        Nie powinno tak być, u mnie w rodzinie nie ma podziału na lepszych i gorszych,
        czy na swoich i obcych.
        Wszyscy dostają po równo, i w tym przypadku też tak powinno być.
        A zawsze można zrobić tak, że swojemu daje się po ciuchu, i wtey nikt nie czuję
        się gorzej.
        Moja teściowa też jaka jest taka jest, ale prezenty robi po równo, beż żadnej
        segregacji.
        Pozdrawiam.
    • rebeka77 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 22:55
      Ja cię rozumiem ...W ubiegłym roku dostałam od teściowej beżowe rajstopy ( w
      małym papierowym pudełku ) ...że śladami przymierzania na stopach .Domyślam
      się , ze próbowała je wcisnąć na siebie , a że się nie udało... Dodam ,że jest
      zamożna , studiuje...
      Ale do czego zmierzam ...Przysiegam , wolałabym nie dostać nigdy nic , niż
      takie cuda , bo minę miałam o rany ... Jest mi głupio , łyso , wszystko mam od
      razu na pysku wypisane smile
    • haganna Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 23:05
      Ja dostałam srebrny wisior z bursztynu na srebrnym łańcuchy. Teściowa nosiła go
      jak mój mąż był mały (czyli 30 lat temu). Mąż dostał dwie koszule po 200 PLN
      każda... My kupiliśmy jej piękne korale i bransoletkę.
      Nie wzrusza mnie to, bo w gruncie rzeczy serdecznie i z wzajemnością się (hmmm)
      nie lubimy.
      Ja bym to po prostu olała. Nie przepada za Tobą. So what. To tylko teściowa,
      nikt ważny... wink
      • lola211 Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 10:20
        > Ja dostałam srebrny wisior z bursztynu na srebrnym łańcuchy

        A ladny chociaz?
        • haganna Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 15:50
          Kojarzysz jakie rzeczy nosiło się w latach 70-tych?
          Taki przeraźliwie duży, brązowy. No, "babciowy". Ni przypiął, ni wypiął. Do
          niczego nie założysz.
          Teściowa lubi taką dużą, krzykliwą biżuterię i jej to pasuje, bo to
          jej "epoka". Ja noszę rzeczy małe, drobne i w niewielkich ilościach. Wzrostu mi
          Bozia nie dała, więc gdybym coś takiego założyła to wyglądałoby komicznie:
          wisior gdzieś na wysokości pępka - rozmiarów dużej cytrynki.
          Zaczęłam juz sobie tłumaczyć, że może ma dla niej jakąś emocjonalną wartość.
          Ale powiedz sama,dajesz komuś w prezencie swoją starą biżuterię? Nie
          jakieś "rodowe" błyskotki, tylko coś, co było modne, kiedy Ty byłaś
          młodziutka...
          Gdyby nie było jej stać na prezent dla mnie, to oki - chylę czoła. Ale tak nie
          jest.
    • jordanka1 Re: okropne prezenty od teściowej 30.12.05, 23:47
      kochane,
      ja w tm roku dostałam wałek i tłuczek (oba drewniane), poza tym mydło i
      ręcznik, mój mąz zegar reklamówke, podkładki do piwa (typu gratis)i jeszcze
      jakieś podobne cudo...
      i nie narzekam... wink
      • mruwa9 Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 01:24
        a moj maz dostal w tym roku od swojej matki..pare majtek. I o te pare majtek
        jest bogatszy ode mnie, bo ja nie dostalam zupelnie nic. Ale wole nic, niz
        bielizne...
        • berecik7 Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 12:15
          He, he. U mnie to samo. Mąż para majtek, a ja nicsmile))
    • emilama Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 10:19
      No i ja się pochwalę: mąż od swojej mamy dostał skarpetki, wspólnie dostaliśmy
      lampę, córcia dostała spoko prezenty(wiem przynajmniej że teściowa chociaż mnie
      nie lubi- kocha swoją wnuczkę), a mój hit to trzy pary majtek w r36/38. Dodam
      że noszę 42/44smile))))))) Nie wiedziałam co o tym myśleć jak rozpakowałam prezent
      przy stole. ALe teraz mi to wisi...Wolę myśleć że kobieta wierzy we mnie(tzn
      wierzy że schudnę), tylko mało taktownie to pokazała. Cóż, nikt nie jest
      doskonały. E.
      • roszpunka7 Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 15:23
        No ale rajstopy Rebeki pobiły wszystko! Kto da więcej? wink
        Wiem, że kocha córkę, nie mnie, ale to miło, że nie tylko ja uważam, że przyczyną takich dysproporcji jest brak kultury po prostu.
        Pozdrawiam sylwestrowo!
        • anoosia2 Re: okropne prezenty od teściowej 31.12.05, 15:40
          MOja teściowa przez zeszły rok na każdą okazje dawala mi "perfumy" ze sklepu za
          5 zł straszne zapachy, ale chyba sam sobie jestem winna kiedyś palnęłam przy
          niej, ze przydałyby mi się jakieś nowe perfumy. W te święt atylko się modliłam,
          żeby to nie były te dziwnie śmierdzące kolejne "prefumy", i udało sie dostałam
          Branzoletke srebrną, którą on dostała na imieniny od swojej teściowej he he .
          Ona zawsze tak robi oddaje prezenty dalej, Ona ma taki nawyk kupowania jak
          najtaniej, i praktycznie gacie, skarpety, mój niemąż któreś już z kolei święta
          dostaje pianke do golenia. I nic żyjemy dalej już nawet nie jest mi przykro.
          Gorzej jak idą jakieś okazje to ja się głowie co kupić, a ona prezent dalej
          oddaje, śmieszne to bo na wszystkie rodzinne uroczystości chodzimy razem i ja
          widze co ona robi. Na początku dziwnie mi z tym było. Teraz się śmiejemy z
          tego, tak jest łatwiej i to ci radze. Szkoda tylko, że na swojej jedynej
          wnuczce też oszczędza
        • wana Re: okropne prezenty od teściowej 02.01.06, 11:35
          Ja też dostałam rajstopy, dwie pary, nie wiem, czy przymierzane, jedna chyba
          tak, bo paczka była otwarta wink))
          Ale to były przynajmniej rajstopy GATTA smile)).
          Pozdrawiam
          wana
    • poteflon Re: okropne prezenty od teściowej 02.01.06, 14:51
      W te święta prezent był ok (komplecik atlantica i 2 pary pończoch samonośnych-
      nie mierzonych)ale poprzednie lata obfitowały w "udane" i "trafione" upominki
      np koszula nocna, w kolorze majtkowego różu dobra dla pani po 70-tce, którą
      moja teściowa dostała od swojej teściowej, którą ta dostała jeszcze od kogoś z
      paczek.Co jeszcze? Sztuczne kwiaty na imieniny, za małe kapcie, bluzka bogato
      zdobiona "srebrem" itp. Od niedawna jest lepiej, chyba musiałam mieć dziwną
      minę przy rozpakowywaniu tych cudeniek.
    • kaktus22 Re: okropne prezenty od teściowej 02.01.06, 14:56
      my dostaliśmy z mężem wspólny prezent, jak wcześniej obwieściła mężowi przez
      teelfon piękny...owszem może ładny, komplet pościeli, ale ni jak nam pasujący,
      na jedną kołdrę (śpimy pod dwiema), na 100% oddała nam swój prezent, bo kolory
      i hafty w jej guście (taki dla starszej pani), a tak zachwalała, że ma dla nas
      piękny, wspaniały prezent...a oddała nam swój, małemu dała 100zł, z 2 miesiące
      wcześniej, że niby na gwiazdkę, w Święta już nic od niej nie dostał, nawet
      marnego samochodziku za 10zł - taka kobieta szkoda gadać, my jej kupiliśmy
      piękne filiżanki.... strasznie jej nie lubię beeee i nigdy się do niej nie
      przekonam...strsznie wredna baba...a zachowuje pozory wspaniałej babci!!!
    • toska_a Re: okropne prezenty od teściowej 03.01.06, 00:14
      Ja od swojej teściowej w te święta dostałam rzucone na stół 50 złotych żebym
      sobie coś kupiła. I całe póltora dnia gdy u niej byliśmy zwracała się do mnie
      imieniem swojej drugiej synowej albo przy mnie mówiła per "ona", pytając się
      np. mojego męża "czy ona będzie jadła ziemniaki czy ryż", gdy ja w tym czasie
      byłam w pokoju obok (mieszkanie malutkie) i mogła mnie samej zapytać czy i co
      będę jadła. My natomiast teściowej kupiliśmy piękny zestaw filiżanek i założę
      się, że jak następnym razem do niej pojedziemy to filiżanki mój mąż znajdzie
      głęboko upchnięte i nie rozpakowane. Ach te kochane teściowe
    • starabida Re: okropne prezenty od teściowej 03.01.06, 05:46
      Nie przejmuj się! Teściowa przegięła, to jasne. Dla pocieszenia opowiem
      historię mojej siostry, która pechowo ma bardzo liche włosy. A że nie gustuje
      we fryzurach typu "wybujałe", woli raczej gładkie zaczesanie w kucyk, koczek
      czy inne takie, jej teściowa bardzo cierpi z tego powodu. Sama ma masakryczną
      trwała, farbnietą na obłąkaną marchewkę (a ma kobiecina ponad 60 lat). I kilka
      lat temu na Gwiazdkę siostra dostała od niej sztuczne kłaki smile Tzn. treskę czy
      jak to się nazywa, w każdym razie rudą, zupełnie niepasującą (siostra ma ciemny
      blond), bardzo kręconą smile smile smile Śmiałyśmy się z tego kilka dni. Prezentem
      pokazała, że z chęcią zamieniłaby swoją synową przynajmniej na Tinę Turner smile
      Nie łam się, one takie są. Luz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka