Dodaj do ulubionych

Opowieści z Narni

07.01.06, 13:32
Czy któraś z mam była już może na tym filnie ze swoją pociechą i może
podzielić się wrażeniami? Pytam bo moja 6 letnia córka bardzo chce obejrzeć
ten film a mnie się wydaje że jest jeszcze za mała.
Obserwuj wątek
      • kolorko Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 17:13
        No, mój 7,5 latek oglądał z zapartym tchem i po zakończeniu wyraził zal, że tak
        krótkosmileGdy wracalismy do domu usłyszałam z 5 razy- mamo, dziekuję, że mnie
        zabrałas na ten film i jeszcze pare razy- szkoda, że taty z nami nie byłosmile Ale
        on lubi takie klimaty, a ksiązka bardzo mu sie podobała- teraz poznaje kolejne
        tomy. Ja tez nie mogłam doczekac się premiery ( za sprawą ksiazki) i nie
        nudziłam sie ani sekundy- irytowały mnie tylko rozchichotane nastolatki
        rozmawiające przez komórkę w trakcie seansusad
        A jeśli chodzi o wiek dziecka- według mnie ksiażkę mozna podsunąć ( przeczytać)
        dziecku od 6 lat, jesli sie spodoba, niech zobaczy filmsmile Sporo w nim scen
        walk, ale bez ucinania głów czy innych członkówsmile,no i jest smierć Aslana, ale
        dla znających ksiązkę nie bedzie przeciż zaskoczeniem, poza tym bedą wiedzieli,
        co stanie sie pózniejsmile
        --
        www.tomczak.info.pl
        • zona_mi Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 17:42
          Moja ośmiolatka przed świętami przeczytała "Lwa..." i za tydzień wybieramy się
          do kina - jestem dziwnie spokojna, że wytrwa - nie wytrwa, a wchłonie całość smile
          Czy sześciolatek nie jest za młody do tego rodzaju historii, to już
          indywidualna sprawa, ale ogólnie myślę, że warto jeszcze poczekać.

          --
          - Mamusiu, chcesz robala z papieru na choinkę?
          - Jaki ładny! Jak go wycięłaś?
          - Miała być śnieżynka... sad
    • teraz_asia Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 18:25
      To była jedna z ukochanych książek mojego dzieciństwa, dlatego chciałam ją jak
      najszybciej przeczytać mojemu synowi, ale okazało się że sześć lat to za mało.
      Maciek odmówił po trzech rozdziałach, mówił że się boi Czarownicy i że jest
      niefajne. Teraz ma siedem i pół i odkąd dowiedziałam się, że powstał film,
      postanowiłam wrócić do tematu,tylko trochę naokoło. I tu rada, jeśli chcecie
      zainteresować siedmiolatka Narnią, zacznijcie od innego tomu, np od Księcia
      Kaspiana (druga część). Przygody, bitwy i dość wartka akcja, a bez scen pełnych
      grozy i nie zawsze zrozumiałych dla dziecka (według mnie w pierwszej części
      jest ich całkiem sporo jak dla obdarzonego bujną wyobraźnią malucha). Mój syn
      zachwycił się drugą częścią, niedawno w pewnym pośpiechu przeczytałam mu "Lwa,
      czarownicę i ....", bo wczoraj pojechał na premierę z całą klasą. Twierdził że
      super, że świetne sceny i że się nie bał, ale w nocy wylądował jednak w naszym
      łóżku (może nadmiar wrażeńsmile)Cała seria super, chociaż myślę, że o wiele
      łatwiejsza do przyswojenia dla dzieci z praktykujących rodzin katolickich (dla
      mojego dziecka idea ofiary i zmartwychwstania jest pewną abstrakcją). Ja
      wybieram się za tydzień.
    • kjagoda Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 18:35
      Ja bylam wczoraj z synami 6 i 10 letnim. Obaj byli zachwyceni filmem. Naprawdę
      zrobił na nich duże wrażenie. A i ja z przyjemnością obejrzałam. Pozdrawiam!
      Kasia
    • babka71 Właśnie wróciłam z kina z moim 6 - latkiem 07.01.06, 18:39
      zachwycony..., nie nudził się.. cała sala była pełna...
      polecam wszystkim mamom!!!, ale to zależy od dziecka, nie każdy sześciolatek
      jest taki sam i nie każdy 8-miolatek, zalezy jakie filmy wczesniej ogladał i
      czy to jego pierwsza wyprawa do kina ,
      mój syn to stary wyjadacz, kinomaniak więc to co innego...
      p.s faktycznie film troszkę przydługaśny, dlatego polecam kanapki w torebce lub
      jakieś przekąski
        • verdana Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 21:19
          Moje dziecko+ domowa młodziez własnie wrócili.
          O ile o ksiązce mam zdanie jak najlepsze - i oni też - wrócili z filmu
          zbulwersowani. 11-latek trochę znudzony, ale 22 latek, student psychologii ,
          wściekły.
          Ja filmu nie widziałam, więc przekazuję tylko uwagi.
          1. Po filmie nalezy dzieciom zrobić - zdaniem syna - 15 wykład o pedofilii.
          Dziewczynka, zachęcana przez fauna (chyba) do zatrzymania się na noc w jego
          domu, kuszona sardynkami, idzie do niego i spędza noc w domu obcego. To, co
          było możliwe do napisania w czasach powstawania "Narni" i w czytaniu nie
          wychodzi tak jawnie - na filmie jest pokazaniem dziecku jako właściwego
          zachowania absolutnie i jednoznacznie niedopuszczalnego.
          2. Scena, gdy lew odgryza TWARZ czarownicy - epatuje niepotrzebnym okrucieństwem
          3. Zabicie wilka na polecenie Aslana - nie dlatego, ze wilk jest jeszcze
          zagrożeniem, ale po to, by "zdobyć ostrogi" i stać się rycerzem - bardzo
          wątpliwe. Uczy dziecko, że zabijanie dla własnej korzyści może być dobrem.
          4. Wojna, jako sprawa "normalna" i udział dzieci w wojnie - równie "normalny" .
          Wojna nie jest w filmie złem. Też zmiana obyczajowosci i sandardów moralnych
          jest tu bardzo wyraźna.
          Syn miał jeszcze wiele innych zastrzeżeń. To oczywiscie spostrzeżenia osoby
          dorosłej, nie oznacza, że film dzieciom nie będzie się podobał. Ale traktowanie
          go , jako wysoce chrzescijańskiego posłania jest w tym kontekscie wątpliwe. A
          już nocowanie u Fauna na pewno wymaga rodzicielskiego komentarza.
          --
          Mops rośnie
          img443.imageshack.us/my.php?image=dsc02878tq.jpg
              • babka71 Re: Verdana 07.01.06, 22:12
                ale prosiłam o opinię?? na temat filmu
                Hary Potter coś tam poproszę o taką samą analizę jak w przypadku filmu n/t
                postu autorki?
              • verdana Re: Verdana a co na temat 07.01.06, 22:12
                Zapytałam o szczegóły - co widzi lepszego (w znaczeniu wychowawczym) w ostatnim
                filmie o Harrym od Narni (też na Potterze nie byłam, ale muszę to naprawić!).
                Syn twierdzi, że zupełnie inne przedstawienie śmierci - śmierć w Harrym
                Potterze jest jednostkowa i wstrząsająca - wyraźnie widać, że jest to
                nieszczęście. Zabija wróg, zdecydowanie i jednoznacznie zły - zabójstwo jest
                zatem jednoznacznie i bezdyskusyjnie złem.
                Tego w Narni nie ma. Trup pada gęsto, a zabijają i dobrzy i źli. Zabójstwo złej
                osoby jest dobrem (to ostatecznie jeszcze może być). Ale zabija się nie tylko w
                obronie i nie tylko w obronie wartosci, ale także dla własnej potrzeby, w
                sytuacjach, gdy można bez tego się obejść - i w ten sposób zabijają "dobrzy".
                --
                Mops rośnie
                img443.imageshack.us/my.php?image=dsc02878tq.jpg
                • babka71 Verdana sorki ale 07.01.06, 23:09
                  ten cały H. Potter to po prostu jest psychiczny dzieciak ...
                  Opowieści z Narni mają przekaz jasny i prosty , bez durnowatej parapsychologii,
                  dla 6- sciolatka, 10 latka i innych dzieci jest zrozumiały..
                  dwa razy zmusiłam się do obejrzenia tego Harrego Po. i nie mogłam dobrnąć do
                  końca, tego się nie da, ani czytać ani oglądać....
                  a syna zapytaj skąd przepisał takie teksty.., z Wyborczej??
          • kolorko Re: Opowieści z Narni 07.01.06, 22:52
            Łucja nie spedziła nocy w domu fauna- pod wpływem jego gry zapadła w sen, ale
            obudziła się przed zmrokiem i faun pomógł jej w odnalezieniu drogi do domusmile
            Widziałm film tylko raz ( jak dotądsmile ) i nie zauważyłam odgryzania twarzy- lew
            rzucił się na czarownicę ,przewrócił ja i zaryczł potęznie- ale jakos ani mnie,
            ani mojemu synkowi nie przyszło do głowy, że twarz jej własnie odgryzłsmile
            --
            www.tomczak.info.pl
            • rita75 Re: Opowieści z Narni 08.01.06, 09:53
              > Widziałm film tylko raz ( jak dotądsmile ) i nie zauważyłam odgryzania twarzy-
              lew
              >
              > rzucił się na czarownicę ,przewrócił ja i zaryczł potęznie

              a wilka zabil w obronie wlasnej i rodzenstwa- w uczciwej walce, chociaz moze mi
              sie tylko wydawalo wink
              --
              pozdr.
              • rita75 Re: Opowieści z Narni 08.01.06, 10:13
                > a wilka zabil w obronie wlasnej i rodzenstwa- w uczciwej walce,

                Piotr oczywiscie.
                A co do wykładu o pedofilii odnosnie watku z Faunem...-uwazam, ze takowy
                nalezałoby przeprowadzic po prawie kazdej, przeczytanej prze dziecko basni, by
                nie szukac daleko:
                "Jas i Malgosia", o zgrozo "Krolewna Sniezka i siedmiu krasnolodkow",
                powiesci: "Alicji w krainie czarow" itd.
                --
                pozdr.
          • greg_slask Re: Opowieści z Narni 09.01.06, 14:44
            Przepraszam bardzo, ale czegoś tu kompletnie nie rozumiem. Twierdzisz, że
            książka jest w porządku, a tymczasem sceny z filmu - dokładnie odpowiadające
            scenom z książki - już nie. Rozumiem taką krytykę, gdyby reżyser na potrzeby
            filmu podkoloryzował sceny z książki dodając jakiegoś okrucieństwa czy czegoś w
            tym rodzaju. Tymczasem krytykowane przez Ciebie sceny są wiernym odbiciem tego
            co jest w książce. Zatem nie rozumiem, jak może się Tobie oraz Twoim Dzieciom
            podobać książka a film wywoływać wściekłość.
          • sineira Re: Opowieści z Narni 09.01.06, 15:38
            Nie obraź się, ale Twój syn nie powinien studiować psychologii, bo wyraźnie mu
            to szkodzi.
            1. Owszem, po scence z faunem przydałoby się dziecku to i owo wytłumaczyć, ale
            po pierwsze odpowiedzialni rodzice tłumaczą te rzeczy niezależnie od filmu, a
            po drugie - jak wyobrażasz sobie inny sposób zawiązania akcji? Co, mieli fauna
            zmienić na faunową? Bzdura. Zresztą potem, kiedy faun przyznaje się, że pracuje
            dla Czarownicy, dziecko ma jaskrawy przykład, jak źle może się skończyć ufanie
            obcemu.
            2. Nie widziałam żadnego odgryzania twarzy, w momencie, kiedy lew rzuca się na
            czarownicę, obraz robi się zamazany i nie wiadomo, co on jej tak naprawdę
            robi. W ogóle wszelka przemoc w tym filmie pokazana jest wręcz zbyt łagodnie,
            zero krwi, bitwa sterylna do obrzydzenia.
            3. Scena z wilkiem - interpretacja Twojego syna jest co najmniej dziwna -
            przecież wilk próbował skrzywdzić bohaterki! Należało go zabić, by ratować
            dziewczynkom życie. Tekst o ostrogach księcia oznaczał, że inni wojownicy mają
            się odsunąć i nie wtrącać, by Piotr zabił wilka sam, w honorowym pojedynku i
            udowodnił przy tym sobie i innym, że się do czegokolwiek nadaje.
            4. Student zajmował się chyba czymś innym w czasie seansu, bo gdyby słuchał
            tego, co mówią, to by słyszał, że różni bohaterowie wielokrotnie mówią, że
            wojna jest "be".
            --
            Chaos czai się wszędzie. Za Twoimi plecami teżsmile
    • mika_p Re: Opowieści z Narni jak Władca Pierścieni 08.01.06, 02:22
      Jesli ktos nie czytał ksiazki, to prosze przewinąc, bo zdradzam sceny - ogolnie
      film uwazam za zbyt ostry dla dziecka.





      Dziewczyny, jesli któraś z was oglądając Władcę Pierscieni w pewnych momentach
      się bała i pamięta to uczucie, to będzie wiedziała, czy może zabvrać małe
      dziecko na Narnię. Moment, kiedy wilki wyruszają z zamku Białej Czarownicy do
      domku bobrów jest straszniejszy nawet od wyjazdu Nazguli z Mordoru, muzyka jest
      tak przejmująca i obrazy też, potem pościg za dziećmi, męczenie lisa, to
      naprawdę nie dla maluchów.
      Scena przy Kamiennym Stole też niezwykle przejmująca i stanowczo nie dla oczu
      przedszkolaka, ja mam wątpliwosci, czy mój prawie ośmioletni syn sobie z nią
      poradził.
      Bitwa też moze byc dla dziecka za trudna do oglądania, niektore momenty sa zbyt
      realistyczne, ot chocby ten gdy Edmund zostaje ranny.

      To na pewno nie jest delikatna baśń.

      --
      Aaaaaa miało być tak pięknieeee
      • kolorko Re: Opowieści z Narni jak Władca Pierścieni 08.01.06, 12:18
        Moje dziecko ( 7,5 roku) scenę przy kamiennym stole mocno przezyło w książce (
        uronił kilka łez i próbował szukac rozwiazania- a jaka była jego ulga i
        radosć ,gdy dowiedział się, że lew zyje)- w fimie już wiedział, co go czekasmile
        Dla mnie wyjazd nazguli( i wogóle sceny z ich udziałem) był nieporównywalnie
        straszniejszy od jakiejkolwiek sceny w Narnii.
        Nie dla oczu przedszkolaka- wszak film od 7 lat, a w tym wieku dzieci uczniami
        sie stają, poza tym kazde dziecko jest inne, rodzice juz po zwiastunie powinni
        sie zorientować, czy to film dla ich dziecka, uwazam też, że najlepiej, jak
        najpierw dziacko pozna ksiażkęsmile Mojemu synowi pokazałabym film juz 2 lata temu-
        od zawsze bawił sie rycerzami, słuchał rycerskich bajeksmile
        Jeszcze słówko o fauniesmile Otóż każde dziecko znające książkę doskonale wie, że
        faun zwabił Łucję i nastepnie ja uspił w celu wydania jej białej czarownicy a
        nie czynienia jej nieprzystoinych propozycji i wprowadzanie w czyn takowych-
        dziecko nie znajace ksiazki równiez zorientuje się o co chodziło, a scena moze
        byc świetnym pretekstem do ogólnej rozmowy o zagrozeniach smile
        --
        www.tomczak.info.pl
    • rita75 Bardzo polecam! 08.01.06, 09:23
      Bylam wczoraj. Film, pod kazdym wzgledem, jest swietnie zrobiony, z rozmachem i
      wciąga. Nie wiem kiedy minely ponad dwie godziny trwania filmu.
      --
      pozdr.
        • anisr Re: Bardzo polecam! 08.01.06, 19:40
          Myśmy dzis ogladały-Olga (6 lat) jest zachwycona.Ja również-chcialabym żeby
          wiecej rezyserów miało tyle wyczucia filmujac sceny przemocy.Nie zgadzam sie z
          żadnym z zarzutów-to była naprawde wierna ekranizacja powiesci.Aha-ja tez nie
          wpadłabym na to, ze Aslan odgryzł twarz czarownicy....Jeśli dziecko kocha
          opowiesc o Narnii to myśle że powinno byc zadowolone.
          --
          Pozdrawiam Ania
          A tu nasze słonka i Kropkawink))
        • karina1974 Re: Opowieści z Narni 08.01.06, 21:28
          Własnie niedawno wróciłam smile Byłam z siostra, mamą i koleżanką i wszytkie
          wyszłyśmy zachwycone!
          Super film i wart polecenia i nie zgadzam sie z żadnymi wyżej wymienionymi
          zarzutami.
          --
          Karina
          • skrzynka3 Re: Opowieści z Narni 08.01.06, 22:59
            Bylismy dzisiaj z 7 i 9latkiem (obaj przeczytali wczesniej ksiazke). Nawet nie
            zauwazylismy ze ten film az tak dlugo trwal. Chlopcy zachwyceni. W moim
            odczuciu podobnie jak u poprzedniczek -1)Piotr zabil wilka w obronie siostr,po
            walce,za pierwszym razem darowal wilkowi zycie -na rozmarzajacej rzece 2) Aslan
            rzuca sie na czarownice przewraca ja i kamera odjezdza daleko w tyl, po chwili
            widac odwracajacego sie lwa, czarownice-tylko z daleka zarys lezacej postaci-
            nie przyszlo mi do glowy ze odgryza Jej twarz! 3) na calym filmie wlasciwie nie
            widac krwi (jesli to zaschnieta na wardze`Edmunda, na twarzy fauna w wiezieniu
            czarownicy -w kazdym razie nigdzie nie tryska -rowniez w czasie bitwy 4)
            przedszkolaki na seansie nudzily sie rodzice musieli z nimi wychodzic,baly sie
            i smucily zwlaszcza w scenie gdzie ginie Aslan (moje dzieci wiedzialy z ksiazki
            co bedzie dalej)5)w mojej opini film najwczesniej dla 6-cio latka jesli zna
            ksiazke i go zainteresowala. Skrzynka
            --
            "Koń odezwał się najprościej - moja rzecz to dziury w moście"
            • wieczna-gosia Re: Opowieści z Narni 09.01.06, 10:41
              idziemy jutro.

              nastawiam sie na wyjscie z kina z 8 latka, ale ksiazka jest zachwycona i nie
              mam, no po prostu nie mam serca powiedziec jej- sorki mala ale nie pojdziesz.
              Sama zyje tym filmem od pol roku smile
              --
              Kto sie wymadrza ten sie wyglupia- S. J. Lec

              gosklec@poczta.onet.pl
    • melka_x Re: Opowieści z Narni 09.01.06, 13:18
      Verdana napisała:
      >2. Scena, gdy lew odgryza TWARZ czarownicy - epatuje niepotrzebnym
      okrucieństwem

      Ktoś pamięta zakopywanie i odkopywanie trupów u braci Grimm? A wieszanie
      odciętej głowy na bramie, która zaczyna gadać? A obdzieranie ze skóry? A
      zjadanie ludzi przez wilka? A czy macocha Kopciuszka odcinająca pięty swoim
      córkom aby nie epatuje niepotrzebnym okrucieństwem? Okrucieństwo jest
      nieodłącznym elementem baśni. A syn Verdany jako student psychologii powinien
      dobrze wiedzieć jakie są argumenty przeciw 'kastrowaniu' opowieści dla dzieci.

      Co do pedofilii i przykładu z nocowaniem bohaterki u fauna też nie jestem
      przekonana. Czy po "Królewnie Śnieżce i 7 krasnoludków" należy dzieciom robić
      wykłady o ryzyku zbiorowego gwałtu?

      --
      www.dlaczego.org.pl/
      Organizacja dla Rodzicow po Stracie oraz Rodziców Dzieci Nieoperacyjnie
      Chorych - Koło przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci
      • wieczna-gosia sie zgodze z melka 09.01.06, 13:29
        verdana a twoj syn to aby zachowuje sie jak psycholog neofita wink))))

        nie widzialam filmu, wiec nie wiem, moze pan tumnus jakos sugestywnie Lucje
        streczy, ale do diaska- przeciez w ksiazce robi dokladnie to samo- dlaczego w
        ksiazce jest OK, a w filmie nagle pogadanki trzeba urzadzac?

        Jutro najwyzej bede odszczekiwac wink)
        --
        Kto sie wymadrza ten sie wyglupia- S. J. Lec

        gosklec@poczta.onet.pl
    • berek_76 Re: Opowieści z Narni 09.01.06, 13:59
      Ja nie mam pojęcia, jak dzieci znoszą jakie filmy, bo moje dziecko nie ogląda w
      ogóle. natomiast kiedy ja byłam na "Narnii", za mną siedział chłopczyk, na oko
      5-cioletni, który ten film strasznie przeżywał. Jak na mój gust - za bardzo, tzn
      gdybym wiedziała, że moje dziecko będzie się tak denerwowało, to jednak
      postarałabym się mu oszczędzić takiego stresu.

      Film jest długi, pełen emocji, jest się czym denerwować. Do plusów zaliczam to,
      że właściwie w ogóle nie ma scen krwawych - ale jest wiele innych, które są co
      najmniej tak samo obciążające nerwy.

      Notabene, jesli już bawimy się w domorosłą psychologię, to i owszem,
      powiedziałabym parę słów na temat odwiedzania obcych osób, ale znacznie bardziej
      wkurza mnie ogólna wymowa samego filmu. Jasno z niego wynika, że istota dobra
      umrzeć nie może, a jak już umarła, to na pewno zaraz ożyje. osobiście nie
      przepadam za takim fałszowaniem obrazu świata - zwłaszcza, jeśli poza tym
      baśniowość nie jest już taka różowa, trup ściele się gęsto i w ogóle jest dość
      przerażająco.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • michalina7 Re: Opowieści z Narni 10.01.06, 09:42
        Bez przesady. W bajkach zawsze zwycięża dobro bo chcemy nauczyć dzieci, że mają
        zachowywać się dobrze i tym się w zyciu kierowac. Takie jest przesłanie baśni.
        Generalnie wszysteki bajki konczą się happy endem. Gdy dzieci dorosną same
        skonfrontują życie realne do tego baśniowego.
        Media porównywały Narnię do Władcy pierścieni. Patrząc z perspektywy dorosłego
        uażam, ze "Władca pierścieni" to dużo lepsza i ciekawsza produkcja, ale na pewno
        nie przeznaczona dla dzieci. Narnia, nie jest dla pięciolatków, ale 8-latki
        spokojnie mogą na ten film iść. Nie ma tam aż tak drastycznych scen. Nie leje
        się krew. Czarownica nie zabija tylko zamienia wszystkich w posągi, które potem
        Lew odczarowuje.
        • wieczna-gosia bylam nie odszczekuje ;) 11.01.06, 10:39
          Film mi sie podobal bardzo bardzo. Byly rzeczy, ktore mi sie nie podobaly, ale
          to tam takie drobnostki i bardziej w relacji ksiazka- film.

          NO wiec ksiazka byla lepsza wink))))

          Ale przy spotkaniu z tumnusem jest mocno niepokojaco i zle, muzyka jest ponura i
          mysle ze widac ze cos zlego sie stanie.
          ja nawet nie wiedzialam ze Aslan odgryzl czarownicy twarz. NIC nie bylo
          pokazane, nawet nie bylo sugestii czy in jej odgryza czy cos. Zabil ja. Ale
          epatowania okrucienstwem to ja tu nei widze.
          kilkakrotnie jest mowione ze wojna to zla rzecz. Jest taka scena przy
          wodospadzie, gdzie Zuzanna duzo mowi o wojnie. I Piotr nie decyduje sie na atak.
          Wojna moim zdaniem byla pokazana jako ostatecznosc i zlo- poczatkowe sceny z
          nalotow, schron, wyjazd dzieci z powodu wojny, nieobecnosc taty....

          w ogole zachwycili mnie dzieciecy aktorzy, trafili w moje wyobrazenia
          rodzenstwa, bardzo fajnie jest napisany tekst dubbingu (mam nadzieje ze to nie
          ZNOWU bartosz Wierzbięta, ze inni tez potrafia zgrabne dialogi pisac.....) A
          BIALA Czarownica to w ogole super zagrana rola smile
          --
          Kto sie wymadrza ten sie wyglupia- S. J. Lec

          gosklec@poczta.onet.pl
          • wieczna-gosia a co do strachu dzieci... 11.01.06, 10:41
            Ola 6 lat w ogole sie nie bala, bo jak mi wytlumaczyla "tak nie bedzie w naszym
            kraju" chyba nie do konca rozumiala film, pewne rzeczy w nim przedstawione, wiec
            faktycznie splywalo po niech jak po kaczce. Ja ze starszymi corkami skakalam
            przy wilkach, wojnie czy scenie zabijania Aslana, a ona nic wink
            --
            Kto sie wymadrza ten sie wyglupia- S. J. Lec

            gosklec@poczta.onet.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka