Dodaj do ulubionych

wychodzicie z dziecmi na taki mroz...?

20.01.06, 08:33
u mnie w wawie w tej chwili jest -20 st.

Chyba dzisiaj zostaniemy z synkiem w domkusad

Obserwuj wątek
    • wesolek11 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 08:42
      Moje dzieci nie wyjdą, bo są chore, siedzą z babcia, ale nawet zeby były
      zdrowe, to i tak nie.
    • madic Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 08:44
      Niby na upartego mogłabym wyjść, ale zostaję. Mi już przy -10 twarz odpada, a
      młodemu nic się nie stanie jak zostanie w domu dzień czy dwa. Zresztą on też nie
      cierpi unieruchomienia w kilku warstwach, a jeszcze na zewnątrz "stacjonarny" jest.
      • kkatie Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 08:59
        ja juz chyba ze 2 tyg nie bylam. zimno i wieje jak...
        dzis rano bylo -25!
        nie mam zamiaru pozniej jeszcze w te mrozy do lekarza ganiac.
        nie wychodze smile
        • adsa_21 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:34
          ja z moim tez niesad
          ale to tylko dlatego ze chory byl - normalnie wychodzimy nawet jak jest bardzo
          zimno..
          ale -20 to juz chyba przesadawink
        • edka05 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:59
          kkatie napisała:

          > ja juz chyba ze 2 tyg nie bylam. >
          Chyba przesadziłaś!
          >
    • e_r_i_n Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:00
      Tylko do przedszkola (droga z i do samochodu). W przedszkolu na dwor nie
      wychodza.
    • wieczna-gosia a ja wychodze 20.01.06, 09:04
      wczoraj bylysmy na sankach dzisiaj tez idziemy. Blisko i na 40 minut, potem
      sesja rozgrzewajacej zupki, potem znowu 40 minut- powrot na kisiel, goraca
      herbate czy cos w ten desen- i znowu wychodzimy. poniewaz uzywamy morderczych
      jabluszek- nikt nie jest stacjonarny, wracamy raczej zgrzani pod kurtkami niz
      zmarznieci- tyle ze koncowki marsna- czyli stopy i palce u rak oraz buzia.

      na buzie mamy niesmiertelny dermoisan, ktory pamietam z wlasnego dziecinstwa, i
      chyba nic lepszego nie wymyslono- oczywiscie neutrogena jest tez swietna ale i 3
      razy drozsza

      nie choruja mi dzieci- poniewaz jak wiadfomo choruje sie od zarazkow a nie od
      powietrza- nawet zimnego smile
      • e_r_i_n Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:12
        A wiesz, Gosiu, ze takie szoki termiczne srednio bezpieczne sa?
        • wieczna-gosia Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:18
          ale wiesz erin, ze nie wchodze do domu i nie wlewam w dzieci wrzacej zupy smile)

          oraz ze nie wychodze po pieciu minutach smile

          po prostu wychodze trzy razy dziennie na mniej niz godzine- przerwy miedzy
          wyjsciami maja rozna dlugosc smile

          a hartowanie prze polewanie sie np woda o zmiennej temperaturze? tudziez sauna
          plus chlodny prysznic?

          szoki termiczne pod kontrola sa baaardzo zdrowe i hartuja jak malo co smile
          • e_r_i_n Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:22
            No z pierwszego postu wygladalo tak, jakbys wpadala, 'wlewala' i wychodzila smile
            Kiedys latem mialam taka manie, ze po powrocie z dworu wchodzilam pod zimny
            prysznic. Przestalam to robic (tzn. polewac sie od razu zimna woda), jak sie
            dowiedzialam o kolezance mojej mamy, ktora po takiej akcji jest sparalizowana...

            Co do wyjsc, to moje dziecko nie lubi takich mrozow - marznie mu buzia (ma
            delikatna, niewazne, ze posmarowana gruba warstwa kremu), wiec wyjscia nie sa
            dla niego przyjemnoscia.
            • wieczna-gosia Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:29
              zwroc erin uwage na to, ze czlowiek po wysilku fizycznym nie jest zmarzniety en
              masse tylko jak napisalam- wracamy zgrzani. Takze o szoku termiczym specjalnie
              mowy nie ma. oczywiscie dlonie i stopy a zmarzniete, wiec trzeba je ogrzac, ale
              reszta jest rozgrzana. i ja wracam do domu glownie ze wzgledu na twarz dloni i
              stopy a nie ze wzgledu na calych ludzi.

              poza tym ja mam 5 dzieiw w ttym troje do ubrania i rozebrania. Nawet gdybym
              chciala wpasc, zjesc, ubrac sie i wypasc- 40 minut lekko liczac smile zazwyczaj
              wychodzimy po 1,5 godzinie do dwoch smile
              • e_r_i_n Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:33
                Dobrze, dobrze, masz racje smile
                Mi dzisiaj chyba mozg jeszcze nie odtajał wink
          • petto wieczna-gosia 20.01.06, 09:29
            przepraszam ale drażni mnie używanie Twojego słownictwa "tudzież" i inne.
            Nie musisz sie podniecac takim pismem.
            • wieczna-gosia Re: wieczna-gosia 20.01.06, 09:31
              okropnie mi przykro, jednakze twoje podejrzenia co do mojego podniecenia sa
              mocno przesadzone.
              tongue_out
            • anna-pia petto 20.01.06, 10:56
              jeśli ty masz ograniczony zasób słów, to nie znaczy, że inni też muszą się
              ograniczać
            • donatta Re: wieczna-gosia 20.01.06, 11:50
              Uwielbiam słowo "tudzież". Tudzież wiele innych smile
              • wieczna-gosia nie podneicajcie sie tak dziewczyny :PPP 20.01.06, 11:52
                donatta tym tudziez a anna ta asymptotyczna hiperbola smile
                • mama.tadka Re: nie podneicajcie sie tak dziewczyny :PPP 20.01.06, 12:01
                  Ja tudzież uwielbiam slowo "tudzież". Oraz "pismo" Wiecznej-Gosi smile
            • iwoniaw Petto 20.01.06, 14:45
              petto napisała:

              > przepraszam ale drażni mnie używanie Twojego słownictwa

              To po co używasz słownictwa Gosi, skoro cię to drażni?

              >"tudzież" i inne.

              Inne co?


              > Nie musisz sie podniecac takim pismem.

              Musi nie musi? A jak jest jakąś grafofilką, no to może musi, skąd wiesz?
            • kacha1979 do petto 20.01.06, 15:55
              ..." zakoncz swoj destruktywny sposob prowadzenia konwersacji gdzyz Twoja
              arogancja nie jest adekwatna do jej ( wieczna gosia ) erudycji. pozdrawiam
              wieczna gosie ..
      • adsa_21 Re: a ja wychodze 20.01.06, 09:35
        racja, ale tak mozna robic pod warunkiem ze dzieci sa absolutnie zdrowe. moj
        niestety jest swiezo po chorobie i boje sie z nim wyjsc, nawet na te 10,15
        minut.
      • adsa_21 wieczna gosiu a ile tym masz dzieci?? 20.01.06, 09:55
        pytam bom ciekawasmile
        kiedys wspominalas o tym ale zapomniałam.
      • edka05 Re: a ja wychodze 20.01.06, 10:01

        >
        > nie choruja mi dzieci- poniewaz jak wiadfomo choruje sie od zarazkow a nie od
        > powietrza- nawet zimnego smile

        Popieram w całej rozciagłosci, dzieci trzeba poprostu ubrać ciepło i już !
    • mam.ma Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:07
      Moja Mała ma 14 miesięcy i jeśli tepm. nie spada poniże -5 st/ C, to idziemy
      przynajmniej na 0,5 godz. do 45 min. , chyba, że mocno wieje, wtedy siedzimy w
      domu (to się zdarza raz na kilka tygodni, chociaż ostatnio częściej smile.
      Stosujemy taką zasadę od 3 tyg. życia i na razie tylko raz miała klatar (we
      wrześniu, zaraziła sie ode mnie).
      Pozdrawiam.
      • ada_zie Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:13
        Do wczoraj tak ale dzisja już nie pójdzie.
    • czajkax2 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:28
      U mnie jest - 23 stopnie. Wychodzimy na dwór. na krótko,ale wychodzimy. jakoś
      musze zrobić zakupy,a dziecka samego nie zostawię.
    • zebra55 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:30
      Mam naprawdę fajną i bardzo mądrą lekarkę. Prowadzi już drugie moje dziecko -
      (nie brało nigdy antybiotyku mimo że ma trzy lata) Dla niej najlepszym
      lekarstwem na katar i inne dolegliwości jest świeże powietrze. Nawet jak mój
      mały miał pół roku spał na dworzu po 2 godziny przy -6/-8. Ale powiedziała mi
      wczoraj że przy ponad -10 jest bardzo niewskazane żeby z dziećmi wychodzić.
      Przecież jest jeszcze tyle innych miesięcy. I wychodzi się codziennie. Ja
      wczoraj byłam a o dzisiaj zostaję w domu. Starszy chodzi do przedszkola
      (zerówka). Tam już nie wychodzą. Przy takich dyskusjach przypomina mi się
      zawsze moja Babcia, która miała pięcioro dzieci rok po roku. Dziadziuś bardzo
      dużo pracował a nie miała z żadnej strony pomocy. Musiała liczyć tylko na
      siebie. I po prostu fizycznie nie wyrabiała jak miała "okutać" całą piątkę i z
      drugiego piętra znieść je na dół. Dlatego zdarzało się, że nie wychodziła z
      nimi przez tydzień a nawet dwa. Wietrzyła mieszkanie i nadrabiała kiedy było
      cieplej (chociaż bez przesady). Dzieci nie chorowały. Teraz mają swoje dzieci,
      wnuki, żyją sobie i cieszą się dobrym zdrowiem. Uogólnianie że "choruje się od
      zarazków" i "trzeba wychodzić!" lub "trzeba zostać w domu!" są chyba
      przesadzone. Każda mama wie najlepiej co dla jej dziecka jest dobre. I każda
      powinna kierować się swoją intuicją. Ja myślę, że lepiej zostać w domu.
      Pozdrawiam. Z.
    • koleandra Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:30
      Nie wychodzimy, dzieciaki chore sad
      Chociaż ze zdrowymi też bym nie wyszła... sama się zastanawiam jak ja wylezę na
      taki mróz... brrrrrr
      • adsa_21 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:37
        mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu sie ociepli.
        Do roboty wracam i autobusem bede jezdzic...brrrrrrrrr.
        • olkaaaa Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 09:41
          a ja ide na szczepienie i do sklepu po drodze po mleczko dla synka
          • polka3 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 10:41
            z małą nie wychodzę jeśli jest poniżej minus 7,8 stopni
            chłopaki-nie ma zmiłuj-obowiązkisad
            --

            słoneczkosmile
            POMÓŻ KACPERKOWI-WEŹ UDZIAŁ W AUKCJI
            • edycia274 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 11:10
              Ja dziś będe musiała wyjść, jade do szkoły i nie mam co z niki zrobić sad
    • donatta Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 11:52
      Pewnie, że wychodzę. 20 stopni to wcale nie tak dużo, o ile nie ma się w domu
      noworodka. Chcę, czy nie chcę - muszę odebrać starsze dzieci ze szkoły, więc
      mała ma codziennie przymusowe spacerki, bez względu na pogodę i stopień
      ewentualnego przeziębienia.
    • julia246 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 13:18
      Ja wychodzę, bo na takich spacerkach się właśnie odporności nabiera.
      A poza tym w taki mróż bakterii nie ma, więc można śmiało wychodzić.
    • julia246 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 13:22
      Zapomniałam dodać że u mnie jest teraz -7, a po obiedzie wyjdę z młodą na sanki.
    • 18_lipcowa z dziecmi nie, ale sama tak, wlasnie ide na piwo 20.01.06, 16:02
      nieprzyjemnie jest ale coz
      • iwoniaw Musisz? Hmmm... n/t 20.01.06, 16:18

    • mamolka1 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 20.01.06, 22:46
      Oczywiście że wychodzę.
      Świra bym w domu dostała gdyby mi się towarzystwo nie przewietrzyło.
      Ubrani odpowiednio wysmarowani grubo śmigamy po okolicznych górkach.
      Młodzi lekarza znają tylko z wizyt planowych antybiotyku nie brało jeszcze żadne a katary intensywnie wietrzymy.
      • titicaka Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz..?jaki mroz 20.01.06, 23:00
        U mnie natomiast w dzien plus 10 w sloneczku nawet z plus 12-15.
        Pozdrowienia z Madrytu tongue_outPPPPPPP
        • adsa_21 szczesciara:-)))))) 21.01.06, 14:48
          i zazdroszcze, oj zazdroszczesmile))))
    • misiak36 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 21.01.06, 21:33
      Ja wychodzę nawet dziś pojechaliśmy na basen , wszyscy się śmiali , żę nie
      przyjadą dopiero jak będzie trzeba przeręble wycinać. Było super.
    • ania.freszel Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 09:09
      no ja wlasnie nie wiem bo u nas dzis -20 ale chlopa nosi i gdzies by poszedl
      ale ja juz sama nie wiem moze gdzies niedaleko i na krótko
    • catalinka Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 11:27
      Ja do -10 wychodzę. A dziś już nie , bo u nas jest 15, ale małopolska jest
      najcieplejsza. Pozdrawiam
      Kasia
    • szymanka Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 11:54
      teraz nie mam takiego problemu bo mój 9-latek sam decyduje czy wyjść czy nie
      ale ja go zachęcam do wyjścia i własnie jest na sankach (-18)

      kiedy był mniejszy tez wychodziliśmy bez względu na pogodę, przeziębionego syna
      zabierałam w góry na narty i zwykle na mrozie zdrowiał po 2 dniach, generalnie
      pogoda nam nie straszna a dziecko nie choruje wcale i pojawia się u lekarza
      tylko na bilansach. Tfu, tfu - odpukać co by się nie zmieniło.
      • l.e.a Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 15:34
        wychodzimy do temp -15C
        • grzalka Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 16:29
          Wychodzimy, a jakże, z 4-latka na, jak to się wyraziła Gosia Wieczna, mordrecze
          jabłuszka, do godziny wytrzymujemy, a z 15-miesięczniakami do półtorej, ale oni
          we wózku i okutani są

          na ulicy juz parę razy na mnie nakrzyczeli

          a myzlicie, że w takiej Skandynawii, czy Rosji, to dzieci całą zimę w domu przy
          piecu siedzą?
          • lizbetka Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 22.01.06, 19:10
            Grzałka z ust mi to wyjęłaś smile Przecież tam gdzie w zimie panują tak nieskie
            tamp. a wiosną i jesienią niewiel wyższe ludzie muszą jakoś funkcjonować -
            chodzić do pracy , szkoły , po zakupy , na spacery .
            Ja nie jestem w stanie wytrzymac całego dnia w domu , moja córka też nie .
            Dzisiaj poszła przed południem z tatą na godzinkę .Ja przez szybkę popatrzyłam
            smile . Ale po południu juz się złamałam i wyszłyśmy obie na sanki .
            U nas dzisiaj - 20 .
            Jeśli biega się , zjeżdza z górek , przewraca na śniegu to wcale nie czuć tego
            mrozu smile
            A jutro tak czy siak muszę pójść na zakupy a małej nie mam z kim zostawić więc
            choćby było-25 to i tak pójdzie .
            Nie wyobrazam sobie siedzieć dwa tygodnie z dzieckiem w domu bo na dworze jest
            zimno .
            Lizbetka
            • edycia274 Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 24.01.06, 19:32
              Taa ja dzis bylam z Nikola na sankach smile ciagnal ja wielki Nowofunland smile
          • e_r_i_n Re: wychodzicie z dziecmi na taki mroz...? 24.01.06, 20:13
            Jak jest + 40 stopni albo wiecej tez wychodzicie, bo dzieci w Afryce to
            znosza? wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka