Jery..ratujcie...Mieszkamy z tesciami od roku.Jestem dwa tygodnie przed
porodem ..naprawde nie wiem jak ja zdołałam tyle wytrzymac tutaj i to w takim
stanie..hehe..Powiedzcie czy macie tez takie problemy jak ja?
Moja tesciowa mysli ze jestesmy malymi dziecmi..Ja 22 lata a maz 28 lat

i we
wszystko wtraca sie i wtyka swojego nochala

Wczoraj mialam doline i lezalam jak kłoda , nic mi sie nie chciało, a ona
przylazła i zapytała czy mam moze skurcze, bo jak tak to sa skurcze
porodowe..Ratujcie czy ta baba mysli ze ma przed soba smarkata dziewuche.Moze
przesadzam,ale ile mozna znosci takiego babsztyla ...a nie zanosi sie ze w
najszybszym czasie stad sie wyniesiemy.,..