Dodaj do ulubionych

K R Ó L I K

25.01.06, 13:52
Chciałabym zapytać Was, mamy posiadaczy królików jak to jest naprawdę.
Przymierzamy się do takiego małego stworka i chciałaby poznać wszystkie za i
przeciw, a właściwie to te przeciw.
Jak naprawde jest z takim zwierzakiem, co z zapachem, jak często trzeba
zmieniać trociny, co zjada, co z gryzieniem domowników i z faktyczną zabawą.
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami.

i.
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 13:54
      gryzie wszystko, a w szczególności kable!
    • mieszkowamama Re: K R Ó L I K 25.01.06, 13:56
      Zabawy raczej żadnej ja nie miałam. Ale miniaturką to to na pewno nie było.
      Urosło do normalnych króliczych rozmiarów. Dużo żre, rozsypuje trociny po całej
      chacie, nie szczeka, nie miałczy... Dla mnie żadna rewelacja.
    • karolcia801 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 14:00
      miałam jako dziecko królika a obecnie królika ma moja szwagierka.
      A więc:
      zalety- nie trzeba wychodzić na dwór

      wady- siki mają swój zapaszek
      - nie wydaje żadnych specjalnych głosów
      - szarpie za klatkę co w nocy jest uciążliwe
      - ucieka jak sie chce go wziąść na raczki
      - drapie
      - nie przytula sie
      - zabawa? hmmm...w co? w berka?albo chowanego? eee..
      - robi kupy-kulki na dywan (jak się go wypuści)kanape itd, czesto sa zauważalne
      po jakimś czasie smile
      - uczula
      nasza mama oddała królika jako reproduktor smile czesto tez sam sobie otwierał
      klatke i o 5 rano brykał jak oszalały po naszych głowach.

      Mam teraz w domu kota i o niebo lepszym jest kompanem do zabaw jak i do
      tulania,drapania.
      Zreszta każdy lubi inne zwierzeta smile
    • amwaw Re: K R Ó L I K 25.01.06, 14:18
      Króliki "miniaturki" tak naprawde dzielą się na kilka ras
      największe rosną takie z długimi oklapłymi uszami
      potem są miniaturki
      i są karzełki
      Miniaturki i klapouche rosną do rozmiarów dużych, można rzec bardzo dużych.
      Moja miniaturka utuczyła się do 3,5 kg żywej wagi,
      Ponoć karzełki rosną mniej.
      Trociny zmieniać raz na tydzień-jeżeli wymnienia się tak często nic nie śmierdzi.
      Oprócz karmy,są specjalne gryzaczki, wapna i in
      Uczula jak każde inne zwierze.
      Nie słyszałam, żeby królik kogoś ugryzł, miałam 2.
      Z tego typu małych zwierzątek( szynszyle i in) jest dośc sympatyczne zwierzątko
      i odważne, niektóre pozwalają się trzymać na rękach.
      Ale- żal takiego zwierzaka trzymać w klatce( klatki w pewnym momencie są za
      małe)- i wtedy po wypuszczeniu wszędzie są kupy królika.
      Moje nie sikały na "wybiegu", nie gryzły kabli.
      • karolcia801 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 14:34
        A no własnie co zwierze to temperament smile
        Ale ja zawsze chciałam miec zwierzę, o które nie tylko mogłabym sie troszczyć i
        którym miałabym sie opiekować ale także takie które mogłabym potulać,
        pogłaskać,pobawić się smile a króliki jak sama piszesz "niektóre pozwalają się
        trzymać na rękach"
        A przeszłam prze królika, świnkę morską, myszke, papugę (oczywiście w młodości)
        no ale z kota jestm najbardziej zadowolona smile jak dotychczas smile
        Pzdr
      • myszka2250 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 20:37
        Witam
        miałam królika pół roku w domu no wiec miałam królika od małego wiedział gdzie
        ma sie załatwiac wiedział ze niewolno brudzic w pokoju wiedział to zn ja
        musiałam bardzo dózo czasu mojej fruzi poswiecic z zabawami niebyło problemu
        umiała sie bawic reagowała na swoje imie tozn na dwozu niemusiałam jej pilnowac
        wracała jak piesek gdy zawołałam ale na to trzeba dózo czasu poswiecic aby
        królik sie nauczył minus niemoze byc sam w domu za bardzo sie przyzwyczaja moja
        zdechła niestety bo musiałam wyjechac opiekował sie nią mąz ale była do mnie
        bardzo przyzwyczajona i niezycze nikomu widoku który zastałam po powrocie mąz
        piekował sie jak najlepiej potrafił ale ja spedzałam z nia całe dnie więc jak
        wyjechałam musiała czasami byc sama na chwile i z tesknoty mi umarła co jeszcze
        zapach niezbyt przyjemny jak sie wchodziło do mieszkania to czuc zwieząto czesto
        trzeba sprzątac aby niebyło niemiłego zapachu no to moje doswiadczenia i dziele
        sie z panią aby dwa razy pomyslec bo troszke pracy jest z takim zwiezaczkiem a
        moja frunia jadła rózne zielone zeczy bo miałam zaprzyjaznioną panią z
        wazywniaka i odkładała mi marchewki brokuły brukiew kapuste i iną zielenine a w
        sklepie zoologicznym kupowałam specjalne ciasteczk dla gryzoni aby mogła ząbki
        scierac no rozpisałam sie przepraszam za błedy i mam nadzieje ze w czyms pomoge
        pozdrawiam
    • asiab_2004 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 14:29
      ja ok. 2 tygodni temu pozbyłam się królika. Brudził strasznie - odkurzanie
      codziennie całego mieszkania, trociny się roznoszą po całej chałupie, walił
      miską od ziarna po klatce - zwłaszcza w nocy. Kupy rozwalone po całej chałupie.
      Żre jak świniak. Zmienianie ściółki minimum 2 razy w tygodniu. Trociny i siano
      porozwalane. Kable zjedzone.
      Oddałam go !!!!!
      nowemu właścicielowi zjadł klapek - taki gumowy.
      Nie polecam serdecznie!
    • izzunia Re: K R Ó L I K 25.01.06, 14:38
      polecam kota, a najlepiej dwa (wtedy mniej z nimi roboty niz z jednym).
      kroliki moze i ladnie wygladaja na wystawie sklepowej, ale zabawa z nimi zadna,
      jak juz wspomniala poprzedniczka - nie miauczy, nie szczeka a tylko brudzi i gryzie.
      • karolcia801 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:07
        no własnie mam 1 kota, każdy poleca 2 ale ja bym sie obawiała że dobrowolne
        tulanie, łaszenie i grzanie moich nóg przez kota od razu by zostało wymienione
        i przeniesione na nowego kociego lokatora smile
        • amwaw Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:12
          tia
          ja miałam 2 koty( dokładniej 2 kotki) i to było zdecydowanie więcej niż 3smile)
          Szalały tak po mieszkaniu, że sterroryzowały psa o wiele mówiącym imieniu alfsmile))
          • karolcia801 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:14
            smile hehe smile
            • kalina_p Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:55
              tez polecam 2 koty. obawia sie razem, poganiaja trochę, maja rozrywke a roboty
              tytle samo, co przy jednym.
              Chyba w Belgi jest ustawa mówiaca o tym, ż ejesli ktos adoptuje zwierzaka, to
              musi mu zapewnic towarzystwo osobnika tego samego gatunku. Ja - nie wiedząc o
              tym - podporzadkowuje sie dzielnie prawu belgijskiemu: mam 2 psy i 2 kotywink
    • ma.dzia Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:18
      Ja rowniez nie polecam. My mamy krolika i niestety ciagle musze corce
      tlumaczyc,ze nie wolno go brac na rece bo moze podrapac itp...biedak siedzi w
      klatce bo inaczej gryzie wszystko, nawet dziure w kocu wygryzl...
      • titicaka Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:29
        Ja polecam kocura
        • lola211 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:33
          Byle kastrowanego, bo inaczej mieszkanie cuchnie na kilometr.
    • pl35 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 15:51
      Na pewno nie dla małego dziecka. To nie jest zwierzątko do zabawy - nie lubi
      być brane na ręce. Trzeba codziennie sprzątać w klatce ( ja używałam żwirku dla
      kotów), klatka musi być duża aby się zwierzątko nie męczyło ( ja miałam ok
      140X70) no i taki króliczek powinien ok. 2 h dziennie biegać - czyli jego bobki
      będziesz zbierać, pilnować kabli, błazerii, mebli z drewna, mebli
      tapicerowanych - lubi nasikać. Lubi głaskanie po grzbiecie. Zazdrosny o inne
      zwierzę. Niezbyt lubi wyjeżdzać - problem z wakacjami - to duży stres dla
      takiego zwierzątka. Mimo wszystko miałam 2. Jednego 3 lata, drugiego po 2 przez
      4. Musiałam oddać jak mi się córa urodziła. Decyzja nalerzy do ciebie - wejdz
      jeszcze na forum o zwierzętach ( chyba pod jest pod "czas wolny") i tam
      popytaj. Często możesz tam po prostu od kogoś dostać nawet razem z klatką. Ja
      swojego tak oddałam. Pozdrawiam.
      • alfinka1 Re: K R Ó L I K rulezzzzzzzzzzzzzz !! 25.01.06, 20:25
        ja mialam krolika przez prawie 4 lata. zalatwial sie w jedno miejsce w klatce,
        nie sikal i ni robil kup w mieszkaniu, uzywalam drewnianej podsciolki wiec nie
        bylo rozwalonych trocin, uwielbial jak sie go tulilo i glaskalo, biegal kolo
        naszych nog, kladl sie na kanapie, byl bardzo towarzyski. zuwazylam 2 wady u
        krolikow: trzeba miec duzo miejsca na klatke, bardzo wrazliwe na choroby - nasz
        w ciagu 2 dni wykonczyl sie na watrobe i musielismy go uspic. generalnie
        polecam !!! moja corcia uwielbiala sie z nim bawic.
    • monikaus Re: K R Ó L I K 25.01.06, 19:42
      My mamy królika i tak kabli raczej nam nie gryzie raz mu sie zdarzyło przegryzł
      od telefonu za to namiętnie obgryzł nam tapety. Bobków też nie zostawia robi to
      w klatce ale próbuje znaczyc swój teren i czasem nasika (samiec) upatrzył sobie
      córkę jako panią i tylko jej pozwala na wszystko, ona może dawać mu jedzenie
      wkładając rękę do klatki (mnie próbował ugryźć) może go nosić na rękach,
      miętolić i tarmosić i tylko ona. Córcia ma 6 lat. Inni tez mogą go brać i
      głaskać ale jej pozwala na dużo więcej i nigdy nawet nie próbował jej ugryźć. A
      pazurki żeby nie drapał trzeba mu przycinać u weterynarza. U nas królik jest 2
      lata da się z nim żyć.
      • myszka2250 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 20:50
        to ze królik szarpie w nocy klatke czy gryzie kable to znam nasza tak robiła bo
        była niezadowolona ze ,usi siedziec w klatce i robiła tak bo nielubiła w niej
        siedziec nasza frunia była złosliwa ale miała swobode ganiała po całym
        mieszkanku raz przegryzła kabel i za kare siedziała w klatce i wiecej tego
        niezrobiła takie zwiezątko najlepiej miec od małego i dózo cierpliwosci nasza
        lubiła mój fotel i lezała na kanapie a jaka radosc jak kicała po pokoju i jak
        sie bawiła poprostu niemozna takiego zwiezątka zamykac w klatce to męczarnia to
        nie papuszka jak sie nauczy czystosci to naprawde fajne zwieze ja nienazekam
        tylko przykro ze juz jej niemam

        jeszcze raz pozdrawiam
        Anita
    • ykke Re: K R Ó L I K 25.01.06, 21:08
      Ja za młodu miałam królika zwykłego, dużego. Krótko był,w końcu rodzice oddali
      go, bo kopał w trawniku wszędzie dziury. Ja tam go mile wspominam, ale wiadomo,
      to gryzoń, więc trzeba sie głownie z tym liczyć. Nasz Baksik poobgryzał
      wszystkie frędzle z dywanu, siki smierdzą, więc zmieniac trzeba codziennie.
      Kupy znajdowałam wszędzie. CZasem z tarasu, gdy ja byłam nizej, potrafił
      zarzucić kuprem i spryskac mi twarz gorącym moczem uncertain Jak się złościł
      śmiesznie tupał nogami, na leżacego człowieka właził i kładac sie na brzuchu
      kąsał w nos. Ech, wspominkowo mnie ogarnęło. Fajne króliczysko było, śmieszne...
    • jani28 Re: K R Ó L I K 25.01.06, 22:14
      Prawie wszystko już zostało tu napisane o króliku, ale chciałam jedynie dodać,
      że jeśli kupować królika do domu to tylko rasowego czyli karła ( uszy rosną mu
      maksymalnie do 5,5 cm długości , waga ok 1,2 kg . Te króliki są najmniej
      agresywne ( a króliki- samce bywają agresywne i to bardzo ) i nie znaczą
      terytorium ( zawsze samca można wykastrować ). Dodam jeszcze że żaden z moich
      królików nie mieszkał w klatce, załatwiały się do kuwety jak koty. Nie było w
      zwiazku z tym żadnego zapachu. Uwielbiały głaskanie, spanie ze mną w łóżku, czy
      na brzuchach domowników. Reagowały na imiona i na magiczne słowa "chodż masz".
      W sumie to sympatyczne zwierzątko mające wiele z filmowego królika Bugsa. Moim
      zdaniem królik nie nadaje się dla bardzo małego dziecka. Królik, którego w tej
      chwili posiadam jest już u nas prawie 11 lat !!!
    • escribir Re: K R Ó L I K 26.01.06, 08:55
      Mieliśmy, niedawno trzeba było uspić ;-((((- zapalenie nerwów z zanikiem mięśni.
      To wynika z predyspozycji genetycznych- takie jest ryzyko brania królików z
      amatorskich hodowli.
    • olna Re: K R Ó L I K 26.01.06, 10:32
      Generalnie nie polecam.
      Nasz krolik nie mieszka w klatce,ma jedynie kuwetke w lazience i tam go
      zamykamy na noc(oczywiscie po zabezpieczeniu wszystkiego co trzeba).Nie brudzi
      bo w kuwetce ma koci zwirek-dobrze sie sprawdza,wchlania zapachy ale krolik
      moze miec go jedynie w "toalecie".Duzo nam nie gryzie,kable sa
      zabezpieczone,mebli nie gryzie ale uwielbia ksiazki.Porobil troche dziur w
      ubraniach i recznikach.Ale jest dosc spokojny jak na krolika,a musisz
      pamietac,ze kazdy ma troche inny temperament-moze sie trafic prawdziwy gryzon i
      chuligan.Czasem jak sie zdenerwuje to potrafi ugryzc,wiec trzeba uwazac na
      dziecko.Zwlaszcza w okresie burzy hormonalnej ma napady zlego humoru.Fajnie
      skacze,kreci sie,cieszy na nasz widok.Jesli ktos trzyma w klatce to trzeba
      pamietac,ze minimum 4 godziny dziennie musi sie wybiegac.
      Aha,potrafi byc zlosliwy i sikac na poduszke,lozko itp.Jak sobie jakies miejsce
      upatzy to koniec.Byl czas,ze codziennie zmienialm posciel corce.W koncu
      przemeblowalam pokoj bo innego sposobu nie bylo
    • adsa_21 Re: K R Ó L I K 26.01.06, 11:17
      Ja wprawdzie mialam swinke morska ale krolik to tez gryzon wiec pewnie
      upodobania i zachowania maja podobne.
      Kroliczki sa sliczne, mile, puchate. Jedza sianko, warzywa, owoce i takie
      specjalne ziarna(do kupienia w sklepach zoologicznych).
      troche gryza(dlatego trzeba uwazac na kable na podlodze)
    • squaw1 Re: K R Ó L I K 26.01.06, 12:19
      A mnie szlag trafia jak czytam posty w rodzaju mialam krolika i musialam oddac,
      bo co? bo sie znudzil...bo robi wszedzie kupy...bo gryzie kable...bo smierdzi?
      A moze by tak przed kupnem zwierzaka najpierw zadac sobie troche trudu i
      zorientowac sie jakie zwierze ma zwyczaje, w internecie jest calkiem sporo na
      ten temat, krolik to zwierze stadne i przywiazuje sie do swoich wlascicieli,
      jest calkiem inteligentny i mozna go sporo nauczyc.
      Fakt, ze kupno kroliczka dla 3 lub 4 latka nie jest dobrym pomyslem, dzieci
      chca je brac na rece, zbyt mocno przytulaja a kroliki tego nie lubia i
      niechcacy moga podrapac, natomiast spokojnie mozna kupic gdy dziecko jest nieco
      starsze i zdaje juz sobie sprawe, ze to nie przutulanka.
      Jak pisalam wczesniej krolik jest zwierzeciem stadnym, z braku innego
      towarzysza mocno przywiazuje sie do wlascieciela, jest wesoly, towarzyski,
      ciekawski, uwielbia byc glaskany (ale nie brany na rece) mozna go nauczyc
      czystosci, niestety lubia wszystko gryzc i kupujac zwierzaka trzeba pomyslec o
      zabezpieczniu mieszkania, zwierze potrzebuje troche uwagi i zainteresowania ze
      strony opiekuna, zostawiony sam sobie moze stac sie agresywny, krolik
      potrzebuje duzej klatki, co najmniej 100x60x40, jezeli bedzie w niej zamykany,
      jezeli bedzie mogl swobodnie wybiegac sie klatka moze byc mniejsza, krolik
      znudzony oznacza szkody, dlatego trzeba mu zapewnic troche zabawy, do klatki
      mozna wrzucic papierowe rolki po papierze toaletowym lub po recznikach
      papierowych aby mogl sobie gryzc, klatki nie powinno sie wysypywac trocinami,
      ktore wydzielaja olejki lotne i sa przyczyna niszczenia watroby krolikow, moje
      kroliki w kaciku w klatce maja kuwete z papierem toaletowym lub kawalkiem
      recznika papierowego i tam sie zalatwiaja w drugim katku pojnik, miske z karma
      i sianko, sama klatka jest pusta nie sypie trocin czy zwirku, to mit ze zwierze
      musi miec trociny.Moje kroliki biegaja swobodnie po pokoju nie sa zamykane
      nawet jak wyjezdzam na dwa dni, do klatki wchodza kiedy chca jesc lub zalatwic
      swoje potrzeby.
      Kroliki wykastrowane sa duzo spokojniejsze ( ja mam wykastrowane dwa samce),
      mocz nie ma tak intensywnego zapachu, nie maja wtedy potrzeby znakowania
      swojego terenu( bobki)
      Zreszta duzo wiecej informacji mozna znalezc tutaj www.uszata.com/
      acn.waw.pl/kundelki/ziabak/ www.kazior5.com/dom.htm
      sa to trzy bardzo dobre serwisy na temat krolikow i kazdy kto chcialby miec w
      domu krolika powinien najpierw poczytac te strony.
      Ktos powyzej pisal, ze krolik smierdzi i tlucze sie w klatce, owszem jezeli
      zwierze jest zamkniete w malej klatce i sprzatane ma raz na jakis czas to nie
      dziwota, ze smierdzi i glosno zachowuje sie w klatce, bo jest nie wybiegany,
      tez bym sie tlukla, gdybym byla non stop zamknieta.
      Bardzo wazna jest dieta, podstawa jest siano, powinny dostawac go do woli( przy
      okazji sceraja sobie zeby poprzez zucie) nastepnie granulat ( nie mieszanka
      ziaren) ja kupuje Vitapol, no i oczywiscie zielenina, co mozna podawac jest
      wyszczegolnione w linkach ktore powyzej wkleilam, kroliki maja bardzo delikatny
      przewod pokarmowy i trzeba uwazac co sie daje do jedzenia, wszelkie proponowane
      w sklepach smakolyki typu kolby i tym podobne sa szkodliwe i przyczyniaja sie
      do powstawania chorob i szybszej smierci zwierzaka.
      Imp9, jezeli zdecydujesz sie na kroliczka zycze samej radosci w obcowaniu z
      siersciuchem smile i szczerze polecam linki wkejone wyzej
      Pozdrawiam
      -------------------------
      adopcje.kroliki.net/
      • adsa_21 masz racje.. 26.01.06, 13:31
        to okropne jak ludzie traktuja przedmiotowo zwierzetasad((
    • 76kitka Re: K R Ó L I K 26.01.06, 14:19

      ja dostałam takie cudo na przechowanie kilkumiesięczne, sprzątałam codziennie, bo zapaszek był, z klatki wylatywały bobki, królik przegryzł kilka kabli i oskrobał jakis drewniany mebel, ale już nie pamietam co. Sisanko też śmieci, gdy królik wyłazi z klatki. Juz wolę swojego kota.
      • squaw1 Re: K R Ó L I K 26.01.06, 16:30
        Kota tez mialam i nie sadze aby brudzil mniej od krolika, koty i kroliki gubia
        siersc i jezeli nie chcesz miec wszedzie wlosow trzeba je wyczesywac, kot
        (jesli go nie wykastrujesz) znakuje swoj teren tak samo jak niewykastrowany
        krolik a koci mocz jest bardziej intensywny od kroliczego
    • mamamalgosi Re: K R Ó L I K 26.01.06, 23:42
      To i ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze.

      Królik nie uczula, a na pewno najmniej ze zwierząt domowych. Można nauczyć do
      załatwiania w kuwecie, takiej jak dla kota. Zdarza się, ze bobki znajdowałam w
      innych miejscach ale bez przesady. Nie zamykałam go w klatce tylko mieszkała w
      kuchni, nie miałabym sumienia trzymać takiego żywotnego zwierzątka w klatce. Co
      do kabli to niestety, żadem by sie nie uchował, trzeba było uważać. Z rzeczy
      okropnych to dziura w tapczanie, i ogólnie upodobanie do kopania i gryzienia w
      materiałowych rzeczach. Mialam królika 3 lata, czasem go miałam dosyć. Uważam,
      że nie jest to dobry pomysł, to nie jest jednak domowe zwierzę. Teraz, jak już
      mam Małgosię, Gucio jest u rodziców na ogrodzie, zimą mieszka w szopce i jest
      przeszczęsliwy. Buszuje w szopce jak szatan a jak jest ciepło biega po ogrodzie
      i skubie zielone.

      Najlepszy jest pies, usłucha i da się ułożyć. Ja od kiedy pamiętam miałam psa.
      Kot jest nieobliczalny, przy dzieciach bałabym się, czy nie podrapie.
    • jutta79 Re: K R Ó L I K 27.01.06, 12:58
      krolika ma moja siostra, ktora nadal mieszka z rodz; ja spedzilam z nim chyba z
      3 lata znim sie wyprowadzilam; i jest to pupilek rodziny - sika tylko w jedno
      miejsce, co do kup to teraz robi w kilka, ale zdarza ze mu wypadaja "bobki" co
      jest normalne dla domownikow; poza tym lubi jak sie go glaszcze(nawet 2 godz!)-
      wskakuje na kanape ciagnie za rekaw dopiki sie nie zacznie, chodzi kolo nogi,
      przybiega na imie i gdy tylko slyszy chrupanie paluszkow; nie tresowalismy go
      ot taki towarzyski nam sie trafil, choc z miniaturki to nic nie ma tez urosl;
      • lynette Re: K R Ó L I K 29.01.06, 00:12
        Mieszkamy z królikiem już 8 lat. Kiedy dzieci się urodziły, krolik już był.
        Nigdy, mimo nieraz brutalnego traktowania, żadnego z dzieci nie ugryzł. Zapach
        jest po prostu...zwierzęcy. Każde zwierzę specyficznie pachnie, jeśli się
        decydujemy na zwierzaka, to decydujemy się też na zapachy. Czy ktoś ma
        doświadczenia ze wspólnego mieszkania królika z kotem? Mażymy o kotku, ale
        boimy się, że będzie polował na królika.
        • marmusia Re: K R Ó L I K 29.01.06, 00:53
          Ja mam dwa kocury i królika, królik nie zwraca na koty wiekszej uwagi, koty
          zas z zainteresowaniem mu sie przygladaja, nie robia mu zadnej krzywdy. Jednak
          nigdy nie zostawiamy ich samych z wypuszczonym krolikiem, zawsze ktos na nie
          patrzy, tak na wszelki wypadek. Co do postow wyzej przeraza mnie to, co
          piszecie, to naprawde straszne jak ludzie traktuja swoje zwierzeta sad. Swojego
          krolika uwazam za czlonka rodziny, nie wyobrazam sobie, ze moglabym go oddac z
          jakiegokolwiek powodu. Przeciez to czujace stworzenie... Poza tym czy oddanie
          zwierzaka jak niepotrzebnego sprzetu uczy dzieci odpowiedzialnosci? Przeciez
          Wasze maluszki Was obserwuja... I nie wiem, czy ktos juz to napisal, ale
          krolik nie jest gryzoniem. Warto choc troszke poczytac o zwierzatku, ktore
          zamierza sie hodowac. Pozdrawiam odpowiedzialne e-mamy.
    • jopowa Re: K R Ó L I K 10.02.06, 14:13
      same klpoty dla matki
    • clk Re: K R Ó L I K 10.02.06, 14:45
      mam krolika barana.
      Jego zdjecia mozesz zobaczyc np tutaj
      photos1.blogger.com/blogger/263/1864/1600/Image013.0.jpg - to kroliczek
      miniaturka baranek z slicznymi uszkami

      jest lagodny, nie gryzie, biega po mieszkaniu, nic nie zjadl, nie ugryzl.
      ostatnio byla u nas 2latka, ktora z nim wyczyniala cuda (za zgoda mamy) i nic.

      nasz krolik kocha dzieci, kupulismy go w sklepie zoologicznym, babeczka
      sprzedajaca, zreszta b.kompetentna mowila,ze to byla ulubiona maskotka dzieci.

      masz pytania, pisz
    • misiak36 Re: K R Ó L I K 10.02.06, 15:04
      Nie polecam królika mieliśmy i roboty jest dużo , a przy tym zapaszki jak dla
      nas nie do zniesienia , a pozatym nawet jak kupisz miniaturkę nigdy nie wiadomo
      co z niego urośnie , nam wyrósł ogromny .
      Za to polecam szynszyla jest super , wcale nie czuś zapachu sprząta się raz na
      tydzień , bo bardzo mało brudzi , jest bardzo milusiński i jeszcze raz gorąco
      polecam
      • amwaw Re: K R Ó L I K 10.02.06, 15:46
        to ja odwrotnie
        szynszyla nie polecam
        w porównaniu do królika bardzo płochliwy..
        • clk Re: K R Ó L I K 10.02.06, 15:58
          dokladnie.
          Szyszyl zyje w nocy. ma swoje humory. brudzi. gryzie i drapie.

          Nasz kroliczek jest czysy nie "smierdzi". To czyscioszeksmile
          • chloe30 Re: K R Ó L I K 10.02.06, 15:59
            clk napisała:

            > dokladnie.
            > Szyszyl zyje w nocy. ma swoje humory. brudzi. gryzie i drapie.
            >
            > Nasz kroliczek jest czysy nie "smierdzi". To czyscioszeksmile

            Mój też. Śmieci, a i owszem, ale żeby śmierdział??? Chyba klatka śnmierdzi jak
            się jej nie zmienia, to co innego.
            A już twierdzenie pewnej pani że żre jak prosie pozostawiam bez komentarza.
            Lepiej że oddałaś biednego zwierzaka, mam nadzieję, że w lepsze ręce niż twoje.
            • clk Re: K R Ó L I K 10.02.06, 16:49
              masz baranka?
              • chloe30 Re: K R Ó L I K 12.02.06, 14:16
                clk napisała:

                > masz baranka?

                Tak smile
          • lynette Re: K R Ó L I K 11.02.06, 23:27
            Nie "szynszyl", a "szynszyla"- ta "szynszyla, rodzaj żeński.
            • clk Re: K R Ó L I K 12.02.06, 00:46
              ok, niech Ci będzie.
    • annamalgorzata25 uważaj na bobki 10.02.06, 23:18
      coprawda są one suchutkie i łatwo się sprząta ale czasami taki króliczek ma
      ulubione miejsca do "wykupania". Królik mojej siostry zawsze wypróżniał się na
      moim łóżku... big_grin Sprytna bestia była-wiedział że potem trzeba szybko
      zwiać.Pozatym kilkakrotnie o mało co nie popieścił go prąd-lubią stwory kable
      np.od tv przegryzać.Ale ogólnie to bardzo mądre zwierzątko i trochę
      przebiegłe.Trzeba obcinać pazurki bo może nieźle tylnymi łapkami podrapać.
    • kleo1 Re: K R Ó L I K NIE!!! 12.02.06, 14:20
      Przepraszam, nie czytałam wszystkich odpowiedzi, od razu powiem, ze te
      stworzenia potrafią być WREDNE! Mieliśmy królika, dziewuche, była sama od
      początku i jak podrsła zaczęła być wyjątkowo podła, syczała/warczała, gryzła.
      Miałam króliczkę która była od początku z innym wychowywana to była przemiła.
      Znajomi mają królika od początku był sami jest WREDNY. Przemyśl to, jeśli
      chcesz mieć królika to lepiej 2, niestety bo inaczej żadnej pociechy, nawet jak
      będzie przytulany i pieszczony(tak jak ten nasz).
      • clk krolik TAK 12.02.06, 14:26
        macie jakies dziwne przypadki z krolikami.

        Do zwierzat trzeba miec podejscie odpowiednio.

        Ja mam i nic zlego sie nie dzieje.
        Mam koszatniczki, ktore sa tak samo wychowywane i tez nic zlego nie robia.
    • bulzemba Re: K R Ó L I K 25.06.21, 14:47
      Ja mam bestię zębatą. Ma poza klatką ulubiony kąt na siku. W klatce robi do kuwety. Bobki gubi. W zależności od humoru potrafi albo kąsać po kostkach albo trącać nosem rękę by głaskać.

      Terytorialna. Do klatki boję się włożyć rękę póki tam siedzi bo gryzie.

      Reaguje na chrupanie.
      • bulzemba Re: K R Ó L I K 25.06.21, 14:52
        Uważam że królik sam w sobie jest prawie bezzapachowy. Natomiast siki dają czadu. I nie mówię o tygodniowej kuwecie tylko świeże.

        Kable! Mnie odcięła raz od internetu, bestia zębatą!
        • gajmal Re: K R Ó L I K 25.06.21, 15:03
          Kup lepiej kotkę
          • szare_kolory Re: K R Ó L I K 25.06.21, 18:12
            To wątek z 2006 roku. Kotek i królik do tek pory może już dawno pasą się na niebieskich pastwiskach.
            • bulzemba Re: K R Ó L I K 25.06.21, 18:33
              Niech to! Przez ten upał dałam się złapać na stary wątek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka