max-mama
26.01.06, 23:47
Zaczne moze od tego ze jestem szczesliwa mamusia od prawie 7-miu lat.Moj synek
jest bystrym i madrym chlopcem,ale jednak.....chyba jest problem.MOj synek
bawi sie lalkami ale gdyby to bylo tylko to nie zaprzatalabym sobie tym
glowy,problem trwa juz od dosc dawna/nawet nie pamietam od kiedy/oprocz lalek
jest wiele rzeczy ktore jakos tak nie apsuja do niego samochodzik dla lalek
polly rozowy piornik pantofle z rozowymi serduszkami itp.Wszystko jakos bym
zniosla i znosilam do tej pory gdyby nie fakt ze za tydzien ma urodzinki i
zazyczyl sobie zestaw polly,a mnie normalnie trafia jak slysze o tym.Dzis
probowalam mu delikatnie wypersfadowac ten pomysl ale on nie chce o tym
slyszec...jestem zalamana,smutna,jest mi przykro ze nie wiem po prostu co
zrobic jak postepowac,boje sie ze jak za rok pojdzie do szkoly to dzieci beda
mu dokuczac bo takie sa niestety.Juz teraz moj chlopiec wlasciwie otacza sie
gronem dziewczynek w przedszkolnej zerowce i chlopcy go za bardzo nie lubia ,a
i on nie ochoty na blizsza znajomosc z nimi.Prosze potraktowac ten temat
powaznie i doradzic mi cos w tej sytuacji,probowalam juz wiele,psycholog tez
juz byl/ale chyba niewlasciwy/.