Dodaj do ulubionych

Mam maly problem tak mi sie zdaje

26.01.06, 23:47
Zaczne moze od tego ze jestem szczesliwa mamusia od prawie 7-miu lat.Moj synek
jest bystrym i madrym chlopcem,ale jednak.....chyba jest problem.MOj synek
bawi sie lalkami ale gdyby to bylo tylko to nie zaprzatalabym sobie tym
glowy,problem trwa juz od dosc dawna/nawet nie pamietam od kiedy/oprocz lalek
jest wiele rzeczy ktore jakos tak nie apsuja do niego samochodzik dla lalek
polly rozowy piornik pantofle z rozowymi serduszkami itp.Wszystko jakos bym
zniosla i znosilam do tej pory gdyby nie fakt ze za tydzien ma urodzinki i
zazyczyl sobie zestaw polly,a mnie normalnie trafia jak slysze o tym.Dzis
probowalam mu delikatnie wypersfadowac ten pomysl ale on nie chce o tym
slyszec...jestem zalamana,smutna,jest mi przykro ze nie wiem po prostu co
zrobic jak postepowac,boje sie ze jak za rok pojdzie do szkoly to dzieci beda
mu dokuczac bo takie sa niestety.Juz teraz moj chlopiec wlasciwie otacza sie
gronem dziewczynek w przedszkolnej zerowce i chlopcy go za bardzo nie lubia ,a
i on nie ochoty na blizsza znajomosc z nimi.Prosze potraktowac ten temat
powaznie i doradzic mi cos w tej sytuacji,probowalam juz wiele,psycholog tez
juz byl/ale chyba niewlasciwy/.
Obserwuj wątek
    • halszkabronstein Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 00:11
      Naprawde nie martw się ! Niektóre dzieci bawią sie zabawkami kulturowo
      przeznaczonymi dla płci przeciwnej , nie ma w tym nic dziwnego . Nie można
      zakazywać dziecku jego wyborów . Gdy pójdzie do szkoły wszystko bedzie
      jasne ,być może pozna grono kolegów i zaczną się bawić razem jednak nic na
      siłe . Taki już urok Twojego synka . Ja gdy byłam mała uwielbiałam np
      samochody - do dziś zresztą mi to zostało smile . Wcale nie jestem jednak tzw.
      babochłopem , nie gole się na łyso , ani nie pale stanika z tego powodu .
      Również w moim gronie wiekszością byli chłopcy i tak też jest do dzisiaj .

      Wiele mam obawia sie , że musi to świadczyć o przyszłych homoseksualnych
      skłonnościach syna , jest to mit . Mam znajomych homosekasualistów i wcale nie
      bawili się lalkami ( tzn nie chcieli ) . Jeśli natomiast Twój synek mówi
      wprost ,że chciałby być dziewczynką , że w przyszłości się bedzie ubierał jak
      dziewczynka itp to owszem możesz porozmawiać o tym z psychologiem/seksuologiem
      ( to fakt trzeba trafić na odpowiedniego ) np poszukać jakiś namiarów na
      www.transseksualizm.republika.pl/dzieci.html lecz przede wszystkim nie
      wpadać w panike .
      Pozdrawiam Ciebie i synka .

      P.S. a jak przedstawia się relacja z tatą , tzn czy synek lubi spędzać z nim
      czas i się z nim niejako identyfikuje ? Ojcowie lubia zachęcać synów do
      przeróżnych ' męskich' zajęć wiec tata badz Twój brat mogliby wiecej czasu
      spedzać z chłopcem i spróbować zachęcić go np do samochodów czy piłki nożnej .
      Jednak nadal podkreślam nie martw sie i nic na siłe smile.
      • max-mama Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 00:21
        Moze nie jest tragicznie ale boli,synek ma dobry kontak z tata ,powiedzialabymz
        e nawet bardzo dobry/tata w sezonie letnim wyjezdza za granice,ale kiedy wraca
        caly ten zcas mu wynagradza/Dzis kiedy zrozmawialam z moim dzieckiem
        tlumaczylm/bardzo delikatnie/ze chcialabym zeby to byla inna zabawka chcby
        pistolet albo lego,on odopwiedzial ze on taki jest i czuje sie w pol dziewczynka
        a wpol chlopcem,mnie po prostu zamurowalo.Czasem juz smiejemy sie z mezem z tych
        wszystkich smiesznych sytuacji,ale gdzies w glebi serca boli,bo jesli okaze sie
        kiedys w przyszlosci bedzie to mialo jakies skutki,bedzie mu jednak zle w
        zyciu,bo ludzie nadal sa nietolerancyjni.
        • halszkabronstein Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 01:13
          To prawda , ludzie są nietolerancyjni , jednak to właśnie od najbliższych
          zależy to czy dziecko ,gdyby przejawiało nawet skłonności
          transseksualne ,odnajdzie się w życiu . Wierz mi jemu napewno też będzie
          ciężko , z czasem pewnie o wiele ciężej niż Wam . Nie poddawaj się jednak .
          Dzieci i nawet ludzie dorośli na różnych etapach życia przechodzą czasem
          przeróżne kryzysy tożsamości płciowej , ponadto ludzi nie można podzielić w
          prosty sposób na kobiety i mężczyzn gdyż większość osób przejawia różne
          kombinacje typowych cech dla obu grup.

          Myśle , że warto zgłosić się do któregoś ze specjalistów podanych na
          wymioenionej przeze mnie stronie . Ponadto stowarzyszenie Lambda działające w
          kilku miastach organizuje grupy wsparcia dla osób transseksualnych ( zawsze
          możesz zadzwonić bądz przyjść na spotkanie i się poradzić )
          www.lambda.org.pl/ .

          Pozdrawiam i trzymaj się !
          • m.online Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 06:37
            Halszkabronstein, z pełnym szacunkiem, ale nie rób matce wody z mózgu!

            Jak się dziewczynki bawią samochodami to nikt z nich transseksualnych nie robi.
            Normalna sprawa. Nie zabraniaj, bo skutek będzie odwrotny, tęskniąc za
            ulubionymi zabawami, będzie o nich jeszcze więcej myślał. Z czasem na pewno
            znajdzie inne zainteresowania i zapewne dzisuejsze lalki pójdą w kąt.
            Dzieci tak mają!
            Bawiłam się w wojnę z kolegami z podwórka, a do Iraku nie pojechalam, mam
            rodzinę (mąż i dwoje dzieci) i pracuję. Czuję się kobietą, chociaż od lalek
            wolałam samochody.

            pzdr
            • joanna9920 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 07:58
              syn koleżanki tez sie tak bawi,zabiera matce torebki,lubi babskie wzory na
              ubraniach,różowe dziewczęce spodnie po koleżance,na razie nie robimy
              problemu.jeżli zażyczy sobie lalkę lub nową torebkę to na pewno ją
              dostanie.nawet jeżeli czuje sie dziewczynką to teraz chyba tego nie da się
              zmienic.dobrze miec świadomośc sytuacji ale na siłę dziecka się nie zmieni
            • izabela_741 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 10:06
              Dopisuje sie pod Monline, bo uwazam, ze nie ma powodu do paniki.
              Jak bylam dziewczynka (jedyna w rodzinie) to uwazalam, ze jestem chlopcem i mi
              ktos po prstu siusiaka w przedszkolu urwal!!! wink)))
              Bawilam sie oczywiscie wylacznie meskimi zabawkami a lalki golilam i
              rozkrecalam. Krotkie wlosy byly oczywiscie jak najbardziej cool. Jak ubierano
              mi sukienki to sciagalam majki i publicznie "krecilam kolka" wiec mama niezbyt
              szybko miala znowu ochote ubierac mi spudniczke. Sikalam na stojaco (ze
              wszystkimi konsekwencjami). Jak mialam ok 8lat bylam zakochana w
              kolezance. ;DDDDD No full wypas po prostu. Rodzina zalamywala rece,
              powedrowalismy nawet do jakiegos psychologa, ktory kazal sie ode mnie odczepic.
              I przeszlo mi!!! Samo.
              Dlatego niech sie bawi czym chce. Jesli chcecie to zmieniajcie mu zabawki na
              inne niz lalki i bardzie "obojetne plciowo" - jakies farmy, zoo, dom z
              ludzikami obu plci (cale rodziny). Dom oczywiscie z garazem i myjnia. wink)
              I bez paniki!
              Acha moj starszy brat MUSIAL byc sciety na pazia, bo tylko tak mogl wiazac
              wlosy w kucyki. W domu.
              Jakas pokopana rodzina, jak slowo daje. ;PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
              • max-mama Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 10:15
                Dziekuje bardzo za optymistyczne wypowiedzi,naprawde milo czytac od rane wasze
                odpowiedzi...........wiec na urodzinki kupi mu po prostu to o czym marzy,a jak
                bedzie tak bedzie.Bardzo kocham moje dziecko bez wzgledu na to kim bedzie w
                przyszloscismile Pewnie jeszcze nie raz wkurzy mnie czyms zupelnie dla mnie
                niezrozmumialaym,ale to sa te chwile kiedy czuje sie zupelnie bezradna i wstydze
                sie opowiedziec o tym nawet wlasnej matce,wiec lepiej jest mi podzielic sie
                moimi troskami i problemami z Wami.wink
                • izabela_741 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 10:23
                  Do zestawu polly(cokolwiek to jest wink)) dokup mu samochod dla lalki (no,
                  kobieta w dzisiejszych czasach muuusi miec samochod;P, umyc go i zatankowac)
                  oraz np. kase "fiskalna". I niech jego Polly bedzie sprzedawczynia w sklepie,
                  co pozwoli bawic sie nie tylko w gotowanie ale i w zakupy.
                  I jak chcesz to idz do psychologa dzieciecego.
            • lola211 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 10:14
              Nie mozesz z pełna stanowczoscia stwierdzac, ze NA PEWNO chlopiec z tego
              wyrosnie.Transseksualizm jest faktem, zdarza sie, dlatego i taki scenariusz
              trzeba brac pod uwage, a nie przyjmowac wersje, ktora najbardziej nam
              odpowiada.Ja poradzilabym sie specjalisty, zeby wiedziec, na czym sie stoi.
              • halszkabronstein Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 14:04
                Dokładnie o to mi chodziło ! Rodzice często szukają pomocy fachowca bo przecież
                to on najlepiej im wszystko wyjaśni oraz jako autorytet w danej dziedzinie -
                uspokoi . Natomiast ile osób na forum tyle przypadków . Przecież sama sie
                bawiłam samochodami i do dzisiaj sie bawie tylko już troche wiekszymi wink.
                Ponadto uprawiałam przed ciążą dość intensywnie sporty walki ( od wczesnego
                dzieciństwa ) , bawiłam sie głownie z chłopcami itp. a jakoś jestem w ciąży w
                moim ukochanym który bynajmniej nie jest ani kobietą ani gejem wink. Pozdrawiam .
              • marghe_72 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 14:06
                lola211 napisała:

                > Nie mozesz z pełna stanowczoscia stwierdzac, ze NA PEWNO chlopiec z tego
                > wyrosnie.

                z tego?
                • lola211 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 14:46
                  > z tego?

                  Z ubierania rózowych pantofelkow..
            • halszkabronstein Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 13:58
              Apeluje o uważne czytanie moich postów , w przeciwnym razie człowiek sam sobie
              robi wode z mózgu . Posałam , że prawdopodobnie nie jest to objaw niepokojący i
              nie powinna wpadać w panike jednak jeśli chce skonsultować sie z
              psychologiem/seksuologiem które napewno jako fachowiec lepiej ją uspokoi to
              dałam jej namiary !! Nie napisałam , że jej synek to napewno dziecko
              transseksualne . Jednak nawet gdyby tak było to uważam , że nie należy takiego
              dziecka odrzucać itp.
        • sabana do max-mamy, zajrzyj prosze do maila. 27.01.06, 21:41
          mam ten sam problem, mój synek ma 6 lat. bardzo chciałabym z toba porozmawiać,
          ale obawiam się że w tej sytuacji nie da sie wszystkiego przelać "na papier".
          czy bedziemy mogły porozmawiac przez telefon? (Nawet jeśli mieszkasz w innym
          województwie, mam dobra taryfę więc będe mogła do ciebie zadzwonic i dłużej
          porozmawiać).Wysyłam ci maila z moim numerem telefonu, bede wdzięczna za
          kontakt do ciebie. ta rozmowa jest mi bardzo potrzebna. pozdrawiam.
    • 18_lipcowa Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 10:38
      Ej nie przesadzaj.
      Ja w podstawówce miałam kolegę ktory od zawsze bawił się lalkami, grał z
      dziewczynami w gumę, ogólnie był taki sciociały.
      Wyszedł na ludzi, ma dziewczynę, tylko nadal jest trochę sciociały.
      • babka71 mój kolega nie lubił WF-u, tańczył w zespole 27.01.06, 13:51
        jest gejem, też wyszedł na ludzi choć był babskim królem od zawsze...
        czasami tak jest i nie mamy na to wpływu..takie życie
        Facet teraz wygląda lepiej niż jego rówieśnicy z LO he he...(grubasy z
        brzuchami i rozwodnicy )..
        Jego wybór jego życie.., doceniam to , że nie ma zamiaru ładować się w
        adoptowanie dzieci i tworzenie pseudo rodziny... ma po prostu poukładane w
        głowie, ma swoje zycie i nie wariuje na temat homo
        p.s takie samo zdanie ma ten temat Poniedziałek ten aktor z M.jM , zdrowy
        rosądek to podstawa "wyżywienia ludzkości"
        • 18_lipcowa Re: mój kolega nie lubił WF-u, tańczył w zespole 27.01.06, 13:55
          babka71 napisała:

          > jest gejem, też wyszedł na ludzi choć był babskim królem od zawsze...
          > czasami tak jest i nie mamy na to wpływu..takie życie
          > Facet teraz wygląda lepiej niż jego rówieśnicy z LO he he...(grubasy z
          > brzuchami i rozwodnicy )..
          > Jego wybór jego życie.., doceniam to , że nie ma zamiaru ładować się w
          > adoptowanie dzieci i tworzenie pseudo rodziny... ma po prostu poukładane w
          > głowie, ma swoje zycie i nie wariuje na temat homo
          > p.s takie samo zdanie ma ten temat Poniedziałek ten aktor z M.jM , zdrowy
          > rosądek to podstawa "wyżywienia ludzkości"

          Zgadzam sie!
          • babka71 Marta nie zgadzaj sie musisz być na nie?? 27.01.06, 14:10
            jak zawsze..he he
            p.s pozdrawiam mojego homo kolege, ale normalnego homo a nie wojującego
            homo ..typu dajcie mi prawo do adopcji i żonę w spodniach
            • california89 wielka tolerancja 27.01.06, 18:20
              jesli chodzi o max-mame to bym sie tym nie martwila......rozni ludzie sa i nie
              wolno traktowac dziecka jak dziwolonga dla tego ze nie miesci sie w
              konwencjonalne i umowione modele bycia chlopcem zy dziewczynka. a teraz na
              temat respektu dla gejow ktorzy nie walcza.................co to znaczy? to
              znaczy ze ci nie przeszkadza homoseksualizm do momentu az zostaje normalna
              czescia spoleczenstwa???? nie rozumiem ludzi ktorzy mowia ze toleruja
              homoseksualistow ktorzy nie prosza sie o jakies prawa. mialam nic nie pisac
              ale nie moge sie powstrzymac jak slysze takie rzeczy. przepraszam a ludzie tej
              samej plci co sie kochaja nie powinni miec takiego samego prawa do siebie jak
              ty i twoj maz? dlaczego???? a moze dla tego ze to zly przyklad dla dzieci
              albo cos? o juz wiem.....homoseksualisci ktorzy adoptuja dzieci to po to aby
              nastawic je na taki sam styl zycia. z tego by wychodzilo ze ludzie
              "normalni" (mama i tata) to przeciez napewno maja dzieci hetero bo taki
              przyklad daja. chyba cos nie tak co? ludzie sa rozni i jesli nie robia
              krzywdy nikomu to powinni miec takie same prawa bycia w nowoczesnym swiecie. a
              to ze ludzie bede gadac czy spoleczenstwo nie zaakceptuje ich czy ich dzieci to
              bzdury......wiadomo ze jak sam czlowiek tak na to patrzy to czego sie mozna
              spodziewac od innych. niestety trzeba zyc przykladem a nie tylko gadac ze to
              nie moze byc bo cale spoleczenstwo upadnie itp. to ze twoj kolega nie chce
              brac slubu czy miec dzieci to jego sprawa ale te prawa powiniem miec jako
              czlowiek. poprostu nie znosze argumentow type "no niech bedzie jaki jest ale
              tylko za zamknietymi drzwiami"! a wiec jak tak sie mysli to nie jest
              tolerancja tylko malo bojownicza homofobia ze tak to nazwe. jesli komus
              zabrania zie takich zwyklych rzeczu jak prawo do bycia bez wielkeigo hura
              (trzymania sie za reke, pocalowania poza swoim domem itp do brania slubu
              cywilnego i innych rzeczy gwarantowanych ludziom hetero) to poprostu jest
              zwykla dyskryminacja i przeciw ludzkim prawom. wiem ze ryzykuje tymn ze na
              mnie ktos wyskoczy ale mnie nie zalezy poniewaz ja zaliczam sie to osob ktore
              sie nie boja nowoczesnych realiow swiata, zmian czy modernizmu no i tez walcze
              solidarnie ze wszystkimi ktorzy nie maja praw przez to ze sa troche inni niz to
              co dyktuje konwencja.
    • mamaisi Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 12:33
      Pamiętam jak w dzieciństwie jeden z moich kuzynów cały czas bawił się lalkami.
      Podbierał mi wózki dla nich. Ubierał moje torebki i jeździł wózkiem wypchanym
      lalkami po całym domu. Nie bawiły go klocki, samochody i pistolety, choć reszta
      męskiej ferajny biegała z nimi non stop.
      Teraz jest kochającym mężem i tatusiem. Więc nie martw się. Twojemu synkowi po
      prostu bardziej podobają się lalki niż "męskie" zabawki.
      Pozdrawiam.
      Magda
    • 76kitka Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 13:39
      ja jako mała dziewczynka lubiłam grać z kolegami w kapsle i wyścigi resoraków, najczęściej bawiłam się z chłopakami, nosiłam spodnie i łaziłam po drzewach. Myślę, że syn ma prawo do bycia sobą, widocznie jest delikatniejszy od innych chłopców i woli towarzystwo dziewczynek. Ale pewnie jak wszystko u dzieci szybko się to zmieni. Może w szkole pozna jakiegoś fajnego kolegę i koleżanki zaczną być beeee. Chyba nie ma sposobu by nakłonić kogoś, by polubił coś innego niż lubi. Chyba, że ma żeński umysł, a męśkie ciało, ale nie wiem, czy można to rozpoznać w dzeciństwie, poszukaj dobrego psychologa dziecięcego i popytaj, pewnie Cię taka rozmowa uspokoi. Może niech ojciec pokaże małemu co sam lubi, co Go interesuje. Mój synek godzinami siedzi z ojcem w garażu i aż podskakuje na widok motocykla. Może poprostu nie potrafi się bawić "męskimi zabawkami"
      • babka71 n/t 27.01.06, 14:18
        Jestem facetem
        na temat lubię gadać z facetami, grać w karty, pić piwo i ogladać mecze
        lubię, sport, noszę spodnie i nienawidzę pazurów przyklejanych, sztucznych
        cycków, malowania i lakierowanych włosów, jak wkładam rajstopy to czuję się jak
        idiota, ale jestem :
        matką
        kobietą
        żoną
        tylko, ze co ja na to poradzę , że pomimo tego jestem seksy laska..
        no nic tak już jest każdy jest inny i tyle
        • m.online Re: n/t 27.01.06, 14:46
          Babka - ROTFL


          Przypomniało mi się, że jako dziecko RYCZAŁAM, że chcę być chłopcem. Nawet
          kazałam się drugi raz urodzić przez mamę (w wymarzonej, męskiej wersji), a gdy
          ta odrzekła, że to się nie da, zaordynowałam, żeby mnie jeszcze raz urodziła ciotka.

          Fascynowało mnie bycie chłopcem, bo mieli fajne zabawy, łobuzowali, etc. Potem
          zafascynwali mnie sami chłopcy wink)) i tak odkryłam, że fajnie jest byc dziewczyną.
          pzdr
          • babka71 Re: n/t 27.01.06, 16:20
            jestem fajoską dziewczyną ale zawsze wolę gadanie i imprezki z facetami, niż z
            babkami, nic na to nie poradzę.., nienawidzę plotkowania, malowania , terefere
            i przez bibułkę.., wolę spodnie i seksy strój ,(kucyk, dziny i lekki makijaż)
            niż , udawanie jaka to ze mnie Dama przez duże D...
            wszystko to pic na wodę i "fotomontaż".., który okazuję się brakiem MIŁOSCI w
            związku..
            wolę swoje dresy i swoją figurkę , niż solarke za 500 zł
          • izabela_741 Re: n/t 27.01.06, 16:28
            Mnie tez fascynowal meski swiat i lobuzowanie az kiedys po hokeju taki
            wpiernicz dostalam od drugiej druzyny (grupowe oklepywanie partnerskiej
            druzyny), ze gdy juz wrocilam do domu z podbitym okiem i rozwalona szczena
            (itd) poprosilam mame o rozowa kurtke (a fuj!!!!!).
            Od tego czasu staralam sie o powrot "do korzeni". smile)) I zaczelam oswajac temat
            bycia dziewczyna (oj strasznie bolala sklepana klata piersiowa mlodszej
            nastolatki).
            Pozdrawiam
            • babka71 Re: n/t 27.01.06, 19:13
              nie no wiadomo stanik noszę i lubię nosić ale czasami tęsknie za czasami gdzie
              nie musiałam he he
    • kalina_p Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 14:58
      ja o sobie napisze - od małego bawilam sie klockami Lego i samochodami, w
      przedszkolu mialam kolege, bylismy nierozłączni, bawilismy sie w typowo
      chłopięce zabawy. Nienawidzilam spódnic, sukienek, lalek, wolałam bawic sie z
      chłopakami.
      Teraz zostało mi z tego to, że nadal wole spodnie i draznia mnie nadwrazliwe,
      omdlewajace na widok myszy kobiety. Poza tym jestem zupełnie normalnawink
      • wesolek11 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 15:10
        No to ja nie cierpie myszy, brrr...
        • kalina_p Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 20:19
          ale nie omdlewasz z westchnieniem na widok myszki..?
    • max-mama Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 19:31
      Jeszcze raz bardzo dziekuje za te wszystkie slowa,duzo mi daly czytajac wazse
      historie jest we mnie wiecej optymizmu.Nie da sie nie myslec o tym ale postaram
      sie nie zamartwiac az tak,zeby tez dla mojego synka nie byl to jakis sygnal ze
      cos sie dzieje.Za tydzien ma urodzinki wiec kupie mu to czego pragnie bo
      najwiecej radosci sprawia mi usmiech na jego twarzy.Do zestawu lalek polyy
      doszla jeszcze pomadka do ust owocowawink,ale poszlismy dzis na maly kompromis ze
      pojdziemy razem do sklepu z zabawkami i zobaczymy czy jest cos co rownie go
      zainteresuje jak lalki polly.Odnosnie mojego meza uwazam ze dzielnie to znosi
      jak na mezczyzne z krwi i kosci?jest bardzo wyrozumialy spokojny cierpliwy i
      opanowany.Chcialam rowniez podziekowac mojej kolezance ktora poradzila mi zebym
      weszla na to forum i napisala o swoim zmartwieniu...dzieki dzieki dziekismile
      • 18_lipcowa Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 19:34
        Za tydzien ma urodzinki wiec kupie mu to czego pragnie bo
        > najwiecej radosci sprawia mi usmiech na jego twarzy.Do zestawu lalek polyy
        > doszla jeszcze pomadka do ust owocowawink,


        hehe,troche to śmieszne sie zrobilo
      • babka71 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 20:51
        max-mama a jakie bajki twój syn lubi oglądać?
        może obejrzysz z nim X-menów lub inne takie, co w waszym domu ogladają dzieci??
    • dagella Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 27.01.06, 22:10
      moj maz przechodzil to samo w dziecinstwie.mial lale dla ktorej szyl ubranka i
      wyrosl na faceta ktory prowadzi 2 firmy i jest bardzo dobrym,uczuciowym i
      wrazliwym mezem.
      • sowa_hu_hu Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 28.01.06, 11:32
        może sie okazac że to nie jest problem , że mały tak ma - jak wiele innych
        dzieci w tym wieku...
        ale może tez być tak że to faktycznie na coś wskazuje...
        ja zmieniłabym psychologa 0 nie zostawiłabym tak tego...
        • sowa_hu_hu Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 28.01.06, 11:35
          ps. psycholog w sensie żeby sie spróbowac dowiedzieć co to wszystko oznacza...

          ale tak sie zastanawiam że gdyby sie kiedyś okazało że nasze dziecko będzie
          gejem to co wtedy? przeciez nie można tego zmienić...
    • kaja2071 Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 28.01.06, 13:47
      na pocieszenie powiem ci, że Ja jako dziecko bawiłam sie samochodami, o lalkach nie bylo mowy.Jak mnie mama probowala ubrac na zakonczenie roku w 1 klasie podstawowki w spodniczke, to po kryjomu schowalam do plecaczka spodnie i przebrałam sie w łaziencesmileZamiast kokard różowych na głowie miałam siniaki na całym ciele i śliwy na czolesmileDziewczynki w moim wieku skakały w gume albo grały w klasy, a ja grałam z chłopakami w piłke, skakałam po drzewach, i "przypadkowo" wybijałam szyby w oknie sasiada który ciagle narzekał ze mu piłką odbijamy o szczyt bloku i mu to przeszkadza (ojj ile razy mi sie za to oberwało...smile)

      Dzis-zapewniam cie - całkiem normalna ze mnie babka. Mam meza, synka, przyjaciół, przy czym faktycznie do dzis dnia mam lepszy kontakt z mezczyznami (jacys tacy mniej obłudni i przebiegli mi sie wydajasmile)
      Nie martw sie na zapas
    • max-mama Re: Mam maly problem tak mi sie zdaje 28.01.06, 15:53
      Tak dla swietego spokoju porozmawiam z psychologiem/moze cos doradzi,jak
      postepowac jak tlumaczyc jak rozmawiac/ juz mam namiary,wiec to tylko kwestia
      czasusmile))Niestety na urodzinki po dzisiejszych ogledzinach w sklepie z zabawkami
      nadal pozostaje zestaw polly i pomadka owocowasmileMilego weekendu zycze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka