Dodaj do ulubionych

Tragedia w Katowicach - Apel

29.01.06, 14:11
Internauci z Polski proszą aby w intencji ofiar o godzinie 17,15 zapalić w
oknie świeczkę.
(*)(*)(*)(*)(*)


Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 14:13
      (*)
    • 18_lipcowa że co ???????? puste słowa 29.01.06, 14:16
      weźcie wy już nie przesadzajcie z tym epatowaniem współczuciem itp.
      Może jeszcze mam sie na czarno ubrać?
      Nie bede zapalała żadnej świeczki, to nic nie da.
      A tu zacytuję to co napisalam wczesniej :

      też nie lubię takich pustych słów
      "łzy mi lecą, płaczę" - Nie, ja kurde nie płaczę, bo nie mam powodu, ludzie
      którzy zginęli są daleko ode mnie i nie płaczę. Nie znam ich, nie dotknęło mnie
      to, nie cierpię po prostu zbiorowej histerii a teksty o łzach to moim zdanie
      big pozerstwo.
      Jestem zła bo ktos zawalił swoje obowiazki i powienien za to odpowiedzieć.
      Jestem zła bo zginęli ludzie, po ktorych ktoś płacze. Bo to się wcale stać nie
      musiało ale bez przesady, nie epatujmy tak tymi łzami.


      A teksty typu "każdy z nas mógł tam być" to już w ogole przegięcie, bo nie
      sądzę bym będąc z północy Polski robiła zakupy na hali targowej w Katowicach.

      Współczuję, ale nie popadajmy znowu w przesadę.
      • 18_lipcowa Re: że co ???????? puste słowa 29.01.06, 14:23
        W intencji ofiar to mozna albo kasę na konto wplacić, albo oddac krew a nie
        jakies świeczki palić.


        Choc przyznam że to większa zaloba narodowa niz ta ktora byla w kwietniu
        zeszłego roku, nie napisze po kim bo mnie zbanuja, bo tam umarła jedna osoba i
        to nie tragicznie, a tu zginęło kilkadziesiąt. Tu jest mi bardziej przykro.
        • mamciaa Lipcowa - daj spokój 29.01.06, 14:25

        • amelia42 Re: że co ???????? puste słowa 29.01.06, 14:59
          Zgadzam sie! Też mnie to irytuje. Ile ludzi ginie codziennie w różnych
          okolicznościach i co? Nikt po nich nie płacze? Nikt nie pali świeczek? To że
          ileś tam ludzi zginęło jednocześnie w tym samym miejscu nie znaczy wcale żeby
          cyrki jakieś robić ze świeczkami i innymi pierdołami.
      • gosiek19 lipcowa !!!!!!!! 29.01.06, 14:25
        Ty to jesteś naprawdę zdrowo kopnięta ,zebym nie powiedziała .........wpieprzasz
        sie do każdego postu ,musisz wtrącić swoje 3 grosze uncertainjesteś osobą bez serca
        ..jak głaz .po prostu żal mi ciebie .wali mnie co odpiszesz bo i tak tego nie
        odczytam
        • 18_lipcowa Re: lipcowa !!!!!!!! 29.01.06, 14:28
          Za to Ty masz miękkie serduszko, jeśli tak - jedź do Katowic, zakasaj rękawy i
          pomagaj a nie świeczuszki będzie palila w ciepłym domku....
          • mamciaa Re: lipcowa !!!!!!!! 29.01.06, 14:34
            Słuchaj nie każdy może...jechać do Katowic, oddać krew, wpłacić pieniadze.
            Pomyśl. Jeśli ktoś chce i może to wspaniale...ale jeśli potrzebuje pomodlić
            się, pomysleć, zapalić świeczkę(bo np nie może więcej) czy cokolwiek chce to
            może. Jeśli Ty nie odczuwasz takiej potrzeby...to nie pisz w tym watku.
            • 18_lipcowa Re: lipcowa !!!!!!!! 29.01.06, 14:36
              Jeśli Ty nie odczuwasz takiej potrzeby...to nie pisz w tym watku.


              Większosc ludzi nie ma takiej potrzeby
              żyją dalej, jedzą obiad, bawią się z dziećmi, mają to wiesz gdzie
              tylko na forum siądą, pomyślą, "eh niech bedzie, tez troche powspółczuję, bede
              taki dobry, polącze sie w bólu " i zapala ta swieczke a potem zapomina, idzie
              jesc obiad, bawic sie z dzieckiem......
              • mamciaa Re: lipcowa !!!!!!!! 29.01.06, 14:39
                Takie jest życie...trzeba iśc dalej..gotować obiadki, zajmować się dziećmi,
                pracować...ale w tym momencie chcę i czuję potrzebę... To nie znaczy, że mam
                żałobę w domu..Ty chyba nie rozumiesz ideii takiego postępowania.
                • sowa_hu_hu Re: lipcowa - o ja też dodam swoje 5 groszy!! 29.01.06, 15:13
                  ciekawa jestem jakby zabiło tam twoich bliskich a ktoś by powiedział ze w sumie
                  ma to gdzieś... jak bys sie czuła???

                  ja rozumiem - nie musisz palić świeczki , nikt nie kazazł ci sie modlić...
                  ale uszanuj to że inni chcą sie solaidaryzowac w bólu tych rodzin które
                  starciły swoich bliskich...

                  łatwo sie mówi takie rzeczy jak nas to nie dotyczy...


                  ja też świeczki palić nie będe , nie czuje takiej potrzeby , paliłam natomiast
                  jak zmarł nasz kochany Papież...
                  wystarczy mi że myśle o tych ludziach , że współczuje im rodzinom...
                  • 18_lipcowa Sowa 29.01.06, 15:16
                    Sowa ale ja napisałam
                    że mi przykro
                    że współczuję
                    że jestem zła

                    ale właśnie, nie było tam nikogo z moich bliskich
                    więc łzy nie uronię,bo na siłę nie umiem


                    To logiczne że skoro mnie to bezpośrednio nie dotknęło
                    to inaczej na to patrzę

                    A gdyby tam zginął ktos z moich bliskich to zapewne byłabym w takim stanie że
                    wisiałoby mi czy kogoś to obchodzi czy nie. Nie wymagam od nikogo na siłę
                    współczucia i sama też go od siebie na siłę nie wezmę.
                    • sowa_hu_hu Re: Sowa 29.01.06, 19:02
                      no widzisz , to jest twoje zdanie , twoje odczucia...

                      a ktoś może miec potrzebe zapalenie tej świeczki... więc po co pytania "co wam
                      da ta świeczka"...? może własnie komuś coś da...
    • leliwina Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 14:32
      zapalam świeczkę w intencji ofiar... (*)

      proponuję nie zwracać w ogóle uwagi na lipcową, bo chyba zablokować się jej
      nie da (prośba do moderatorów - może się jednak da?). Jest osobą chamską i
      niewychowaną. Chyba każdemu zrobiła już jakąś przykrość....
      Porażka...
      Nie chciałabym mieć takiej osoby za koleżankę...
    • elza78 Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:45
      zapalicie i problem z glowy, w oknie mozna nastawiac ich tysiace, jak chcesz
      pomoc to idz o 17:15 krew oddaj do stacji krwiodawstwa a nie szalej z
      wirtualnymi zniczykami...
      tez jestem wstrzasnieta ta tragedia, ale zapalenie swieczki w oknie nic nie
      zmieni
      zagluszy tylko sumienia tych co mogliby pomoc w inny sposob a poprzestana na
      swiatelku w oknie
    • mamciaa Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:46
      ...wyrazy współczucia, smutku, żalu...
      • 18_lipcowa Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:50


        > ...wyrazy współczucia, smutku, żalu...


        jak chcesz wyrazić smutek to go wyraź, po prostu,
        a nie lampeczka, zniczyk
        moze niedługo o 17.15 będzie gaszenie świateł w domach, jak wiadomo po kim?
        • mamciaa Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:54
          Każdy zrobi co chce, takie ma prawo. Ja przekazałam apel z innego forum. A mała
          świeczka to tylko symbol... i nie sądzę, żeby ludzie gasili światła...nie
          przesadzaj...robisz z niczego ja zwykle wielkie...
      • maniusza Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:55
        takie akcje może i są ładne ale moim zdaniem to przesada... ja mam w sercu żal
        i współczucie dla bliskich ofiar i modlę się za nich - jestem zdania że żal i
        żałobę się w sercu nosi..

        co do lipcowej - powiem Ci tak. Czułam wcześniej do Ciebie cień sympatii
        za "charakterek" i chodzenie pod prąd - ale po powyższym poście i poście na
        temat Misi widzę że jesteś po prostu żałosnym zapatrzonym w siebie stworzeniem -
        nie wartym by się nim przejmować i dyskutować.

        Powiem Ci tylko jedno - ale nie sądzężeby do Twojej pustej głowiny to dotarło.
        Zawaliło się w Katowicach - ale również może się zdarzyć na północy, wschodzie
        czy zachodzie kraju. Tyle tylko że jak (czego Ci naprawdę nie życzę) Tobie się
        coś zawali na łeb, to nikt po Tobie płakać nie będzie.

        A do wszystkich apeluję - nie zwracajcie uwagi na lipcową ignorujcie jej posty -
        może coś zrozumie, choć wątpię ale przynajmniej nie będzie miała okazji snuć
        swoich "przemyśleń"

        pozdrawiam
        • 18_lipcowa Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 14:57
          ale po powyższym poście i poście na
          > temat Misi widzę że jesteś po prostu żałosnym zapatrzonym w siebie


          chwila to każdy mam obowiązek wiedzieć kim była Misia i kazdy ma obowiązek czuć
          smutek po takiej tragedii?
          • maniusza Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 15:14
            nie, nie ma takiego obowiązku.
            ale nie ma też obowiązku pisać na każdy temat - zwłaszcza na taki który go nie
            interesuje - raniąc przy tym osoby które to dotyczy.

            jest to kwestia wrażliwości - jest to co prawda pojęcie raczej Ci obce, ale
            zawsze można sprawdzić w słowniku..


            18_lipcowa napisała:
            > chwila to każdy mam obowiązek wiedzieć kim była Misia i kazdy ma obowiązek
            czuć
            >
            > smutek po takiej tragedii?
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            • 18_lipcowa Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 15:18
              maniusza napisała:

              > nie, nie ma takiego obowiązku.
              > ale nie ma też obowiązku pisać na każdy temat - zwłaszcza na taki który go
              nie
              > interesuje - raniąc przy tym osoby które to dotyczy.


              Ale ja nie piszę co sobie mysle o ofiarach albo o samej akcji
              tylko o tym jak odbierają to ludzie i to mi sie np, nie podoba
              a od tego jest forum by to napisac.


              > jest to kwestia wrażliwości - jest to co prawda pojęcie raczej Ci obce, ale
              > zawsze można sprawdzić w słowniku..

              Zapewne obce.
          • headonshoulders Re: a co wam dadza te swieczki, co? 29.01.06, 15:19
            zgadzam sie ze jak sie chce pomoc to bardziej konstruktywnie, a epatowanie bolem na forum i teksty w
            rodzaju : O jezu, tam moglbyc kazdy z nas sa rodzajem emocjonalnej maso stymulacji , ludzie ZYWIA
            sie tragediami - wiekszosc. Jak jest wypadek i kaluza krwi na ulicy, to ile osob zatrzymuje sie aby
            pomoc, a ile zeby popatrzec?
            Lacze sie w bolu to ladne wyrazenie aczkolwiek lekko nielogiczne bo takiego bolu napewno nie
            odczuwamy.

            Swieczki w oknie moze i nic nie dadza, moze i sa tylko balsamem na nasze dusze i maja nam pomoc w
            zrozumieniu tragedii/przetrawieniu jej/pociesze ze robie cos we wspolnocie, ale napewno nie epatuja
            zlem i nienawiscia do kazdego odmiennego podejscia, a takie sa teksty Lipcowej...

            Lipiec, dziewczynko: daleko mi do masochistki, daleko mi do kogos epatujacego rozpacza w sprawie
            takiej tragedii, przezywam to raczej w ciszy i skupieniu, nie chce nikomu opisywac jak strasznie mi zle i
            jak bardzo szlocham , a wynika to z szacunku do tych ludzi ktorzy naprawde w tej chwili pograzeni sa
            w ogromnej nie do opisania / wyobrazenia rozpaczy, nieporownywalnej z moim smutkiem. Ale ty
            wypierdenko , Ty jestes po prostu zla.
    • anna_geras Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 15:04
      Ja rowniez wspolczuje rodzinom osob zmarlych i tym,ktorzy nie doczekali ratunku.
      Swieczki nie zapalam bo to dla mnie bez sensu ale jak znam zycie to znajdzie
      sie jakis wariat (lub wariatka),ktory bedzie nawolywal w necie "wyjdzmy na
      ulice i zlapmy sie za rece, zrobmy serce wokol Katowic".
      • mamciaa Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 15:13
        Tym razem padło na mnie...ja osobiście się modlę. A każdy robi dziś co chce.
        • 18_lipcowa Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 15:19
          mamciaa napisała:

          > Tym razem padło na mnie...ja osobiście się modlę. A każdy robi dziś co chce.

          No własnie nie każdy
          Ja nie mogę robic tego co chcę
          • mamciaa Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 15:21
            Ja też...ale uszy do góry.
    • niania40 Do lipcowej 29.01.06, 15:32
      Ja sie i zezloscilam i poryczalam.
      Bede palic swieczke.
      Pomodle sie rowniez.
      Psycholog w "Trojce" mowila, ze dla ofiar i ich rodzin bardzo wazna jest reakcja
      spolecznosci. Ze to dla nich sygnal, ze nie sa ze swoja tragedia sami. Tak, chce
      pokazac innym, ze lacze sie duchowo z tymi poszkodowanymi ludzmi.
      To wydarzenie, choc posrednio, dotyczy mnie psychicznie. W takiej sytuacji mogl
      sie znalezc kazdy z nas.
      Swieczka ma znaczenie symboliczne, bo nie moge pojsc na pogrzeb ani pozniej na
      cmentarz.
      Szkoda, ze nie nie odrozniasz zbiorowej histerii od empatii i wspolczucia.
      A chyba juz najwyzszy czas moja panno!
      Ale faktem jest, ze masz prawo po swojemu reagowac.
      Czemu jednak oburzasz sie na to , ze ktos inaczej przezywa ta sytuacje.
      Ja np.rozryczalam sie nad talerzem, bo idiotka nie wylaczylam radia.
      I nie uwazam,zebym to zrobila na pokaz.
      • 18_lipcowa Re: Do lipcowej 29.01.06, 15:37

        > Psycholog w "Trojce" mowila, ze dla ofiar i ich rodzin bardzo wazna jest
        reakcj
        > a
        > spolecznosci. Ze to dla nich sygnal, ze nie sa ze swoja tragedia sami. Tak,
        chc
        > e
        > pokazac innym, ze lacze sie duchowo z tymi poszkodowanymi ludzmi.


        Tralali jak zwykle mądrość psychologa mnie powala
        Wiesz co? Jakby mi zginął tragicznie ktos bliski to ostatnią rzeczą jakiej bym
        chciala to współczujace poklepywanie po plecach, kondolencje, i świadomosc ze
        ludzie zapalają swieczki a tak naprawde maja małe pojęcie o moich uczuciach...

        >
        • niania40 Re: Do lipcowej 29.01.06, 15:50
          Jakby...
          Ja tez tak myslalam. Do momentu w ktorym mialam 2 pogrzeby bardzo bliskich osob
          w jednym tygodniu.
          I wiesz na pierwszym bylam sama czulam sie... wogole sie nie czulam.
          Na drugim z rodzina i byla stypa itp.
          Zawsze uwazalam, ze stypy to idotyzm.
          Ale to poczucie wspolnoty, ktore tam wtedy zaznalam bardzo mi pomoglo.
          I na tym drugim pogrzebie smucilam sie za ten pierwszy.
          Wiesz, mysle, ze latwo gdybac i bagatelizowac, ale masz do tego prawo.
          A ty czemu ironizujesz z mojego przezywania tego wypadku.
          Czemu urazasz moje uczucia?
          Tak jak ty - mam prawo miec je takie, jakie mam.
          Czemu dyskredytujesz moj sposob reagowania?
          • headonshoulders Re: Do lipcowej 29.01.06, 15:53
            nie zadawaj jej takich trudnych pytan, jak nie wie co powiedziec to niewygodnych dla siebie komentarzy
            unika.
            • ursgmo Re: Do lipcowej 29.01.06, 16:01
              A dla mnie to zachowanie Twoje jest dziecinne , bo czasami najlepiej jest
              zamilczeć . Piszesz że każdy może mieć swoje zdanie i robić co uważa , ale
              swoje trzy grosze , niepytana , wcisnąc musisz . Nikt się nie pytał - "Lipiec
              czy wolno nam zapalić świeczki" ? .
              Ale Tobie widać jest wszystko jedno czy piszą dobrze , czy źle , byleby
              pisali .........
              A tu proszę taka tragedia i nikt się bidulką nie interesuje sad

              Ja nie zapalam świeczek , nie płaczę , nikt mi bliski nie zginął.
              Ale nie muszę i nie będę wyrażać głośno swojego zdania o takich spontanicznych
              akcjach . Mają potrzebę , zapalą , i nie potrzebują do tego mojego czy Twojego
              błogosławieństwa.

              A ofiarom i ich bliskim ,współczuję , jest mi bardzo przykro .
              • niepytana Re: Do lipcowej 29.01.06, 16:58
                Przepraszam, Ty cos do mnie pisalas???
                • ursgmo Re: Do lipcowej 29.01.06, 17:43
                  niepytana napisała:

                  > Przepraszam, Ty cos do mnie pisalas??

                  Raczej , nie . A co miałam pisać ?
                  • niepytana Re: Do lipcowej 29.01.06, 21:51
                    Nie wazne. Zart smile)) Tylko to:

                    "Piszesz że każdy może mieć swoje zdanie i robić co uważa , ale
                    swoje trzy grosze , niepytana , wcisnąc musisz."

                    Moj glupi nick, to wszystko smile)) Wiem ze nie do mnie, chociaz na poczatku tak
                    wygladalo smile))
                    • ursgmo Re: Do niepytanej 29.01.06, 22:04
                      smile
                      później zajarzyłam , jak spojrzałam na nick smile
                      masz bardzo ładne dzieciaki . pozdrowienia
              • niepytana Re: Do lipcowej 29.01.06, 16:59
                smile)))))))
          • dzindzinka Re:Zapalę. 29.01.06, 15:54
            Tak jak paliłam Papieżowi, Reaganowi i ofiarom zamachów w USA.
            • ola_ziel [...] 29.01.06, 16:03
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ponton Akcja 29.01.06, 16:45
                A czy nie wiekszy sens bylby w ogloszeniu ogolnopolskiej akcji sprawdzania
                dachow i pozrzucania z nich sniegu - skoro madry Polak po szkodzie to chociaz
                naprawde bedzie madry i skorzysta z tego tragicznego doswiadczenia. Zamiast
                swieczki palic - dachy ze sniegu oczyscic! W calej Polsce - mozna nawet zaczac
                przed 17:15.
                • meduzaa1 Re: Akcja 29.01.06, 18:12
                  hehehe,racja! Mój już odśnieżonytongue_out
                • dzindzinka Re: Akcja 29.01.06, 18:25
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3136077.html
                  Nie wiem co jedno przeszkadza drugiemu.
                  • psylwia Re: Akcja 29.01.06, 18:43
                    czytam to wszystko i wiecie co wam powiem - też robię to co zwykle bawię się z
                    dziećmi , gotuje obiad ... ale gdzieś tam w głowie cały czas myślę o tym co się
                    stał i czuję wielki smutek i łzy pod powiekami
                    każdy ma prawo przeżywać to jak chce , ale nie ma prawa obrażać innych -tak jak
                    zrobiła, to w moim odczuciu, Lipcowa
                    przykre
                    • ekan13 Re: Dedykuję Lipiec 29.01.06, 19:42
                      Ktoś kiedyś powiedział "milcz, a jeśli chcesz coś powiedzieć niech to będzie lepsze od milczenia" .
                      Z reguły nikomu źle nie życzę,zrobię wyjątek - ażebyś tak se łapy na śliskim połamała! Może zamilkłabyś na teochę choć. Albo niech w końcu głupota dostanie skrzydeł abyś mogła odlecieć niczym w reklamie red bulla.
                      Wyłamałam się z niodpisywania na Twoje durne zaczepki, ale w tej sytuacji nie mogę.
                      Ja to przeżywam, bo miałam tam być, bo zginął tam człowiek, którego ceniłam, a nie wiem ilu zginęło jeszce mi znanych.
                      Ja też nigdy nie byłam w Nowym Jorku, a przeżywałam strasznie wydarzenia z 11 września. Chodzi o zwykłe zatrzymanie się nad ludzką tragedią, bo wielu osobom razem z walacym sie dachem zawaliło się życie. Bo było tam trzyletnie dziecko, które straciło tam obydwoje rodziców, bo to skłania do zadumy nad kruchością ludzkiego życia, bo to Tobie mógł na łeb spaśc kawał dachu i może znalazłaby się jakaś osoba, której byłby przykro, może ten twoj pies by tęsknił za Tobą i jego też by mi było żal.
                      Ty i tak tego nie zrozumiesz, bo Ty nawet nie kumasz do czego służy dyfuzor w suszarce.,.
                      • wielki_kot Ekan, to nic nie da:((( 29.01.06, 19:51

                        • ekan13 Re: Ekan, to nic nie da:((( 29.01.06, 19:55
                          Kici moje wiem, ale jak mi lżejsmile

                          Ja już dawno bagatelizuje tę biedną, chorą dziewczynkę ale mam chyba słabszy dzieńsmile
                          • wielki_kot Re: Ekan, to nic nie da:((( 29.01.06, 20:09
                            Chcesz pogadać? Jestem tam...smile))
                          • 18_lipcowa Re: Ekan, to nic nie da:((( 29.01.06, 20:35
                            Widzisz to co chcesz widzieć
                            Kilka razy napisałam ze wspolczuje, ze mi przykro, ze to nie fair ze ktos
                            zginął za czyjes niedopatrzenie
                            ale
                            ja nie uznaję zapalania zniczy, płaczów, pisania że mi strasznie smutno
                            bla bla bla
                            po prostu , nie uznaję, bo nie jest to dla mnie prawdziwe/
                            • gosiek19 [...] 29.01.06, 20:49
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • niania40 Re: lipcowa czemu nie odpowiedzialas 29.01.06, 20:52
                                Na moje konkretne pytania?
                                Patrz wyzej.
                                A taka prawdziwa ponoc jestes...to odpowiedz prawdziwie.
                  • ponton Re: Akcja 29.01.06, 21:21
                    dzindzinka napisała:

                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3136077.html
                    > Nie wiem co jedno przeszkadza drugiemu.

                    Nie przeszkadza ale chodzi o to na co kladzie sie nacisk. Moim zdaniem
                    wazniejsze jest skorzystanie z lekcji i zadbanie o to zeby podobna tragedia juz
                    sie nigdzie w kraju nie zdarzyla. Palenie swieczek w oknach przy firankach i
                    zaslonach uwazam za niepotrzebne zagrozenie pozarowe - juz wiekszy sens ma
                    oddanie krwi choc tez pewnie nie teraz przy kilometrowych kolejkach w stacjach
                    krwiodawstwa ale za pare dni. Zawsze tez mozna wplacic na konto pomocy rodzinom
                    ofiar. Podobnie jak Lipcowa, uwazam publicznie demonstrowane gesty zaloby za
                    lekko podejrzane - zdecydowanie bardziej przemawia do mnie konkretne dzialanie
                    z pomoca. A jak ktos sie musi wyplakac to przeciez moze to zrobic we wlasnym
                    zakresie nie informujac reszty swiata na ten temat.
                    • palka_zapalka Re: Akcja 29.01.06, 23:28
                      Wszystko ma jakies swoje uzasadnienie, każdy przeżywa te tragedię na swój
                      sposób oznajmiajac ją bądz nie.
                      Pomyśl to forum tez nie miało by sensu bo wiele osób oznajmia nam całej Polsce
                      swoje problemy i często niejedna płacze przeżywajac swoją mniejszą czy wiekszą
                      tragedię.
          • 18_lipcowa Re: Do lipcowej 29.01.06, 21:02
            > Czemu urazasz moje uczucia?
            > Tak jak ty - mam prawo miec je takie, jakie mam.
            > Czemu dyskredytujesz moj sposob reagowania?

            nie dyskredytuję
            napisalam ze ja bym tak nie przeżywała.
            • niania40 Re: Do lipcowej 29.01.06, 21:16
              No...
              Grzeczna dziewczynka! wink))
        • palka_zapalka Re: Do lipcowej 29.01.06, 22:56
          Tralali jak zwykle mądrość psychologa mnie powala
          > Wiesz co? Jakby mi zginął tragicznie ktos bliski to ostatnią rzeczą jakiej
          bym
          > chciala to współczujace poklepywanie po plecach, kondolencje, i świadomosc ze
          > ludzie zapalają swieczki a tak naprawde maja małe pojęcie o moich uczuciach
          Nie chciałąm sie wtrącać w tę dyskusję, ale zagotowałam z irytacji nad twoimi
          wypowiedziami!
          Osz q... jeśli nie wiesz to nie pisz!!!!Kazdy inaczej przeżywa tragedie innych
          dobrze, ze mamy uczucia i potrafimy solidaryzować sie z obcymi dla nas ludzmi.
          Kazdy chce pomóc jak potrafi piszesz, ze lepiej dać kasę , krew moze ktos nie
          moze jednego i drugiego i właśnie zapalajac świeczkę chce pomóc, dodać otuchy.
          To kazdego indywidualna sprawa i pierdzielenie trzy po trzy nic tu nie da.
          Stała sie TRAGEDIA skutek niwinni ranni, ofiary i kogos wina !!!!
          Jeśli nie jesteś psychologiem to nie wypowiadaj sie na temat ich mądrosci.
          Powalające natomoast są Twoje.

          Ja przeżywam to na swój sposób łzy smutku i złości miałam bo ogladałam relacje
          i z przerazeniem patrzyłam jak w paru minutach bestroski niedzielny dzień z
          rodziną na wystawie przerodził sie w koszmar.
    • catalinka Re: Tragedia w Katowicach - Apel 29.01.06, 21:56
      Myślę że każdy z nas w jakiś sposób przeżywa tę tragedię. W naszej rodzinie
      jest zapalony hodowca gołębi, ale nie mieliśmy sygnału, że był tam obecny.
      (*)(*)(*)(*)(*)
      • ekan13 Re: Do Panton 29.01.06, 23:04
        Oczywiście, że czyny liczą się bardziej niz gesty, ale te swieczki i inne inicjatywy sa wyrazem ludzkiej solidarności. Może dla jednych nie znaczą nic, a może tym co przeżywają tragedię sygnalizujĄ-nie jesteście sami, jednoczymy się z Wami bo razem rażniej. To są chwile, w których niektórzy chcą przeżywać to w solidarności z innymi i jeśli czują się lepiej kiedy zapalają w oknie świece nie znaczy, że są od razu kiczowaci i poddaja sie jakiejś nowej świeckiej tradycji.
        Myślę, że gdyby wczoraj zginął ktoś bardzo mi bliski te wszystkie gesty miały by znaczenie, czyny i gesty.
    • wedge1 Re: Tragedia w Katowicach - Apel 30.01.06, 00:47
      Ja powiem tak
      Kiedy umarł tragicznie mój tata, wyłam z bólu. Na pogrzebie było mnóstwo ludzi,
      każdy ściskał rękę, bo chciał coś zrobić, ale nie wiedział co. Po pogrzebie
      wyłam z bólu, bo wiedziałam, że zostawiam mamęz ciężko chorą babcią wmagającą
      stałej opieki. Sama mieszkam 40 km dalej. Jakoś te wszystkie gesty solidarności
      się skończyły w dniu pogrzebu. Dlatego ja nie uznaję czegoś takiego. Potem
      tylko każdy pytał się jak mamusia daje sobie radę i mowiła, że jakoś żyć trzeba,
      co miała mówić, że żyć jej się nie chce?
      Zamiast świeczki jednak można by było jakoś inaczej wyrazic ten gest
      solidarności, żeby się potem nie okazało, że nawet nie pamiętamy o co chodziło.
      Polacy to strasznie wylewny naród i lubi sie solidaryzować.
      Lepiej zdrowaśkę odmówić...... za dusze
      • kaska.to Re: Tragedia w Katowicach - Apel 30.01.06, 07:53
        Witam.
        Mysle,ze w tym wszystkim nie chodzi wlasnie o zapalenie tej swieczki,ale o
        zrobienie czegos,co pomoze tym ludziom i ich rodzinom,oraz nam samym.Wiadomo,ze
        my, ktorych ta tragedia nie dotknela osobiscie bedziemy zyc spokojnie
        dalej,jesc obiad , bawic sie z dzieckiem-bo niby dlaczego mam tego nie robic-
        jednoczesnie wspolczuc innym,gdy jest mi cholernie przykro,ze jakies dziecko
        wlasnie stracilo matke lub ojca lub odwrotnie.Kazdy niech zrobi to co uwaza za
        stosowne,ja poplakalam sie wczoraj kilka razy,jak sluchalam radia i ogladalam
        tv,ale swieczki tez nie zapalilam, pomoglam w inny sposob, pomodlilam sie i
        wplacilam kilka zlotych na konto caritasu.To mi wystarczy,nie udaje wielkiego
        wspolczucia, bawie sie dalej z dzieckiem, ide na spacer, na obiad,robie
        kolacje,ale na chwile moze warto sie jednak zatrzymac i pomyslec o tych
        rodzinach, ktore juz do obiadu nie usiada razem.CHyba kazda z na, ktora cos
        tutaj napisa ma racje, bo kazda z nas zrobila w tym dniu, to co uwazala za
        stosowne i watpie w to,zeby komus nei zrobilo sie smutno choc przez chwile.
        Pozdrawiam,
        Kasia
        • dzindzinka Re: Tragedia w Katowicach - Apel 30.01.06, 08:24
          Niech każdy robi co uważa za stosowne. Nikt nikogo nie zmusza, by palić
          świeczki, ale też dobrze by było uszanować tych, dla którzy takie gest są ważne.
          Czy nie można zapalić świeczki i pomóc w inny sposób np. wpłacając pieniądze,
          oddając krew. Dlaczego niektóre z Was sugerują, że zapalający świeczki udają
          współczucie i nic innego nie robią?
          • edycia274 Re: Tragedia w Katowicach - Apel 30.01.06, 12:05
            ja zapalilam, i moze zapale tez dzis....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka